Nikt mi nie odpowie "na pewno" jak to jest, ale zastanawiam się jakie mogą być "skutki" (myśląc np. o wspólnej przyszłości) tego, że:
1. jeden z partnerów oprócz obecnego partnera nie miał wcześniej nikogo (seksualnie, albo nawet ogólnie)
2. kiedy oboje partnerów nie miało wcześniej partnerów seksualnych
Zastanowiło mnie to (niestety przez czytanie tego forum
), jak to może rzutować na wspólną przyszłość. Czytam, że "lepiej żeby facet miał wcześniej partnerki seksualne przed np "ślubem" (metafora), bo nie będzie chciał później "spróbować" czegoś innego). Przeraża mnie to troszkę.
Siebie załóżmy znam i wiem, że jak się zdecyduje na "Wspólną przyszłość" z moim partnerem, to będę pewna, ze mimo, że był pierwszy to będzie "ostatni" , bo mi DOBRZE. Mój partner wydaje mi się osobą jeszcze bardziej PEWNĄ takich "deklaracji" niż ja, czasami jak bywałam "zimna", to nawet nie chciał się seksić , bo nie było w tym "uczucia", albo jeszcze kiedyś kiedyś nie mogłam powiedzieć "bzyknij mnie" , bo to brzmiało "przedmiotowo" (na szczęście teraz już takie teksty tylko nas nakrecają;) ). W zasadzie to jest tak, że on uwielbia seks ale czasami jak nie wiem robilismy to 5 dni pod rzad to on nie mial 6tego dnia ochoty (i ok) a ja nadal chcialam, albo nie umiem tego wytłumaczyć mam wrażenie, że dla niego seks jest fajny, ważny itp...ale nie tak jak dla mnie
ogólnie milion takich przykładów na to, że bez "prawdziwego" uczucia nie da rady. Chyba jedyne co kiedykolwiek mi powiedział, to jak mieliśmy kryzys i chciałam odejść, bo myślałam, że się wypaliłam i sobie luźno rozmawialiśmy i pytaliśmy siebie co będziemy robić bez siebie, to pół żartem-pół serio chyba - nie wiem, powiedział "jak mnie zostawisz to nie bede chcial na razie zwiazku i może zaczne "zaliczać" dziewczyny,ale i tak bede widzieć wtedy Ciebie".
Ale wracając do tematu. Jakie są Wasze doświadczenia lub przemyślenia na temat ludzi którzy "byli dla siebie pierwsi" są ze sobą latami, w łóżku załóżmy, że nie wieje w ogóle nudą, ciągle się "kręcą". Ma to raczej nie mniejsze szanse niż gdyby tak nie było czy może jednak mniejsze i jest się czym martwić i brać to pod uwagę ? (zdaje sobie sprawę, że czasami się udaje przykłąd moich rodziców, no ale tu tata się wyszalał, a mama nie, ale jej to nie przeszkadza, ale co jeśli oboje więc i FACET (zdobywca) wcześniej "z nikim innym" tylko jakieś np gierki,albo nic?)