netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problem z panem M ktory mnie wykancza, prosze o pomoc.

5 odpowiedzi3 015 wyświetleńzałożony przez nooemmi, 18.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z panem M ktory mnie wykancza, prosze o pomoc.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Problem z panem M ktory mnie wykancza, prosze o pomoc.

wydaje mi sie ze moj problem jest dosc nietypowy, nie wiem nawet  czy wybralam dobry watek bo miedzy mna a nim nie ma zadnej milosci, nie jestesmy w zwiazku itp, w kazdym razie ten jest chyba  najbardziej odpowiedni.
Bohaterem tej bajki jest M. (swoja droga kocham to imie wink ) Poznalam  go jakies 2 lata temu, taki o zwykly kolega. Pozniej duzo sie spotykalsmy w gronie przyjacoil, znajomych, od slowa do slowa, od czynu do czynu zaczelismy sie spotykac. M byl wspanialy, nienachalny, mial cel w zyciu, spelnial swoje pasje. Czuly delikatny, ale mimo to silny i meski. Zanim zaczelismy sie spotykac mialam dosc trudny okres w zyciu wiec te spotkania byly jak oaza. No i wszystko ładnie pieknie ale nagle cos "nie pykło". Przstal sie do mnie odzywac calkowicie, nie chodzil do szkoly, wiec myslalam ze cos sie stalo ale jemu poprostu sie odwidzialo. akurat tak sie nieszczesliwie sklada ze jesli nie moge czegos dostac, chce tego 2 razy bardziej.. w kazdym razie kontakt z M sie urwal mimo ze chodzilismy i nadal chodzimy do jednej szkoly i wydawalo mi sie ze to zauroczenie minelo. znalazlam sobie chlopaka z ktorym bylam przez 9 miesiecy ale niestety okazal sie toksyczny, zabranial mi wszystkiego (wielka afera np o wyprostowane wlosy) i trzeba bylo to skonczyc mimo ze duzo nas laczylo i bylam do niego bardzo przywiazana. Na moja nieszczescie nastapila ponowna faza na M On jest taki cudowny, to moj ideal, mimo ze to czuly, kochany chlopak jest przy tym taki "niegrzeczny", łamie niektore zasady, ustanawia swoje wlasne, ma swoje zdanie i mnie to tak strasznie kreci ze az sama sie siebie boje. Stalo sie tak ze pewnego pieknego dnia wrzesnia 2010 M sie odezwal. i co? Nadia oczywiscie w siodmym niebie wink zaczelismy gadac w szkole itp, nic wielkiego poprostu zwykle odnowienie znajomosci typowo kolezenskei ale dla mnie to bylo bardzo wiele, bo to wspanialy czlowiek i zalezalo mi na utrzymywaniu z nim kontaktu. wszystko bylo niby dobrze (nadal na bazie kolezenstwa) ale pozniej sie poklocilismy, nie bede nawet pisala o co bo to tak glupie ze az wstyd. to bylo 23 wrzesnia. w ta sobote (16.10)  kolezanka miala 18 wynajela klub, zrobila impreze. superzonk na wejsciu bo okazalo sie ze M tam jest. drugi superzonk bo okazalo sie ze siedziz jakas dziewczyna i bajeruje ladnie. Ale M, chlopak rozrywkowy popil wodki no i przyszedl wink z wyrzutem ze nawet sie nie przywitalam. no to ja mowie grzecznie " M skoro Ty mnie olewasz to ja nie bede za Toba biegac" a on ze nie olewa zebym z nim pogadala, przytulila itp. no siedzielismy sobie, M mnie przytulal, glaskal po wlosach i bylo tak jak kiedys. od tej wlasnie soboty go nie widzialam, ja mam duzo nadzieii ale z drugiej strony jestem pewna ze on znowu mnie oleje. no i co ja mam zrobic? wiem ze M to nie jest chlopak dla mnie, on pol zycia spedza na koncertach (nagrywa hip_hop) bywa tu i tam. do tej pory pisalam tylko o jego zaletach, ale on jest tez dosc nerwowy, latwo wyprowadzic go z rownowagi mozna nawet powiedziec ze jest cholerykiem no i te jego olewanie ;/ wiem ze musze sie z tego wyleczyc ale to bedzie trudne bo on jest dla mnie jak jakies cholerne bostwo.. czy ktoras z was ma podobny problem ? jak ja mam sie uwolnic od tego uczucia ? (od uczucia ktorego nawet nie umiem nazwac, ale najblizej mu do zafascynowania) to mnie wykancza . w tym roku mam mature a zamiast sie uczyc, siedze pol dnia i wspominam. i oczywiscie posta koncze z placzem jak zawsze kiedy mowie na temat M. bardzo prosze o pomoc.

2

Odp: Problem z panem M ktory mnie wykancza, prosze o pomoc.

Masz po części podobnie do mnie, kocham a on mnie olewa. Owszem spotykamy się, jest czułość ale nie mogę liczyć na nic z jego strony, więc chyba musimy się pogodzić z tym jak jest i czekać. Faceci to dziwne istoty i tak ciężko je zrozumieć.

3

Odp: Problem z panem M ktory mnie wykancza, prosze o pomoc.

W ogóle nie rób sobie nadziei, nie podsysaj ich, to łatwiej będzie zapomnieć.

4 Ostatnio edytowany przez Relmond (2010-10-19 02:51:34)

Odp: Problem z panem M ktory mnie wykancza, prosze o pomoc.

Ech, a pomyśleć, że są faceci, którzy dla dziewczyny by w ogień poszli dla jednego pocałunku i prawdziwego dziękuję.

No ale cóż, większość z nich nie ma dla kogo w ten ogień iść.

Zastanawiam się zawsze, czemu tak jest, że to ci traktujący kobietę przedmiotowo, olewająco, z dystansem mają kogoś, często na niego nie zasługując, a mężczyźni, którzy traktowali by swoje partnerki jak coś bardzo cennego muszą żyć sami z własnymi łzami.

5

Odp: Problem z panem M ktory mnie wykancza, prosze o pomoc.

Skoro cierpisz nieustannie przez niego, znaczy sie ze on nie jest w stanie dać ci tego czego oczekujesz...czyli miłości, poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji.On traktuje cię "lajtowo", a przecież nie o takiego faceta ci chodzi.I wcale nie jest twoim ideałem, tak ci sie tylko wydaje, bo jesteś w nim zakochana wiec to normalne że człowiek zakochany idealizuje obiekt swoich uczuc zwłaszcza gdy ten obiekt jest emocjonalnie niedostępny.
Jesteś młoda, jeszcze na swojej drodze spotkasz niejednego faceta, bo ten jak widać ma inne cele w życiu, nie trafił na dziewczynę dla której "oszalałby" To ze sie przytula, jest czuły nic a nic nie znaczy, bo na codzień nie widzisz go, nie biegnie za tobą.Z jego strony to takie miłe emocje i nic więcej.Chłopak zakochany nawet gdy ma swoje pasje i brak czasu okazuje swoja miłość dziewczynie pomimo wszystko, dba o kontakt.A ten? Daj sobie spokój z nim, za młoda jesteś na takie cierpienia...szalej, baw się, poznawaj ludzi...to są prawa młodości, szkoda twojego czasu na tego typa. Zasługujesz na takiego który zawsze bedzie poświecał tobie czas, a nie od czasu do czasu.Chyba nie chcesz być tą  pląsającą się wsród innych dziewczyn ? Miej swój honor i powiedz sobie TRUDNO, ZYCIE TOCZY SIĘ DALEJ! Bo żaden chłop nie jest wart naszych łez! zwłaszcza taki co nas olewa i nie traktuje poważnie.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z panem M ktory mnie wykancza, prosze o pomoc.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026