Jak to jest, że inteligentna, z poczuciem humoru kobieta, ok z jakimiś tam wadami ale każdy je ma, ładna (lustro nie pęka na mój widok!!
atrakcyjna jestem, kurczę no..) nie potrafi znaleźć sobie faceta? Kumpli, nawet bardzo, bardzo dobrych mam ilość ogromną (paru oddam, chce ktoś?), bez najmniejszego problemu dogaduję się z facetami. Wręcz mam tzw kolegów więcej niż koleżanek. Jednak każdy nowo poznany facet, choćby nie wiem jak dobrze nasza znajomość się zapowiadała (w kierunku związku) i tak zostaje tylko kumplem, lepszym lub gorszym... Co ja robię nie tak?
Aha, wg większości z nich jestem świetną kandydatką na dziewczynę a nawet żonę. To dlaczego sami rezygnują i chcę być tylko kolegami?
Podobne tematy
Na wszystko przyjdzie czas.
Z czasem kumpel moze stac sie Twoja dryga polowa:)
Myśle że po prostu jesteś idealna i to przeraża bo niema w tobie tajemnicy, wyzwania.
Jesteś świetna, super się z tobą gada, młoda ambitna hmmm i już człowiek myśli co z nią nie tak?
Żartuje oczywiście. Musisz zachować coś , nie dawać wszystkiego w rozmowach, pokazać że masz pasje ale nie wszystkie.
Faceci muszą czuć że jest w tobie coś czego nie odkryjesz.
Jeśli to nie wypali to przyjdzie ci udawać ze nie wiesz na dany temat nic, że chętnie się dowiesz , i żeby ci wytłumaczył czy pokazał coś.
Kobiety bardzo inteligentne maja ciężko zdobyć faceta, bo oni instynktownie czuja że nie będą mogli być autorytetami w jakiejś dziedzinie.
może jesteś bardziej "męska" niż "kobieca"? facetów nie pociągasz jako kobieta tylko jako koleżanka, dobry kompan do rozmowy, pośmiania się itd. a to że facet mówi że byłabyś świetną dziewczyną, żoną oznacza, że on takiej kobiety by nie chciał ![]()
Może po prostu musisz poczekać na mężczyznę, który sprosta wyzwaniu i nie będzie się czuł malutkim przy silnej, mądrej i wspaniałej pod każdym względem kobiecie?
6 2010-10-10 14:43:46 Ostatnio edytowany przez DaVinci (2010-10-10 14:45:55)
Zacznę od tego, że określenie "facet" to kompletna porażka. Jest przedmiotowe. Nie wiem, jak można używać tego określenia w stosunku do kogoś kogo się kocha i jest się w związku. Dla mnie słowo "facet" oznacza mniej więcej jakiegoś nieznajomego gościa spotkanego przypadkowo na ulicy, . Niestety tutaj prawie każda wypowiedź dotycząca mężczyzn zawiera określenie "facet". Jest w tym określeniu coś pozbawionego uczuć, przedmiotowego i instrumentalnego. Są przecież kobiety i mężczyźni, a nie kobiety i faceci.
Nie znam cię i twoich relacji z facetami więc ciężko coś doradzić. Należałoby może poznać zdanie tych mężczyzn na ten temat. Może po prostu spytaj o zdanie jednego z tych facetów.
Jeśli zaś mowa o związkach to dla mnie musi być chemia od pierwszego spotkania. Ja zakochiwałam się zawsze od pierwszego spojrzenia, to zawsze było jak piorun, takie nagłe, intensywne uczucie. Może ty też musisz spotkać faceta, który tak na ciebie podziała i wtedy stworzysz związek.