Witam Was drodzy forumowicze. Proszę wytłumaczcie mi bo nie bardzo rozumiem o co chodzi. Mój facet mi powiedział,że brakuje między nami chemii.Jak mam to rozumieć,myślałam,że jak ludzie się kochają to są ze sobą.
1 2010-10-02 20:19:47 Ostatnio edytowany przez DoRota1984 (2010-10-02 20:21:29)
Podobne tematy
nie wiem czy chcesz usłyszeć prawdę?
jak dla mnie on do Ciebie nic nie czuje i to właśnie usiłował Ci powiedzieć.Bardzo mi przykro...
jak widać ma inne podejście niż Ty do związku ....
pozdrawiam ciepło
Zapytaj go wprost ,co ma na mysli. Moze usiluje ci powiedziec, ze to nie jest to, czego oczekuje.
Maialam calkiem niedawno faceta ktorego kochalam ,on na poczatku tez deklarowal milosc,lecz sama czulam ze nie ma miedzy nami wlasnie ,,chemi,, tego czegos co przyciaga Cie do drugiej osoby,ze czujesz sie wspaniale z ta osoba cos takiego ze nie mozesz zyc bez tej osoby,,,to wlasnie jest chemia.
A ile ze sobą jesteście? Jeśli długo, to może wkradła się rutyna... I chciałby, żebyś go czymś zaskoczyla, żeby znowu było ekscytująco. Jeśli krótko,to może zniknęło zauroczenie i odkrył, ze to nie to... Ale najlepiej będzie go zapytać, co ma dokładnie na myśli.
Myślę tak samo jak moje poprzedniczki. Tylko rozmowa z nim i zapytanie wprost odpowiedzą ci na pytania. Możliwe że "to coś" zgasło między wami. Może nie jest jeszcze za późno aby to naprawić?
Doroto, założyłaś już 2 wątki dotyczące tego samego mężczyzny, co sprawia, że osoby chcące Ci doradzić muszą szukać po Forum kolejnej części historii. Prosiłabym, abyś trzymała się zasady 1 mężczyzna = 1 wątek oraz formułowała tytuły wątku tak, aby mówiły jak najwięcej o problemie.
Przeniosę Twoją wypowiedź do tego tematu i zachęcam Cię do zapoznania się z regulaminem.
Pozdrawiam
Moderatorka Yvette
Post przniesiony:
Witam Was drodzy forumowicze,chciałam się z Wami podzielić moją historią która miała miejsce rok temu... Nie szukałam miłości ona przyszła do mnie sama... Pewnego popołudnia zadzwonił mój telefon jakiś nie znany numer,odebrałam w słuchawcę słyszę męski głos to był on ( Rafał 36L ) Poinformował mnie o świństwie które mi zrobiła dawna znajoma miała w swoim opisie na Gadu-Gadu z tąd miał mój numer. Z Rafałem zaczeliśmy pisać na GG on dzwonil do mnie często mieszkał i pracował w Anglii a tak na prawdę mieszkaliśmy blisko siebie,nie wiem dlaczego nie poznaliśmy się wcześniej może szliśmy innymi drogami. Z biegiem czasu Rafał stał mi się bliski ja jemu też,pewnego razu mnie zaprosił do siebie do Anglii. Bardzo chciałam pojechać do nie go chciałam go poznać bliżej ale nie wiedziałam jak to zrobić,nie umiałam o nim powiedzieć moim rodzicom nie mam z nimi dobrych kontaktów są alkoholikami jest mi trudno i ciężko. Chciałabym się od nich wyprowadzić ale gdzie za co nie pracuję mam rentę na oczy (
nie widzę dobrze z daleka ) Rafał był moją tajemnicą do samego końca. I stało się z samego rana wyszłam po cichu z domu było strasznie zimno to był luty ( tgr ) Wcześniej jeszcze zaszłam do jego mamy po moje rzeczy które wynosiłam w torbie. Mama mnie jego odprowadziła na pociąg pożegnaliśmy się i wsiadłam w ten pociąg. Po 3godzinach byłam już na lotnisku po odprawie wsiadłam w samolot w ten sam dzień byłam już u Rafała czekał za mną przytulił mnie do siebie i pocałował. Droga do jego domu strasznie się mi dłużyła jechaliśmy ponad dwie godziny w ten sam dzień poszliśmy razem do łózka. Na drugi dzień Rafał mnie trochę poznał ze swoimi znajomymi i musiałam zadzwonić do rodziców nie było to łatwe,zdążyłam im tylko powiedzieć w ponidziałek dostaniecie list i nie mam zamiaru wracać bo jestem daleko od Was bo odłożyli słuchawkę. Nawet się nie zoriętowali,że nie spałam w domu,zawsze byli zajęci tylko sobą nigdy się mną nie interesowali. Mijały dni,tygodnie u boku Rafała czułam się bezpieczna i szczęśliwa brakowało mi tylko pracy. Pewnego dnia zgłosiłam się do kobiety która tego dnia potrzebowała by ktoś zajoł się jej dwu letnim dzieckiem. Rozmowa trwała długo i poważnie to było dziecko nie zabawka. Nie stety nie dała mi szansy nawet się wykazać a tak bardzo chciałam.Wróciłam do domu załamana smutna zrobiłam Rafałowi dobry obiadek pocieszył mnie nie ta to będzie inna powiedział. Kolejne tygodnie w domu w końcu pojechaliśmy złożyć papiery w agencji nie towarzyskiej gdzie mieli odzwonić za pare dni moze 2tygodnie,kolejna cisza. Z dnia na dzień czułam się coraz gorzej pomyślałam sobie Boże czy nawet tu nie ma dlaq mnie miejsca co jest ze mną nie tak. Jeszcze trochę posiedziałam w Anglii i niestety musiałam wracać do Polski nie chciałam być na jego uczymaniu miał dośc własnych problemów finansowych a w Polsce miałam też parę spraw do załatwienia. Wróciłam do domu bałam się ale musiałam stawić rodzicom czoło,nie było tak strasznie nie krzyczeli jak to zazwyczaj robia. Ale i tak kilka tygodni puzniej zaczeło się to samo zaczeli mi ubliżać krzyczeć,na szczęście miałam Rafała dzwonił do mnie był blisko a zarazem daleko. Kilka tygodni puzniej zaczeło się coś między nami psuć Rafał zażadał dowodu miłości, chciał usłyszeć mój orgazm przez telefon czy to normalne?! Wkrótce pózniej napisał mi wiadomośc,przepraszając mnie za wszystko prosząc o wybaczenie i,że jest mu wstyd z braku pieniędzy wyznał mi miłośc.Odpisałam mu i wybaczyłam ale po krótce okazało się,że to nie on jest autorem tego listu ktoś zaczoł się za nie go podawać jakaś kobieta wmówiła mi,że jest z nim w ciąży wpadłam w szał,histerię i płakałam do dziś z trudem tutaj piszę z łzami w oczach jest mi strasznie cięzko jedyna osoba którą kocham mnie zawiodła wierzę,że przetrwamy ten czas a może sama się już oszukuję tyle mi obiecał,że będziemy mieć dzieci z własnym synem nie ma kontaktu była jego żona nie pozwala się mu z nim widywać nawet na komunię go nie zaprosiła.Póżniej zobaczyłam,że Rafał mnie zablokował na NK i FB ale bywa częstym gościem u mnie na NK a jego telefon sama nie wiem kto już ma czy on czy może ktoś inny.Straszne za nim tęsknię i płacze nie wiem co robić boję się,że któregoś dnia nie wytrzymam.A Wy co moglibyście mi poradzić.
chcesz mojej rady ...
zapomnij o nim..
nie ma chemii ? czyli nic nie czuje, a tymbardziej jak on siedzi w anglii a ty tu....
zapomnij o nim, znajdz sobie powoli prace w polsce i wszystko sie ulozy
No tak, brakuje chemii mam ten sam problem, ale to ja juz wygasam. Rodzinna imprezka ja sama, wyjscie do klubu ja sama, nie mam sie dla kogo stroic bo po co, bezsens, sama pomysl czy nie bedzie dla Ciebie lepiej jesli zakonczycie ten zwiazek, bedzie bolec ale przejdzie i wroci normalne zycie, ja własnie tego pragne, ale nie mam pojecia jak to rozwiazac, bo ten ktos z kim sie zwiazałam to własnie moj kuzyn moje drogie i zawsze bede o nim słyszec, pamietac, a moj tata pojedzie na jego slub bo jest jego chrzestnym. Nie zakladam kolejnego watku o kuzynach bo nie ma sensu, naczytałam sie wiele i nic sobie z tego nie robie. On dzwoni, kocha, szanuje ale nie podejme sie wyzwania pojechania do nich i zamieszkania. musiałabym powiedziec, czesc ciociu, wujku zamieszkam z Wami, z Waszym synem bo sie kochamy. Nie pomyslałabym ze moze sie tak stac, za pozno sie opamietałam kiedy stwierdziłam ze go kocham a on mowi ze zyc beze mnie nie chce. Pozdrawiam z zaczynajaca sie deprecha.