chcialabym porady od was.Przedstawiam swoja sytuacje.zyje z facetem 6 lat mamy 2 dzieci bylismy szczesliwi nagle czar prysl co 3 miesiace zaczal wychodzic na 1,2lub 3 noce zdazylo mu sie nawet zniknac na tydzien nie wiem co o tym sadzic .Jest fakt ma problemy z alkocholem i nie ciekawych kolegow.On uwaza ze mnie kocha jak wraca do domu po nocach to mowi mi ze spal na klatce spal w autobusie film mu sie urwal zasnal na lawce lub w pubie ja mam tego dosc ale poczebuje kogos innego o zdanie co o tym sadzi bo ja podejzewam zdrady i ze mnie ingnoruje
Podobne tematy
Co do ignorowania to fakt- jeśli znika na noce czy dni i nie wiesz gdzie jest, co robi to jest dotalne ignorowanie ciebie i nie liczenie się z twoimi uczuciami. Co do zdrady musisz sama się zastanowić w jakim stanie wraca twój facet- jeśli jest skacowny, wymięty , brudny czy nieogolony - to sama pomyśl czy tak wygląda chłop po upojnej nocy z inną kobietą raczej nie -tylko jak ktoś kto spał jak bezdomny. Ale jeśli jest inaczej to warto z nim porozmawiać jakie są twoje obawy i co podejrzewasz.
atinasarz , ma rację . Jeśli faktycznie się gdzieś że tak powiem "lumpił" to sam jego wygląd Ci o tym powie ...
A z resztą czy to ważne czy się gdzieś upija i znika na tydzień czy idzie na lewiznę - tak czy siak zaniedbuje Cie i prowadzi do rozpadu rodziny . Musisz coś z tym zrobić , najlepiej wyślij go na odwyk i każ mu zerwać destrukcyjne znajomości .
Ile masz lat ???
ale prubuje z tym cos zrobic caly czas mu tlumacze aby skonczy z kolegami ale na prozno fakt ze byl nie ogolony brudny
probowalam z nim rozmawiac na ten temat ale on czyma sie ciagle tej samej wersji wypilem za dozo
więc powiedz mu nie chcesz zeby pił, nie chcesz widziec "alkoholu" w domu.
Wogóle nie wiem na czym opiera się wasz związek, wogole siebie nie szanujecie a zwłaszcza on Ciebie i dzieci. Chcesz tak dalej żyć? Ja bym sobie nie pozwoliła na Takie traktowanie .. Ty jak widac pozwalasz mu na to . Nie masz na niego żadnego wpływu a to jest juz duzy problem.
ogolnie jest dobrym czlowiekiem nie bije nie krzyczy spokojny jest ogolnie dla dzieci tez jest dobry ale te wychodzenia jego to tez mi sie wydaje ze ingnoruje mnie nie chce go tlumaczyc w niczym a tak wogole masz dzieci
a alkocholu nie ma w domu tyko jak wychodzi
Plaza ja Ci powiem prosto z mostu........:) Nie wiem czy to długo trwa" ten jego alkoholizm" ale wydaje mi się że powinnaś postawić Go raz a porządnie w sytuacji podbramkowej i powiedzieć krótko......" Albo ja z dziećmi albo Twoi koledzy i pijaństwo" Uwierz mi wywodzę się z domu alkoholika i wiem co to znaczy.Znosiliśmy to przez 17 lat kiedy to mama dopiero odważyła się powiedzieć rozwód.Piszesz że Cię nie bije nie krzyczy i kocha dzieci........a ja Ci powiem że narazie nie.Podejrzewam że to uzależnienie nie trwa u niego latami bo na pewno nie związałabyś się z takim facetem ale z biegiem czasu zacznie mu się pogarszać.Będzie szukał pretekstu by uciec się do alkoholu będzie szukał ostatniego grosza by tylko się napić.Uwierz mi nie chcę rozwalać Twego związku i życzę Ci jak najlepiej ale tylko gdy postawisz go w trudnej sytuacji dowiesz się w jakim stadium rozwoju jest jego choroba alkoholowa.Powiedz twardo bez krzyku że chcesz by się leczył bo to już jest choroba.Ja dziś mam czwórkę dzieci i za nic w świecie nie chciałabym by przechodziły to co ja.......zresztą nie życzyłabym tego żadnemu dziecku....
Trzymam kciuki i myślami jestem z Tobą
)
plaza ja mam dzieciątko w "drodze". ale to chyba nie o to chodzi.
Moj mąż nigdy nie znikał na całą noc a już tymbardziej bez powiedzienia mi o tym. W naszym związku to normalne ze sobie mówimy gdzie idziemy i z kim, zeby dróga połówka po prostu w razie czego wiedziała i sie nie martwiła. Dla mnie to normalna sytuacja i nie wyobrażamy sobie żeby było inaczej. Nie traktujemy też tego jako sprawdzanie czy kontrolowanie.
Tak jak rodzice od swych dzieci wymagają tego ze chcą wiedziec gdzie przebywają, tak też jest w normalnym szanującym sie związku.
Jeśli Twój mąż ma potrzebe wyjscia z kolegami niech idzie, ale takie upijanie sie i spanie na ławce czy "nietrafienie do domu"... sory... dla mnie to bardzo poniżające.. A co gdy dzieci dorosną i spotkają takiego "śpiącego" ojca na ławce w parku gdy bedą np na randce? ... po prostu postaw jakieś warunki, alkohol jest dla ludzi, ale skoro twoj facet ma juz rodzine niech daje jej przykład.
Szkoda zebyś sie z takiego powodu denerwowała.. po prostu.
Hey, jezeli nie potafic sobie sami pomoc to sprobujcie poradzic sie specjalisty, zeby pozniej nie bylo juz za pozno. Moze to wam pomoze, zastanow sie.