netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

25 odpowiedzi5 045 wyświetleńzałożony przez kleo813, 26.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez noelle (2010-09-26 11:43:41)

Temat: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Witam,
mam 29 lat i czuję że moje życie jest do bani!!!mam wspaniałego synka, jestem żoną ale nieszczęśliwą od dwóch lat psuje się między mną a moim mężem chyba go już nie kocham bardzo mnie skrzywdził swoimi słowami, może było to też spowodowane tym że miałam kogoś na boku szukając ucieczki od problemów w domu, niestety tamten mężczyzna miał kogoś i miał z nią dziecko, na początku bałam się ale coraz bardziej mu ufałam potem zakochałam, mówił o niej (chyba jak każdy mówi) że była dla niego nie dobra żyłam tylko dla niego wszystkich odsuwałam od siebie wierząc że on zostanie ze mną!teraz nie mam nikogo, nawet mama ze mną nie rozmawia nikt tak naprawdę nie wie że był ktoś w moim życiu ale wszystko diabli wzięli! on  odszedł od niej, nie mieszkał z nią prawie rok co działo się przez te dwa lata było cudownie choć parę razy zawiodłam się na nim nawet gdy on zawodził ja czułam się winna żyłam swoimi i jego problemami, mówił że mu tez ciężko że ciągle myśli o mnie i u mnie tak było chodziłam załamana gdy on świetnie się z nią bawił odwiedzając dziecko, fakt ma ciężki charakter ale to tylko ja tak sobie to tłumaczyłam chciałam mieć kogoś kto mnie pokocha będzie dbał o mnie ale on był tylko gdy nie było jej gdy tylko się zjawiała ja nie mogłam nawet napisać smsa, dużo by pisać pewnego dnia nie wytrzymałam i powiedziałam że ty jesteś zawsze w moim życiu a ja tylko jak mnie potrzebujesz, obraził się ale nie raz tak było pomyślałam że po raz pierwszy nie zrobię pierwszego kroku jak kocha nie zostawi mnie myliłam się gdy już nie wytrzymałam podeszłam do niego byłam miła gdzie po zachowaniu wyczułam że coś jest nie tak parę dni później spytałam się prosto w oczy czy do niej wrócił powiedział że tak nie było mnie tylko przez miesiąc załamałam się myśląc że on tęskni też cierpi jak ja a on pocieszał się w jej ramionach nie rozumiem facetów a przecież to ze mną układał życie miał mnie nas zabrać cały mój świat runął nie uśmiecham się biorę tabletki na uspokojenie ciągle myślę co z nią tam robi zamiast o tym że nie był mnie wart!!! wariuje!!! chciałabym żeby go też zabolało jak mnie ale on chodzi uśmiechnięty zadowolony a ja się wkurzam i cierpię:(:(:(;(czy on wogóle coś czuje?

wielokrotnie slyszalam, ze jestem wyjatkowa, ze zasluguje na wszystko, co najlepsze... ale i tak mnie zostawiali. dla kogo? wcale nie ladniejszych, nie madrzejszych (obiektywne oceny osob z zewnatrz). skoro jestem taka wyjatkowa, dlaczego mnie zostawiali??? bali sie tej mojej wyjatkowosci? w takim razie pier***e ta wyjatkowosc i chce byc normalna, zyc w normalnym zwiazku, miec normalne problemy.

a tak ze swoja wyjatkowoscia jestem wyjatkowo samotna i czuje sie wyjatkowo beznadziejnie...

chcę być szczęśliwa!!!!

Czego ja się boję:
1) Boję się, że już nigdy nie będę taką samą kobietą jak przed związkiem z moim eks. Byłam wesołą, energiczną i towarzyską dziewczyną. Przyznam, że sama się podłożyłam. Byłam na każde jego zawołanie, zrezygnowałam z własnego życia tylko dla jego dobra i szczęścia. Mimo to zawiodłam, okazałam się tą nie idealną, nie wpasowaną w jego kanony piękna.
2) Boję się, że już nigdy nie będę w stanie uwolnić się od tego uzależnienia jakim był on.
3) Boję się, że nie potrafię uwolnić się od niszczących mnie wspomnień
4) Boję się, że już nigdy nie pokocham i nie zaufam komuś innemu
5) Boję się, że skoro jestem  beznadziejną kobietą, czy jeszcze mnie ktoś pokocha
6) Boję się samotności.

2

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Kleo, używaj opcji "edytuj". Na forum nie piszemy posta pod postem.

Jako nowa użytkowniczka zapoznaj się proszę z regulaminem forum!

Moderatorka Noelle

3

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

kleo813 nie rozumiem troche. Jesteś mężatką, prowadzisz podwójne życie i chcesz, żeby ten kochanek wrócił? A co z Twoim mężem? może warto tu naprawić, tym bardziej, że macie dziecko. Jak wygląda wogóle sytuacja z mężem? Po co ma wracać do Ciebie kochanek, długo będziesz w stanie prowadzić podwójne życie? Wrócił do byłej, Toba się zabawił tak często się zdarza. Nie ogarniam troche tego, całej Twojej sytuacji, bo piszesz tylko o kochanku a co z mężem? ;/

4

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

tak bardzo się oddaliłam od niego że nie potrafię z nim nawet normalnie rozmawiać kiedyś próbowałam tłumaczyłam ale to co obiecał czyli że nie będzie pił to trwało dwa dni tak jak zwykle zawsze ważniejsi byli dla niego koledzy nawet zapominał o dziecku o mnie przypomina sobie tylko jak ma chęć chciałam być dla kogoś ważna i tak czułam się przy tej drugiej osobie ale tak jak piszesz on się zabawił ale serce nie sługa uwierz chciałabym to jakoś poukładać zacząć się uśmiechać i żyć ale jak skoro w domu jest się kobietą i mężczyzną, pogodziłam się gdzieś z moją sytuacja i poniżaniem przez męża mając nadzieję że jak obiecywał ten drugi że mnie zabierze a teraz zostałam sama czasem sama siebie nie rozumiem

5

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

może szukam sposobu żeby zapomnieć o kochanku przypominam sobie jak mnie skrzywdził ale  jest mi ciężko, chciałabym się czymś zająć żeby nie myśleć tyle, czasem chciałabym znać uczucia że kogoś też boli niestety nie znam się na ludziach za bardzo ufam i wiele razy przez to przegrałam tak jak i z mężem ciągle wmawia mi że jestem do niczego wiem nie jestem idealna ale wywiązuję się ze wszystkich moich obowiązków starałam się naprawić ten związek ale zawsze spada wszystko na mnie nie wieże już nawet w samą siebie gdy w około pustka co też mam znaleźć sobie kolegów do picia i będę szczęśliwa a do kochanka bym nie wróciła chciałabym mieć tylko pewnośc że go też trochę boli i dziękuję że odpowiedziałaś do mnie! dziękuję ;(

6

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Kleo813 już teraz rozumiem o co chodzi. Napisałas o sytuacji z mężem, to rozjaśniło mi bardziej sytuacje. Skoro mąż Cie nie zauważa, to zacznij robić cos dla siebie. Nie jesteś do niczego, nie wierz w jego słowa. On może być do niczego skoro tylko picie jest dla niego najważniejsze i kumple, to niech do nich idzie. Nie daje Ci poczucia bezpieczeństwa, nie dba o Ciebie. Nie myślałaś o tym, żeby odejść od męża, poukładać sobie życie sama z dzieckiem, a z czasem znajdzie sie prawdziwa miłość? Możliwa jest wogóle taka sytuacja? Bliscy jakoś mogliby Ci pomóc? Napisz coś więcej, będzie łatwiej Ci doradzić, pomóc. Jeszcze raz Ci powtórze, nie jesteś do niczego, a na pewno jesteś wspaniała kobietą, która sie troszke pogubiła, przez swojego męża. Bądź silna i zacznij teraz robić coś dla siebie, bardzo dużo to pomaga smile Napisz jak sie czujesz

7

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

kleo813 moze podasz swojego maila,jestem w podobnej sytuacji i mozemy o tym pogadac...

8

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Nikt nigdy nie okrada Cie z Twojego szczęścia, z Twojej radości. Sama siebie okradasz, uzależniając swoją radość i swoje szczęście od męzczyzny.

9 Ostatnio edytowany przez kleo813 (2010-09-27 10:40:17)

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

jestem dla niego jak sobie przypomina jak wypije jestem najgorsza na świecie tak jak napisałam też czasem jestem zmęczona czy mam gorsze dni ale to dla niego nie ważne nie ma nawet czasu dla dziecka a jak zadzwoni kolega to wstaje w 5 minut próbowałam się rozstać rozmawiać z nim że rozwody w dzisiejszych czasach to nic takiego że ułoży sobie życie od nowa spotka tą idealną skoro ja jestem taka do niczego tak mnie zraził do siebie nigdzie nie mogę wychodzić bo zaraz mam awanturę nikt do mnie nie przychodzi bo go znają mój ojciec jest chory a z mamą nigdy nie miałam dobrego kontaktu więc teraz też nie mogę na niej polegać wszystko co mam mam  z zapracowanych przez siebie pieniędzy on mało pracuje każda praca mu nie odpowiada teraz tez nie pracuje ledwo wiąże koniec z końcem jakby nie moja kochana babcia wszystko jest na mojej głowie a jak mówię o rozstaniu to mówi że zrujnuje mi życie ropowie plotki prosiłam żeby dla dziecko rozstać się z głową żeby zostawił mi mieszkanie ja dalej będę spłacała kredyt tylko żeby dziecko tego nie odczuło, miałam przez te dwa lata z kim mogłam o tym porozmawiać kto przytulił mnie i mówił że ma podobnie ale myliłam się i nie wiem co bardziej boli że mnie zostawił czy że okłamywał nie wierzę już nikomu ale sama tego nie ogarniam czasem sięgam juz po alkohol żeby nie myśleć ale nie że upijam się tylko np: jedno piwo lub lampka wina teraz przerzuciłam się na sprzątanie wysprzątałam już cały dom chciałabym móc spełniać jakiej marzenia zawsze chciałam pochodzić po górach lub wyjść do ludzi ale nie mam nikogo każdy ma swoje problemy takie jest życie brutalne i tak jak piszecie sama siebie pogrążam w  smutku bo nie potrafię siebie odnaleźć co się podniosę to ktoś mnie dobija, teraz jestem taką smutną babą ;(

10

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Bywają takie dni i noce , które zmieniają wszystko .
Bywają takie rozmowy , które są w stanie wywrócić do góry nogami cały nasz świat .
Nie możemy ich przewidzieć . Nie możemy się na nie przygotować . C
zyhają gdzieś , zapisane w łańcuchu pozornych przypadków , nieuchronne jak świt po ciemności .

11

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Radość nie ma argumentów, smutek ma ich mnóstwo. Skutkiem tego właśnie jest tak okropny i tak trudno nam się z niego wyleczyć.

12

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

o TY sama napędzasz do siebie takie mysli i TY sama piszesz dla siebie takie scenariusze, zastanów się co jest dla Ciebie najwazniejsze, co TY chcesz a nie on, co Tobie daje radość, szczęście, zadowolenie? czego byś w zyciu chciała, co chcesz zmienić? czy chcesz byc z nim czy nie? Nie słuchaj tego co on mówi, nie słuchaj jego gróźb i przepowiedni, on chce Cię przestraszyć, abys nic nie robiła ze strachu, aby lęk i strach Cię sparalizował i odebrał chęć do działania, weź kartkę i napisz sobie wszystkie ZA i wszystkie PRZECIW tego zwiazku a potem działaj nie płacz tylko małymi, przemyslanymi kroczkami działaj.

13

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

masz rację sama ułożyłam sobie ten scenariusz ale uwierzyłam że en drugi mnie kocha że wreszcie dla kogoś jestem ważna kto zadba o mnie i spyta jak się czuje czy da mi trochę odpocząć gdy nie ma się nikogo co można z sobą zrobić większość czasu poświęcam dziecku dziadki biorą gdy muszą a on przeważnie jest pijany to nawet nie odbierze dziecka z przedszkola nie wiesz jak to jest jak wokół siebie widzi się szczęśliwych ludzi gdy ma się w kimś oparcie a nie wszystko na głowie chciałabym mieć zajęte popołudnia zrobić coś dla siebie ale mało jest rzeczy gdzie mogę zrobić to z dzieckiem i może jestem głupia że uwierzyłam jak i jednemu że się zmieni tak i drugiemu że ,mnie zabierze może tak bardzo pragnę być szczęśliwa, mam trudną psychikę nie potrafię szybko zapomnieć ani kiwnąć ręką i dać sobie spokój myślisz że szukałam tej drugiej osoby to samo przyszło nawet nie wiem kiedy poczułam się wspaniale jakbym wiedziała jak to będzie boleć nigdy bym się nie wiązała z kimś innym!!!

14 Ostatnio edytowany przez kleo813 (2010-09-27 12:13:07)

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

czy faceci  coś czują? czy mają serce? dlaczego zawsze wygrywają? czy oni czasami cierpią?

15

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

dziękuje Takaja za słowo jak się czujesz dawno tego od nikogo nie słyszałam ;(

16

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Zaraz zaraz jak czy faceci maja serce??  Zapewniam cię że mają.

Piszesz że nie byłaś szczęśliwa błąd ależ byłaś , tkwiąc w romansie z kochankiem przez dwa lata.

Czy mężczyźni cierpią? Owszem bardzo cierpią zapytaj męża jak go bolało gdy dowiedział się że go zdradzasz.
Moze dlatego pije bo zona widząc trudności uciekła od kłopotów w świat romansu, bo pokochała innego. To największa obelga dla człowieka.
Zamiast jak odpowiedzialna dorosła kobieta zmierzyć się z problemami , jeżeli się nie chciał leczyć z alkoholizmu  założyć mu niebieska kartę zmusić do leczenia to przyprawiała mu rogi.
Jest wiele sposobów  których nie wykorzystałaś, poszłaś na łatwiznę, zdradzałaś świadomie, z rozmysłem.

Co gorsza ty nie masz wyrzutów sumienia że rozwalałaś własna rodzinę, liczy się że kochanek  kiwał cie i wrócił do swojej poprzedniej pani.
To Twoje działania rzutują na twoja rodzinę a z twojego postu wynika że czujesz się pokrzywdzona.
Tymczasem to ty zdecydowałaś jak w tej rodzinie się potoczy.
Masz dziecko, ja nie rozumiem takich kobiet, dlaczego nie pomyślałaś co będzie to dziecko słuchać gdy wyda się wszystko.
Od taty że mama się puszcza , od innych kiedyś dzieci  bo ludzie będą plotkować a dzieci zawsze słyszą co nie brak.

Zrozum kobieto jak kochanek miał cie nie oszukać, kobietę która potrafi kłamać męża, nie szanuje rodzinę , kłamce miał szanować i nie ranić?
Dlaczego miał ferr potraktować kogoś kto kłamie innych? Było mu dobrze wziął co mu dałaś zabawił się i znudził, bądź dorósł do tego że gdyby się związał z kłamca to i jego mogła byś kiedyś okłamać, przecież nawet ślub cie od kłamstwa i zdrady nie powstrzymał.
Wystarczył dobry bajer, że też ma kiepsko, że inna go nie rozumie, trochę cukru i fruwałaś szczęśliwa.

Mogłaś odejść od męża  i dopiero po jakimś czasie  związać się z kimś, a nie jak tchórz zdradzać.

Pomyśl jak się czuje twój mąż owszem pijak ale człowiek któremu miałaś być wierna.

Nie bądź taka wygodna, odejdź od niego, zapracuj na mieszkanie dla siebie i dziecka, zobacz jakie jest życie, nie czekaj aż ci znów jakiś mężczyzna powie zabiorę cie i ułożę ci życie. Sama je sobie ułóż.

Czytając twojego posta normalnie nerwy mi się podniosły, uchodzi z ciebie życie bo kochanek już cie nie kocha,
bo trzeba żyć z nów w realnym świecie i wreszcie wziąć się za własne życie?!
Dorośnij kobieto, masz dziecko.

Żyć to się może odechcieć ludziom którzy bardzo chorują, którzy jak ja lężą często tygodniami z wielkim bólem i na zastrzykach i modlą się by zasnąć i niech ból minie.
Każdy człowiek który choruje na ciężkie choroby czy jeździ na wózku albo leży  godzinami i tygodniami w szpitalach, owszem jemu życie ucieka.

A tobie to tylko smutno bo musisz zacząć żyć prawdziwym życiem nie bajką. masz zdrowie to rób coś z tym życiem, odejdź od tyrana , i zacznij być dorosła.
Idz do psychologa  pomoże ci poukładać siebie .

Post który napisałam jest gorzki, ale prawdziwy, ma na celu otrzeźwienie cie nie dobicie. Sama kształtujesz swoje życie i ponosisz konsekwencje własnego działania wiec nie zwalaj tego na męża, czy kochanka.

17

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Ja mam dopiero25 lat i już nienawidzę życia

18

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Dlaczego nienawidzisz życia? Życie jest piękne cudowne i  mamy je jedno i można się cieszyć każda minute...

19

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

kleo813 czytają Twoją historię pomyślałam kolejna kobieta cierpiąca na głód miłości -podobnie jak ja i miliony innych kobiet.Dowiedz się skąd ten lęk przed samotnością,dlaczego zrezygnowałaś z własnego życia ,byłaś  na każde jego życzenie no i oczywiście ta fantazja o wyjątkowości.To może być początek Twojej drogi ku szczęściu...Tylko nie załamuj rąk,dziewczyno!!!

20

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Różyczka w pewnym sensie też jestem pokrzywdzona nigdy nie myślałam że wdam się w romans i nie zakładałam że tak to się skończy na początku były tylko rozmowy nie wiem czy wiesz jak czuje się zaniedbana kobieta która ma wszystko na głowie sama pracuje utrzymując dom spłacając raty biegając po sklepach odbierając dziecko gdzie on wszystko olewa a jak wspomnę o rozstaniu to i tak jest afera i jestem najgorsza bo jak tak można nikt się mnie nigdy nie spytał czy mi pomóc czy jak się czuję uwierz przeszłam już wiele nawet sama na początku chorobę mojego dziecka które było poważnie chore gdzie mieszkałam w szpitalu. Zaczynając tamten związek myślałam o odejściu od męża i ułożeniu sobie życia z tym drugim.Mąż nic nie wie że kogoś mam więcej do siebie pisaliśmy niż razem byliśmy nigdy nie chciałam odsuwać go od dziecka, poczułam się komuś potrzebna i będąc w tym drugim związku też dostałam za swoje uwierz nie było łatwo i teraz też nie jest bo zawiodłam się już drugi raz a pił wcześniej niż miałam romans były rozmowy błagania płacz jego rodzice prosili parę razy musiałam dzwonić po kogoś żeby przyszedł ktoś do dziecka bo on znikał na trzy dni pijąc i wracał tak jakby nic się nie stało nawet teraz nie pracując nie martwi sie z czego będziemy żyć i nie przejmuję się co ludzie powiedzą oni interesują się tylko jak jest źle a moje dziecko cieszyło by się widząc mnie szczęśliwą i uśmiechniętą a może i odzyskał by ojca bo na razie to wogóle go nie ma a jak wchodzi do domu to pyta się czy jest pijany a skoro wierzyłam temu drugiemu że mu też źle czy to była prawda czy nie to czemu nie miałam spróbować czemu nie mielibyśmy być szczęśliwi i miałam wyrzuty sumienia ale mój mąż nie ma żadnych nawet podnosząc na mnie rękę przy dziecku gdzie traktował mnie bez szacunku i nawet jadąc do swojego lekarza musiałam zabierać ze sobą dziecko gdzie szczytem było jak zostawił dziecko jak byłam w pracy pojechał na dyskotekę i nie wiedział nic o dziecku nawet gdzie zostawił!!!! to on nie dorósł kochana a z chorobą też się zmagam wykryto u mnie dwa lata temu raka piersi gdzie miałam się nie denerwować tak o mnie dba że mam już przerzuty na druga pierś a jak raz pojechał zemną do Gliwic to tylko powtarzał jak długo trzeba tam czekać a po zabiegu nie podał mi nawet ręki a nawet nie otworzył drzwi tylko  się wlokłam za nim gdzie musiałam iść do pracy na  noc po zabiegu bo niestety w pracy jak w pracy ich to nie interesuje to on nie ma wyrzutów że żona na niego pracuje życie to nie bajka dla mnie zawsze nie było i nie jest więc nie mów mi o dorosłości bo zaczęło się od 18 lat

21

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.

22

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

I wiem że się mną zabawił nie musisz już tego pisać ale jak mówią człowiek uczy się na własnych błędach ja naprawdę go kochałam i chciałam ułożyć sobie życie widocznie musiało tak być przynajmniej on jest teraz szczęśliwy

23

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połowę?
Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.
Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości. Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.

24

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

[...] każdy ma własne życie i własny rozum. I jeszcze do tego własny los, którego nie można przewidzieć. Tak naprawdę, to nikt nie wie co jest dla niego dobre, a co złe.

25

Odp: czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Życie? Ciężki kwadrans złożony z uroczych chwil.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czuję jak życie uchodzi ze mnie:(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026