hej mam 17 lat skonczone idzie mi 18 i mam kolezanke ktora ma juz dziecko bardzo lubie o dzieci i chcialabym zajsc w ciaze z moim chlopakiem lecz on twierdzi ze jestem glopia,bardzo mi przykro z tego powodu jestem z tym chlopakiem juz 3 lata i pragne dziecka niewiem dlaczego porostu bardzo lubie dzieci i nieobchodzi mnie to ze moze byc jeszcze za wczesnie a co do tego moi rodzice nie akceptuja mojego chlopaka wiec boje sie ze ich reakcja byla by bardzo zla co do tego niewiem co mam robic w tym razie poniewaz zalezy mi i na dziecku i na rodzicach i na chlopaku oraz natym aby byc szczesliwy.
pomuzcie mi podjac decyzje moze jakos se to wszytko jeszcze przemysle poniewaz nie pracuje ale dostawalabym zasilek pomocny,porostu odchodze od zmyslow niewiem jak mam dzialc
Podobne tematy
2 2010-09-21 15:44:45 Ostatnio edytowany przez Nola (2010-09-21 15:48:14)
Hmm skoro nie przekona Cię to, że jesteś jeszcze za młoda to użyję innego argumentu ![]()
Mianowicie.. posiadanie dzieci to odpowiedzialność za nie, umożliwienie im godnego życia i godnego startu w życiu. Z zasiłku bardzo ciężko jest wyżyć, bardzo trudno jest wykarmić dzieci. Chcesz, żeby Twoje dzieci musiały w przyszłości martwić się o to, że nie mają co jeść, że nie mają się w co ubrać?
Z chłopakiem jesteś już 3 lata ale to nadal taka szczęnięca miłość
Przynajmniej w jego przypadku. Myślę, że on jest jeszcze w takim wieku, kiedy to w głowie ma się zabawę a nie odpowiedzialność i rodzinę.
Poczekaj z decyzją o dziecku aż będziesz pewna, że ten chłopak z którym jesteś nadaje się na ojca oraz poczekaj do momentu, aż będziesz w stanie sama utrzymać siebie i dziecko. Bo dziecko to nie zabawka, którą można zostawić kiedy się nią zmęczysz, kiedy uznasz, że opieka nad nim jest za trudna (i podrzucisz rodzicom pod opiekę). Dziecko to żywa istota, która potrzebuje ciepła i bezpieczeństwa a w tej chwili nie zapewnisz mu bezpieczeństwa i pewności dnia jutrzejszego. Ucz się, skończ szkołę, pójdź na studia. I dopiero wtedy zacznij się zastanawiać nad posiadaniem bobaska ![]()
Dziecko to nie zwierzak, ani zabawka. Jak juz będzie, to będzie od Ciebie zalezne dopóki się nie usamodzielni. Nie sztuka mieć-sztuka wychować!
Z tego co piszesz nie możesz liczyć na partnera, ani rodziców. Samej będzie Ci bardzo ciężko. Czar maciezyństwa szybko pryśnie, gdy zaczną się kopoty czy to materialne, a nie daj Boże zdrowotne.
Moim zdaniem powinnaś się wstrzymać z tą decyzją, bo to decyzja na całe życie.
Zawsze możesz zgłosić się jako wolontariuszka do fundacji zajmujących się dziećmi. To rozładuje Twoje emocje.
Pamiętaj, że jeśli jednak postawisz na swoim weźmiesz na siebie ciężar odpowiedzialności za bezbronnego malucha.
Marta ja rozumiem że niektóre kobiety szybciej chca zostać matkami. Ale popatrz na to z perspektywy przyszłego dziecka:
- ma młodą mamę która praktycznie nic nie wie o życiu, prawdobodobnie nie ma wykształcenia czy pracy, nie jest też samodzielna bo utrzymują ją rodzice ( nie to nie jest moment żebyś się wkurzyła czy przestała czytać)
- tata uważa że to za wcześnie co zazwyczaj równa się samotne macierzyństwo lub wymuszone spotkania z ojcem
albo związek rodziców na pokaz (kłotnie i wygadywanie że gdyby nie mały/mała miałbym świetne życie)
Masz wybór Dziewczyno nie zmarnuj go. Dziecko na świat się nie prosi a swoim chciejstwem możesz tylko mu zaszkodzić.
W rzadnym wypadku nie bierz faceta na dziecko -nie uda się- wizja bajecznego życia się nie sprawdzi na 99,9%.
Lubisz dzieci?- pomóż koleżance, przewiń malucha, spróbuj go karmić ( niezła próba dla nerwów).
Zaopiekuj się nim sama na dłużej niż godzinę.
Dziecko zmienia całe życie. Tak jakbyśmy miały nogi a pózniej wyrosły nam płetwy - nigdy nie będziemy chodziły jak kiedyś ale za to będziemy umiały pływać. Jestem stanowczo na nie jeśli chodzi o tak wczesne macierzyństwo które jest bardziej zachcianką niż świadomą potrzebą.
Ja podobnie uważam jak poprzednicy. Dziecko to wielka odpowiedzialność, ale rozumiem również Twoje uczucia i to że pragniesz mieć malucha.
Weź jednak pod uwage, że oboje jesteście jeszcze dość młodzi. Nie chcecie korzystać z Tych lat młodości? Poki możecie? Pamietaj, że jak zdecydujesz sie juz teraz na dziecko, lata beztroskie juz nigdy nie wrócą!!..
Poza tym, twój partner szczerze mówi o swoich uczuciach, nie czucje sie gotowy na odpowiedzialność za kogoś ważnego, nowego, kto wywróci wasz świat do góry nogami. Powinnaś wziąźć to pod uwage. Dać jemu czas, dać sobie czas, bo posiadanie maleństwa naprawde wiąże sie z dużą odpowiedzialnością. Jak bedziesz wychowywać malca, wiedząć że partner nie chciał go jeszcze? Jak bedziesz wychowywać dziecko skoro z rodzicami nie umiesz się dogadać? Skoro oni nie akceptują twojego chłopaka? Myślisz ze bedziesz szczęśliwa?
Zastanów sie nad tym. Jesli kochasz chłopaka, daj Wam czas, spróbuj inicjować spotakania z rodzicami i nim, może go nie akceptują bo go nie znają? Ulóż swoje życie, bo dzieci nie są na chwile, na godz, dwie, ale na cały czas, na całe życie!
Moim zdaniem twój partner już pokazał swoją niedojrzałosc mówiąc,że jesteś głupia..........on powinen ci wytłumaczyć,ze to jeszcze nie pora,ale najłatwiej było powiedzieć,że jesteś glupia.Nie ty glupie nie jesteś,pragniesz mieć dziecko,z tym,że twoj chłopak to praktycznie jeszcze dziecko,nie dojrzal do tego.ty też jesteś mloda,wszyztko przed toba możesz mieć nie jedno dziecko,ale poczekaj z ym jeszcze,na wszystko przyjdzie czas.Do tego trzeba naprawde dojrzeć,to rownież obowiązki,z którymi możesz sie nie uporac,co będzie jak nie dzasz rady?pomyśl o dziecku,musisz chciec dla niego jak najlepiej.Najlepszą decyzję będzie jesli poczekasz na odpowiedni czas.
Moja droga. Dziecko to duża odpowiedzialność... Wyobrażasz sobie sytuacje jak będzie ząbkowało, budziło Cię w nocy, miało kolki, będzie płakało a ty nie będziesz wiedział o co chodzi? Nie załamiesz się, bo nie dajesz sobie rady? A co ze środkami pieniężnymi? Zasiłek to mały pikuś do wydatków, nie starczy Ci... Myślę, że powinnaś bardzie dorosnąć do macierzyństwa, skończyć szkołę, popracować trochę.. Zabezpieczyć się finansowo. Na wszystko przyjdzie czas.
martusiowa16 czy czułaś się kochana przez rodziców?Pamiętam ,ze jako nastolatka słyszałam o niemowlakach porzucanych w śmietnikach.I bardzo chciałam takie dziecko znaleść."Będę je kochać i troszczyć się o nie"I dopiero teraz wiem skąd się takie rzeczy biorą tj chęć posiadania dziecka w młodym wieku...
Martusiowa16, przede wszystkim musze Cie upomniec o zapoznanie sie z regulaminem forum-zakladajac nowy watek na forum musisz mu nadac watek adekwatny do tresci posta. Poza tym zacznij stosowac sie do zasad polskiej pisowni-ortografia i interpunkcja sa niezwykle wazne w przypadku tego forum.
Moderatorka Noelle
Dziecko to bardzo duża odpowiedzialność, a co za tym idzie zmiana całkowita dotychczasowego życia. Masz jeszcze dużo czasu - po co ma ci się spieszyć. Przed tobą tyle pięknych chwil - cale życie;) Spokojnie i na dzieci przyjdzie pora;)
Po tym co przeczytałam śmiało mogę stwierdzić,że zupełnie nie jesteś gotowa na dziecko.
Twój facet, który mówi,że jesteś głupia ma rację choć powinien inaczej Ci to powiedzieć, porozmawiać z Tobą.
Widać,że on trzeźwo patrzy na życie.
Powinnaś pomyśleć o tym,że dziecko to dość duży obowiązek. Na jego wychowanie potrzeba sporo pieniędzy.
Skoro masz 17 lat to najpierw powinnaś pomyśleć o skończeniu szkoły żebyś w przyszłości mogła zapewnić swojemu dziecku wszystko to co będzie mu potrzebne.
Myślisz,że zasiłek jaki byś otrzymała wystarczyłby na Twoje utrzymanie i dziecka??
A skoro Twój facet nie chce dziecka to w żaden sposób nie możesz go do tego zmusić.
Najlepiej będzie jak jeszcze parę lat poczekasz bo zachodząc w ciążę teraz skrzywdzisz siebie i dziecko.
Dziewczyny nie krytykujcie jej tak mocno, Masz zwyczajny na świecie instynkt macierzyński który pojawia się u niektórych bardzo wcześnie. U mnie tez ciągnął się od 17 i co mogłam zrobić nic tylko czekać na upragnione dzieciątko do skończenia szkoły zaczęcia pracy ślubu i mieszkania. Mam teraz 22 lata zaszłam w ciążę i w końcu mogę się cieszyć:). Pomyśl tak jak ja musisz poczekać dziecko nie je powietrza i nie ubiera się w gazety:). Musisz skończyć szkołę mało Ci zostało już do tego iśc do pracy twój przyszły maż tak samo. I ja nakręcałam swojego na dziecko ciągle i co po roku czasu mówił już moim językiem ale wiedzieliśmy że musimy trochę poczekać. Miłego czekania i oby jak najszybciej czas zleciał.
Popieram ciemna88, nie ma powodu do aż takiej krytyki, każda z nas ten instynkt odczuwa, bądź dopiero będzie. Uważam, że to nic złego, że o tym mówisz otwarcie swojemu facetowi, ale może jeszcze faktycznie poczekaj trochę. Weź pod uwagę to, że masz dopiero 18 lat, to jest wiek kryzysów życiowych i zmieniania się priorytetów. Trzymam za Ciebie kciuki ![]()
Wiesz co... kiedy byłam w Twoim wieku, myślałam podobnie. Również bardzo lubiłam dzieci (mam 4 młodsze siostry, którymi zawsze lubiłam się opiekować). Miałam chłopaka, przy którym zamierzałam spędzić resztę życia. Moi rodzice, szczerze mówiąc go nienawidzili. Ale się tym nie przejmowałam. Przecież wiem lepiej... Wiesz co się później okazało? Przez cały czas bycia z moim facetem, zdradzał mnie ze swoją byłą. A tak obiecywał że mnie kocha i pragnie ze mną mieć dziecko. Na szczęście w porę się wydało, dzięki moim rodzicom. I od tej pory zawsze im ufałam jeśli chodzi o facetów, bo potrafią patrzeć obiektywnie, a nie jak ja zaślepiona niby miłością. Teraz jestem żoną, matką i cieszę się, że się nie pośpieszyłam. Chociaż szczerą będąc, czasami nawet teraz macierzyństwo mnie przerasta. Skończ szkołę, ciesz się życiem, bo później możesz nie mieć kiedy. Życzę rozsądku
pozdrawiam.
Baardzo mądrze powiedziane KORZYSTAJ Z ŻYCIA!!! Ja czasem też mam takie myśli że fajnie byłoby mieć dziecko owoc miłości ale jak sobie pomyśle że nie skończyłam jeszcze szkoły że mój chłopak słabo zarabia i że byłoby nam cholernie ciężko to szybko mysli mijają, wiem że jeszcze nie jst na to czas i teraz trzeba sie wybawić żeby pozniej nie żałować:)
Myślę, że w Twoim wieku, większość dziewczyn ma myśli o dziecku, ale u większości jest to tylko przejściowe. Jak miałam 18 lat to też myślałam sobie, jak fajnie było by mieć bobasa:) ale chodziłam wtedy do szkoły średniej, facet z którym wtedy byłam zaczął studia i nie wyobrażałam sobie jak dalibyśmy sobie rade. Nawet nigdy o tym nie rozmawialiśmy. i nie żałuje, bo na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie jakbym miała matkować, zwłaszcza, że nie jestem już z tym chłopakiem. Teraz masz najlepszy czas na zabawę, 18 lat to piękny wiek, baw się, szalej, korzystaj z wolności, jak nie teraz to kiedy???? A na dziecko przyjdzie czas:)
kurcze dziewczyno samo "lubię dzieci" niestety nie wystarcza do tego żeby umieć tym dzieckiem się zaopiekować tak jak należy.
Ja urodziłam dziecko w wieku 19lat.i po roku czasu stwierdzam że było to trochę za wcześnie, bardzo kocham swojego maluszka daje mi dużo szczęścia, ale na wszystko jest odpowiedni czas.
Chociaż miałam maturę skończone liceum i rozpoczęte studia niby nic ale jednak coś:)
a na takiego maluszka trzeba dużo dużo pieniędzy nawet sobie nie zdajesz sprawy ile.
Naprawdę sympatia do dzieci i chwile spędzone z czyimś dzieckiem to baaardzo dalekie od posiadania swojego dzieciaczka
Niestety nie mieszkamy w Anglii więc będzie Ci bardzo ciężko-wiem, że jesteś młoda masz wiele energii i sądzisz ,że jakoś to będzie.
W życiu niestety jakoś nie bedzie -czekaj,ucz się ,usamodzielnij a potem życzę Ci zdrowych i wspaniałych dzieci ,napewno dadzą Ci wiele radości.
Masz do zaoferowania miłość i to bardzo dużo ale dzieci naprawdę bardzo ,bardzo dużo kosztują.
Ja też w wieku 17 lat miała silną potrzebę macierzyństwa na szczęście wygrał rozsądek a co za tym idzie dobro dziecka. Stwórz podstawy by móc je godnie wychowywać a potem planuj. Pozdrawiam
Ja też w wieku 17 lat miała silną potrzebę macierzyństwa na szczęście wygrał rozsądek a co za tym idzie dobro dziecka. Stwórz podstawy by móc je godnie wychowywać a potem planuj. Pozdrawiam
Popieram w 100% i Tobie Martusiowa radzę zmienić tok myślenia. ![]()
Pozdrawiam