Sytuację mam bardzo skomplikowaną, gdyż dziecko które noszę (początek 2-go m-ca) należy do gościa z którym niedawno zerwałam, bo okazało się, że z panną, z którą spotykał się przede mną będzie miał dziecko.
Nim się jednak z nim rozstałam, zdążyłam zajść z nim w ciąże...
Nie wiem co mam robić w takiej sytuacji? Łapię strasznego doła, bo nie chcę żeby ludzie mnie wytykali palcami... Chyba nic mu nie powiem i sama będę to maleństwo wychowywać...
Podobne tematy
kochana to tez jego dziecko wiec powinnas mu o tym powiedziec. wiem ze jest Ci ciezko ale nie martw sie opinia innych. jak urodzi sie to i tak ludzie znajda pretekst do rozmow.poza tym jestes w takim wieku ze nie ma czego sie wstydzic. musisz dobrze myslec zeby potem dziecko nie bylo nieszczesliwe.... otaczac go miloscia a ludzi ktorzy za duzo mowia dyskretnie "ochrzanic". jezeli nie chcesz z nim byc to i tak mozesz starac sie o alimenty, napewno pomoga Ci w wychowaniu dziecka. i tak jak pisze jak bedzie widac brzuszek to i tak ludzie beda dociekac kogo to dziecko. wiec musisz z tym sie liczyc ze nie bedzie kolorowo i to Cie nie ominie. napewno sie ulozy
glowa do gory. a teraz dbaj o swoje zdrowie i sie nie stresuj tyle
3 2010-09-15 10:58:36 Ostatnio edytowany przez mika84 (2010-09-15 11:00:00)
Frytka, dzięki za słowa otuchy, ale jest mi ciężko, bo zawsze marzyłam o wspaniałym facecie i szczęśliwej rodzinie...
a teraz pewnie zostanę sama... ![]()
I to jest jeszcze najgorsze, że ostatnio rozmawiałam z tą dziewczyną, z którą też ma w drodze dziecko i bardzo to przeżywa, gdyż on nie interesuje się jej stanem i pewnie tak samo bedzie ze mną...
nie mozesz tak sie zalamywac. ja znam kobiety z dziecmi ktore potem ulozyly sobie zycie. jest wiele facetow ktorym to w ogole nie przeszkadza i takie dziecko traktuja jak swoje. tylko tak sie przyjelo ze jak dzieciata samotna to do konca zycia tak zostanie. to jest bzdura! a ten facet to ma zero odpowiedzialnosci! duze dziecko...
ehhh ze tez tacy musza istniec.
Kochana Miko powinnas mu powiedzieć o dziecku. I przede wszystkim ciagnąć od niego alimenty na maleństwo. Przeciez dziecko kosztuje i to bardzo duzo. Jakby nie było to tez jest jego dziecko i mimo, że nie bedziecie razem to powinien dawać Ci pieniądze na wychowanie malucha.
Domyślam sie ze jest Ci teraz bardzo ciężko, ale jestem pewna, że z czasem wszystko sie ułoży. Wiadomo że łatwiej by Ci bylo gdyby on był z Tobą, pomagał Ci. Ale dasz rade
Jestes silną kobietką
I musisz w to wierzyć. Napewno za jakiś czas pojawi się facet, który pokocha Ciebie i Twojego synusia/córcie i wtedy będziecie tworzyć kochającą się rodzinę.
Przede wszystkim nie możesz sie poddawać i stresować dla dobra dzieciątka ![]()
Powodzenia :*
mika, ja też jestem zdania, że powinnaś powiedzieć mu o dziecku. Po pierwsze dlatego, że nie zaszłaś w ciążę sama i on również ponosi konsekwencje swojego zachowania, a po drugie po to, aby otrzymać wsparcie - jeżeli nawet nie będzie ono emocjonalne, to absolutnie należy Ci się choćby finansowe. Wydatki na dziecko jakie są każdy widzi - nie bierz sobie tego wszystkiego na barki, on też ma obowiązek się dokładać.
Miłość macierzyńska jest o wiele trwalsza niż każda inna, którą kiedykolwiek czułaś/będziesz czuć. I pamiętaj, że cokolwiek się w Twoim życiu stanie, już zawsze będziesz miała powód, żeby się z tym zmagać. Moja mama po rozwodzie powiedziała mi, że gdyby nie to, że trzeba mnie było wysłać do szkoły, zadbać o obiady/zajęcia dodatkowe, pomóc w lekcjach, przytulić czy wesprzeć to nie wie, czy dałaby sobie radę i miałaby motywację, żeby na początku w ogóle wstać z łóżka.
A nie jest powiedziane, że kobieta z dzieckiem nie spotka na swojej drodze mężczyzny, który tą rodzinę będzie tworzył z nią. Mój A. był w kilkuletnim związku z dziewczyną, która miała dwoje dzieci. I powodem ich rozstania były zwykłe, ludzkie sprawy, nieporozumienia związkowe itd, a nie ta dwójka maluchów.
Trzymaj się ciepło.
Kochana Miko powinnas mu powiedzieć o dziecku. I przede wszystkim ciagnąć od niego alimenty na maleństwo. Przeciez dziecko kosztuje i to bardzo duzo. Jakby nie było to tez jest jego dziecko i mimo, że nie bedziecie razem to powinien dawać Ci pieniądze na wychowanie malucha.
Też jestem tego zdania. Powinnaś mu powiedzieć, ale nie tylko dlatego, że moim zdaniem powinien mieć świadomość, że gdzieś tam rośnie jego potomek, ale również ze względu na alimenty. Dziecko kosztuje i nie ma sensu unosić się honorem. Bo pieniądze należą się Twojemu dziecku i są dla Twojego dziecka.
I też znam kilku facetów, którzy wychowują nie swoje dzieci, ale nie mają z tym problemu. Nie trać nadziei, bo to, że urodzisz dziecko - zmieni Twoje życie, ale to nie oznacza, że zamknie Ci drogę do szczęścia z jakimś facetem.
Maja koleżanki racje
iii jak by nie było, dziecko kiedyś zapyta- a gdzie jest tatuś? I co mu powiesz? a jak by facet miał córkę a Twój maluszek był by chłopcem, a są takie zdażenia że nie daj boże się zakochają? ciężko by było ranić własne dziecko faktem że nie może kochać. Wiem, że pisze jakieś tam przyszłościowe rzeczy ale może się tak zdażyć ![]()
Kochana on się musi dowiedzieć ze względu na to że jego obowiązkiem jest zapewnić byt temu dzieciątku. Nie musicie być razem ale nie pozwól żeby Twoje dziecko było zdane tylko na Ciebie bo pozwoliłas aby draniowi uszło płazem. Pamietaj że będzie Ci samej ciężko a pieniażki od ojca dziecka będą bardzo potrzebne. Ze względu na dobro dzidzi powinnaś mu powiedzieć, takie jest moje zdanie...pomyśl że jeśli będzie ojcem dwojga dzieci, nie może być tak że drań będzie łożył tylko na jedno. A niealimentacja jest przestępstwem i będzie krzywdą dla Twojego dzidziusia. Zrób to dla dzidzi.
Powiedz mu, bo dlaczego nie? Chcesz go chronić? Nie sądzę, żeby był zadowolony. Teraz powinnaś myśleć przede wszystkim o sobie i o dziecku.
Dla Kobiet najważniejsze są jednak pieniądze.
Piszecie, żeby powiedziała bo ma dawac alimenty, tak się o tym rozpisujecie.
Nie pomyslałyście, że może dziecko dla niego ma taką samą wartośc emocjonalną jak dla matki ?
tylko kasa się liczy, ehhh
niealimentacja jest przestępstwem
Ogłosi się bezrobotnym a jeśli jego rodzice nie zarabiają dużo to nawet alimenty mogą wynosic 50zł - fest.
Powiedziałam mu o tym, że spodziewam się jego dziecka. Za szczęśliwy to on nie był...
Jak wspomniałam o alimentach, to się obruszył i stwierdził, że lepiej się dogada z tą drugą, która także nosi jego dziecko.
Teraz wyjechał do pracy gdzieś w Polskę . Mi powiedział "Do zobaczenia na wiosnę!"(wtedy mam termin porodu), natomiast wersja dla tamtej jest taka, że będzie przyjeżdzał co dwa tygodnie. Do niej ciągle pisze jak się czuje itp... a ja go w ogóle nie interesuje....Nawet pół smsa z zapytaniem czy wszystko ok... ![]()
Jakbym nie wspomniała o obowiązku łożenia na dziecko, to zachowywałby się "normalnie", tzn.pytałby o moje samopoczucie, sprawiałby wrażenie jakby się martwił... Ale nie żałuję, że mu o tym powiedziałam, bo przynajmniej wiem na co go stać i jakim draniem jest.
Tamta nie powiedziała mu o pieniądzach, więc o nią się martwić ![]()
Będzie mi ciężko, ale nie poddam się, bo najważniejsze jest dla mnie teraz dziecko, które noszę pod sercem...
Na pewno dasz sobie rade!! Nie bede Ci prawić morałów, bo to już nic nie da. Stało się. Bedziesz mamą
Jak ja
Słuchaj może on zachowuje się tak bo zerwaliście? Zresztą na pewno facet jest też zaskoczony i ma mętlik w głowie. Wiesz co, ja na pewno nie chciałabym żeby stanowił jakąś część w życiu maleństwa. Owszem alimenty musi płacić. Ale nie licz na nic więcej. Bo bedziesz cierpieć. Zajmij się teraz sobą i ciesz się swoim stanem
a z tym nieodpowiedzialnym facetem daj sobie spokój. Trudno mi zrozumieć ludzi którzy chodzą do łóżka z każdą osobą i jeszcze zapominają o zabezpieczeniu (chodzi mi o tego Pana). Ty po prostu pewnie byłaś zakochana, ufałaś mu i miałaś plany..