netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

10 odpowiedzi5 213 wyświetleńzałożony przez Agunia_89, 09.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Agunia_89 (2011-01-24 20:09:45)

Temat: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

Czesc kochane kobietki:)
Zwracam sie z wielka prosba do was bo juz sama niewiem co mam robic i co myslec...:(
mianowicie do dnia dzisiejszego miałam romans z żonatym mezczyzna, który ma rowniez dwójke dzieci.
Poznałam tego mezczyzne przez brata( jest to jego bardzo dobry kolega) nieraz przyjezdzali do mnie i rodziców z racji tego ze moj brat kiedys z nim pracował i czesto byli w naszym miescie ze wzgledu na prace,zdarzało sie tez ze zostawali na noc. od samego poczatku spodobał mi sie, ale z racji wieku i nie tylko... nie myslałam o czyms wiecej, on ma 30 lat,żone i dwojke dzieci  a ja 21lat. Jednak teraz przez wakacje mój brat czesto u nas bywał no i zdarzył sie własnie ten dzien kiedy przyjechał z tym kolega... Poszlismy razem na impreze, no i stało sie spedzilismy razem noc, obydwoje tego chcielismy. Nastepnego dnia szłam do pracy, powiedział ze mnie odwiezie oczywiscie załatwiam sobie wolne i była powtorka z poprzedniego dnia. No i tak zaczelismy sie spotykac, przyjezdzał do mnie,w tajemnicy przed zona i moim bratem. Nikt o tym niewiedział co jest miedzy nami, tylko on i ja.Dzwonilismy do siebie codziennie, spotykalismy sie kiedy tylko był w moim miescie. Zaczeło mi na nim zalezec, tylko mysl ze robimy zle ze on ma zone i dzieci nie opuszczała mnie. Postanowiłam to zakonczyc, spotkalismy sie i powiedziałam mu ze nie chce tego dalej ciagnac ze wzgledu na to ze ma zone i dzieci, ze lepiej to zakonczyc wczesniej niz jesli mogłyby z tego wyniknac jakies problemy, póki sie w nim jeszcze nie zakochałam,a wtedy było by to dla mnie gorsze. Ze i tak pewnie za jakis czas skonczyła by sie nasza znajomosc, ze wiecznie by nie trwała ze wzgledu na to ze ma 'JUZ SWOJE ZYCIE". A on mi odpowiedział ze skad mogłam wiedziec jakie miał w stosunku do mnie plany, i potym co mi powiedział niewiem czy poprostu faktycznie moze myslał o czyms wiecej,juz wczesniej mowił ze nie układa mu sie z żona ze sie kłuca wiecznie, ale czy byłby w stanie zostawic dla mnie zone i dzieci? czy poprostu znalazł sobie odskocznie od problemów ,znalazł sobie naiwna dziewczyne do zabawy?? Dziewczyny prosze pomózcie mi podjac decyzje, czy mam sie z nim jeszcze spotykac, zalezy mi na nim bardzo mi sie podoba, i nie ma dla mnie teraz znaczenia ze on ma 30 lat a ja 21. Moze on jest własnie "tym" mezczyzna? znam takie zwiazki gdzie mezczyzna zostawił zone i dzieci dla innej kobiety i sa teraz szczesliwi. Czy moze tylko te miłe słowka i udawanie ze jest mu strasznie smutno i zle ze podjełam taka decyzje mowił tylko dlatego zeby zatrzymac mnie przy sobie? Miec z kim sie zabawic jak sie z zona pokłuci? Tylko dlaczego urzył słow: "POBAWIŁAS SIE, I ZABAWKA CI SIE JUZ ZNUDZIŁA" przeciez ja go tak nie traktowałam jak zabawke, chcialabym z nim byc. Moze warto zawalczyc? Zapytałam tez czy byłby zadowolony gdyby jego zona sie dowiedziała o nas i np go zostawiła, odpowiedział ze moze tak miałoby nam byc dane.
Niewiem co mam myslec, spotykac sie z nim dalej i zobaczyc co z tego wyniknie??
Czy dac sobie spokój, bo bawi sie mna?
Ja nie mam niby nic do stracenia, to on ma rodzine...
Sumienie mówi mi "nie" a serce mówi "tak"...

Prosze was wyrazcie swoja opinie na ten temat.

2

Odp: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

Dałabym sobie spokój. On ma rodzinę. Swojego szczęścia na cudzym nieszczęściu nigdy nie zbudujesz. Nie paprałabym sobie sumienia na Twoim miejscu... Co będzie jeśli nawet będziecie razem, a po pół roku on znajdzie sobie inną dziewczynę do zabawy? Co będzie jeśli już mu się znudzisz?
Nigdy nie wierzyłabym w zapewnienia o miłości z ust żonatego mężczyzny.

3

Odp: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.
heke napisał/a:

Dałabym sobie spokój. On ma rodzinę. Swojego szczęścia na cudzym nieszczęściu nigdy nie zbudujesz. Nie paprałabym sobie sumienia na Twoim miejscu... Co będzie jeśli nawet będziecie razem, a po pół roku on znajdzie sobie inną dziewczynę do zabawy? Co będzie jeśli już mu się znudzisz?
Nigdy nie wierzyłabym w zapewnienia o miłości z ust żonatego mężczyzny.

"heke" dzieki za wyrazenie zdania, tylko ze ja nie potrafie przestac myslec o tym czy dobrze zrobiłam czy zle, siedzi mi w głowie cały czas. a tymbardziej ze dzwoni i ciagle mowi ze teskni ze smutno mu ze sie nie odzywam...

4

Odp: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

Moim skromnym zdaniem, to jemu podoba się taki układ, jest dla niego po prostu wygodny. Zauważ, że on nie podjął żadnej decyzji, a wymaga od Ciebie pełnego zaangażowania. Jeśli wie, że chce być z Tobą, to nie powinien stawiać Cię w takiej sytuacji i oskarżać Cię, o to, że się nim bawiłaś, bo póki co on tylko coś wspomina, a nie działa aby zmienić ten stan, więc jak na razie to on bawi się Tobą i Twoimi uczuciami. A Ty mądrze postępujesz rezygnując z niego, zanim poważnie się zakochałaś lub wynikły z tego jakieś nieprzyjemne konsekwencje. A skoro on mówi do Ciebie w ten sposób, to znaczy, że jest niedojrzały i nie jest Ciebie wart. Poza tym skończ z nim, bo on ma już swoje życie.

5

Odp: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

mi sie zdaje ze nie ma nic zlego gdy dla faceta nie uklada sie w malzenstwie, nie dogaduja sie nei kochaja sie-rozwodza i jest ok, zyja oddzielnei i wtedy buduja swoje zycie na nowo i to jest dobre to jest jasna sytulacja i mysle ze gdyby bylo mu naparwde zle to by odszedl i by staral sie zyc dalej a tak to po co mu sie rozwodzic, zyje z zonka(nawet nei wiesz czy oni nie sypiaja ze soba, moze sa dobrym malzenswtem przynajmneij an pozor) cos nie tak to wpadnie do ciebie do innego zwiazku, nie potepiam was, ale msle ze jakby bylo mu zle to by jzu dawno byl po rozowdzie a jakby cie szanowal i niechcial narazac na niejasne sytulacje takie jak gteraz to by sie rozowd a potem zaczynal cos z toba a tak to nawet jesli sie rozwiedzie to widze ze chce wskoczyc od jednej pani do drugiej.

6

Odp: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

"Mężczyzna zostawił żonę i dzieci dla innej kobiety i są szczęśliwi" - a czy ta zostawiona żona i jej dzieci też są szczęśliwe? Masakra. Co to za szczęście zbudowane na cierpieniu innej kobiety i niewinnych dzieci? Czy Ty za kilka lat byłabyś szczęśliwa i pewna jego miłości mając świadomość, że Twój luby ma w zwyczaju nieporozumienia w związku leczyć w ramionach jakiejś małolaty?

Dobrze, że zdajesz sobie sprawę, że możesz być dla niego tylko zabawką i odskocznią od problemów. Tylko po co się zastanawiasz czy o niego walczyć? Zasada jest prosta - jeśli w ich związku jest naprawdę źle to powinni się rozstać i zaczynać wszystko od nowa z innymi partnerami (jak napisała syla). Jeśli w związku zdarzają się trudniejsze okresy i nieporozumienia - powinni to rozwiązywać między sobą. Kłótnia z żoną nie jest usprawiedliwieniem zdrady. Zakładając, że o niego walczysz i wygrywasz tę walkę - po co Ci facet, który nie umie rozwiązywać problemów z partnerką tylko szuka zrozumienia u innej? Jeśli Cię kocha a jego małżeństwo to nieporozumienie - dlaczego go nie zakończy? Bo się boi, że z Tobą może mu nie wyjść i zostanie sam? Więc jest tchórzem. Po co Ci tchórz?

Jeśli mimo wszystko chcesz o niego walczyć - powiedz mu, że rola kochanki Ci nie odpowiada. Powiedz, że jeśli się rozwiedzie to dopiero wtedy będziesz mogła próbować z nim być. Powiedział, że nie znasz jego planów co do Ciebie? A czy Ty jesteś królikiem doświadczalnym, żeby cichutko znosić okres testowania do jakiej życiowej roli się nadajesz? Ile to testowanie miałoby trwać? Do czasu aż uwierzysz, że on i tak rodziny nie zostawi? Bo dla dobra dzieci, bo wspólny kredyt, bo wspólne mieszkanie itp...

7

Odp: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

Przeważnie,zonaci faceci gdy wkrecają się w romans mówią.........jak im to się w związku nie układa,ale ile z nich zaraz potem biegnie do swojej zony stęskniony i żyją sobie dalej jak gdyby nigdy nic,i tak to ma i zone i kochanke,które zapewnia o swojej miłości.Poczytaj sobie jest wiele watków na podobny temat.On już jedną zonę ma i dzieci też ma,ja nie rozbijała bym czyjegoś małzniestwa a raczej szukała bym dalej.Z kąd wiesz,że gdzieś tam nie czeka na ciebie ta prawdziwna miłość? nie warto szukać?nie daj mu się omotac,bo moim zdaniem to niczego dobrego nie wróży.

8

Odp: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

Aguniu rozwal rodzine,a co tam zona poplacze ,dzieci poplacza i wszyscy beda szczesliwi.Znalazl sobie odskocznie,bo niestety malzenstwo to nie tylko przyjemnosci ale i obowiazki. Masz 21 lat,jesli on nie mysli glowa zrob to ty,nie jestes mala dziewczynka. A za pare miesiecy napiszesz na tym forum,ze wam sie nie uklada, bo za duzo placi alimentow na dzieci, tak jak juz tu jakas pisala. Skoro znasz takie przypadki,ze maz odszedl od zony i jest szczesliwy z inna, to smialo, niech sie dzisiaj do ciebie wprowadzi. Dziewczyno poczytaj posty dziewczyn,ktore uwiklane byly lub sa w zwiazki z zonatymi i sama odpowiedz sobie czy warto? Tylko uwazaj bo zlo wyrzadzone wraca do nas podwojnie. Mowisz ,ze nie masz nic do stracenia, a myslalas co bedzie ,jak sie wszyscy dowiedza ,ze ich siostra,corka rozwala rodzine?

9

Odp: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

Aguniu moim zdaniem powinnaś postawić sprawę jasno" czy rozwiedzie się z żoną" i wtedy będziesz pewna bo jeśli tak postąpi znaczy że naprawdę coś do Ciebie czuje,jeśli natomiast będzie robił wywody znaczy że jednak byłaś jego zabawką pocieszenia na trudne dni.Nie będę prawiła Ci tu kazań czy dobrze robisz czy nie.Tak się stało i tyle.......zakochałaś się a serce nie sługa.Mam nadzieję ze uda ci się rozwikłać ten problem.Tylko pamiętaj nie zapominaj o sobie i nie daj sobie wmawiać że to Ty jesteś czegoś winna:)))

10

Odp: Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

Każdy żonaty facet mówi jak mu to zle z żoną , że się nie doqaduje, że przy żonie trzymają qo tylko dzieci itd. Przecież nie powie Ci jak wspaniale mu się układa z żoną i że niqdy jej nie zostawi, tym bardziej że łączy was tylko sex. Ty jesteś młoda i on manipuluje tobą jak chce, jest to dla nieqo bardzo wyqodna sytuacja , nie mieszkacie w jednym miescie , jest wiec małe prawdopodobienstwo ,że zona się o was dowie, a jemu zalezy tylko na tym aby Cie do łóżka zaciaqnąc. Oprzytomniej dziewczyno i daj sobie spoój z nim dopóki nie jest zapózno. Tak jak dziewczyny Ci to już wczesniej pisały na cudzym nieszczęściu swojeqo szczęścia nie zbudujesz. Nawet jeżeli było by tak ( w co szczerze watpie), że on zostawił by żone dla Ciebie, to tu zapytaj swojeqo sumienia , czy moqłabyś życ ze świadomością teqo że zabrałas ojca dzieciom i te małe niewinne osóbki będą cierpiały, bo nie potrafiłaś trzymac nóq razem. I nastepna sprawa jak będziesz miec pewnośc, że za jakiś czas nie wymieni Cię na młodszy model......

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Romans z kolega mjego brata-teraz wątpliwosci co do podjetej decyzji.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026