Witam. Przyznam się, że jestem tu nowa i nie odnalazłam się jeszcze do końca. Piszę bo od dłuższego czasu mam problem. Przeszukiwałam forum ale nie znalazłam nic co by opisywało dokłądnie moją sytuacje. Jest wiele podobnych a jednak innych. Chodzi o to, że jestem z chłopakiem prawie 5 lat. Jest nam ze sobą dobrze. Mamy wspólne plany na przyszłość dom itp. Jak w każdym związku są dobre chwile ale i sa też złe ( głównie chodzi oto ze mój chłopak jest jedynakiem, ma 26 lat i nie pracował i nadal nie pracuje). Nasz związek bardzo ograniczył mi kontakty ze znajomymi ale to głównie wina znajomych z których wypływała zazdrość. Ale nie o tym chciałam pisać. Z moim chłopakiem poznalam sie przez jego kuzyna. Wczesniej to kuzyn był mna zainteresowany. Z kuzynem znam się od małego. Zawsze super sie dogadywalismy i nas do siebie "coś przyciagało". Wszyscy zawsze mysleli, że jestesmy para mimo ze nia nie bylismy. Poprostu taki przyjaciel od serca. I tak własnie bylo dopoki nie poznalam mojego obecnego chlopaka. Jak wiadomo zaczelam z nim byc a jego kuzyn-moj przyjaciel sie ode mnie odsunał. Pewnie teraz byscie napisaly ze sie we mnie zakochal czy cos w tym stylu. Ale nie. On zawsze mial powodzenie i zreszta pozniej przez 2 lata byl z jedna dziewczyna. Niedawno zerwali i kuzyn zaczal przyjezdzac do nas-do mnie i mojego chlopaka. Wspólne wyjścia itp. Kiedy tylko chłopaki wypija trroszeczke kuzyn bardzo czesto mnie dotyka,głaszcze,prawi komplementy,patrzy sie, zawsze zaprosi do tańca po kilka razy. Niestety na trzezwo nie jest taki odwazny przy moim chlopaku a jego zarazem kuzynem. Nie wiem dlaczego tak sie dzieje ale nie daje mi to spokoju dlaczego tak nasze kontakty sie zerwaly, ze poza imprezami juz nie potrafimy tak sie wygłupiać i pogadac. Dodam ze zalezy mi na jednym i drugim. Nie wiem co sie ze mna dzieje ale czesto mysle nie tyle o chlopaku co o tym kuzynie. Jednak nie jestem w stanie zrezygnowac z chlopaka z ktorym jest mi w sumie dobrze. Nie jestem tez w stanie napisac czy porozmwiac z kuzynem bo boje sie ze strace przez to i chlopaka i jego kuzyna...jestem w kropce. Nie wiem czy dosc zrozumiale to napisalam. Dla mnie dosc zakrecona sprawa. Prosze o jakies rady, nie krytyke. Moze ktos byl w takiej samej sytuacji?Pozdrawiam
Podobne tematy
miałam podobną sytuacje.
otóż mój przyjaciel po latach przyznał, że jest we mnie zakochany. pomimo tego że był w kilku związkach.
a teraz jesteśmy razem i tworzymy zgraną parę. a wszystko zaczęło się od przyjaźni.
kochasz swojego faceta? czujesz coś do przyjaciela? porozmawiaj z nim szczerze. wszystko się wyjaśni. musi się wyjaśnić bo niedługo twój facet zacznie zauważać zachowanie twojego przyjaciela i pojawią się nieporozumienia.
pozdrawiam i życzę powodzenia
tylko ze ta sa kuzyni i mi glupio zeby przeze mnie oni sie jeszcze na siebie poobrazali...a ich rodzina juz mnie tak zaakceptowała jako dziewczyne chlopaka ( traktuja mnie juz w sumie jak jego zone mimo ze nawet zareczeni nie jestesmy). A no i rozmowa z ktorymkolwiek oznacza strate chociaz 1 z nich. Jezeli porozmawiam z przyjacielem to moge stracic przyjaciela jezeli z chlopakiem to moge stracic chlopaka i przyjaciela tez bo nie jestem pewna ze on cos do mnie czuje czy to tylko takie zwykle zagrywki pod wplywem %%% ehh... życie...
musisz zdecydowac ktorego wolisz... wiadomo ze kiedys bedziesz musiala ktoregos wybrac... tylko z 1 osoba spedza sie reszte zycia
no właśnie reszta życia... z obecnym chłopakiem mam jakies plany i ciezko po 5 latach powiedziec "to koniec" ale z drugiej strony naprawde tak super sie czuje kiedy spedzam czas z tym drugim. Już sama nie wiem co robic i co myslec. Niby jestem zdecydowana na swojego chlopaka kocham go ale no wlasnie zawsze jest jakies ale... ciezko cholernie bo najlepiej bylabym dalej z moim chlopakiem ale przyjaznila sie z jego kuzynem tylko tak sie chyba nie da. To jest tak ze gdy nie widze tego drugiego jest ok z moim chlopakiem ale gdy juz dlugo go nie widze zaczynam tesknic a jak widze tego drugiego to glupieje... Najgorsze, że to jest rodzina i zawsze bedzie niedobrze bo bede ich spotykala na rodzinnych imprezach
jak bym spytala w prywatnej rozmowie tego przyjaciela co ma znaczyc jego zachowanie po pijaku, wyjasnienie sytulacji nie oznacza konca znajomosci z ktorym z nich. mysle ze on byc moze wlasnie ejst zakochany w tobie w takiejsytulacji bedziesz musiala wybrac a byc moze poprostu on po pijaku sie nie opanowal i od tak dotykal, mysle ze musisz porozmawiac z przyjacielem nawte i w tajemnicy przed chlopakiem abyc wiedziala co jest, a co bedzie jak to si ebedzie rozwijac??
w tytule piszesz czy mozna kochac dwoch facetow?-watpie, mysle ze jedno uczucie mylisz z miloscia