netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy mi wybaczy?

27 odpowiedzi8 398 wyświetleńzałożony przez yeko, 08.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Czy mi wybaczy?

Witam wszystkich! Nigdy nie myślałem, że będę kiedykolwiek pisać na kobiecym forum. Ale sytuacja, w której teraz jestem skłoniła mnie do tego. Nie mogę nikomu powiedzieć co mnie dręczy. Bo ta szczerość na pewno mi w niczym nie pomoże. Jest to rodzaj mojej spowiedzi i byłbym bardzo wdzięczny jak toś poświęci Swój czas, i przeczyta...
             Obraziłem osobę, którą bardzo pokochałem. Już od dawna nie miałem tego uczucia w swoim zlodowaciałym sercu. Ta osoba wszystko zmieniła. Przez 3 lata nie mogłem się zakochać. Byłem w związkach ale to było tylko po to aby być i szybko się kończyło. Zaś ona swoją dobrocią, miłością otworzyła drwi wiośnie do mojego chłodnego wnętrza.... Myślałem, że nie potrafię się zakochać aż nagle...
            Wynajmujemy razem mieszkanie. Codziennie się widzimy. Dobrze nam się układało. Pocałunki, pieszczoty miłe słówka. Ale po pewnym czasie wszystko się zmieniło. Dwa miesiące temu rozstała się z chłopakiem, z którym też właśnie się poznała w poprzednim mieszkaniu. Też razem mieszkali ze sobą. Powiedziała, że nie możemy być razem. Ponieważ mieszkamy pod jednym dachem, i że w razie nieudanego związku ciężko będzie nam wytrzymać razem. I w efekcie ktoś by musiał się wyprowadzić. Moje wizje nagle zniknęły niczym farba z obrazu. Zacząłem się źle zachowywać wobec niej. Zraziłem ją do siebie swoją postawą. Bardzo żałuję tego. Szybko się zaczęło ale za szybko się skończyło. Straszne. Chciałem coraz więcej jej. Byłem spragniony jej osobą. Tak nagle wszystko się skończyło. W afekcie powiedziałem jej kilka złych słów.W tym właśnie tkwi problem. Nie mogłem zapanować nad swoimi emocjami. Nie chciałem ją zranić. Na prawdę. Postąpiłem w sposób nie godny faceta. Powiedziałem rzeczy, które tak naprawdę nie chciałem powiedzieć. Proszę mi pomóc jak mam się zachować? Co mam zrobić, chciałbym abyśmy byli przyjaciółmi. Już przepraszałem ją, ale nie ma efektu. Bardzo ją zraniłem. Proszę o pomoc. Jest to osoba, która naprawdę jest fajna, z która dobrze mi się rozmawiało. Dziękuję.

2

Odp: Czy mi wybaczy?

Czym ja tak zraniles?
Jak mamy sie wypowiedziec, skoro nie wiadomo co powiedziales, a uwierz mi to robi wielka roznice.

3

Odp: Czy mi wybaczy?

Skoro nie rozmawia z Toba to widac ,ze bardzo sie zrazila do Ciebie.Wlasnie nie znamy sedna sprawy ,nie napisales w jakis sposob ja obraziles,a to by bardzo pomoglo w dalszych radach.

4 Ostatnio edytowany przez yeko (2010-09-08 16:57:07)

Odp: Czy mi wybaczy?

Powiedziałem jej, że jest kłamcą, że zawiodłem sie na niej... Ze wiem jaka jest naprawdę. I co niej myślę.. Ze jest suką... I wszystko to po pijaku powiedziałem...  ;/

5

Odp: Czy mi wybaczy?

upssss.... wyżej piszesz, ze jest wspaniała osobą, że urzekła Cie swoją dobrocią i miłością a potem wyrzucasz, że jest suka..... ?????
poszedłeś troche po bandzie i jak widac ja to równie mocno zabolało... można z tego wyciągnąc, że nie dośc że jest dobra to bardzo wrażliwa i może byc Ci cięzko ją przeprosic... najlepiej jakby zgodziła sie na spotkanie co może być trudne i powiedz jej to wszystko co tu nam.... że to ona Cie zmieniła, że dzięki niej zrozumiałes, że sa jakies uczucia wyższe i duzo wniosła do Twojego życia, jednak to jak sie zachowałes niczego nie usprawiedliwia i żałujesz tego co jej powiedziałeś chyba najbardziej na świecie i żeby Ci wybaczyła, powiedz, że nie chciałes jej zranic i żeby dała Ci szansę naprawic co zniszczyłeś...

6

Odp: Czy mi wybaczy?

My mieszkamy razem w jednym mieszkaniu. Więc ją codziennie będę widywał. Wiem, że powiedziałem jej coś co tak naprawdę nie chciałem powiedzieć! ;/ Pod wpływem emocji i alkoholu chciałem zadać jej ból. I chyba mi się to udało. A przepraszać to ją codziennie przepraszam. Piszę do niej... Odpisała mi, że zwykłe cześć będziemy do siebie mówić na korytarzu... ;/

7

Odp: Czy mi wybaczy?

Kup jej wielki bukiet roz ,moze po czesci sie zalagodzi sytuacja,choc slowa byly ostre,niewiwem czy to cos da bo napewno sie zawiodla ale sprobowac mozna,teraz juz nic nie tracisz.

8

Odp: Czy mi wybaczy?

No nie wiem czy kwiaty był by dobrym pomysłem.... Pomyśli, że chcę teraz się przypodobać.... Nie wiem..może się mylę???

9

Odp: Czy mi wybaczy?

Ale teraz doła złapałem.... ;/

10

Odp: Czy mi wybaczy?

wiesz to czy ona sobie pomysli ze chcesz sie jej przypodobac czy nie ,uwarzam troche egoistyczne z Twojej strony bo nabroiles wiec jakas rekompensata jej sie nalezy.

11

Odp: Czy mi wybaczy?

kwiaty w niczym nie pomogą. To bez sensu...

12

Odp: Czy mi wybaczy?
yeko napisał/a:

kwiaty w niczym nie pomogą. To bez sensu...

A jak pomogą ? Próbowałeś ?

13

Odp: Czy mi wybaczy?

nie wiem czemu ale mi sie wydaje, że jest to jakiś rodzaj przekupstwa... nie wiem...

kwiaty mogą pomóc?

14

Odp: Czy mi wybaczy?

kobiety lubią kwiaty, kup jej jakiś piękny bukiet ...

15 Ostatnio edytowany przez _Ramzes_ (2010-09-08 21:39:47)

Odp: Czy mi wybaczy?

Kwiaty mogą pomóc ale nie muszą. Na pewno zobaczy, że Ci zależy w jakiś sposób, rozumiesz, że zachowałeś się źle.
I przestań ją w kołko przepraszać za jedną rzecz, bo kobiety tego nie lubią. Tak ni z gruchy ni z pietruchy przynieś kwiaty, a to może trochę załagodzić sytuację. Jeśli będzie chciała rozmawiać to jej wytłumaczysz tak jak tłumaczyłeś wyżej, w swoim poście.

Inna sprawa to wspólne mieszkanie. Jak ona nie może, bo to dla niej za szybko czy ma jakieś obawy to może nie mieszkajcie razem. Przecież zawsze można poźniej zamieszkać we wspólnym mieszkaniu, a na razie się spotykać normalnie. Abstrahując już od tego, że powinna zrozumieć i liczyć się z tym, iż mieszkając z partnerem zawsze może coś nie wyjść i jedna osoba będzie musiała się wyprowadzić, jeśli nie oboje. To jest całkiem normalne. Wnioskuję, że ma jakieś przykre doświadczenia z tym swoim byłym skoro z tego powodu robi problem w waszym związku.

Możliwe, że ta awantura jeszcze bardziej ją zaniepokoiła, że będzie Cię musiała kiedyś wygonić jak wam nie wyjdzie i zrobisz jej jeszcze gorszą scenę. Będzie ciężko ale próbuj jeśli Ci zależy. Sam musisz się też zmienić. Powodzenia

16

Odp: Czy mi wybaczy?

Bukiet srukiet.
Posadź ją i powiedz prawdę. O.
Że ją kochasz.
Że odrzucenie sprawiło Ci taki ból, że nie panujesz nad swoimi reakcjami.
Że chciałeś, jak każdy chory z miłości szaleniec, żeby poczuła to co Ty.
Zarówno miłość, jak i ból.

Tylko, że ból zadany osobie, którą się kocha boli zadającą stronę bardziej.

Założę się, że nie powiedziałeś jej nic z powyższych rzeczy.
Się nie dziwię. To szczerość desperaty jest.
A jak odrzuci po czymś takim - to będzie naprawdę bolało.

Tylko pamiętaj o jednym - kobiety czasem muszą pomyślec nad taką spowiedzią dłuzej niż dzień.

17

Odp: Czy mi wybaczy?

Mój mąż powiedział mi jesteś żałosna zdechniesz z głodu zabiorę ci dziecko i dam mu taką mamę ze o tobie zapomni staram się wybaczać ale ciężko mi idzie już cztery miesiące jest normalnie ale ja nie mogę zapomnieć

18

Odp: Czy mi wybaczy?

Nie no aż tak ja nie powiedziałem.... Powiedziałem, że jest zimną suką.... ;/

19 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-09-09 22:55:08)

Odp: Czy mi wybaczy?

Co Wy ludzie pierdzielicie za głupoty? Naprawde myślicie, że po takich słowach bukiet kwiatów pomoże? Pytanie do kobiet wypowiadających się za bukietem kwiatów: Gdyby facet Was strasznie zranił  i w ramach przeprosin kupił niewiadomo jak śliczny i wielki bukiet kwiatów, to byście mu wybaczyły? Bo ja zdecydowanie nie! I bukiet i faceta bym wywaliła.
W ogóle nie rozumiem, jak mogłeś jej coś takiego powiedzieć! Osobie którą się naprawdę kocha, nie mówi się takich rzeczy. A alkohol to żadne usprawiedliwienie. Większość kobiet jest bardzo delikatna i łatwo je zranić. Możesz być z siebie dumny, Tobie to się napewno udało. Tylko pogratulować! Dobra, omijając już ironię, to będę naprawdę zdziwiona jeśli ona Ci wybaczy. Ja na jej miejscu bym Ci nie wybaczyła. I myślę, że po takich słowach żadne kwiaty tu nie pomogą. Próbować możesz,ale naprawdę wątpie czy Ci to coś pomoże.

20

Odp: Czy mi wybaczy?

martyna mogłaś sobie już darować złośliwe wypowiedzi. Nie po to piszę żeby mnie ukamienowano i tak mam zbyt złe samopoczucie po tym. Pewnie też zostałaś zraniona, ale to nieznaczny żeby sie odgrywać na innych. Wiem, że źle postąpiłem. Poczułem się zraniony przez tą osobę i chciałem żeby ona to poczuła. Ale to wszystko pod wpływem emocji powiedziałem... Naprawdę nie chciałem i bardzo żałuję tego!

21

Odp: Czy mi wybaczy?

Facet ktory obraza kobiete  w tak chamsko wyszukany sposob to osoba ktora nie moze liczyc na szacunek .Takich zachowan czy wyzwisk sie  NIE WYBACZA. Trzeba pamietac, ze sytuacja z podobnym zachowanie z pewnoscia sie powtorzy. Wszystko to kwestia czasu i okolicznosci.  Bukiet  kwiatow na tzw. przeprosiny to zupelnie FATALNY i ZBEDNY REKWIZYT.. Tlumaczenie swojego zachowania -,,bylem pijany, jest beznadziejnie  glupie. Powiem tak takich akuratnie emocjii  sie nie tlumaczy bo one OBRAZAJA godnosc kobiety. A  ktora kobieta sobie na to pozwoli?  Zycie pokazuje czesto ,,dasz palec to wezme cala reke. To przyslowie  stanowi  motyw do zastanowienia czy osoba ktora obrazilem tak soczyscie mi WYBACZY?

22

Odp: Czy mi wybaczy?

To jak yeko? Powiedziałeś jej prawdę?
Że we własnym cierpieniu chciałeś, żeby też pocierpiała? Tak bezmyślnie?

Kobietki nie unoście się.
Teraz jesteście takie zażarte. Ale kiedy wchodzą w grę uczucia wybacza się dużo gorsze rzeczy. Miłość nie ma dumy.
Jeżeli ktoś zaprzeczy - nie zaznał takiej prawdziwej miłości, albo nigdy nie był w niej wypróbowywany.
Taki osobom zazdroszczę. Z całego serca.

23

Odp: Czy mi wybaczy?

Jak widzisz yeko różne są kobiety. Jedne nigdy nie wybaczyłyby takich słów skierowanych do nich, inne potrzebowałyby czasu... Ja należę do tej drugiej grupy. Zapewne bardzo zabolałyby mnie takie słowa z ust osoby, na której mi zależy jednak na pewno nie skreśliłabym jej definitywnie. Jestem człowiekiem więc wiem jak słabi potrafią być ludzie, jak często łatwo jest poddać się emocjom i zdenerwowaniu. Alkohol dodatkowo pomaga w zagalopowaniu się. Dla mnie jednak nie tyle mają znaczenie słowa wypowiedziane w stanie totalnej wściekłości ile zachowanie partnera na codzień. Jeśli wiedziałabym, że zwykle nie jest osobą agresywną, szanuje mnie i zalezy mu na mnie to potrafiłabym wybaczyć taką jednorazową akcję. Oczywiście nie od razu przeszłąbym nad tym do porządku dziennego, ale gdyby szczerze żałował i starał się naprawić swój błąd dałabym mu szansę. Mam nadzieję, że ta dziewczyna również nie należy do tych zawziętych i kiedyś Ci wybaczy smile

24 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-09-10 17:22:47)

Odp: Czy mi wybaczy?

Oj przepraszam Yeko, wybacz smile Nie,mnie jeszcze nikt w ten sposób nie zranił. Mam nadzieję,że nie jesteś tym zawiedziony.
Nie odgrywam się też na Tobie, nie mam powodów. Po prostu starałam się Ciebie zrozumieć, ale zakończyło sie to klęską.
Bo najpierw piszesz, że bardzo Ci na niej zależy, jaka ona jest super, a potem...

yeko napisał/a:

"I co niej myślę.. Ze jest suką..."

Jedno drugiemu zaprzecza.
Rozmawiałeś z nią od tamtego czasu? Wytłumaczyłeś jej jak wiele dla Ciebie znaczy? Jeśli nie to rusz tyłeczek i biegnij jej wszystko powiedzieć. Jesli ona naprawdę Cię kocha, to Ci wybaczy. Jednak miej świadomość tego, że takich rzeczy się nie zapomina. Zawiodłeś ją strasznie i pewnie straciła do Ciebie zaufanie. Zaufanie łatwo stracić, ciężko odbudować, więc będziesz się musiał się sporo napracować. Ale mam nadzieję,że dasz radę. I wszystko się Wam dobrze ułoży, czego Ci życzę z całego serca. wink

25

Odp: Czy mi wybaczy?

Czyli nie powiedziałeś tongue.
Przepraszanie, a powiedzenie dokładnymi, nie owijającymi słowami dlaczego się to zrobiło - to spora różnica.
Wy męcizny uważacie, że jak klekniecie i powiecie: byłem głupi, bezmyślny, debil ze mnie i w ogóle. Bydlak jestem - to się więcej nie powtórzy.
to załatwicie wszystko.

A to zupełnie co innego niż zwykłe klapnięcie przy stole i powiedzenie:
- Wybacz mi. Cierpię, bo mnie odrzuciłaś. W ferworze bólu, w egocentrycznej potrzebie równości uczuć* zapragnąłem, żebyś też cierpiała. I udało mi się aż za dobrze.

Zatem wnoszę, że zrobiłeś to pierwsze. A to pierwsze jest zaledwie słodkie. To drugie poruszające. tongue

Musisz się też liczyć zfaktem, że nie odwzajemnia zwyczajnie Twoich uczuć. Jak będziesz zamydlał - sie never erver nie dowiesz prawdy tongue.

-----------------------------------------
*gwoli ścisłości nie ma czegoś takiego, jak równość uczuć. Zawsze ktoś kocha bardziej/inaczej/głębiej/histeryczniej - niepoczebne skreślić ;P

26 Ostatnio edytowany przez yeko (2010-09-10 21:23:08)

Odp: Czy mi wybaczy?

Pixy inteligentna z Ciebie kobieta smile Może faktycznie powinienem to inaczej powiedzieć. Spróbuję, ale myślę, że najlepiej to powiedzieć kiedy te emocje trochę opadną,a może kiedy sama zacznie rozmowę. Czy nie? Od razu jak przyjedzie?

Kocha, nie kocha. Nigdy mi tego nie powiedziała wprost. ( heh, "nigdy" brzmi za bardzo wydłużająco w czasie, trwało to raptem 2 tyg, ale wystarczająco żeby się zabujać). Mówiła, że ma mętlik w głowie. Że chce to przemyśleć. Niedawno rozstała się z chłopakiem itd. I tak myślała, myślała i się rozmyśliła.


Jestem człowiekiem bezpośredni w uczuciach co pokazałem jej. Nie mówiłem wprost, ale dałem do zrozumienia. I pewnie tego ona się wystraszyła. Generalnie jestem człowiekiem skomplikowanym. Niby chłodny z zewnątrz, ale w środku zupełnie inny. Miałem kiedyś dwuletni związek z kobietą, którą bardzo kochałem. Wielka miłość. Rozstaliśmy się bardzo burzliwie. Następnie przez trzy lata miałem parę przelotnych związków. Ale żadna miłość. Przez co osoby, które mnie kochały bardzo cierpiały. Wmawiałem sobie, że kocham, ale tak naprawdę nie kochałem. Więc stwierdziłem sobie, skoro już miałem w swoim życiu miłość i nigdy pewnie już mieć nie będę to żadnych więcej związków, krzywd itd..... Aż tu nagle............... Ciśnienie, szybkie bicie serca.. motyle idt.. uffff... ;/ Jak nastolatek. Dosłownie jak nastolatek się zabujałem. Jestem bardzo wrażliwy, romantyczny, uczuciowy ale tego starałem się nie pokazywać i dobrze mi to wychodziło. Ale nie tym razem. Popłynąłem ostro....

27 Ostatnio edytowany przez yeko (2010-09-10 22:23:15)

Odp: Czy mi wybaczy?

Mam pytanie. Czy uciekacie od faceta jeżeli na samym początku wyjeżdża do Was z uczuciami?

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026