Jestem w dziwnej sytuacji. Rozstałam się niedawno z moim chłopakiem. Ja go kocham, on mnie też, ale trudno nam być razem. Nie dogadywaliśmy się ostatnimi czasy i dlatego rozstaliśmy się. Obiecaliśmy sobie, że będziemy ze sobą nadal utrzymywać kontakt i że czasem mnie odwiedzi, tak 'po kumpelsku'. Owszem piszemy ze sobą i nawet spotkaliśmy się ostatnio. B.dobrze się nam ze sobą rozmawiało, rozumieliśmy się i w ogóle. Już dawno tak nie gadaliśmy. Tylko, że potem przeważyły emocje, usiadł obok mnie i zaczęliśmy się przytulać. Powiedział, że tęskni za mną. Na pożegnanie, jak odjeżdżał pocałował mnie.
I ja mam mętlik w głowie. Nie wiem, co robić. Co o tym myślicie ?
Podobne tematy
Myslę że gdybyscie się kochali to byscie ze sobą byli pomimo wszystko, a teraz kumple? musisz sobie sama odpowiedzieć na pytanie czy tego chcesz? Ty sama, nie co dla niego jest dobre, tylko dla Ciebie, bo po kumplowsku to i mozecie niedługo ze sobą iść do łózka, więc co to jest? przyjaźń czy kochanie? ni tak ni siak...
Kochamy się, ale nasze spory i kłótnie tylko osłabiały to uczucie i było nam ze sobą ciężko być. Po prostu. i dlatego rozstaliśmy się. a ja nie chce takiej przyjaźni, bo we mnie nie wygasło to uczucie. W nim zresztą też nie. Nie wiem, co z tym wszystkim zrobić. Czy warto dać temu uczuciu jeszcze jedną szansę ?
Dla mnie to jest dziwne, skoro w was nie wygasło uczucie i kochacie się nadal ,tylko jak piszesz mniej po kłótniach, to nie przyjaźń powinniście sobie oferować tylko czasowe rozstanie, potrzebne dla przemyslenia waszych wzajemnych relacji i uczuć, dać sobie nawzajem czas, właśnie byc może na drugą szansę bycia razem.
Musze to przemyśleć. Dziękuję za radę ![]()
Czasami tak jest że dogadasz sie z kimś nie będąc w związku a jak juz sie zwiążesz to jest całkiem inaczej.... może i tak jest w waszym wypadku.. Może tez byc tak, że duzo zrozumieliscie rozstajac sie i teraz będzie lepiej... jesli tego chcesz to daj jeszcze jedna szanse nic nie zaszkodzi a bedziesz wiedziała...