Witajcie kobietki.
Jestem z chłopakiem prawie 5 lat, dzisiaj powiedzialam mu że chcialabym coś wiecej od niego, coś bardziej zobowiazującego chodziło mi o zaręczyny nie powiedzialam tego w prost tylko że chcę coś wiece, nie tylko być jego dziewczyną i straszenie zdziwiła mnie jego reakcja, on uważa że ja na niego naciskam i w ogóle, on do mnie powiedział że jak bedzie chciał to się zaręczy, a ja mówie to co ja chce to się nie liczy??? on nic juz nie odpowiedział... tylko żebym sobie znalazła takiego chłopaka co by chciał. Co o tym myśleć??oświ
1 2010-08-31 16:52:03 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-08-31 23:33:15)
Podobne tematy
jeżeli chcesz żeby było tak jak Ty chcesz to kup kwiaty pierścionek i oświadcz mu się "wyjdź za mnie za żonę" ![]()
5 lat dla niektórych to ogrom czasu, racja choć zakładając że macie dzielić ze sobą resztę życia to wcale nie tak długo..
póki co siebie widzisz wasz przyszły związek i widzisz przyszłego męża i siebie żonę... zastanów się czy nie jest to dla Ciebie ważniejsze..
,, bo caly ten ambaras zeby dwoje chcialo na raz,,.Widocznie on na razie nie jest gotowy , moze poprostu tak mu dobrze....
polecam książkę ''Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy'' świetna książka w której poruszony jest ten ''problem''...:)
Ciekawa sytuacja,moim zdaniem Twój chłopak boi się "uwiązania",może ma jakieś mylne wyobrażenie na temat tego,że po ślubie coś się zmieni-jego swobody zostaną ograniczone czy coś
Zgadzam się z opinią wyżej... Może on faktycznie boi się tych poważnych kroków jakimi są zaręczyny a potem ślub... Chociaż chyba to co Ci powiedział żebyś sobie znalazła takiego co by chciał było z lekka nie na miejscu..
Ważną kwestią jest Wasz wiek. Ile macie lat?
popieram koleżankę wasz wiek jest ważny, może przemyśl sobie to jeszcze raz bo 5 lat dla mnie to długo i jeśli twój chłopak te ostatnie słowa powiedział serio, mianowicie o znalezieniu takiego co zechce za Ciebie wyjść, to tym bardziej powinno Cię to zastanowić,
jeśli tego na prawdę chcesz to możesz go nawet trochę sterroryzować, że jak będzie się ociągał to sobie kogoś znajdziesz, myślę, że to tez może być sprawdzian co on na prawdę do Ciebie czuje
lub szczera rozmowa, w której wyjaśni Ci dlaczego nie chce tego jeszcze
nie wiem czy to dobre rady, ale ja bym tak mniej więcej zrobiła ![]()
trzymam kciuki!
Zgadzam się, kwestia wieku jest kluczowa, bo jeśli jesteś bliże 20stki to możecie dać sobie czas, natomiast jesli kolo 30-stki to i zegar biologiczny tyka więc powinien to wziąc pod uwagę (jeśli pragniecie lub ty praniesz mieć dzieci itd - powinien się zdeklarować żebyś ewentualnie mogła sobie ułożyć żyie po swojemu)
Ja mam wrażenie, że poprostu się boi tak poważnego kroku. Nie wiem ile macie lat ale uważam, że gdybyś szczerze powiedziała o co Ci chodzi mogłabyś znacznie więcej uzyskać.
ja mam podobny problem, nie naciskalam na niego, ale bylismy ostatnie 3 tyg w usa, wczesniej wspominal ze chce sie tam oswiadczyc. nie zrobil tego bo mowi ze nie czul sie wtedy gotowy. a ja zaczelam myslec ze sie mna bawi i ze mnie nie chce, duzo sie klocilismy. teraz powiedzialam mu zeby byl ze mna szczery ale nadal nie wiem czy mysli o nas na powiaznie. od 2 dni jestem u siebie w domu, a razem mieszkalismy od 1.5 roku. nie wiem czy mam sie znow do niego wprowadzic i jak to zorganizowac!! pomóżcie
!!!
12 2010-10-11 09:48:38 Ostatnio edytowany przez nimfa (2010-10-11 09:49:34)
malzenstwo to powazna sprawa, ktora do konca nazlezy przemyslec. porozmawiajcie o tym szczerze. nie patrz na wiek, patrz na to czy obydwojemacie te pewnosc ze chcecie byc ze soba do konca zycia i bedziecie sie starac o to zeby relacja wasza byla jak najlepsza do konca.