Nie wiem czy się nie wystraszył... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Nie wiem czy się nie wystraszył...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Nie wiem czy się nie wystraszył...

Niedawno skończyłam związek i ze swoim byłym utrzymujemy koleżeńskie relacje, szczególnie, że mamy wspólną grupkę znajomych, więc często razem wychodzimy. I w trakcie jednego z takich wyjść poznałam faceta, bardzo mi się spodobał i poprosił o numer telefonu i później do końca wieczoru pisaliśmy smsy- ja siedziałam ze swoimi znajomymi a on ze swoimi (wiem, że to głupie;) Mój były zorientował się o co chodzi, a że był lekko wstawiony (i nadal jest we mnie zakochany) to zrobił małą scenę i wyszedł zdenerwowany a ja za nim bo chciałam załagodzić sytuację. Chłopak którego poznałam napisał coś w stylu, że przeprasza, że był powodem tego wszystkiego a ja mu odpisałam, że to moja wina bo chyba za wcześnie po rozstaniu chciałam zacząć się umawiać. Jednak kontakt się nie urwał, pisaliśmy smsy i dzwoniliśmy do siebie przez tydzień, ale nie mogliśmy się zgrać ze spotkaniem (ja się trochę rozchorowałam a on i tak w tygodniu pracuje do późna bo rozkręca firmę). W końcu udało się nam w sobotę wygospodarować trochę czasu (ja miałam wolne a on zerwał się wcześniej z urodzin koleżanki). Na randce świetnie nam się rozmawiało, mamy podobne poglądy na wiele spraw, sporo wspólnych zainteresowań i w ogóle było tak swojsko. Tylko, że w tym samym lokalu był brat cioteczny mojego byłego i jak przechodził koło mnie to tak niby żartem powiedział "ja wszystko powiem Marcinowi" a Rafał wyglądał na bardzo przestraszonego ta sytuacją. Ja zainicjowałam koniec spotkania bo brat mnie prosił, żebym z nim gdzieś pojechała. Na pożegnanie nie zaproponował kolejnego spotkania, pytał tylko czy będę w najbliższym czasie w tym naszym ulubionym lokalu. I dał mi buziaka w policzek. Boję się, że wyszło tak jakby mi nie zależało i na dodatek jakbym miała nie do końca uporządkowane sprawy po rozstaniu. Albo że po prostu mnie poznał troszkę i mu się odechciało. Teraz się nie odezwał a ja nie chcę pierwsza dzwonić, żeby nie wyjść na desperatkę bo mam zasadę, że to facet powinien zrobić to pierwszy, ale z drugiej strony chciałabym dać mu do zrozumienia, że naprawdę bardzo mi się podoba. Co o tym sądzicie?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

Ja tez mam zasadę, żeby nie dzwonic do faceta i nie pisac pierwsza, eh, poczekaj, moze jeszcze sie odezwie, daj mu powiedzmy tydzien, jesli nadal bedziesz tak zdesperowana (bo Cie w koncu jakos tam oczarowal) to moze wyslij mu smska jakiegos niezobowiązującego, co myslisz?  :PP

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

3

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

napisał do mnie wczoraj wieczorem i to właśnie niezobowiązującego smska smile "Hej. Cały dzień mi chodzi po głowie czy dzisiaj tez chodziłaś po lesie:-)", więc mam nadzieję, że to dobry znak. Bo ja częso spacery sobie robię po lesie a wczoraj była okropna pogoda, pewnie dlatego spytał. a ja oczywiście wyobrazam sobie nie wiadomo co...Oj wierz mi, oczarował mnie jak nikt nigdy wczesniej, pisalismy troszke wczoraj ale oczywiscie nic o jakimś spotkaniu, kurcze wardy orzech do zgryzienia...

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

no to super, ze napisal, wiesz, to niby taki niezobowiązujący sms, ale Tobie tez radzilam takiego napisac, choc tak bardzo Ci zalezy, wiec to moze znaczyc, ze mu tez zalezy, ale wlasnie stara sie, zeby nie wyszlo to tak od razu na jaw i dlatego taki sms - moze zbyt kombinuje, no ale to dobry znak:) co do spotkania, to poczekaj moze, az nienbawem cos zaproponuje, choc np. ja pisze juz od bardzo dawna z chlopakiem i w koncu zaczelo mnie martwic ze on tak nic nie proponuje albo baaaaardzo rzadko, to mi kiedys powiedzial, ze on ma zasade, ze sie nie narzuca i nie wychodzi naprzod - tak juz ma. Wiec zycze Ci, zeby to nie byl taki ktos tongue, bo ja mam juz nerwy postrzępione hehe.

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

5

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

heh, no to faktycznie masz niezbyt ciekawie, ale z tego co wiem to coraz więcej facetów ma takie podejście, więc możliwe, że też trafiłam na takie cudeńko smile poczekam do jutra z smsami, bo w piątki zawsze on z kolegami i ja ze znajomymi wychodzimy do tego samego lokalu, noi pytał ostatnio czy też tam będę więc może wtedy uda nam się troszkę porozmawiać a w rozmowie zawsze łatwiej niż  w smsach smile a jeśli nie to już na bank zrobię jakiś krok bo chyba moja kolej;P dzięki za radę:)

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

smile jestem ciekawa, jak to będzie smile daj znać smile moze mi tez sie dzis uda gdzies wyjsc, powodzonka smile

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

7

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

i jak, udało się wyjść?:) w moim przypadku wyszło chyba najbardziej głupio jak tylko mogło, nie wiadomo czy się śmiać czy płakać;P bo znajomi mnie koniecznie ciągnęli do innego miejsca i nie miałam wystarczającej siły przebicia, za to po dwóch piwkach odważyłam się i napisałam smsa i był bardzo zadowolony, pisał, że bardzo fajnie, że się odezwałam i w ogóle bardzo miłe smsy, umawialiśmy się jakoś na łikend ale nie do końca pamiętam, a właściwie wcale nie pamiętam na kiedy konkretnie bo już byłam po 3 piwkach z dodatkiem winka i wódeczki;P;P;P ale oczywiście mój odruch kasowania smsów pozostał nienaruszony...jejku jakim trzeba być głupkiem, żeby zrobić coś takiego!!! i co ja mam zrobić, zadzwonić i powiedzieć, ze napisałam do niego bo byłam pijana i teraz nie pamiętam?? nie wchodzi w grę...

8

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

napisz do niego smile albo powiedz jaka jest sytuacja z tym kolesiem smile

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

hehe, no nieźle, wiesz, co, ale Wy sie jakos konkretnie umawialiscie, czy tak jakos na luzie gadka szmatka byla? tongue BWydaje mi sie ze jedyne wyjscie to czekac, jesli sie konkretnie nie umowiliscie, to i tak on powinien wyjsc z konkretami, a jesli tak, to nic nie stracisz, jesli nie napiszesz, bo jesli mu zalezy, to bedzie probowal to potwierdzic, tak mysle wink zawsze mozesz jeszcze cos tam napisac delikatnie, czy on tez gdzies wczoraj byl, bo Ty tam i tam (to moze sie skapnie, ze bylas taka odwazna z powodu alko), ja bym raczej o tym alkoholu nie mowila wprost, jesli ma Ciebie powaznie traktowac, tzn jesli tego chcesz wink Co do mnie, to udalo mi sie wyjsc i nawet jakis kolo wzial ode mnie numer telefonu, kolezanka sie na mnie wkurzala, bo zamiast tanczyc, to ja stalam z nim na parkiecie i gadalismy jak najeci, heheh. taki bardzo mily i widac, ulozony chlopak, ale mlodszy sporo ode mnie, zreszta ja wygladam ponoc na 17-20 lat (tak mniej wiecej ludzie oceniaja), wiec nie dziwne, ze mlodszych przyciagam hehe

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

10

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

nie bardzo pamiętałam czy umawialiśmy się konkretnie czy nie, ale wygląda na to, że nie bo dzisiaj do mnie napisał czy bardziej pasuje mi sobota czy niedziela, wiec odpisałam, że niedziela biorąc pod uwagę 4 godziny snu i kaca giganta;) Jesteśmy umówieni na jutro i kurcze prawie w nocy nie spałam a z nerwów nie mogę usnąć, głupie te randki, tyle stresu;) o alkoholu zdecydowanie wole nie wspominać, przynajmniej na początku, często mi się to nie zdarza więc nie chciałabym, żeby pomyslał inaczej. Haha ciekawe co by powiedział niby chłopak na Twoje podrywy;P wiesz, to, że młodszy nie musi oznaczać, że ma w głowie fiu bździu, a Ty chyba jesteś młoda duchem;P

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

to zycze powodzonka na randeczce big_smile ja tez dzis baardzo sie nie teges czulam po wczorajszej imprezce, a wieczorem znow wyszlam i znow mam nowe znajomosci, normalnie nadrabiam zaległości, hehe. moj niby chlopak sie do mnie dzis odezwal na gg, a ze oczywiscie nawrt slowem nic nie zaproponowal, to coz - trzeba sobie czas inaczej organizowac ;)no tak, mloda duchem to ja jestem niestety, bo wypadaloby wreszcie dojrzec hehe.

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

12

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

ja właśnie wróciłam:) umówilismy się w mieście, najpierw wypiliśmy sobie po 3 piwka czyli jak dla mnie max żebym zachowywała się normalnie więc powiedziałam że mi juz starczy rozmawiało nam się cudowanie, ani jednej niezręcznej ciszy, po tych piwkach on spytał czy chce już wracac do domu czy może jeszcze bym coś chciała porobić, ja tak niby żartem"niech męzczyzna decyduje" i on czy umiem grać w bilard, ja że troche umiem ale niezbyt dobrze więc powiedział, że najwyżej mnie pouczy, noi poszlismy na bilard i mnie uczył, tak fajnie podchodził trochę od tyłu i mnie trzymał za ręce i pokazywał jak powinnam uderzyć w bilę, kurczę cała drżałam jak to robił, odprowadził mnie do domu, chociaz mieszkam daleko od miejsca gdzie byliśmy a od jego domu to w ogóle szkoda gadać:) pod moim domem mój pies bardzo szczekał więc ja wypuściłam bo jak sie ją wypuści to nikogo nie gryzie tylko skacze, więc on koło niej ukucnął i głaskał jakis czas, polubiła go:) jeszcze chwilę pogadaliśmy i na koniec podziękowałąm, że mnie odprowadził, złapał mnie za ręke i pocałował w POLICZEK !! znowu...kurczę nie rozumiem naprawdę było super i na tym bilardzie co chwile sie jakoś niby przypadkiem albo niby przyjacielsko dotykaliśmy ale na koniec on znowu nie mógł mnie pocałować tak jak należy... i co do tego, żeby się jeszcze zobaczyć, to było tylko "do następnego spotkania, mam nadzieję" i wielki uśmiech. Jejjuuuuu jak on się uśmiecha...

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

Wszystko idzie w dobrym kierunku, jak widze. To baaaaardzo ladnie z jego strony, ze Ciebie odprowadzil, to znaczy, ze umie sie zachowac i ze jest duza szansa na to, ze bedzie Ciebie powaznie traktowal, bo moj kiedys nawet mnie nie odprowadzil, musialam mu dac do zrozumienia, ze mi sie to nie podoba, a teraz wyszlo, ze chyba wlasnie w ogole nie traktuje mnie powaznie i nie chce sie angazowac, nie dojrzal do powazniejszej relacji ;/. A z tym pocalunkiem, to wiesz... mezczyzni chyba tez tak moga miec, ze boja sie byc zbyt natarczywi, co? zebys sobie nie pomyslala, ze z kazda tak od razu cos tam cos tam... ?:)

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

14

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

wiem, że ładnie, on w ogóle za każdym razem się ładnie zachowuje i mam nadzieje, że to nie tylko dlatego, że stara się być uprzejmy bo tak wypada a w gruncie rzeczy nie chce niczego więcej;/ i mam nadzieję, że jak już spotkamy się trzeci raz (o ile to w ogóle nastąpi) to sie odważy bo ja już sama nie wiem... a Ty chyba faktycznie sobie odpuść, ja się zawsze zastanawiam czy jak facet twierdzi, że nie dojrzał do poważniejszej relacji to oznacza że ogólnie nie dojrzał czy nie dojrzał do relacji z konkretną osobą;/ może to kolejna gadka "w ich stylu". Jak sama widzisz, wyjścia wieczorne Ci służą, zawsze łatwiej poznać kogoś wartego uwagi:)

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

Hmm... w sumie to chyba jest tak, że albo sie ktos chce z kims spotykać albo nie i tyle - powodów moze byc sto i jeszcze jeden... wink z róznych powodow ktos komus sie podobac moze albo nie, moze nie ma co tego roztrzasac, tylko plynac z nurtem smile w ogole jak cos sie chrza** miedzy ludzmi to tez sa dwa wyjscia, bo jesli beda chcieli ze soba byc pomimo to, to beda i im sie uda, a jesli nie beda chcieli wystarczajaco, to sie rozstana - tak sobie mysle teraz heh...

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

16

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

jasne, jesli zależy obu stronom to wiadomo że warto się starać, ale jesli tylko my ciagle musimy się narzucac a druga strona ma to w nosie to chyba nie warto robić z siebie męczennicy i tracic nerwów na każdym kroku. nie mówie o Twojej sytuacji tylko ogólnie, bo nie wiem jak tam dokładnie z Wami jest:) najgorzej jak niby coś chcą a jak przychodzi co do czego to głupiego buziaka nie potrafia zorganizowac;/ echhhh...

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

Myślę, że jeszcze zorganizuje tongue

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

18

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

mam nadzieję bo jak to będzię zachowanie "nie w jego stylu" to chyba mu coś urwę ;p

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

Jak tam znajomość marzenko88? wink

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

20

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

jak na razie byłam tydzień na wakacjach, ale dzień przed wyjazdem zadzwonił i spytał kiedy wracam i czy po powrocie nie wyszłabym z nim w piątek na piwo noi sie zgodziłam:) tylko, że troszkę się rozchorowałam więc zamierzam dzisiaj pierwsza do niego zadzwonić i jak cos wstępnie sie umówić już konkretnie na jutro z zastrzeżeniem, że jeślikatar m i nie przejdzie (a mam naprawde wredny katar;/) to będziemy zmuszeni przełożyć. chyba tak będzie najlepiej, jak myslisz? i jak w ogóle u Ciebie?

Odp: Nie wiem czy się nie wystraszył...

o, to widujecie sie smile a u mnie tak sobie, można powiedziec nieciekawie, bo "mój" się nie odzywa, ja też się nie odzywam, mieliśmy caly tydz przerwy w odzywaniu sie do siebie, niby pierwszy napisal, ale zeby zaproponowac spotknaie, to nie. A ost widzielismy sie w polowie sierpnia ;/. Najlepsze jest to, ze juz sie powoli przestałam tym przejmowac, nawet mi sie nie chce za bardzo do niego pisac... bo i po co... ;/ wink

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Nie wiem czy się nie wystraszył...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018