Cześć.
Jestem z chłopakiem 5 lat (prawie 6 lat ). Mam 21 lat a on 24. Myślę tak od pół roku o oświadczynach , że fajnie by było itd. Ciągle myślę kiedy mi się oświadczy i o przyszłości z nim. Lubie myśleć o domu , dzieciach , ślubie... o nim. Ale mój chłopak nawet o tym nie wspomina. Parę razy mu powiedziałam co myślę , ale on wysłuchał i skończył temat.... Nic sam o niczym nie mówi , nie mówi o naszej przyszłości. Kupił sobie teraz auto i wszystkie pieniądze na nie wydał ... Wiem , że marzył o aucie własnym wiem , że to było jego marzenie ale gdzie w tym wszystkim ja. Teraz nie wiem sama co o tym mam myśleć. Myślę , że on czeka na właściwy moment , ale z tego co widzę , to on myśli bardziej o sobie niż o mnie i o tym na czym mi zależy.Przeczytałam ostatnio gdzieś na forum , że miłość to patrzenie w jednym kierunku , a mi się wydaje , że ja patrzę w jedną stronę a mój chłopak w drugą. Brakuje tam teraz też coraz częściej tematów do rozmów . Ostatnio też więcej się kłócimy , mówię mu co czuję a on np się obraża. Ostatnio powiedziałam mu, że brak mi tematów o naszej przyszłości , że jak tak dalej będzie to nie wiem czy za rok razem będziemy a on się obraził .... a potem wyszło na to , ze ja go musiałam przepraszać i , że to moja wina bo nie umie on ze mną rozmawiać bo na wszystko się złoszczę ale jak tu nie być złym jak on tylko rozmawia o pracy aucie i alkoholu bo z tym związana jest jego praca. A mi to nie wystarczy o takich rzeczach to mogę pogadać z kumplem a nie z chłopakiem ! Ostatnio zobaczyłam , że nie zależy mu na mnie... kiedyś często do siebie głuchaliśmy jak był np w pracy a teraz raz mi głuchnie albo w ogóle Przykro mi.... Z drugiej strony chciałam się wstawić w jego sytuacji : może nie jest gotowy , nie mamy kasy... itd... chociaż nie wiem czy to są powody. Ostatnio powstanowiłam , że nie wspomnę już o przyszłości , że będę cieszyć się tym co jest tu i teraz , ale nie umiem bo w środku , wewnątrz czuję to... Nieraz myślę , że tak nie chce się jeszcze zaręczać mi chyba brakuje jakiejś deklaracji , zaangażowania z jego strony , czegoś innego po 5 latach bycia razem. Wpadła rutyna? eh... nie wiem co dalej...
Proszę o radę.