Choć nie jesteśmy idealne to nasi mężczyźni przecież nas kochają
. Ale nie łudźmy się, że zaślepieni miłością nie widzą naszych niedoskonałości, nie dostrzegają mankamentów, które z taką zaciętością skrywamy przed ich oczami. Oj, tak, ciężko być kobietą i sprostać oczekiwaniom facetów, których ideałem jest Angelina Jolie czy jakaś inna piękność.
A gdyby tak spojrzeć w drugą stronę? Wnikliwie przyjrzeć się naszym panom i wyobrazić sobie, że jakaś wróżka podarowała nam magiczną różdżkę- to czy przypadkiem w pogoni za marzeniami o idealnym mężczyźnie czegoś tam byśmy jednak nie zmieniły? No właśnie! Co by to było??? Może kilka brakujących centymetrów wzrostu, może jakaś łysinka na czubku głowy, może tors, który jakby nie przypomina tego z filmów o Rambo
? Bo przecież nie tylko mężczyźni są wzrokowcami i nie tylko kobiety muszą być doskonałe. Precz ze stereotypami! My też chcemy mieć super faceta u boku
. Pozbądźmy się więc skrupułów, dajmy upust marzeniom o niedoścignionych i choć raz zabawmy się kosztem naszych panów:) Tak, poszukajmy co chciałybyśmy u nich zmienić, aby byli idealni. Choć przecież takich jacy są i tak kochamy
.
I tylko cieszmy się, że oni tego nie przeczytają
.