Profilaktyka, profilaktyka... Tyle się o niej mówi, a choć w tej dziedzinie wciąż jesteśmy gdzieś w tyle na liście państw europejskich, to jednak lekarze wciąż niechętnie kierują nas na podstawowe badania. A czy Wy same pilnujecie, aby regularnie kontrolować najważniejsze parametry krwi i moczu, wykonać cytologię czy usg piersi? Czy macie świadomość tego, jak ogromne znaczenie ma wczesne wykrycie wszelkich nieprawidłowości? Czy ważny jest dla Was spokój jaki daje pewność, że wszystko jest w porządku? A może, dopóki nie ma żadnych niepokojących sygnałów, na co dzień w ogóle nie myślicie o zdrowiu? Jestem ciekawa Waszych opinii i uwag
.
Podobne tematy
2 2010-08-04 17:09:36 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-08-04 17:10:12)
Ja uważam, że takie badania są potrzebne i warto ich pilnować. Sama tego nie robiłam, bo uważałam, że jestem za młoda, ale odkąd okazało się że mam tzw. latającą zastawkę mitralną, lekarz rodzinna kazała mi co pół roku robić podstawowe badania (morfologia, posiew itd) + co roku USG serca. Sama pilnuje terminów, a o skierowanie nie muszę się martwić, bo doktor wypisuje bez problemu. Co do cytologii i USG piersi przynajmniej raz do roku- naprawdę warto.
Jestem zdania, że jak się samemu o to nie dba to lekarz tym bardziej za nas o tym nie będzie myślał. Badanie krwi mam wykonywane co jakiś czas, ze względu na chorobe tarczycy. Moczu jeszcze nie badałam i piersi także. Za to cytologię wykonuję co roku.
jesteśmy na tyle odnośnie profilaktyki, bowiem współcześnie człowiek póki go nie boli, nie łupie to do lekarza nie idzie, bo to nie ma czasu, czuje się dobrze, nie narzeka, bądź co gorsze nie ma zaufania do lekarzy. Podobnie jak narzekanie, objaw niedbalstwa mamy chyba we krwi.
Osobiście też staram się regularnie wykonywać podstawowe badania, aby mieć pod kontrolą wszelkie nieprawidłowości.
Większość chorób, zanim się rozwinie, najczęściej nie daje wyraźnych sygnałów, a kiedy już się takowe pojawią, to niestety zwykle albo leczenie jest trudniejsze i trwa znacznie dłużej, albo w ogóle jest na nie zbyt późno.
Niestety bardzo niewielu ludzi pamięta o tym, by chociaż raz do roku udać się na morfologię, do ginekologa, czy u palaczy wybrać się na spirometrię i RTG, wciąż mało osób mierzy sobie co jakiś czas ciśnienie aby sprawdzić stan swojego serca, do dentysty idziemy dopiero wtedy, gdy ból jest nie do wytrzymania.
Badania okresowe i wszelka profilaktyka to kwestia niezwykle ważna, a niestety przez wielu ludzi potwornie bagatelizowana. Zwykle to Panowie unikają badań i nawet kiedy zaczną się źle czuć unikają wizyty lekarskiej, zdarza się że kończy się to tragicznie. Niestety coraz częściej kobiety z braku czasu, nadmiaru obowiązków odwlekają decyzję o wykonaniu podstawowych badań. Problem również nasila się u ludzi młodych które myślą sobie że są nie do zdarcia, niestety choroba nie patrzy na metrykę i coraz więcej młodych ludzi choruje z powodu stresu, złej diety, braku ruchu.
Co nam dają takie badania? Życie. Choroba zdiagnozowana szybko daje nam szanse na wyleczenie lub przynajmniej na trzymanie jej w ryzach. Niestety ale często słyszy się "gdyby poszła do lekarza, żyłaby jeszcze wiele lat, bo można było ją leczyć", za późno.
O czym powinniśmy pamiętać? O profilaktycznych badaniach takich jak badanie krwi i moczu, obowiązkowo dla wszystkich, pomiar ciśnienia, cytologia i USG, u kobiet po 40 badanie gęstości kości, badanie piersi, kobiety u których rodzinnie występuje ryzyko chorób nowotworowych powinny do ginekologa chodzić raz na pół roku, co roku powinniśmy udać się do dentysty aby obejrzał nasze zęby i usunął kamień, zepsuty ząb nie boli od razu, a im szybciej zaczniemy go leczyć tym będzie to tańsze, mniej bolesne oraz nie będzie groziło wieloma powikłaniami. Bezwzględnie powinniśmy wykonać badania kiedy dzieje się coś niepokojącego.
Osoby chore przewlekle powinny bezwzględnie pilnować leków i zaleceń lekarza, jak np. dodatkowe badania profilaktyczne, jest to np EKG u osób z nadciśnieniem lub wizyta u okulisty u osób z cukrzycą, aby główna choroba nie miała okazji dać następstw kolejnej.
Dbam o profilaktykę i uważam, że warto.
Wcześniej nie dbałam, ale nowy lekarz mnie zmobilizował ![]()
Ja przyznam że od kilku lat zaniedbuję kwestie ginekologiczne. Byłam wiele razy u ginekologa kiedy byłam w ciąży, ale badanie profilaktyczne robiłam już dawno, niestety bo odwiedzeniu wszystkich ginekologów w tym mieście stwierdzam, że nie ma żadnego do którego miałabym chęć iść ![]()
Ja przyznam że od kilku lat zaniedbuję kwestie ginekologiczne. Byłam wiele razy u ginekologa kiedy byłam w ciąży, ale badanie profilaktyczne robiłam już dawno, niestety bo odwiedzeniu wszystkich ginekologów w tym mieście stwierdzam, że nie ma żadnego do którego miałabym chęć iść
Z ginekologami to jest jak widzę stały problem. Wszędzie.
Ja się przyznaję bez bicia, że nie zawsze pilnuję badań. Powinnam zrobić sobie krzywą insulinową, ale ciągle się to odwleka, to samo z USG podeptanej przez konia nogi. Morfologię i EKG mam co jakiś czas robioną, bo do badań sportowych muszę mieć. Na tężec by się przydało niebawem zaszczepić. Cytologii i badań pilnowałam bardzo jak miałam stałego partnera, póki co nie mam żadnych niepokojących objawów, więc się nie wybieram w najbliższym czasie do lekarza.
Witch ja jak byłam u ginekologa u nas w mieście to koleś mi wywróżył z fusów policystyczne jajniki, dosłownie z fusów bo nie zrobił mi nawet USG i przepisał mi hormony na owe policystyczne jajniki, gdzie ja absolutnie nie mogą brać hormonów z racji na moją wagę, wówczas jeszcze palenie papierosów i to że jestem obciążona genem raka jajnika. Podziękowałam, zrobił mi tylko cytologię, z cytologii dowiedziałam się że mam chlamydię, ciekawe bo mój jej nie miał. Teściowa w szpitalu na ginekologii również została poczęstowana jakimś syfem.
A o tym jak to byłam w ciąży można by książkę pisać, od początku coś było nie tak, ale lekarze nic nie mówili i jedyne co mieli do powiedzenia to albo się donosi albo nie. Super...
Kiedy mieszkałam w Warszawie pilnowałam badań ginekologicznych, tutaj po prostu nie ma dobrego ginekologa i jeśli jeszcze kiedyś zdarzy się że będę w ciąży to będę jeździła do ginekologa 50 km dalej, a rodzić pojadę do Warszawy do rodziców, bo na pewno nie będę rodziła w tym mieście.
Reszty badań względnie pilnuję, powinnam zrobić spirometrię ze względu na astmę, ale tu znowu jest problem, u nas w mieście nie robią spirometrii cały rok, tylko kilka razy w roku przyjeżdża aparat, nigdy nie można się dowiedzieć kiedy to będzie.
Z racji na cukrzycę postanowiłam badać wzrok co roku (ryzyko jaskry), ale po wizycie u tutejszego okulisty chyba sobie daruję, wiedząc że mam cukrzycę, nawet nie zrobiły mi pomiaru ciśnienia w oku ;/ Nie wiem po co tam poszłam.
Jezu, Małpa, gdzie Ty mieszkasz???
Z badań profilaktycznych robię cytologię raz na trzy lata (bo tak finansuje NFZ). Oraz badania w pracy u lekarza medycyny pracy raz na dwa lata chyba. W tym badania okulistyczne. No i dentysta - przynajmniej raz w roku, chyba, że wyczuwam, ze coś się dzieje.
Ogólnie na służbę zdrowia w swoim mieście nie narzekam. Miasto 38-tysieczne. Ginekologów paru do wyboru na NFZ. I jakoś nie trafiłam nigdy na żadnego niemiłego i niekompetentnego. Raz jeden mało komunikatywny tylko był. Fakt, że kłopotów ze zdrowiem jak na razie nie mam, to i wizyta w lekarzy przebiega bezproblemowo, a to co opisała Małpa69, to dla mnie jakiś kosmos...
Ginekolog raz na pól, rok czasu. Co roku cytologia. No chyba ze sie cos dzieje chodze częściej.
Okulista raz na rok. Noszę okulary,czasem na nosie a czasem w torebce ![]()
Dentysta, roznie zwykle jak sie cos dzieje tak co dwa lata.
Cholesterol raz na rok, tak samo jak i cukier - dla swojej informacji.
Napisze jeszcze to ze chodze wszędzie prywatnie. Na NFZ nie mogę liczyć. Kolejki długie i zwykle minuta dwie trwają wizyty.
Napisze jeszcze to ze chodze wszędzie prywatnie. Na NFZ nie mogę liczyć. Kolejki długie i zwykle minuta dwie trwają wizyty.
Ja wręcz przeciwnie - profilaktyka tylko na NFZ. Co najmniej raz w roku robię morfologię (łącznie z hormonami tarczycy i zbadaniem poziomu cholesterolu z rozbiciem na frakcje), badanie moczu, USG piersi, regularnie wykonuję cytologię. Nie mam też problemu z dostaniem się do specjalistów czy uzyskaniem jakiegokolwiek skierowania.
Stomatologa odwiedzam często i tutaj rzeczywiście tylko prywatnie, bo koszyk świadczeń, jaki proponuje państwowa służba zdrowia, absolutnie nie spełnia moich oczekiwań.
Ja również większość badań wykonuję na NFZ, nie robię jedynie tych ginekologicznych bo na prawdę pod tym względem jest tu tragedia, no i tych których nie da się u nas normalnie wykonać.
Skoro mam ubezpieczenie to czemu z niego nie korzystać, na podstawowe badania nie czeka się długo, RTG, USG, EKG, badanie krwi robi się tego samego dnia i tego samego dnia są wyniki, krew pobierają jednego dnia i tego samego dnia po 15 można już iść odebrać wyniki badania.
Ze specjalistami też nie ma problemu, problem jest jedynie z alergologiem (bo jest tylko jedna lekarka na całe 15 tysięczne miasto) i rehabilitacjami bo kolejki są długie, a limity małe.
No ja niestety mam problem żeby dostać sie do ginekologa , terminy odległe po za tym ja chodzę do lekarza który pracuje w szpitalu a on przyjmuje tylko prywatnie nie ma praktyki w żadnej przychodni.
Nastepnie stomatolog tam gdzie chodze przyjmują tylko prywatnie , a po za tym cala rodzina moja rodzina chodzi tam i jestesmy bardzo zadowoleni z ich pracy.
Okulista mialam okazje stać w kolejce na NFZ nie dostalam sie bo juz miejsc nie bylo do końca roku. Wiec trzeba sie umówić prywatnie.
Tak samo jak cholesterol czy nawet cukier ide place gdzieś nie cale 12 zl i wynik tego samego dnia. Musiałabym isc , zaklepać miejsce wystac sie te parę godz. Za taka kase raz na rok jestem w stanie zapłacić.
Jeszcze wspomne ze również mialam okresowe badania do pracy. Wiec prześwietlenia klatki piersiowej również mam i inne badania na NFZ.