Witam was dziewczynki....
Chcialabym zebyscie mi poradzily co mam robic...
Jestem w toksycznym zwiazku juz 2 lata, tak wyszlo, ze mamy dziecko. Czesto sie klucimy-prawie zawsze, kiedys bylo super, ale chyba tj w kazdym zwiazku na poczatku. Klucimy sie glownie przez niego, poniewaz jest strasznym babiarzem zaklada konta na roznych portalach, spotyka sie z innymi dziewczynami-tylko szuka do tego okazji!!! (nie moge go zostawic poniewaz narazie jestem od niego zalezna)...
mieszkamy razem z jego rodzicami, raz po klutni zadzwonil powiedzial ze nie wroci na noc, poniewaz musi ochlonac chce wypic z kolega odstresowac sie. I faktycznie nie wrocil, strasznie sie wyplakalam ale on oczywiscie mial to gdzies. Rano wrocil, bylam bardzo wkurzona na niego a on jeszcze bezczelnie zapytal CO MI JEST !!!
No i dzisiaj znow byla klutnia, pojechal i nie wrocil tym razem zadzwonil do swojego ojca i powiedzial mu o tym,a mi slowm nie spomnial. Znow sie wyplakalam... Wiem ze jest na imprezie.
Ale co ja mam robic. Poradzcie mi co mam zrobic zeby juz wiecej tak nie zrobil, on sobie mysli pewnie " o raz nie wrocilem nie bylo tak zle, wybaczyla zapomniala wiec czemu mialbym nie wrocic kolejny raz-znow wybaczy zapomni-taka juz jest ma do mnie slabosc.. "
I tak jest mam slabosc do niego, szybko zapominam-wiem to blad, ale nie wiem dlaczego tak jest, moze nie jestem twarda stanowcza??? pewnie tak, poradzcie mi co mam zrobic zeby chociaz pod tym wzgledem sie zmienil, bo kolejnego razu nie wytrzymam ;(
Teraz juz mam ochote podrzec jego ubrania poniszczyc rzeczy tak go nienawidze za to... Ale on pewnie zaraz mnie przytuli, pocaluje i ja zapomne ale ja nie chce ja mu chce pokazac ze nie pzwole sobie, nie wiem tylko jak, jak byc twarda i stanowcza, pewnie jest to smieszne dla was ale nie umiem do tego ta jego gadka, kazdego przekona do siebie nawet wroga chyba.
Jak mam zareagować gdy rano wroci??? Tak zeby sie przestraszyl...
WIEM, ZA POZNO NAPISALAM PEWNIE WSZYSTKIE SPICIE I NIKT MI NIE POMOZE ;(
A trudno zastrzele go chyba;(