netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

10 odpowiedzi8 873 wyświetleniazałożony przez sylwias, 01.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

Witam was dziewczynki....

Chcialabym zebyscie mi poradzily co mam robic...
Jestem w toksycznym zwiazku juz 2 lata, tak wyszlo, ze mamy dziecko. Czesto sie klucimy-prawie zawsze, kiedys bylo super, ale chyba tj w kazdym zwiazku na poczatku. Klucimy sie glownie przez niego, poniewaz jest strasznym babiarzem zaklada konta na roznych portalach, spotyka sie z innymi dziewczynami-tylko szuka do tego okazji!!! (nie moge go zostawic poniewaz narazie jestem od niego zalezna)...

mieszkamy razem z jego rodzicami, raz po klutni zadzwonil powiedzial ze nie wroci na noc, poniewaz musi ochlonac chce wypic z kolega odstresowac sie. I faktycznie nie wrocil, strasznie sie wyplakalam ale on oczywiscie mial to gdzies. Rano wrocil, bylam bardzo wkurzona na niego a on jeszcze bezczelnie zapytal CO MI JEST !!!

No i dzisiaj znow byla klutnia, pojechal i nie wrocil tym razem zadzwonil do swojego ojca i powiedzial mu o tym,a mi slowm nie spomnial. Znow sie wyplakalam... Wiem ze jest na imprezie.

Ale co ja mam robic. Poradzcie mi co mam zrobic zeby juz wiecej tak nie zrobil, on sobie mysli pewnie " o raz nie wrocilem nie bylo tak zle, wybaczyla zapomniala wiec czemu mialbym nie wrocic kolejny raz-znow wybaczy zapomni-taka juz jest ma do mnie slabosc.. "

I tak jest mam slabosc do niego, szybko zapominam-wiem to blad, ale nie wiem dlaczego tak jest, moze nie jestem twarda stanowcza??? pewnie tak, poradzcie mi co mam zrobic zeby chociaz pod tym wzgledem sie zmienil, bo kolejnego razu nie wytrzymam ;(

Teraz juz mam ochote podrzec jego ubrania poniszczyc rzeczy tak go nienawidze za to... Ale on pewnie zaraz mnie przytuli, pocaluje i ja zapomne ale ja nie chce ja mu chce pokazac ze nie pzwole sobie, nie wiem tylko jak, jak byc twarda i stanowcza, pewnie jest to smieszne dla was ale nie umiem do tego ta jego gadka, kazdego przekona do siebie nawet wroga chyba.

Jak mam zareagować gdy rano wroci??? Tak zeby sie przestraszyl...
WIEM, ZA POZNO NAPISALAM PEWNIE WSZYSTKIE SPICIE I NIKT MI NIE POMOZE ;(

A trudno zastrzele go chyba;(

2

Odp: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

Bardzo dobrze wiesz w czym problem i umiesz to nazwać - to już coś. Ale teraz będzie Cię czekać najtrudniejsze, czyli zdobyć się na właściwy i konkretny krok w kierunku uwolnienia się od niego.

Nie wiem czy on się zmieni. Może tak,a może nie. To zależy także od niego. Na pewno musisz mu pokazać, że świetnie poradzisz sobie bez niego, ale skoro piszesz, że w obecnej sytuacji nie jest to za bardzo możliwe, to jest to problem.

Poszperaj trochę na forum, bo wiele jest tu wątków toksycznych związków.

3

Odp: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

Hmm...
zostaw tego idiote!!! nie zasługuje na Ciebie...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

4

Odp: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

Ale co ja mam robic. Poradzcie mi co mam zrobic zeby juz wiecej tak nie zrobil, on sobie mysli pewnie " o raz nie wrocilem nie bylo tak zle, wybaczyla zapomniala wiec czemu mialbym nie wrocic kolejny raz-znow wybaczy zapomni-taka juz jest ma do mnie slabosc.. "

I tu się z Tobą zgodzę smile  to że zdajesz sobie sprawę z tego,że może faktycznie tak myśleć to juz połowa sukcesu smile Wydaje mi się że powinnaś postawić mu sprawe jasno : albo jesteście razem i ogranicza imprezy albo chociaż zabiera Cię od czasu do czasu na nie albo KONIEC ( i nie chodzi mi o takim 'końcu' na 2 tyg smile Facet powinien poczuć ze też masz coś do powiedzenia że nie zaakceptujesz pewnych rzeczy Stanowczo i  z odwagą! innej rady nie ma ;] Jeśli wybierze imprezy powinnaś juz wiedziec co zrobic smile     PS : ile on ma lat jesli moge wiedziec?obstawiam 20pare ;]

5 Ostatnio edytowany przez vinnga (2010-08-02 08:34:39)

Odp: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

chcialabym bardzo mimo ze go kocham ale mysle ze to nie milosc raczej przywiazanie. Na pewno na poczatku byloby trudno,pocierpialabym wolalabym pocierpiec teraz i zapomniec niz byc z nim cale zycie i cale zycie cierpiec o ile wczesniej by mnie nie wykonczyl, bo czasami juz nie wytrzymuje psychicznie. Zniszczyl mi psychike, z byle powodu placze...;(
Ale nie moge go zostawic, ucze sie jeszcze i dopoki szkoly nie skoncze to musze z nim byc, a jak juz ukoncze szkole to dam sobie rade sama.

Wiec co ja mam zrobic "wychowac" nie wychowam teraz wiem juz to na pewno, ze ludzie tacy jak on nie zmieniaja sie na wlasnej skorze sie przekonalam i jak uderzy raz to nie przestanie i to tez jest dowiedzione....;( PAMIETAJCIE: jesli uderzył raz a jest mozliwosc  szansa na ucieczke od niego to uciekajcie bez wahania, bo potem bedziecie chcialy uciec a nie bedzie mozna.....;(

26 prawie.... a zachowuje sie jak malolat, nic tylko spódniczki i spódniczki, a gdzie ja? a gdzie dziecko? w d... ma wszystko, korzysta z zycia jak moze, nawet pampersa nie potrafi dziecku zmienic, a dziecko ma juz pol roku. Bo wie ze jak sie nauczy zmieniac to bede prosila go o pomoc od czasu do  czasu ale gdzie tam-len jakiego nie znalam...

nikomu nie zycze trafic na takiego czlowieka....

6

Odp: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

Masz rację ludzie rzadko się zmieniają zwłaszcza tacy jak on.Na pewno błędem jest ze pozwalasz mu na takie zachowania a on poprzez brak Twojej stanowczosci wie ze moze sporo.Nie rozumiem dlaczego czujesz sie zalezna od niego przeciez musisz miec dom rodzine ktora Ci pomoze lub po prostu poszukaj pracy mieszkania i odejdz od niego. Nie ma sytuacji bez wyjscia .Szkoda czasu i nerwów na bycie z kimś kto Cie tam traktuje

7

Odp: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

a_normalna napisala święte slowa: musisz mu pokazać, że dasz sobie radę bez niego, gościu Cię robi jak chce dlatego wlaśnie, że wie , że nie odejdziesz. nie wiem jaką macie dokladnie sytuacje, ale może po kolejnym razie, spakuj potrzebne rzeczy i idź na kilak dni do przyjaciólki, mamy, siostry. może wtedy pomyśli sobie, że nie jest tak latwo Cię udobruchać.
sprawa druga tego jego flirotwania itd. rób to samo co on! zakladaj profile, oglądaj się za facetami, flirtuj, pokaż mu, że nie jest pępkiem świata.
pozdrawiam:)

8

Odp: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

Pakuj rzeczy i jedź czym prędzej do rodziców/przyjaciółki. Jeżeli mieszkają w innym mieście zadzwoń do szkoły lub wyślij pismo, że z powodu ważnych problemów rodzinnych musisz opuścić miasto i prosisz o pomoc w tej sytuacji. Pomoc czyli urlop ewentualnie usprawiedliwienie nieobecności przez jakiś czas. W każdym dziekanacie zrozumieją i zrobią wszystko abyś nie musiała przerywać nauki.

Jedyne, powtarzam to już nie pierwszy raz na tym forum, rozwiązanie to zostawić go samego. Nie na jeden dzień, nie na dwa. Albo się chłopaczyna otrząśnie jak się okaże, że nie ma jego dziecka i kobiety albo nie i wykorzysta sytuację w pełni. W każdej z sytuacji będziesz wiedziała co robić - dawać szansę czy pisać pozew o alimenty.

Przykre to ale utrwaliłaś w swoim związku pewien wzorzec, który nie łatwo jest zmienić. Uwierz mi - wiem co mówię bo przechodziłam to na własnej skórze. Nie mam dziecka i nie było u mnie problemu innych kobiet ale za to alkoholizm i balangi całonocne. Dopiero moje stanowcze kroki i zdecydowane powiedzenie, że to koniec takiej zabawy w uciekanie i przepraszanie sprawiło, że już prawie 8 miesięcy mój chłopak nie wykręcił żadnego numeru.

9

Odp: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

dziewczyno nie rozumiem cię!! dlaczego chcesz mu robić na złość jak i tak nie jesteś stanowcza żeby pokazać coś drugiej osobie trzeba ja poniekąd skrzywdzić!! czyli być na max-a stanowczym a nie on mnie przytuli i już lecę! Szanuj się ! jak ucieka to znaczy że coś mu nie gra- prawdopodobnie nie jest dojrzały!! i trzeba zacząć działać a nie milczeć . Ja to jakbym zrobiła haje to by cały blok słyszał drugi raz jakby nie przyszedł na noc to bym się wyprowadziła do rodziców nawet z tygodniowym dzieckiem!! koniec tego każdy popełnia błędy ale każdy powinien za swoje odpowiadać a nie ty jeszcze przyjmujesz winę za niego bo on ucieka !! nie daj się poniewierać, jak zaczniesz się szanować to i on straci dawne nawyki. Ale widzę że ty chcesz mu dać mu pstryczka w nos a to tak nie działa musiałabyś Go skopać , ale zachowujmy się jak ludzi zacznij działać z rozumiem czyli rozmowa!!
a po drugie jeśli będziesz przyzwalać na takie sytuacje będą się powtarzać częściej, a wtedy tez napiszesz że jak on Cię przytuli to ty o niczym już nie pamiętasz!! to w takim razie co on musi zrobić żebyś naprawdę się wkurzyła i pokazała pazury! zdradzić Cie czy zacząć uciekać na całe tygodnie.
przepraszam że tak stanowczo i bezwzględnie!! napisałam, ale właśnie taka masz być.

10

Odp: Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

Czesc dziewczyny, ja mam podobny problem. Mieszkam z chłopakiem od roku, nie mamy dzieci ani ślubu. jesteśmy można by powiedzieć szczęśliwą para..ale jak to w związku bywa są  wzloty i upadki. Kiedy się wprowadziłam do niego, często potrafił wychodzić na osiedle, wracać późno itd.. Nie ograniczałam mu czasu, ale jeśli widze że postępuje w stosunku do mnie nie fair no to i sprzeczki były..właśnie o to ze nie napisał, nie powiedział, umówił się ze mną i nawet nie dotarł a potem kolega go w nocy przyprowadzał.. tak sobie żył sam, a mnie olewał. Kilka razy zdarzyło się że nie wrócił na noc..wogóle nie było go w domu od rana..przedłużył sobie czas pracy noi wrócił następnego dnia rano albo dopiero wieczorem..bo przecież następnego dnia również  szedł do pracy. No i co Wy o tym myslicie? Osobiście uważam ze takich akcji nie powinno być- tym bardziej ze jest się ze soba 2 lata, mieszka się razem noi żyje się razem. Na początku reagowałam ostro, mówiłam ze mis ię to nie podoba i tego nie bd tolerować..no ale przeprosił, obiecał że tego nie zrobi więcej..po jakimś czasie znowu to się powtórzyło, chciałam się wyprowadzić..ale tego nie zrobiłam..i teraz żałuję..bo znowu się to powtórzyło..noi co? ile razy można zarywać noce? teraz nawet chodzi o mnie..nie spałam co chwila budziłam sie, czuwałam..no zachowywałam się jak wariatka. Szału można dostać. A najgorsze jest to ze pisze ze bedzie o 18- o 18 go nie ma, pisze ze bedzie o 21- tez go nie ma..i wraca nad ranem;/

Chore na maksa zachowanie, więc >>>>sylwias rozumiem cie. tak jak dziewczyny piszą bądź stanowcza i pokaż że takie zachowanie Ci się nie podoba. A jak nie pomoże to wyprowadz sie do rodziców i to niech on o Ciebie powalczy!!!! i nie daj się nabrac na czułe słówka, nie daj się wykorzystać! Ja nauczyłam się moje nerwy, fochy i wszystko co z tą sytuacją związane kontrolować, i choć czasem mi to nie wychodzi, staram sie pokazywać ze mi nie zależy..i olewać tą sytuacje, pokazać ze ja tez cos fajnego przez ten czas robiłam, że się nie nudziłam, i na niego nie czekałam, nie płakałam, nie tęskniłam.. Rozumiesz?

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mieszkam z moim chlopakiem a on nie wraca na noc;(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026