Nie wiem od czego mam zaczac. Chyba od tego ze moj zwiazek od poczatku nie mial racji bytu bo z osoba z ktora bylam przez dokladnie 5 lat chyba nic mnie nie laczylo. Nie powiem na poczatku byla fascynacja i to cos ale przez caly ten czas bycia z nim mialam przeswiadczenie ze to nie to. Do tego 3 lata temu urodzila nam sie coreczka i na poczatku bylo nawet ok. Mieszlalismy z rodzicami bo nie stac nas bylo na wynajm czegos. Na poczatku nawet byly pieniadze ale pozniej zaczely sie schody bo moj ex gdzie nie poszedl do pracy to mu nie wyplacali pieniedzy lub jakas mala czesc( dodam ze on jest budowlancem) . Zaczely sie wiec sprzeczki o pieniadze no bo jak mozna zyc jak sie nie ma za co.RTym bardziej ze ja nie moglam isc jeszcze do pracy. Pozniej zaczely sie jego wyjzady za praca i te same problemy co wcvzesniek. zaczelo mnie to bardzo meczyc. rozmawialam z nim na ten temat wiele razy i za kazdym razem slyszalam bedzie lepiej a nie bylo. Dodatkowo wiele razy zlapalam go na klamstwach. W koncu postanowilam go zostawic. Na poczatku deklarowal ze chce sie widywac z corka czesto i ze bedzie dawal tyl pieniedzy ile bedzie potrzeba po czym zostawil mnie z dlugami, nie placi od kilku miesiecy na dziecko i w ogole sie z nia nie widuje a co najgorsze ostatnio zobaczylam jego zdjecie z inna dziewczyna i pomimo ze na niego tak wyklinalam cos we mnie peklo. Nagle poczulam zlosc i zazdrosc w tym samym czasie. Nie moge spac po nocach caly czas probuje sie z njim skontaktowac i widze tylko przed oczyma te mile chwile z nim spedzone? Dlaczego czlowiek ktory tak sie zachowuje wzbudza we mnie takie uczucia?> Moze ktos jest w podobnej sytuacji i jak sobie z tym radzic? czuje sie teraz bardzo sanotna i ciagle o nim mysle pomimo ttego ze wiem ze do niego nie wroce bo on sie juz nie zmieni.
Podobne tematy
co do kasy...to dzine wedlug mnie wydawal ja gdzie indziej. to nie mozliwe ze we wszystkich pracach tak samo nie placili (mam pelno znajomych budowlancow)
poza tym, zazdrosc gdy zobaczylas zdjecie-to chyba normalne, poprostu go kochasz, lub kochalas, albo poprostu swiadomosc ze ktos rusza "twego".
jeseli jestes zdecydowana nei byz z znim to zycze powodzenia, a kase musi placic na dziecko, pociagnij go na alimenty.
choc ja z perspektywy czasu gdybym miala taki wybor to bym nigdy nie chcial akasy i jego widziec-latwiej potem zycie ze ulozyc
Wydaje mi się, że teraz jest najlepszy czas, aby na nowo ułożyć sobie życie. Kochana, pomyśl przede wszystkim o córeczce, przecież nie będziecie żyły powietrzem ktoś musi Was utrzymać i o Was zadbać. Twój facet nie wykazał się zbyt dużą odpowiedzialnością, więc pomyśl czy warto byłoby być z nim, a za kilka lat płakać nad pustym stołem, bo nie mielibyście co jeść? Znam uczucie kiedy nagle to wszystko powraca kiedy czujesz zazdrość, złość i przede wszystkim okropny smutek. Tak jak napisała syla, to wynik albo miłości, która jeszcze w Tobie została, albo tej, która nadal jest. Potrzeba czasu, choć to mocno banalne. Staraj się zająć córką, to ona jest teraz najważniejsza, jej dobro. Życzę Ci żebyś znalazła kogoś z kim życie będzie tylko łatwe i przyjemne, buziak.
Dziekuje wam serdzcnie za te rady. Bardzo mi pomoglyscie:)
dziewczyny mają rację to resztki miłości, którą miałaś bądź masz. Zajmij się córeczką, sobą. Poszukaj pracy jeżeli nie masz jeszcze i zacznij żyć swoim życiem. I uśmiechaj się sama do siebie, żeby córeczka smutku nie widziała u mamy, która musi być silna i dawać jej siłę.
Trzymam kciuki, a Ty się ciepło trzymaj i głowa do góry ![]()