Witam panie z Gniezna jeśli taki tu są piszcie zapraszam
Podobne tematy
hmm, ja znam jedną panią , co pracuje w Gnieźnie, dziewczyna brata mego. A tak, to jak się masz?
Witaj Dominika. Również jestem z Gniezna i cieszę się, że mogę to teraz zakomunikować. Witam Ciebie serdecznie i inne net kobiety. Wielu miłych chwil życzę. ![]()
a z kąt dokładnie jeśli można wiedzieć ?
Mieszkam na ul. Krańcowej, ale nie wiem jak długo. Nie jesteśmy u siebie, że tak się wyrażę. Urodziłam się w Gnieźnie, tylko przez ponad dwa lata mieszkałam z mężem w większym mieście, ale wróciliśmy. To był jego pomysł, bo ja miałam tam większe szanse, ale cóż... Jestem już po trzydziestce, chociaż dają mi o wiele mniej lat, może dlatego, że mam dziewczęcą posturę, co nie zawsze było zaletą bo mówiono do mnie np. żabko, rybko, ale teraz już się tak nie daje. No i po dwóch ciążach ważę mniej niż przed, ale tak niekiedy bywa. Mniejsza o mnie. Odbudowuje właśnie swój system wartości i staram się być dobra, ale czasem wychodzi ze mnie jakaś zołza, której nie chcę poznawać. Byłam dziś trochę na placu Wojciecha na inscenizacji, a ty? Pozdrawiam serdecznie. Mam nadzieję, że nie napisałam czegoś nie tak. Pa
czasami tak bywa każdy ma swoje dwa oblicza jedna twarz anioła a druga diablicy ha ha krańcowa to gdzieś na arkuszewie.Ja mieszkam z mężem na mieszka 1 mamy synka a jak byłam młoda mieszkałam na mogileńskiej to chyba twoje rejony.Ja będąc w ciąży utyłam 7 kg po ciąży wróciłam do swojej wagi .:)
halo loronna jesteś tu jeszcze
hej tez jestem z gniezna
O TO SUPER MAŁO NAS A Z KĄD DOKŁADNIE
witam morze doszła jakaś pani z Gniezna zapraszam na pogaduchy ![]()
Hej hej, czy jest tu jeszcze ktoś? a może któraś z Was zagląda tu jednym okiem
przydałaby się jakaś gnieźnianka bo samej to tak smutno
czekam na jakąś odpowiedź, pozdrawiam ciepło ![]()
hej dziewczyny
również jestem z Gniezna ,widzę ,że trochę nas tu mało ,ale nie trzeba wiele kobiet do fajnych pogaduszek ![]()
oooo jest ktoś
witaj ciepło ![]()
Włączam się!
Można powiedzieć, że jestem dość blisko Was ![]()
ooo jaki ruch się robi
jak dobrze, że się odezwałam...
zuzMu a Ty skąd jesteś, że tak blisko? ![]()
fajnie ,że jest nas coraz więcej ,ostatnio szukam jakiegoś dobrego fryzjera ,chodzi mi dokładnie o koloryzacje ,może znacie taki salon ,bo w gnieźnie jest fryzjerów dużo ,ale nie chce eksperymentować za dużo ,bo na ogół źle się to kończy ...
Poznań, ale sercem i myślami wracam do Gniezna ![]()
To takie spokojne miasto.
Spędzałam tam wakacje ![]()
Fryzjer w Gnieźnie?
Znam tylko "Młyn" ![]()
spokojne i dość nudne
...wszytko ma swoje dobre i złe strony.....
widzę ,że balowało się w Młynie...a ja w Twoim mieście się urodziłam a mieszkam w Gnieźnie ...więc jestem trochę poznańska pyrą ![]()
Oj Gniezno jest bardzo, ale to bardzo spokojne i nic się nie dzieje ![]()
ja to najchętniej bym stąd czmychnęła bo tak naprawdę to przyszłość nie maluje się tutaj na kolorowo
a co do fryzjera to hmmm... nie znam żadnego fajnego... zresztą już sama nie pamiętam kiedy u jakiegoś byłam ![]()
Życie zamiera po 23.00...
Taaaa... Ale ma ten fajny klimat.
Znasz swojego sąsiada i to jest plus.
Moi sąsiedzi się zmieniają razem z nowym semestrem
Studenci ![]()
widzisz ja tyle lat tu mieszkam a nie byłam w Młynie ,a w Poznaniu też jeszcze nie balowałam w klubach
...
daliaa24 to trzeba to zmienić i wybrać się na małe piwo
w młynie jest fajnie ![]()
Moim zdaniem to po 22 zamiera tutaj życie
wraz z zamknięciem marketów ![]()
W Młynie się balowało, na placu się balowało
Fajne czasy to były ![]()
No ba TEJ
Pyry Poznańskie
To co robicie z tą nudą? Przyjeżdżajcie do Poznania!
ja bym nawet zaryzykowała stwierdzeniem ,że o 20 hehe...dokładnie są też plusy ,małe przytulne miasteczko ,ale ja wolała bym mieszkać albo na peryferiach ,mieć mały domek z ogrodem i zwierzaki ( bo je kocham
) lub właśnie żyć w dużym ,hałaśliwym mieście
...
Klubu nie polecę żadnego, bo sama nie chodzę. Ale za to mogę polecić puby podobne do Młyna
I na piwo się wybrać ![]()
propozycja nie do odrzucenia
ale myślę, że mój facet nie byłby zadowolony ![]()
ale kurczę wiecie co, brakuje mi takiej spontaniczności jakiejś u ludzi...
ja to najchętniej wzięłabym teraz zamknęła kompa i poszła z kimś na spacer albo na kawę do mc ![]()
a tu nici... nie ma z kim ![]()
a może dziewczyny to coś ze mną jest nie tak? ![]()
no bilberry marketów tutaj nie brakuje
....marketów i kościołów ....
Taki domek gdzieś za miastem też mi się marzy
To mój cel. I na to tyram dzień i noc heheheh
A to czemu życie zamiera jak markety zamykają? Młodzież nie ma gdzie alko dostać? ![]()
zuzMu to wpadaj do Gniezna na piwo - my Cię tutaj z otwartymi ramionami przyjmiemy ![]()
Z Tobą wszystko jest ok. To ludzie się zaszywają w czterech ścianach i żyją tym coś w tv pojawi.
daliaa24 możemy zaryzykować stwierdzenie, że "gniezno to miasto marketów i kościołów"
zuzMu zamiera bo ludzie to tylko do marketów jeżdżą a tak to każdy w domu siedzi...
jak po 22 wyjedziesz na miasto to pustki ![]()
ja myślę ,że mój też.....wychodzi założenia ,że baby nie mogą same łazić po klubach,barach ...czasami tęsknie za czasami singielki
Miało być " co się w tv pojawi"
Ale nie wyszło ![]()
To mój pierwszy wolny dzień od... dwóch miesięcy i wiesz... Chętnie bym dziś wyskoczyła na piwo ![]()
daliaa24 to powiedz mu, że dwie albo trzy baby będą łazić po klubach ![]()
jak to się mówi "w kupie raźniej" ![]()
zresztą w tym naszym cudownym mieście to nawet nie ma się przed kim bronić ![]()
A Wasi panowie też z Gniezna są?
zuzMu to w pociąg albo w auto i do Gniezna
a poza tym to kurczę, mało to ludzi jest w Pz? ![]()
Bo jak tak to znają realia i nie wiem czego się boją ![]()
No to co robicie i gdzie spędzacie weekendy w Gnieźnie?
hmm znaczy się mój to pochodzi z Kiszkowa ale mieszkamy w Gnieźnie, a Twój?
Ludzi jest pełno... Ale czasu jest mniej. I dlatego Gniezno ma swój urok. Tam mam wrażenie, że wszystko spowalnia ![]()
dokładnie wpadaj do Gniezna
ludzie są rozleniwieni ,wiem sama po sobie...jak z moim chłopakiem zasiądziemy przed tv,filmami ,to koniec ,nic nam się potem nie chce...ale druga strona jest taka ,że tu nie ma gdzie chodzić ,bo ja nie znoszę naszych klubów gnieźnińskich,jestem zwolenniczką domówek ![]()
co do weekendów to rzadko który jest wolny bo taką ma pracę niestety... albo i stety bo ją ma ![]()
ja ciągle szukam roboty ale jest strasznie ciężko... naprawdę zaczyna mi brakować już motywacji... ![]()
także moje i jego weekendy, jeśli już ma wolne, polegają na siedzeniu w domu przed tv bądź komputerem... co doprowadza mnie do szału ale nie idzie mu do głowy tego wbić...
Hehehehe
Chętnie wpadnę
Latem
I na ryneczek na piwo mogę iść ![]()
O jaaa do lata to daleko jeszcze, no ale niech Ci będzie ![]()
boże z tą pracą to jakaś masakra ,ja też szukam,nie ma już motywacji tak jak Ty.....mój niby chce wychodzić ,ale czasem po prostu nie ma gdzie ,to w weekend wsiadamy na motor i jeździmy ,i tak to się kończy ...
No to fakt, że tam z pracą musi być gorzej. Znam kilka osób z Gniezna, które rozjechały się po świecie, bo tam było im zbyt ciężko. A nawet jak było coś to za śmieszną kasę.
wpadaj wpadaj ,to wtedy się zgadamy na to piwko na ryneczku ...
Weźcie mi nic nie mówcie... byłam niedawno na rozmowie w jednym z naszych hoteli... to ich propozycja po prostu zwaliła mnie z nóg... naprawdę nie sądziłam, że tak naprawdę można poniewierać ludzi...
daliaa24 to trzeba się umówić na wspólne wyjście albo odwiedziny ![]()
mam nadzieję, że tym motorem to nie przez Orzeszkowej jeździcie co? ![]()
Rynek kojarzy mi się z ciemną fortuną w Wenecji? Tak się chyba nazywał ten pub na rynku. Nie wiem czy jeszcze tam jest. Bardzo dawno nie byłam u Was.
Poza tym podoba mi się opcja braku nocnych autobusów
W końcu i tak wszędzie się dojdzie w ciągu godziny max ![]()
tam jeszcze nie ,ale nic jeszcze straconego ;D odwiedziny nie ma problemu ,z otwartymi rękoma przywitam Was i moje dwa koty oraz pies ;D
Wenecja jest przy jeziorze
a co do rynki to ciemna fortuna mi nic nie mówi
brak znalezionej lokalizacji...
Ostatni raz byłam chyba trzy lata temu... Może więcej. Jak była impreza na dworcu pkp. To nie były moje klimaty, ale miejsce w jakim to się działo było magiczne.
hmmm Pub wenecja..,. a z tymi autobusami to jest faktycznie masakra ,dziewczyny ja już wymiękam o tej godzinie więc dobranoc,jutro może mnie nie być ,ale myślę ,że pojutrze na pewno
buziaki
to jak będziesz przejeżdżać to daj znać
pomacham Wam z balkonu ![]()
jak wpadniecie do mnie to przywita Was Klucha (świnka morska) i Inez (mój kot)... ![]()
daliaa24 wracając do któregoś poprzedniego postu - mam rozumieć, że też dzielisz ze mną los bezrobotnej?
zuzMu jaka impreza na PKP?
ja nic nie wiem na ten temat...
naprawdę chyba mało wiem o swoim mieście ![]()
daliaa24 to kolorowych snów i do usłyszenia :*
Była kiedyś jakaś tam
Nie pamiętam jak się nazywa. Właśnie przeczytałam wątki daliaa24.
Aj... Faceci. W takim mieście jak Gniezno to pewnie też ciężko z nimi ![]()
No też czytałam jej wątki...
Ogólnie to chyba też coś wspólnego z tym będę miała ![]()
a Ty singielka czy duet? ![]()
To skomplikowane heheheheh
Jestem w związku już sześć lat. Ale... Dziś usłyszałam, że chciałby mieć dziecko.
A ja?
....
Rozumiem, że możesz mieć podobne problemy co koleżanka? Kiedyś przerabiałam coś podobnego.
Aj, to faktycznie trudna sytuacja... A Ty nie bardzo za tym jesteś pewnie? Kurczę, nie lubię jak facet takie coś mówi... Mam wtedy wrażenie, że myśli tylko o sobie... To chyba powinno podlegać jakiejś dyskusji obopólnej, prawda? Bo to nie jest takie hop siup tylko jest to poważne zobowiązanie i odpowiedzialność...
Ja jestem w związku też 6 lat z czego w lipcu stukną 4 lata po ślubie... Masakra... Dzieci nie mamy... I jakoś się nam nie spieszy - przynajmniej mi. Bo prawdę mówiąc nie mam zielonego pojęcia jak związalibyśmy wtedy koniec z końcem, jak już teraz jest ciężko. A nie chciałabym być w sytuacji patowej i zastanawiać się co mogę mu kupić a czego nie, albo czy nam starczy
ciężko mi to ubrać w pisane słowa... łatwiej by było twarzą w twarz, no ale się nie da.
Mam nadzieję, że chociaż po części zrozumiałaś o co mi chodzi ![]()
Co do postów daliaa24 to tak mi się coś wydaje, że mam podobnie. Chociaż dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę ![]()
I wiesz, wydaję mi się, że jeśli nie chcecie odejść, boicie się samotności, kochacie ich itp.... To najlepszym rozwiązaniem jest skupić się na sobie. Nie zastanawiać się nad jego potrzebami. Nie analizować jego słów. Tylko dbać o siebie. Wyjść pobiegać. Może jakiś basen, zumba czy coś takiego. Całą energię, którą miałabyś wpakować w rozwiązywanie tamtego "problemu" przeznaczyć na robienie rzeczy dla siebie. Podszkolić sobie język obcy. Albo zacząć się go uczyć ![]()
Nie mam na myśli uciekania od problemów.
Z doświadczenia wiem, że ciężko jest odejść od kogoś kogo się kocha. Nawet jak ta osoba nas rani słowami, zachowaniem.
Ja dzięki temu, że zainwestowałam w siebie ten czas i energię zrozumiałam, że nie ma sensu się męczyć w związku z kimś kto na to nie zasługuję ![]()
Taka refleksja mnie naszła po przeczytaniu tego co daliaa24 napisała.