Moje drobie panie. Na wstępie dodam ze nie jestem kobietą i zalogowałem się aby poznać wasz punkt widzenia na pewien nurtujący mnie problem.
Zacznijmy jednak od początku.
Ze swoją dziewczyną byłem przez rok, w miedzy czasie rozstawaliśmy się 4 razy i jakoś się godziliśmy.
Za każdym razem inna strona starała się wygrzebać ten związek i go jakoś uratować.
Mieliśmy chyba zbyt mocne charaktery i każde z nas chciało w jakiś sposób wpłynąć na tą druga stronę i stąd były te niejasności. A to ratowanie było objawem tego ze nam na sobie zależało. Choć może to tylko moje męskie spostrzeżenia... ![]()
Nie tak dawno rozstaliśmy się zupełnie, było między nami zbyt dużo niejasności. I nastąpiło tzw zmęczenie materiału.
Ostatnio spotkałem się ze swoja byłą i cała zabawa zaczęła się od początku. Było bardzo miło nigdy tak nam dobrze się nie rozmawiało. Ale dochodząc do sedna... Dałem jej kosza... Powód... Niechęć do damskich gierek, którymi pragną osiągnąć jakiś cel (ciągłe wrażenie że to jakiś plan a ja jestem zwierzątkiem) i małe kłamstwo, które uniemożliwia życie razem. Potem napisałem jej wszystko wyjaśniając dlaczego tak, a nie inaczej.
Czy to jest wszystko normalne i czy normalnym jest to aby z powodu takiej głupoty zablokować czyjeś gg? W momencie kiedy jasnym jest że to juz koniec i nikt do nikogo już nie napisze. (Napisałem jej wcześniej aby nie pisała bo to koniec, a sam złamałem słowo)