mam 29 lat nie wiem naprawde jek dalej mam zyc ,stracilam sens zycia mialam zawsze ciezko droge musialam byc zwsze silna ale moja psychika sie podaje juz tyle wycierpialam przez ojca i od 17roku zycia bedoc zdana sama na siebie doznalam tyle bolu i krzywdy,prubowalam juz nawet kiedys zrezygnowac ze swojego zycia ale jednak muj aniol strusz byl przymnie ,bardzo prosze o jako kolwiek pomoc ,chce cieszyc sie zyciem cieszyc sie tym co osiognelam majoc dach nad glowo i co jesc bo czasami tego mi brakowalo,i nie chce sie teraz podac ale nie wiem jak mam sama se stym poradzic .
Podobne tematy
Kwiecie Lotosu proszę pisz po polsku ( ciężko sie czyta tekst z takimi bykami). Witaj na forum!
Powinnaś sobie usiąść, odpocząć. Popatrzeć na to co było, spisać na kartce swoje sukcesy.
Na 2 połowie kartki zapisać to co byś chciała w życiu zrobić w tym roku i za 3 lata.
Czy masz teraz do czynienia z jakimś cięzkim przeżyciem, sytuacją której nie ogarniasz czy to jest po prostu zmęczenie ciągłą walką o byt?
Masz kontakt z ojcem?
Hej, witaj na forum Kwiecie Lotosu
I faktycznie, ciężko to czytać.........
Piszesz o swoich rozczarowaniach i bólu bardzo ogólnie, więc trudno cokolwiek powiedzieć. Jesteś i silna, i niezdecydowana. Możesz napisać coś więcej, jak wygląda Twoje życie rodzinne, jesteś sama, czy z kimś, kto też Ci nie pasuje, jakie kontakty masz z ojcem....a przyjaciele i znajomi?
Życie daje czasem porządnie w kość, ale jakoś nie wierzę, żeby nie trafiło Ci sie nic dobrego w ciągu Twoich 29 lat. Ja kiedyś w chwili zwątpienia zrobiłam sobie listę, ale tylko 5 życzeń, ułożyłam je rosnąco pod każdym względem (zaangażowania czasu, funduszy, wartości ogólnej itp.), przykleiłam na lustro, by codziennie to widzieć. Może brzmi to jak napędzanie psychy, ale działało. Pierwsze co miałam? By codziennie mieć co innego na obiad, niż ziemniaki i marchew na obiad. To dostawaliśmy za darmo, więc było naszym obiadem 3 razy w tygodniu.....
Ach, zboczyłam z tematu, sorki.
Pisz tutaj, na pewno spotkasz życzliwe duszyczki, tu innych chyba brak
trzymaj się i wspaniałego dnia.
Witaj kwiatlotosu,
Cieszę się, że zechciałaś dołączyć do naszego grona "netkobiet", na pewno znajdziesz tu kilka dobrych dusz, które chętnie udziela CI kilku cennych rad, wesprą psychicznie i duchowo.
Zgadzam się z agileo, powinnaś napisać coś więcej na swój temat, abyśmy mogły cokolwiek doradzać.
Wydaje mi się, że najlepiej będzie jeśli zaczniesz od samego początku. ![]()
Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na następne posty.