netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Facet kobieciarz!

25 odpowiedzi24 548 wyświetleńzałożony przez jakWiatr, 05.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez jakWiatr (2010-07-05 14:11:26)

Temat: Facet kobieciarz!

...poznalam jakis rok temu faceta,sympatyczny,mily,dobry chlopak  a raczej mezczyzna l.32 o przecietnej urodzie,pisal do mnie,spotykalismy sie na zasadzie znajomosci przyjacielskiej,po 4-ech mies.takiej znajomosci zblizylismy sie do siebie,problem w tym,ze zauwazylam,ze jest strasznym kobieciarzem,przyklad jechalismy autem zauwazyl grupke dziewczyn zaczal sie wpatrywac w nie jak w obrazek,ze wjechalibysmy do rowu,na naszej klasie ma zdjecia cztery i kazde z inna dziewczyna-jeszcze do kolekcji chcial ze mna foteczke,zwariowal juz calkowicie!czasami mi sie chwalil,ze jechal przez miasto to nie mogl nadazyc wzrokiem bo tyle pieknych kobiet,duzo opowiadal o swoich kolezankach nawet niekeidy mnie do jednej porownywal...odpychalam go,nie chcialam zeby mial jakies plany wobec mnie,a on nadal zabiega,rozmawialam z nim o tym,ze nie lubie takich facetow i ze takie zachowanie mi nie odpowiada i prosze bys to zmienil-nie da rady,starego konia nie nauczy sie nowych zasad,ja jak spotykam sie z jednym to wpatrzona jestem tylko w tego jednego...

...stara sie,zabiega o moje wzgledy juz rok,to on ciagle pisze,ciagle dzwoni nawet codzien, proponowal dla lepszego poznania siebie nawet wspolne zamieszkanie(ja z Malopolski,on Slask)-nie zgodzilam sie,mowia,ze milosc jest na wyciagniecie reki,trzeba tylko ją dojrzeć...fakt,nie ma idealow,ale sa pewne zasady,pewna kulturka,moze to ja powinnam nad tym popracowac i przymknac oko,ale boli mnie to,choc ja kompleksow wielkich nie mam,za brzydule sie nie uwazam,ale zasady mam i sie ich trzymam!czy ktoras z Was miala podobny przypadek?

2

Odp: Facet kobieciarz!

no sorki, ale po roku mowisz, ze go odpychasz i trzymasz sie zasad??!!!
To wyglada inaczej jak sie patrzy z boku bez emocji. To nie ty jego a on Ciebie odpycha (swoim sposobem bycia, kultura i brakiem szacunku do Ciebie), daje Ci do zrozumienia w jak wielkim powazaniu Cię ma... a Ty kurczowo trzymasz sie i nie dasz sie odepchnąć. Ma Cie pobic czy to tez nie wystarczy?
Zadałaś sobie kiedys  pytanie co facet musi zrobic, zeby Cie odepchnąć? Jak daleko musi sie posunąć?

Kochaj siebie, prosze.

3

Odp: Facet kobieciarz!

Mój były też byl typem kobieciarza i powiem Ci,ze bylam z nim dlugo i az za długo,obiecywał......mówił ,ze kocha,że tylko Ja...itd.....itd....ale jesli tylko natrafiła mu sie kazaja,to ani chwili sie nie zastanawiał,bo taka juz była jego natura.A że umiał dziwczyny zbajerowac,to....lecialy do niego jak na skrzydlach,a on myslał,ze ja o niczym się nie dowiem,nobo niby z kad.......robił ze mnie idjotke w oczach znajomych.Ma juz ok.30 lat,mieszka z dziewczyna,a nic sie nie zmienił,wiem ze slyszenia,ze za jej plecami i tak ma inne,bo to juz jest taki typ,i moim zdaniem tacy się nigdy nie zmjeniaja.

4

Odp: Facet kobieciarz!

Lepiej sie nie wiazac z takimi facetami bo to nie wrozy nic dobrego , natury nie oszukasz.On juz nie jest dzieckiem gdzie mozna ukrztaltowac mu charakter,ja bym sie bala mu zaufac .Moj ojciec byl kobieciarzem mimo ze wiele razy obiecywal zmiane-nigdy tego nie zrobil.Jego nie zmienisz.Gdybys sie z nim zwiazala codziennie byl sie zastanawiala co robo , czy nie podywa jakies dziewczyny , czy Cie nie zdradza,po co Ci takie zamartwiane sie?.Nie warto takiemu czlowiekowi nie da sie zaufac.

5

Odp: Facet kobieciarz!

dziewczyny maja racje... tacy faceci naprawde w niewielu przypadkach się zmieniają, co nie wyklucza tego że jest taka mozliwośc, moze akurat naprawde się zakocha i pozmienia co nieco w swoim zyciu, posłuchaj serducha...

6

Odp: Facet kobieciarz!

Daj sobie spokój tacy faceci są emocjonalnie płytcy...traktują kobiety, jak by były stworzone tylko po to by się z nimi zabawiać...sama stracisz w swoich oczach, jak dasz mu szansę a on puści się z pierwszą lepszą...

7

Odp: Facet kobieciarz!

Dokladnie daj sobie z nim spokoj,moj byly po rocznym zwiazku pokazal swoja druga twarz  byl kobieciarzem co ukrywal przez rok czasu z czasem stalo sie to notoryczne jak bylismy gdzies razem u znajomych a byla jakas ktora wpadla mu w oko to jak by mogl to by Ją rozebral oczami i nie wazne ze Ja tam bylam,jak bylismy w sklepie na zakupach to tak zaczal nawijac i sadzic komplementy kasjerka ze mnie o malo co szlak nie trafil, odnosil sie do nich tak ze ja to moglam sobie tylko o takich komplementach pomarzyc.Kobieciarze lubia miec duzo kobiet wokol siebie chca im zaimponowac inteligencja i urokiem osobistym lubia byc adorowani przez co robia wszystko aby jak najwiecej kobiet o nich zabiegalo,i nie wazne ze sa w zwiazku jedna kobieta im jest za malo oni chca wiecej chociaz by mialy byc tylko przelotne znajomosci romanse.Mozesz stac przy nim a on bez skrupołow bedzie slodko sie usmiechal do innych,a jak sprobujesz zwrocic mu uwage to zaraz wymowka jest taka-A CO PATRZEC MI NIE WOLNO PO TO MAM OCZY.-NIC ZLEGO NIE ROBIE-JESTES ZAZDROSNA-ITP.Ty mozesz mu powiedziec cos milego on nie zareaguje bo jest zachwycony widokiem innej ale gdyby ona mu cos powiedziala milego to wtedy jest niebowziety w nadzieji ze ma u niej branie.Moja rada-wystrzegaj sie takich dupkow bo nie sa warci nawet zeby przy nich stac a co dopiero z nimi byc!!
Pozdrawiam.

8

Odp: Facet kobieciarz!

Nie widzę żadnych szans na to, że on się zmieni! Nie ma po prostu takiej opcji. Piszę to z własnych doświadczeń. Jeśli zmieni te "zainteresowania" to tylko "na chwilę", potem wracają przyzwyczajenia z powrotem.

9

Odp: Facet kobieciarz!

cyt:"ja jak spotykam sie z jednym to wpatrzona jestem tylko w tego jednego..."
- znaczy, że on ma szerszą perspektywę? A tak zupełnie serio, jak Ci się udaje trzymać takiego gościa na dystans i to przez rok?...... czekaj niech policzę ile to dni, 1, 2, 3... i nadal biega za Tobą? Tyle dziewczyn mu przemyka przed oczyma, a on wciąż tylko za Tobą, może to jakiś wariat jest? A może on Cię po prostu kocha, jedyne co mu dolega to, to że jest wobec Ciebie szczery i komentuje szczerze to co widzi. Nie kryje się z tym jak inni faceci. Nieraz pewnie kobiety, które tu piszą udają, że nie widzą jak ich mężczyźni na spacerze czule obejmując, oglądają się przy okazji za spódniczkami. A potem przekonują się gapiąc w lustro, że i tak są ładniejsze od tych, za którymi oglądał sie on.... Ty po prostu  trafiłaś na szczerego faceta. Bądźmy szczerzy to kobiety częściej przyglądaja się sobie, a komentarze, no cóż facet powie do faceta, eee... zobać jaka fajna laska, ma całkiem fajne buty, ciekawe czy dała by się przelecieć. Za to kobiety , no widziałaś jak ona wyglada, jak się dzis ubrala itp itd..... Wiesz jest taka zasada, że kobiety słuchają najuważniej swoich mężczyzn kiedy mówią o innych kobietach. Szkoda, że tak aktywnie nie rozmawiacie o piłce nożnej.

10

Odp: Facet kobieciarz!

Oglądanie się za innymi to jedno ...a latanie za babami to drugie. My też się oglądamy za facetami, też komentujemy wasz wygląd (oczywiście jak jest na co patrzeć), mierzymy was wzrokiem, fantazjujemy, nie raz jedna do drugiej powie, że by kolesia przeleciała..z tym,  że jak się jest z kimś to się takiej wiochy nie robi, bo to jest przykre dla partnera/ partnerki. Nie chodzi o to żeby mieć klapki na oczach, tylko o pewne granice, kulturę osobistą i empatie.
A koleś wyrazie u niej nie zabłysł...zachowuje się jak pustak, porównuje ją do innych i ma opinie, która mu nie pomaga.
A co do takich tekstów "no widziałaś jak ona wyglada, jak się dzis ubrala" no może jak ma się 16-lat...ja mam z koleżankami   ciekawsze tematy niż komentowanie wyglądu innych kobiet ...wole po komentować tyłki facetów :-P  co do piłki nożnej zmień towarzystwo- kobiety też poruszają ten temat, zwłaszcza teraz...no chyba, że te co znam to wyjątki.

11 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-07-09 22:08:10)

Odp: Facet kobieciarz!
Dunkis napisał/a:

. Nieraz pewnie kobiety, które tu piszą udają, że nie widzą jak ich mężczyźni na spacerze czule obejmując, oglądają się przy okazji za spódniczkami. A potem przekonują się gapiąc w lustro, że i tak są ładniejsze od tych, za którymi oglądał sie on.... Ty po prostu  trafiłaś na szczerego faceta. Bądźmy szczerzy to kobiety częściej przyglądaja się sobie, a komentarze, no cóż facet powie do faceta, eee... zobać jaka fajna laska, ma całkiem fajne buty, ciekawe czy dała by się przelecieć. Za to kobiety , no widziałaś jak ona wyglada, jak się dzis ubrala itp itd..... Wiesz jest taka zasada, że kobiety słuchają najuważniej swoich mężczyzn kiedy mówią o innych kobietach. Szkoda, że tak aktywnie nie rozmawiacie o piłce nożnej.

Zauwazylam: jak facet mowi "My mezczyzni" to znaczy nie czuje sie pewnie w swoich poczynaniach i siega po wsparcie tlumu (rzekomego).
A kazdy odpowiada za siebie, czy to kobieta czy facet.
To, ze kobieta napisala ze jest wpatrzona w swojego mezczyzne, nie oznacza, ze ma waska perspektywe. Wrecz przeciwnie. Ona kladzie na szali wzystkie wady i zalety partnera + milosc. To daje jej obraz tego jedynego i cudownego.
Nie zaweza sobie perspektywy do tylka, rozmiarow domniemanego czlonka, czy ciuchow i zegarka oraz ewentualnego przelecenia wlasciciela owych akcesoriow. Moze mamy wyzsze horyzonty i szersza perspektywe przez to.
Ubieganie sie rowniez o prawo do "meskiego" przedmiotowego  traktowania kobiet jest nie fair play.
Uzylam tego okreslenia dla tych co tylko o pilce noznej mowia wiecej, bo na niczym innym sie nie znaja.
idac tym torem... Polska druzyna pilkarska ma typowo "meskie" perspektywy widzenia. Tak sie wpatruja, tak odwracaja glowe za przeciwnikami innej druzyny, ze nie widza kiedy i jak przegrywaja caly mecz.
No ale to takie horyzonty i takie perspektywy.

... i dodam jeszcze. ze widze pewna proporcjonalnosc w niektorych sprawach. tzn meskie ostentacyjne zainteresowanie kobietami na ulicy oraz pilka nozna jest wprost proporcjonalne do nieudolnosci zyciowej i braku samoobslugi. Czym wiecej sie rozglada tym mniej umie zrobic przy sobie, ale udaje przed kolegami, ze umie tylko mu sie nie chce i ma od tego babe. Swoją wartosc jako czlowieka musi podnosic tym rozgladaniem sie na boki... taki sztuczny tlok w galeri marnych obrazow.

Dlaczego to na kobiety wola sie "ale laska"? Mnie by to pasowalo do facetow tongue

12

Odp: Facet kobieciarz!

Zazdrość, świetnie  napisane smile)), aż mi humor poprawiłaś.

13

Odp: Facet kobieciarz!

Dunkis.........naprawde ogladanie się za kims to jedno,bo w końcu poto ma sie oczy,a przecież nie możemy partnerowi zabronić patrzec tak?Ale juz podrywanie kogoś,czy flirtowanie itd.to są dwie rużne sprawy.Więc nie myl pojęć kobieciarza ze zwykłym spojrzeniem na kogoś,czy też obejrzeniem sie za kimś.

14

Odp: Facet kobieciarz!

-jakWiatr napisała ...
...poznalam jakis rok temu faceta,sympatyczny,mily,dobry chlopak....zauwazylam,ze jest strasznym kobieciarzem,przyklad jechalismy autem zauwazyl grupke dziewczyn zaczal sie wpatrywac w nie jak w obrazek.....ma zdjecia cztery i kazde z inna dziewczyna.....chwalil,ze jechal przez miasto to nie mogl nadazyc wzrokiem bo tyle pieknych kobiet,duzo opowiadal o swoich kolezankach nawet niekeidy mnie do jednej porownywal...
za to dalej napisała .....
...stara sie,zabiega o moje wzgledy juz rok,to on ciagle pisze,ciagle dzwoni nawet codzien, proponowal dla lepszego poznania siebie nawet wspolne zamieszkanie.......

No chwila, gdzie tu jest latanie za kobietami??? Alexytymia, wg mnie zagalkopowałaś się!
napisałaś ....Oglądanie się za innymi to jedno ...a latanie za babami to drugie....
Jezeli już, to facet z opisu autorki lata za nią, a o innych tylko gada...wysunełaś zbyt daleko idące wnioski, a reszta Pań które tu się wypowieziały poszły tym śladem. Trochę to nieuczciwe. Fantazjowanie to normalna rzecz, ale nie doczytałem się nic takiego o wspomnianym koledze.. Za to cos mi się widzi, że wg Ciebie jak jedna laska mówi do drugiej, że by chęteie zaliczyła faceta wyłowionego z tłumu, to jest bardziej uczciwe niż to co robi ten gość? Mierzysz to poziomem kultury osobistej? Wg mnie to jest zakłamanie wobec partnera, większe o wiele większe. Wspomniany facet lata za laską, opowiada jej o swoich znajomych, albo o tym że się ogląda za końmi w galopie. Za to Ty, lub Wy - bo pisałaś że koleżanka do koleżanki nieraz tak móiw, chętniej to robicie za plecami swoich partnerów on przynajmniej jest uczciwy. Naprawdę nie jestem pewnien Czy twój sposób jest lepszy. Może to, że gośc na swój sposób jest uczciwy, i nie naraża się, że uprzejmy kolega, doniesie wybrance serca, na co Ty się narażasz, że opowiadał mu jak by chętnie przeleciał tą albo tamta laseczkę. No tak, ale on to pustak, za to Ty matka Teresa. to jest obłudne ale, jak to napisałaś, chodzi .... o pewne granice, ... tak wyłącznie o granice obłudy i zakłamania, które sama wyznaczasz dla siebie.
"my mężczyźni" może dlatego w naszych wypowiedziach łatwiej to wybrzmiewa, ponieważ jesteśmy tak przewidywalni i jednacy, tacy prości - mniej udajemy przed sobą i światem dla własnej wygody. Sformułowanie "my mężczyźni" biorę sobie za rzecz która pomaga. Może gdy słyszycie "my mężczyźni" zazdrościcie nam, że nie możecie o sobie tego powiedzieć. Bo zbiorowość kobiet jest zbiorowością wielkich indywidualności. Czyż nie jest tak, że taka sama sytuacja spotyka się może ze strony kobiety z drastycznie różnymi reakcjami, a zalezy to jedynie od pory dnia i humoru? Wg mnie ta nieprzewidywalność, może ma swój urok, ale częściej jest utrapieniem dla mężczycny, szczególnie w codziennym życiu. To wszystko przez to, dążenie kobiet by się różnić od pozostałych ucieka do granic absurdu. Każda chce być inna. Ale mężczyźni też maja na to sposób... było takie powiedzenie - mów kobiecie że jest wyjątkowa, to wtedy będziesz miał każdą smile A najlepsze w tym to, że to się sprawdza. (ale czy
Co do trakotowania kobiet "fair play", wszystko zależy kto ustala zasady, to co dla jednych, dla Ciebie, jest w granicach to dla drugiej jest dalecko poza nią. Najważniejsze w związku to rozmowa i wspólne ustalenie tych granic, obojętnie jak bedą się one ustawiały. Nasza droga autorka, może właśnie trafiła na takiego faceta, za którym idzie etykietka kobieciarza, ale to wcale nie przekreśla go on się z tym nie kryje - co akurat ona poczytuje za złą monetę, może chce być wobec niej szczery, nie kamufluje tego itp. Same się zastanówcie, czy on, aż tak blado wypada? Choćby w porównaniu z facetem, o którym dziewczyny po miesiącach spotkań, dziesiątkach zbliżeń, snucia planów dowiadywały się, że są żonaci. A nie jest mało na tym forum takich przykładów.
Facet to kobieciarz, za to o kobietach nie mówi się że, zmieniają partnerów - one jedynie szukają tego jednego - na całe życie, w dodatku wcale nie przeszkadza im to wychodzić za mąż w między czasie.
Faceci polują, kobiety łowią. Ale żeby coś złowić zarzuca sie przynętę i czeka, przy polowaniu trzeba trochę więcej spektakularnych ruchów. Laski chciałby od razu mieć księcia z bajki, ale ten facet by się stać księciem, nie raz musi zdobyć wiele wież z uwięcionymi księżniczkami by nabyć doświadczenia. Ja myślę że ten facet, od jakWiatr, proponując wspólne mieszkanie wyświadcza im obojgu przysługę, daje jej szansę na poznanie się. Nie ma zobowiązań, chce spórobać, nie rzucając wszystkiego na jedną szale.

A co do oceny naszych piłkarzy, to mam trochę odmienne zdanie, to tak jak z tym gościem co przylgneła do niego etykietka, żeby czegoś oczekiwać trzeba najpierw stworzyć warunki i dać szansę, a nie oczekiwać od razu niewiadomo jakich rezultatów. Musisz mieć na uwadze, że każdy klub wymaga od nich by się wykazywali w czasie sezonu, jak przyjeżdżają na zgrupowania, to po to by raczej odpocząć. Zresztą , co to za zgrupowania, w porównaniu z tymi co mają w innych krajach, gdzie inwestują ten w ten sport.

Co do  nieudolność i brak samoobsługi to takie rzeczy zazwyczaj wynosi się z domu, Mamusia upierze, Mamusia posprząta, Mamusia  zrobi koło synka, Mamusia wydmucha Mamusia wypieści... czekaj, czekaj - ale przecież mamusie to właśnie Wy - to Wy Mamusie przykładacie rękę do tworzenia takich facetów, no ale potem łatwiej krytykować facetów, niż skrytykować swój - kobiecy wkład do tego.
Z drugiej strony jak się ma w domu babę, nie pozostaje nic innego jak traktować ją jak babę.
Bo przecież te sprytne kobiety, takie jak Wy, z łatwością przecież znajdziecie sobie partnera, a nie chłopa kibica. Zanim z nim zamieszkacie, spotkacie się przed ołtarzem, a odkrywanie drugiej  połówki stanie się wielka przygodą i będziecie szczęśliwe zajmując się łączeniem wady, zalety i miłości.
jakWiatr, zastanów sie, po tym jak zerwiesz z tym facetem, to dołozysz mu do jego wizerunku kobieciarza cegiełke, czy też nie. Zasłużył sobie dzięki temu mocniej na swoja etykietkę, czy też nie? Ciekawe co pomyśli sobie następna kobieta w jego zyciu, gdy otwarcie zacznie mówić o Tobi, że spotkał piekną wspaniałą kobietę, ale - podobna do tych wcześniej, ale jakos mu nie wyszło. A moze powinien mówić jaka to byłaś okropna i brzydka, niefajna i niesympatyczna i że go skrzywdziłaś, nie chcąc sobie z nim zrobić zdjęcia. Mysisz że wtedy będzie miał większe sznse u kolejnej, z która chciałby się związać, a moze ułożyć życie? Przecież wypisz wymaluj to kobieciarz - a co tam, niech tak zostanie, z nim nie ma szans żadna kobieta.

15 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-07-14 01:59:25)

Odp: Facet kobieciarz!

Dunkis,
Uwielbiam facetow ktorzy maja duzo do powiedzenia big_smile
Zgadzam sie co do wychowania synow... Zorientowalam sie na czas. Mam w domu jednostke samodzielna. Uff dalam rade. ( a propos, w zyciu nie ogladalby sie ostentacyjnie za innymi dziewczynami w towarzystwie swojej wybranki... wiem ze robi to gdy jest sam, ale delikatnie)
Tak jak pisalam, nie zmieniam zdania. Ogladanie sie OSTENTACYJNE za plcia przeciwna w towarzystwie partnera swiadczy o braku kultury a nie o meskosci, posiadaniu sprawnego czlonka, czy gotowosci do akcji. Ostentacyjne ogladanie sie ma na celu pokazanie ogladanej dziewczynie, ze sie na nia patrzy? Po co? Jakies kompleksy do zatuszowania, czy chodzi o zademonstrowanie tego sztucznego tloku przed partnerka?
A ona z reguly nie jest zazdrosna, tylko sie wstydzi przed ludzmi z jakim palantem wyszla na ulice. Facet tez moze sie wstydzic za dziewczyne gdy zachowuje sie w ten sposob. Bo to wstydliwe jak nasz partner nie umie sie zachowac w towarzystwie. Myslimy sobie ze on nam to spejalnie robi bo chce nas dotknac.. a on zwyczajnie niewychowany.

Zgadzam sie co do kobiet... przeciwko mezczyznom tworza przymierze lepsze niz sami mezczyzni... w warunkach pokoju...zjadlyby sie wzajemnie. Smutne to. Nad tym pracuje wychowawczo z corka.
Zauwazylam rowniez ze bardzo duzo kobiet w towarzystwie mezczyzny wlacza sobie dodatkowy motor... takie zrywne sie robia, podbiegna, usluza, podskocza, promienieja,  usmiechna sie, obgadaja kolezanke albo dziewczyne faceta( och! to Twoja dziewczyna! Przepraszam nie wiedzialam).. A jak panowie pojda ogladac mecz to siedza rozkraczone nad rozwalonymi kanapkami.. nad ktorymi muchy.... i oczka robia im sie wtedy mniej wybystrzone.
Dlaczego dziewczyny? Instynkt przetrwania gatunku?

16 Ostatnio edytowany przez miracle (2010-07-14 06:39:35)

Odp: Facet kobieciarz!

Witaj wszedzie gdzie nie dostrzege tematu to widze wspolny problem....Akurat tak jesli chodzi o kobieciarza to pierwszy ,który widnieje na mojej naczelnej liscie tzw."zutylizowanych"mam nadzieje ,ze bede konsekwetna na marginesie.U mnie to był z poczatku taki ukryty sexoholik najwidoczniej-bo ja juz sie skłonie co do choroby na mój gust.Cos chciał ze mna przez kilka lat toczył gierki ale tez na innych polach az do momentu ,kiedy robi to wrecz jawnie .Zeby było dramatyczniej przeskoczył znajome mi kobiety i do tego nie chce sie przyznac ,a wiec dołoncze mu do wizerunku-wiarołomce !Momentami upatrywałam winy w sobie -"ze mniej atrakcyjna,badz ubozsza wesja w łozkowych amorach i takie tam pierdoły"Wybaczałam mu moze na zasadzie-Czego oczy nie widza .....,tłumaczyłam temperamentem totalne bzdury.Jeszcze mi nie pisz ,ze z pod znaku -RYB to sie wogóle rozłoze nałopadki ,nie obrazajac Rybek;P.Finał jest taki ,ze nie ma szans tu sie skłania do leczenia i najlepeij uciekac z dala od takich degeneratów.Obecnie to musialam osiagnac taki stan w ktorym słucham plotek ,ktory mialy mnie upokorzyc jako ta z kolei przez zazdrosne babki.Bo tu tez miedzy nami nie były porywy łozkowe ale długoletni staz no ,ale własnie!Co to za budujaca relacja słyszec ,ze sie facet nie moze utrzymac w pionie i jest zwykła meska wiadomo pozatym same sobie rujnujemy nerwy,opinie.Pogoń to póki nie zabrnełas w wiekszy angaż i zanim sie do przyjaciólek nie dobrał.Nie wiadomo kiedy takiemu i gdzie zawieje.Ja teraz unikam miejscówek i trzymam Go na dystans jak moge ,a niech soebie skacze po paniach tzw.materacach żal.pl mysla ,ze go zdobyły ...Błedene koło .Pozdrówki!Jeszcze dołoze do pieca juz nie chce kazdorazowo cytowac ,ale ktos tu generalizuje obiekt.....Czy kobiety sobie stwarzaja takie same warunki ,czy mamusie chowały synka w otoczce ,dopieszczały itd.....???Badz lepiej takie zachowanie wynosi sie z domu?Totalne łgarstwo i jakies teoretyzowanie ,zasłanianie sie stereotypami i grzebanie w relacji matka-rodzic itp....To jest typowy nałogowiec ,który ma z tym ewidentny problem i obarcza nim kobiety aby zaspokoic swoje niskie pobudki.On nie mysli racjonalnie tylko szuka okazji do zaspokojenia potrzeby....Kobieta zwykle jest traktowana przedmiotowo ,powierzchownie.Bez feminizmu i jakis obiekcji ,ale to jak sobie z tym radzi dorosły facet jest upokarzajace i aspołeczne .Takich ludzi sie neguje i powinno bez wypisanego usprawiedliwienia .Ja tam jestem konserwatystka sama sie chciałam upewnic co własciwie dyktuje takim jego zachowaniem,ale jest to nie podlegajace dyskusji ze mamy do czynienia z destruktywnym zachowaniem.Robi to jawnie bez zasad ,no bardzo subtelnie pfff....Bez komenta.Pozdrawiam ;p

17

Odp: Facet kobieciarz!

Chwila,chwila miracle zdecydowanie się zagalopowałaś porównując swoje doświadczenia życiowe tj. związek faceta, który przy Twojej cichej akceptacji skakał sobie z łóżka do łóżka, korzystając z twojego poczucia iż czegoś Ci tam brakuje. Uzyłaś sformułowania sexoholik, z tego co opisywałaś, to akurat by pasowało do Twojego partnera, ale co to ma wspólnego z chłopakiem jakWiatr? Przecież ona wcale nie pisała że chłoptaś skacze z kwiatka na kwiatek. Określienie kobieciarz - w tym przypadku facet, który ogląda się ... jak to było - na konie w galopie, lub okręty pod pełnymi zaglami, jest daleko odległe od seksoholika. Zdajesz sobie sprawę z tego że jest to horoba. A wiesz, że ta choroba dotyka również kobiet? Zakładam, że skoro uzyłaś. Uważasz się że zostałaś skrzywdzona? A jak w takim razie ocenić to że przymykałaś oczy, na zasadzie czego oczy nie widzą. Może to właśnie takie działanie sprawiło, że pod Twoimi skrzydełkami wyrósł taki ptaszek? Czuł że ma takie ciche przyzwolenie, co? Wiesz jak to jest z osobami uzależnionymi, od różnych rzeczy, w tym od seksu - to to że potrzebują pomocy osoby, która to dostrzeże. Skoro udawałaś że tego nie widzisz, nie masz prawa czuć sie ofiarą. Wiedząc o tym, mogłaś reagować. Do działania, obojętnie jakiego - nawet idącego w kierunku zakończenia związku, wystarczą same podejrzenia. To że jego gierki i zachowania tłumaczyłaś jego temperamentem swoimi słabościami - dla mnie jest oznaką Twojej słabości, braku porozumienia z nim - czy też nieumiejętności robienia tego - a to się wynosi z domu - umiejętność dogadywania/ Najwyraźniej to TY masz problem z Facetami, on nie miał żadnych z kobietami. Pięknie określiłaś - żeby było dramatyczniej przeskoczył znajome- czy Ty wogóle walczyłaś o swój związek? Dramatyczniej? - dla kogo budujesz te dantejsie sceny dramatu, chyba tylko i wyłącznie dla siebie. Wmawiasz sobie rolę ofiary, bo Ci tak wygodniej. Na marginesie tak nie można. Ułuż sobie żcycie bez niego, po co zmarnowałaś juz tyle skoro niemozesz znaleźć sposobu na to by działało to po Twojemu. Wracając do znajomych, myślę że skoro skakał od jednej, do drugiej to musiał mieć niezłą opinię, bo zła by mu zamkneła drzi do kolejnych sypialninim  i wcale nie było chyba tak dramatycznie. Abstrachując od choroby twojego partnera, pozwolę sobie na zaczepkę, a skąd się wzieło to, że nie potrafiłaś go utrzymać przy sobie, może to z Tobą coś było nie tak. Czy to jest normalne zachowanie - u większości kobiet już samo podejrzenie takich rzeczy spowodowałoby reakcje. W większości sytuacji obwinia sie zazwyczaj zdradzającego, ale prawda jest taka, o ile zdrada to nie "przypadek" (nie rugajcie mnie za to słowo), a to liczba podbojów świadczy że to nie były przypadki, są dowodem tego że oni szukają gdzie indziej tych rzeczy, których nie mają w domu, zarówno tyczy to mężczyzn jak i kobiet. Oczywiście nie mówię tu o chorobie, która sama w sobie może być problemem, którą nalezy leczyć, a nie biernie się jej przypatrywać). Może to Ty go bardziej zawiodłaś, niż on Ciebie. JakWiatr może być kobietą, która będzie miała w sobie to coś, co pozwoli jej utrzymać przy sobie największego kobieciarza na świecie, da mu to coś czego mu będzie trzeba, będzie jej jadł z ręki a do tego wystarczy jej uśmiech, bo będzie zakochany. Wcale nie twierdze, że ten - konkretny facet, to ten jedyny dla niej. Ale niepodoba mi się ocenianie i przekreślanie ludzi, o których sie tak niewiele wie. Budowanie o nich opinii, wyłącznie w oparciu o swoje doświaczenia, podciąganie pod sobie tylko znaną kategorię. Nie można też niedoceniać tego, co się wynosi z domu. Popatrz Zazdrośc dojrzała sprawy w stosunkach kobiety - mężczyźni, które jej się nie podobają i pracuje nad tym ze swoją córką. Uważasz że to nic nie da? Czy myślisz że zazdrość jest tak samolubna w swojej ocenie iz uważa, że córka tylkoto wyniesie z dobmu, co ona by chciała? Mam wrażenie że wykluczasz na starcie rzecz, która jest dla mnie oczywista - piszesz :.....Czy kobiety sobie stwarzaja takie same warunki ,czy mamusie chowały synka w otoczce ,dopieszczały itd.....???" Ależ nie - nie chowają w łgarstwie, Ale uczą znacznie więcej, uczą cały czas a nie tylko wtedy kiedy chcą.
Dla lepszego zobrazowania - zastanów się co by wyniósł mały chłopczyk z domu rodziców, w którym była by taka sama sytuacja jak w tym którego Ty byłaś gospodynią - obserowałby tatusia, który zdradza z wszystkimi dookoła znajmymi i nieznakomymi paniami - mamusię. Obserwowałby mamusię, która przymyka na to oko. Dlaczego on by miał tak nie postępować w dorosłym życiu? Albo dziweczynka, wychowywana w takim domu - w dorosłym życiu pewnie, tez by nie reagowała na skoki w bok swojego partnera - przecież w domu mamusia tak właśnie się zachowała wobec tatusia - odwracała głowę. Nadal uważasz, że dzieci a potem dorośli nie mogą wynosić takich rzeczy z domu? Ja, jak i Zazdrość musza ciężko pracować nad dziećmi i strasznie uważać na każdym kroku wciąż pamiętać, że z domu są dzieci i ucza się poprzez obserwacje, nie wyniosą jedynie tego czego chcemy by się nauczyły, naucza się znacznie, znacznie więcej. A jedynym destruktywnym zachowanie, które tu zauważam jest Twoje. Pozwoliłaś na rozpad związku, pozwoliłaś trwać domowi, który był pełen zakłamania, jakie masz zatem prawo podpowiadać jakWiatr by zostawiła tego faceta?

Zazdrość gratuluje samodzielnej jednostki, ja tak o sobie nie mogę do końca powiedzieć, ale z drugiej strony tyle radości daje mojej żonie dbanie o mnie , że no nie wiem nie mógłbym jej tego zrobić (no dobra poprawię się) Ale i tak wiedz że jak coś roię w domu to po to by zaoszczędzony czas moja małżonka mogła spędzić ze mną, dziećmi albo sama dla siebie - chodzi dwa - trzy razy popołudniami na fitness - wtedy ja przejmuję pałeczkę w domu na dwie trzy godziny smile  Z tyum ostentacyjnym zachowanie, no wiesz, ja też tak czasem robię a niedawno zdałem sobie sprawę, że potem komentuje to co zobaczę z żoną. Nie raz jest to krytyka, albo stwierdzenie, zobacz jaki ma fajny ciuszek, buty itp. A potem się zastanawiamy czy by moja żona nie powinna sobie coś takiego sprawić. Ostatnio nawet siostra skomentowała spódniczke, którą kupiłem żonie -- no krócej się nie dało? I wiesz co jestm bardzo zadowolony, jak faceci się oglądają za moją żoną, szczególnie wtedy właśnie gdy ida z innymi kobietami.
(miracle pewnie CIę uraziłem, za co przepraszam nie było to moim celem - zauważ, że ten wpis jest bez edycji)

18

Odp: Facet kobieciarz!

Niektórzy Faceci pozostaną niepewni wobec tego, czego oczekują od związku. Jeśli Mężczyzna ma o tym dość mgliste pojęcie, oznacza to, że jeszcze nie dokonał wyboru pomiędzy umawianiem się na randki a stałym związkiem. Jeśli nie jest w stanie zdecydować, czego pragnie, prawdopodobnie będzie krążył między jedną Kobietą a drugą, niezdolny do wykonania zarówno pracy potrzebnej w uwodzeniu, jak i tej wymaganej do wejścia w długotrwały związek. Jego niepewność łączy się zatem z porażką w obu tych przypadkach. Zapytaj Go, czego tak naprawdę chce. Pełnego szczęścia i erotyzmu stałego związku czy haremu młodych Nimf? Zanim coś Ci obieca, dodaj aby się upewnił czy posiadasz wszystkie cechy i przymioty, które pożąda. Sama również powinnaś  stworzyć listę kryteriów, na podstawie których będziesz poszukiwać Mężczyzny. Może to śmieszne, ale sporządzenie takiej listy jest niezbędne z kilku powodów. Po pierwsze, jeśli dokładnie nie wiesz, czego szukasz, istnieje spora szansa, że skończysz u boku Mężczyzny, który nie jest dla Ciebie właściwym partnerem. Z tego powodu Twój związek może się rozsypać. Co gorsza, istnieje prawdopodobieństwo, że skończysz z kimś , z kim nie łączy Cię szczególna więź. W rezulacie w Twoim związku stale panować będzie napięcie. Większość Mężczyzn, tak naprawdę nie wie czego chce i czego oczekuje od Kobiet. Mężczyźni tacy, angażują się w związki, ale zachowują się tak, jakby w rzeczywistości wcale sami nie dokonali takiego wyboru. Mogę się założyć, że kupno samochodu dokonywane jest ze znacznie większą starannością niż proces poszukiwania Kobiety, z którą wiązać się będzie Jego przyszłość. Faceci powinni w końcu usiąść i naprawdę zastanowić się, czego szukają w Kobiecie. Powodzenia.

19 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-07-14 23:46:35)

Odp: Facet kobieciarz!
Dunkis napisał/a:

I wiesz co jestm bardzo zadowolony, jak faceci się oglądają za moją żoną, szczególnie wtedy właśnie gdy ida z innymi kobietami.
(miracle pewnie CIę uraziłem, za co przepraszam nie było to moim celem - zauważ, że ten wpis jest bez edycji)

E tam zadowolony tongue
Prozny jestes. big_smile
Ja tez sie ogladam za ladnymi ludzm, ale nie robie tego ostentacyjnie, tak by wprawic w zaklopotanie osobe ogladana. I chyba o to chodzi.
Moi panowie tez zawsze byli dumni jak ktos sie za mna ogladal, Wtedy podchodzili jakos blizej i obejmowali mnie... na zasadzie UWAGA TOWAR ZAJETY!
Denerwuje mnie jak face,t z ktorym prowadze profesjonalana dyskusje patrzy sie w moje cycki... (wiem, ze je mam i ich nie obetne). Czuje sie wtedy jak kotlet schabowy a nie profesjonalistka.
To tak jakby degradowali mnie intelektualnie.
Mysle, ze panowi musza pomyslec, ze kobiety to nie tylko glupiutkie laleczki, ale czesto wyksztalcone i bardzo madre kobiety.
A takie kobiety chcialyby zwracac uwage na swoj intelekt a nie na piersi, ktore to zawdzieczaja naturze i nie maja zadnego wkladu w ich wyksztalcenie (pomijajac jednostki ktore moze poniosly wklad finansowy w swoje sylikonowe piersi)

20 Ostatnio edytowany przez miracle (2010-07-15 02:47:00)

Odp: Facet kobieciarz!

Dunkis nie doczytałam twojego odpowiedzi do końca bo dolewanie oliwy do ognia w formie analizy mojej osoby było nie trafione;p...Kobieciarz czy seksoholik granica jest cienka i bardzo łatwa do przekroczenia barier..Moze pisalam z perspektywy swoich doświadczeń ,bo nie mozna sie udzielac bez niewiedzy .Juz tu nie bajkopisuj scenariuszy czy dałam mu zamało siebie i biedak szukał pocieszenia w ramionach innych ,badz przyzwoliłam mu na takie zachowanie.Co ja miałam faceta ograniczac skoro naduzywał sobie po kryjomu a ja zyłam w niewiedzy.Później natomiast sprawa sie rypła,ze tak to ujme ,wiec w postanowieniu wycofałam sie z tej relacji.Nie wiem kto jest słaby czy ten ,ktory szukał generowania swoich uczuc w tajniackie układy ,krzywdzac bliskie osoby czy ta która zyła nadzieja perswadujac sobie ,ze sie zmieni.ma taka najwidoczniej nature .Akceptowac sie tego nie da takze wypierac własnej tożsamości pod kopyto kogos kto nie chce aby funkcjonowało to w dwie strony.Ułuda,kłamstwa na porządku dziennym sa tutaj bieżąca sprawa .Tak wiec nie rozliczam sie z lat poprzednich ,ale bede negowac taki sposób działania z wielkim hukiem zamekajac za sobą drzwi.Mozna bowiem zyc latami nie wyciagajac wnioskow z doswiadczenia ,albo narodzic sie jak "feniks z popiołow" ,zrzucić klapki ,pozamiatać po sobie ,wychodzac silniejszym,mądrzejszym z doswiadczenia.Nie chce mi sie wertowac i upubliczniac swoich żali ,czy tłumaczyc komus kto tego nie stara sie skoomac.Wyłapałes tylko co chciałes i na tym wydajesz swój osad.Niech ci bedzie odbij delikatnie ,bo mnie to smieszy w połaczeniu z cała prowokacja,dywagacja w moja strone .Apropos textu ,ze niby to ja pozwolilam mu na rozpad związku zartujesz sobie ze mnie ?Heh przeciez idealnie wkąponował kopniaka w moje 4 litery ,upokarzajac moja osobe rwąc sie na boki ze znajomymi itd....Nie było juz czego udzwignac w takich okolicznosciach pozostało sie ewakuowac dla dobra sprawy.Teraz zyje pewnie pełna piersia i robi co chce.Ja tam mam czyste sumienie ile moglam tyle zrobiłam .Ajesli chodzi o rady to mozna dawac z tym,ze od nas juz zalezy w jakim kierunku obierzemy droge ,bo nikt nam lufy do głowy nie przystawia.Ja tylko subtelnie sugeruje,ze taki ktos moze sie nie zmienic i lepiej wejsc w zdrowy uklad ,miec oparcie niz leczyc goscia z kompleksów i tiku kiedy mu chodzi łeb jak na spręzynie z a innymi....I tu kitów nie wciskaj ,ze sie objawi cud i przy Niej koles nabierze ogłady poza tym ,ze wydajesz jakies osady o ludziach z czsta powierzchownoscia ,podważaniem opinii.Jak ja sie zagalopowałam to ty przyspiesz z rozumowaniem .CO??!!! Ja nie szukam odpowiedzi i analizy czy mamusie chowaja synów odpowienio i jaki wzorzec z domu wynosza ,pokreciłes.Przytoczyłam swoja opinie ,ze sie z tym nie zgadzam .Iz nie ma co generalizowac i doszukiwac głebi w relacjach rodzinnych ,bo pozniej sami kształtujemy swoj chrakter przez inne czynniki.Czytaj dokładniej plizzz albo juz mi nie odpisuj żal.pl.Tu sie kłania czytanie ze zrozumieniem hehehhe ja o niebie ten o chlebie.Nie wkładaj mi w moje wypowiedzi czegos o czym nie pisalam o.k...Akurat z jednym sie zgodze -to nie do konca wina korzeni z których wyrastamy ,ale o tym juz wałkowałam w związku z powyzszym trzeba czytac nie po łebkach jak sie juz chce komus dosolić ;p

21

Odp: Facet kobieciarz!

miracle, nie pisze tego z małej litery z uwagi na brak szacunku, tylko dlatego że właśnie sama takiego nika przyjełaś, a zacznę od wypowiedzi do Ciebie bo tak mi sie wydaje że to właściwe. Nie doczytałaś mojego posta do końca, ja nie zrozumiałem co napisałaś no i mamy remis, ok?  Może po prostu źle ujełaś swoje mysli w słowa - myślałaś jedno, a ja odebrałem je w zupełnie inny sposób, nie miej do mnie o to pretensj. Nie znam się na analizie i masz racje, że z Twoich słów wyciągnąłem to co chciałem. Ale miałem powód. Jestem nastawiony pozytywnie do ludzi i nie lubię jak ktoś wyłącznie przez pryzmat swoich doświdczeń, ocenił człowieka i sugeruje wycofanie się z jej związku. Sprowokowałaś mnie. To co ja zrobiłem wobec Ciebie - nazwijmy to po Twojemu - dokonałem analizy - było tym samym, co zrobiłaś wobec tego gościa, o którego pyta się autorka. Nie powiem bardzo skrótowo - ale było dokładnie tym samym.
cyt: "Nie chce mi sie wertowac i upubliczniac swoich żali ,czy tłumaczyc komus kto tego nie stara sie skoomac.Wyłapałes tylko co chciałes i na tym wydajesz swój osad" no przygadał kocioł garnkowi. wytłumacz jaka jest różnica, prócz ilości słów?
I wiedz, że nie jesteś jedyną, osobą w tym temacie, która była zdradzana przez współmałżonka, z tym że ona po dziś dzień jest z nią w udanym związku. Piszesz, że zamknełaś za sobą drzwi pewnego etapu, zostały Ci doświdczenia, korzystaj z nich, ale wiedz, że nie wszyscy mężczyźni są tacy jak ten, którego miałaś. Nawet jeżeli będzie totaki, który ogląda się za kobietami w sposób przyprawiający o ból głowy swoją partnerkę, wcale nie oznacza, że będzie ją zdradzał. Zatem podtrzymam swoje zdanie o cudzie. Tak na marginesie, bardzo mi się podoba sposób w jaki budujesz zdania.

Antoninaa, świetnie to ujełaś. Szczegónie podobało mi się porównanie z zakupem samochodu. Bo właśnie tak jest, większą starannością mężczyźni się wtedy wykazują, siadają i zastanawiają się czego oczekują. Ale w porównaniu z wyborem kobiety, giełda samochodowa to otwarta księga. Podejrzewam, że w przypadku kobiet mężczyzna choćby chciał siedział nie wiem jak długo, to i tak nie będzie w stanie odpowiedzieć na pytanie czego szukają w kobiecie. Co prawda mozna określić warunki fizyczne kolor - choć to zazwyczaj się często zmienia, rocznik, przebieg - zazwyczaj licznik i tak jest przekręcony, ale na to juz i tak nikt nie zwraca uwagi, lakier wiadomo zawsze świeżo położony. Ale wnętrze - hmm drogie Panie, same doskonale wiecie, że ta sama sytuacja potrafi, w tej samej kobiecie wywołać heh - dramatycznie - inne reakcje i zależy to od pory dnia, temperatury kawy w kubku i odległości słońca od bieguna. Przecież mężczyźni zawsze szukając w kobietach tego samego - ideału. Mężczyzna jest w znacznie lepszej sytuacji - on sie na pewno tego dowie jakiego mężczyznę szukała jego kobieta. Antoni Uniechowski przedstawił to tak - Małżeństwo jest najlepszym sposobem dowiedzenia się, jakiego to rodzaju mężczyznę twoja żona pragnęła poślubić. (codziennie i na każdym kroku mężczyzna się o tym dowiaduje smile
Ale właśnie chyba po to ludzie się ze sobą spotykają, zanim się zwiążą, by takie rzeczy określić. Przecież chodzi się ze sobą po to by się POZNAĆ. Wiem, że wtedy obydwie strony sprzedają się wtedy jak tylko umieją, ale kto im każe zamieszkać z sobą po dwóch miesiącach albo brać ślub po roku znajomości. To świadomy wybór każdego człowieka. Zasadniczo mozna powiedzieć: widzialy gały co brały, a jak potem mówią, ona była zupełnie inna przed ślubem - to znaczy, że tak naprawdę tej osoby sie nie poznało, ale czyja to wina - no wiadomo zawsze tej drugiej strony. Można sobie robić listy, to napewno pomoże, ale uczuć się nie oszuka. Droga autorko, daj zatem szanse na rozmowę i posłuchj Antoniny smile

Zazdrośc, no dobra rozgryzłaś mnie, jestem próżny. Albo nazywaj to sobie jak chcesz, ważne że działa i przynosi efekty, szczególnie w łóżku. Kobieta w tym wypadku i tak zyskuje podwójnie, partner okazuje jej to czego pewnie i tak od niego oczekuje, a przy okazji buduje swoje poczucie atrakcyjności, co ject conajniej równie ważne dla niej. Za to każdy facet wychodzący z założenia, że kobiety to głupiutkie laleczki - stoi na przegranej pozycji. Co do dekoltów, spójrz na to inaczej - faceci oprócz Twojej inteligencji dodatkowo zwracają uwagę na piersi. Za to bardziej bym uważał na facetów, którzy nie zwracają uwagę na Twoje - jak to określiłaś - cycki.

22 Ostatnio edytowany przez miracle (2010-07-15 13:39:15)

Odp: Facet kobieciarz!

Dunkis pozdrawiam heh.....Nie bede wyszczególniac i tym samym licytowac sie kto ma racje .Pozostawiłam swoja mysl ubierajac w słowa.Przekazałam opinie moze nazbyt na wyrost ,ale lepiej byc przezornym i upewnic sie co do tresci ,jakie przekazuje X .Poza tym nie mysle schematami wierząc,ze  wszyscy faceci sa padalcami ;p.Generalnie nie zawsze racjonalnie czlowiek podchodzi do faktu kiedy ma przysłoniete oczy uczuciem.Nie mydle przez własny pryzmat doświadczen totalna bzdura..Mam nadzieje ,ze podejmie własciwa wiążąca bądz nie decyzje .Trzeba tylko czasem zejsc na ziemie i zdrowo podejsc do sprawy.W moim przypadku nie dało sie wychwycic o co mu chodziło gdyz doskonale manipulował sytuacyjnie ,pozorant.....No cóz mozna sie nieraz uwikłac i w takie epizody .....Oby w tym przypadku autorki postu było inaczej czego serdecznie zycze smile.(Skonczmy z ta rozmowa bo czuje ,ze przeładowałam temat swoja historia) ;p..

23 Ostatnio edytowany przez Alexytymia (2010-07-15 23:32:21)

Odp: Facet kobieciarz!

Po 1. "Za to coś mi się widzi, że wg Ciebie jak jedna laska mówi do drugiej, że by chęteie zaliczyła faceta wyłowionego z tłumu, to jest bardziej uczciwe niż to co robi ten gość? Mierzysz to poziomem kultury osobistej? Wg mnie to jest zakłamanie wobec partnera, większe o wiele większe. Wspomniany facet lata za laską, opowiada jej o swoich znajomych, albo o tym że się ogląda za końmi w galopie. Za to Ty, lub Wy - bo pisałaś że koleżanka do koleżanki nieraz tak móiw, chętniej to robicie za plecami swoich partnerów on przynajmniej jest uczciwy."
Nie powiedziałam, że to jest czy nie jest uczciwe...zaznaczyłam, że takie zachowania są i u kobiet i u facetów. Nie mówiłam też, że każda z nich ma partnera i robi to za jego plecami, wśród nich są przede wszystkim singiel ki, które często sobie pozwalają na takie zachowania. A na to co ludzie robią, jak się zachowują wpływu nie mam, to zwykłe obserwacje (DOTARŁO). I nie pisz, tez ze robię coś za plecami mojego partnera i nie obrażaj mnie w ten sposób, bo nawet mnie nie znasz, i jak ci się coś "widzi " to się upewnij czy aby dobrze zanim na kogoś naskoczysz. Jeśli coś zabrzmiało jak bym ja to robiła, czy to popierała to na pewno nie o to mi chodziło-miałam na myśli, że pewne zachowania występują u kobiet i u mężczyzn...zarówno te kulturalne i te ocierające się o chamstwo.

24 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2010-07-16 13:56:19)

Odp: Facet kobieciarz!

Zasadniczo jestem za, to tylko kwestia tolerancji. Myślę, że znaleźli by się ludzie, którzy zarówno w Tobie jak i we mnie dostrzegliby zachowania, które dla nich są równie nie do przyjęcia, jak te z naszych opisów. Jeśli uznałaś, że naskoczyłem na Ciebie - to wybacz moje słowa . Gdyby naskakiwanie na Ciebie było moją intencją, to słowa w Twoim kierunku popłynełyby zupełnie innym potokiem. (i to chocażby to jest dowodem, że nie zawsze rozumiemy intencje innych i nie odbieramy ich tak, jakbyśmy chcieli). Jedno co wiem to, to, że zachowania z pozoru wyglądające na niedoprzyjęcia, które chęteni potępiamy, z punktu widzenia osoby która wie o co chodzi - potrafią wyglądać odmiennie.

25 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-09 21:35:31)

Odp: Facet kobieciarz!

.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026