netkobietyWszystkie działy
Samotność

Smotność----Straciłam sens życia

5 odpowiedzi7 751 wyświetleńzałożony przez Madzia150490, 02.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Smotność----Straciłam sens życia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Smotność----Straciłam sens życia

Witam Was bardzo serdecznie. Chciałam opisac to jak się czuje. Czuje się fatalnie miałam chłopaka przez 4lata i 6 miesięcy bił mnie zdradzał nie szanował.. Chciałam odejść już pare razy aż wkońcu poznałam Radka chłopak sympatyczny ale bardzo bogaty... zawrócił mi w głowie zerwałam z moim chłopakiem i zostałam z Radkiem. Spotkania obiecanki i stało się zakochałam się na zabój W NIM NIE W JEGO PIENIADZACH przez pare dni czułam że żyje unosiłam się nad ziemią tak pięknie mnie traktował, ale  bałam się ,że mnie zostawi bo nie chciałam zrobić mu LODA i dać  i zrobiłam gdzie nigdy bym się nie podejżewała własnie o to na dodatek po tak szybkim czasie. Na drugi dzień wcisnął mi z innego nr komunikatora gadu--gadu że Radek miał wypadek itp.(WCZEŚNIEJ NIE WIEDZIAŁAM ŻE TO ON PISZE BO PODAŁ  SIĘ ZA JEGO MAME) Płakałam całą noc kręciło mi się w głowie omal co nie zemdlałam potem podał sie za jego była aż na końcu przyznał że zrobił to specjalnie by nikt więcej mnie nie udeżył. Przeprosił i prosił o wybaczenie. Mam mieszane uczucia ciągle myśle o Nim nie mogę zapomniec pisze mu na gg ale się nie odzywa.Po tym wszystkim Spotkałam się z moim byłym błagał bym wróciła że nie widzi świata poza mną ,ale musi być na jego zasadach wczoraj niby było dobrze ale gdy wróciłam do domu myśli o zdradzie i biciu wróciły mama mnie wyśmiała że chce do niego wrócic  itp nie wiem co mam robić PRAGNĘ ZASNĄĆ I SIĘ NIE OBUDZIĆ TAK BARDZO CHCE UMRZEĆ!!!
Ciągle pisze z chłopakami ale to już nie jest to mam 20 lat a szukam faceta od 24 do 37 lat góra.
Co noc modle się do Boga niech mnie weżmie do siebie nigdzie nie wychodze nie jem siedze przy laptopie cały dzień. Słucham muzyki i co i nic.. Załamka
Radkowi napisałam cos takiego To, co mogę Ci dać
To, co nie zabrał żal
Resztę nadziej, którą w sercu mam
Nasze życie jak kra
Ktoś przełamał na dwa.


Powiedz jak zrozumieć mam?
Że nie masz czasu już dla mnie
Telefon milczy już od wielu dni
Cisza nie pozwala zasnąć mi
Każdy wers atramentem z łez
Przypomina mi, że nic nie działa wstecz
W sieci złudzeń plączę się
Wciąż plączę się.


To, co mogę Ci dać
To, co nie zabrał żal
Resztę nadziej, którą w sercu mam
Nasze życie jak kra
Ktoś przełamał na dwa.


Daj mi znak
Potrzebuję słońca, aby dzisiaj wstać
Smutno tak, gdy milczysz
Na biurku rozsypane moje podarte listy
Kiedy nie ma Ciebie blisko
Tak bez sensu mija czas
Nie wiem, co zrobić mam
Gdy tęskne tak

i cisza moze nie był na gg albo juz mnie olał.. tak samo jak Bóg...
Skoro mnie nie chce to powinnam się sama wprosic..................................

2

Odp: Smotność----Straciłam sens życia

nigdzie nie wychodze nie jem siedze przy laptopie cały dzień. Słucham muzyki i co i nic..

gdybym całymi dniami siedziała przy kompie i słuchała muzyki modląc się o cud-efekt byłby taki sam.
"I co?"
"I nic"

Nie wiem o jaki cud Ty się modlisz, ale może warto wziąć życie we własne ręce i działać zamiast użalać się nad sobą.
Tylko wcześniej porządnie się zastanów czego chcesz, bo mam wrażenie, ze masz z tym hmmmm...niejaki problem.

Osobiście proponowałabym zrobić obie przerwę od facetów. Zrobi sie więcej przestrzeni na odrobina autorefleksji.

3

Odp: Smotność----Straciłam sens życia

witaj, znamy się z innego Twojego postu. Popieram Tosię. Czy koniecznie musisz z kimś już być??? Daj sobie czas, odpuść. Ten właściwy przyjdzie niespodziewanie, a tu wygląda na to, że masz na punkcie facetów jakąś obsesję. Radek chciał :tego:, były Cię też nie szanował. Do czego chcesz wracać?! Weż się za siebie, masz 20 lat, pomyśl o czymś innym niż płeć przeciwna. Idź do fryzjera, zapisz się na ciekawy kurs, jeśli nie studiujesz, no i trochę sportu nikomu nie szkodzi, a uszłoby ciut Twojej energii. Jest tyle rzeczy, które możesz robić. pozdr. smile

4

Odp: Smotność----Straciłam sens życia

Daj spokoj kobietko, nie wchodz drugi raz do tej samej rzeki i to jeszcze jakiej, tam sie utopisz. On Cie ponizal , bil, tacy ludzie sie nie zmieniaja .Nawet nie ma co sie zastanawiac.Nie niszcz sobie zycia.

5 Ostatnio edytowany przez siti07 (2011-02-07 19:06:27)

Odp: Smotność----Straciłam sens życia

Witam. Nie chciałem zakładać nowego tematu, a mam poważne pytanie. Bo jestem chłopakiem i byłem z dziewczyną 5 lat i 3 miesiące strasznie Ją kocham. Było w naszym związku różnie, ale zawsze razem daliśmy radę. Nigdy jej nie zdradziłem w żaden sposób, czasem okłamałem ją, że jadę do domu a pojechałem do kolegi na piwko albo pogadać, ale to na prawdę było sporadycznie. Natomiast moja ukochana na początku naszego związku gadała z jakimiś chłopakami i gdy się dowiadywałem to byłem zły itd. ale nie widziałem świata poza Nią (zresztą teraz też nie widzę) i jej wybaczałem przez ostatnie miesiące wydawało mi się, że jest dobrze okazało się, że spodobał jej się chłopak pół roku temu i czasem z nim gadała, od ostatnich 2 miesięcy gadała z nim prawie codziennie czy na uczelni czy na gg. Normalnie jak się dowiedziałem to myślałem, że umrę, moje życie straciło sens:( Gadałem z Nią o tym powiedziała mi, że nie jest pewna czy chce być ze mną i czy mnie nadal kocha, powiedziała też, że nie potrafi sobie wyobrazić, że nie mogła by nie gadać z tamtym chłopakiem. Powiedziałem jej, że Ją bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niej... Widziała jak się męczę więc powiedziała, że możemy być jeszcze razem ale nie wyobraża Sobie jak to będzie wyglądało. Nie wiem czy z litości czy przez to, że mnie trochę jeszcze kocha ale widziałem, że jej też jest ciężko zapomnieć o tamtym chłopaku, więc postanowiłem i powiedziałem jej, że ja tak nie potrafię i że chcę Jej szczęścia dlatego mogę się odsunąć. Powiedziałem jej też, że potrafię jej wszystko wybaczyć i zacząć od nowa. Normalnie już wariuję, nie mogę spać, jeść, nie widzę sensu życia. Mam właśnie pytanie do Was kobiet, czy istnieje jakaś nadzieja, że Jej się odmieni? Czy po ponad 5 udanych latach związku przestała mnie kochać? Pozdrawiam

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Smotność----Straciłam sens życia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026