netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Witam

9 odpowiedzi3 401 wyświetleńzałożony przez karcia910, 01.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Witam

Mam problem z mężem tzn. historia jest bardzo długa jesteśmy razem od 10 lat, ale po ślubie dopiero dwaa lata, niecałe z czego na początku mieszkaliśmy z moimi rodzicami. Mamy wspaniałą córeczke dwuletnią. Po dczas gdy mieszkalismy z moimi rodzicami cAŁy czas były kłótnie tylko o jedno o jego rodziców, którzy wtrącali sie w nasze życie a zwłaszcza w życie naszej córeczki dziadkowie zachowywali sie jak tatus i mama i zazdrościli że mieszkamy u moich rodziców- poprostu cały czas nadawali mojemu mezowi jacy to oni są biedni bo nie maja Amelki przy sobie wiadomo rozumiem ich ale jak mieli przyjechać to woleli sobie wyjeżdzać na weekendy, mój mąż wogóle nie był za mną kiedy  mu mówilam że jego rodzice sie za dużo wtrącają i nie zachowują się jak dziadkowie tylko jak rodzice to on nie dał nic na nich powiedzieć dobra nie dziwie się ale mój mąż też zadrościł patrzył na moich rodziców jak na wrogów ciągłe kłótnie -przypuszcxam ze nastawiany przez teściów wiecznie mu gadali i potem przechodziło to na niego i na mnie i na cały dom, notoryczne kłótnie zero wsparcia gdy nasza mała była mała wolał wciskać ją swojemu ojcu na siłę niż sam sie nią zająć , w końcu doszło do tego że po pół roku sie wyprowadził do tatusia i mamusi no i potem jakos sie dogadaliśmy choc on i tak mieszkał z nimi ale czas doprowadził do tego że sie oddaliliśmy ciągle to samo od miesiąca mieszkamy razem sami ale bez zmian myslimy o rozwodzie żal mi dziecka i naprawde nie wiem co zrobic ale on mnie wyzywa od najgorszej kontakty z teściami ograniczyłam na maksa on jeździ do nich sam ja się czuje tam wstrętnie jak piąte kolo u wozu długo by pisać .....podsumuje to tak jak ja to odczuwam - mój mąż ma mnie gdzieś daje pieniądze na dziecko , zero uczucia przytulania nicc , jak sie wprowadzilismy chciał zbliżenia blizszego wcześniej jak mieszkał z mausią i tatusiem to nic miedzy nami nie było ja mu odmówilam bo dla mnie liczy sie najpierw uczucie a jka on chce iśc się rozladowac to niech z inną bo ja nie z tych , wiec kiedy mu odmówiłam to próbował na isłe jest między nami źle i już nie widzę ratunku a teściowie główna są przyczyną chcą zawładnąć moim dzieckiem i mysleli, że ja przejdę obok tego obojętnie że będę na wszystko pozwalać ale ja ją praktycznie sama wychowałam z pomocą moich rodziców Amelke moi rodzice są neutralni w nic się nie wtrącają mówią że muszę zdecydować sama , zrobiłam krok i wprowadziłam się z nim do mieszkania ale jest bez zmian masakra naprawde on ma mnie poprostu gdzieś !!!!nie wiem czy mam to ratować próbować wiecznie czy dać sobie spokój jeśli dwie osoby nie pasują do siebie masakra nigdy nie przypuszczałam że tak będzie sad poprostu rozwód przez teściów śmiechu warte!!!??????moze cos doradzicie??

2

Odp: Witam

Hmm, a dasz rade wychować sama dzieciątko? Może jeszcze się porozumiecie, rozmawiajcie ze sobą dużo:) No rozwód przez teściów to parodia, może wyprowadzcie się gdzieś daleko od nich?

3 Ostatnio edytowany przez majena23 (2010-07-01 12:13:54)

Odp: Witam

czytam Twojego posta i mogę się wczuć w rolę Twojej córeczki. moi rodzice rozstali się m.in. z powodu mojej babci, która non stop negowała moją mamę za wszystko. moja mama znosiła to wszystko kilka lat, a później wyjechała - niby zarobić trochę kasy, aby się od teściów wyprowadzić, a skończyło się to tak, że nie widziałam jej 15 lat. długa i smutna historia - ale sens jest taki że z teściami mieszkanie często może kończyć się rozwodem. dziwi mnie tylko skoro jesteście ze sobą 10 lat i od kiedy jesteście małżeństwem oni zaczęli tak ingerować, a wcześniej jak się miedzy wami układało? abyś mogła się dogadać z mężem on musi przestać do nich jeździć. powinnaś starać się jak najbardziej ograniczyć ich kontakty. taka niewidzialna pępowina.. tylko rozmowa, szczera - czy jesteście w stanie dla wspólnego dobra poświęcić się -  życzę powodzenia

4

Odp: Witam

Zastanów się, czy go kochasz, czy potrafiłabyś ułożyć sobie życie inaczej. Jeśli tak, to porozmawiaj z nim i spróbuj to uratować. Ale jesli czujesz ze nie pasujecie do siebie i że to się nie zmieni to lepiej moze sie rozwiesc. Na pewno im więcej czasu minie tym będzie trudniej.. A dla dziecka mysle że lepiej bedzie jesli macie sie rozwieśc gdy ono jest malutkie niz gdy bedzie miec juz 8, 10 czy 16 lat.. Teraz ono tego nawet nie zapamieta, bedzie dla niej normalne ze mamusia i tatus nie są razem, a gdyby to stało się w przysłości, to dziecko z pewnością odczułoby tą zmianę boleśnie

5

Odp: Witam

dzieki za podpowiedzi teraz mieszkamy sami nie wiem co mam robić bo wszystko wygląda tak samo jak wcześniej on widzi tylko ich a ja jestem dla niego nikim nie możemy się dogadać już próbowaliśmy nic z tego on i tak trzyma zawsze ich stronę masakra wydaje mi się czasami że on wszystko z nimi konsultuje nie wiem naprawdę nie wiem szkoda mi córeczki ale jak on nas zostawił wcześniej na prawie rok i mieszkał z nimi a ja z moimi rodzicami to wydaje mi się że tak się od siebie już odsuneliśmy że jesteśmy sobie obcy nie wiem naprawde nie wiem :(ale dziękuje za podpowiedzi  on wogóle się mała mało zajmuje ostatnio powiedział ze on sie nie nadaje na ojca to tez mnie przeraża nie wiem czy tylko ja mam takie problemy próbowałam żeby się jak najmniej kontaktować z teściami to potem on mi mówi że oni mają mały kontakt z dzieckiem nie wiem naprawde nie wiem więc żeby  mi nie zarzucał jeździ teraz do nich sam i tak ja im nie odpowiadam bo zwracam uwagę żeby dziecko np. nie bawilo się pieniędzmi , żeby nie paili przy niej ale oni robią mi na zlość kiedyś teściu powiedzial do małej że mamma jest fefe a mój mąż wogóle nie zareagował ??masakra

6 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-07-01 16:03:43)

Odp: Witam

No i jest nauka dla nas. Kiedys tez bedziemy tesciami.
Czyli tymi madrzejszymi. Starszymi. Bardziej doswiadczonymi. z tzw madroscia zyciowa.
Nie powierzajmy wtedy dzieciom losu naszych wzajemnych relacji.
Tak, tak to od nas starych prykow bedzie zalezalo jak ten zwiazek tesciowie- dzieci, bedzie funkcjonowal.
Jak zwiazek jest parszywy to znaczy, ze malo sie staramy, nie wiemy jak to zrobic albo nam nie zalezy.
Ja tam sie szykuje emocjonalnie do bycia tesciowa. Duzo mysle.
Nigdy nie wiadomo kogo przyjdzie mi kochac. Ot, przyjdzie czlowiek.. mozna zazartowac "z ulicy" i musze nauczyc sie go kochac... a potem nauczyc go kochac mnie.
Na tem moment lubie kolegow, kolezanki moich dzieci. Oby tak dalej.

A!.. no i najwazniejsze... oddac "POWER"
Jak wychowywujemy juz dorosle dzieci to jakby jakies nieodrobione lekcje z ich dziecinstwa, powtorka z rodzicielstwa... Warto sie sprezyc. Poczytac i odwalic ta szkolke w 18 lat... a nie ciagnac ja potem do smierci naszej lub waszej.
no bo to smieszne jak synowa musi patrzec jak mamusia wpada wychowywac 35 letniego synka. Rodzi sie wtedy pytanie "A kiedy szanowna mamusia skonczy? Bo ja nie wiedzialam, ze on nie jest jeszcze do konca wychowany. To moze ja poczekam gdzies z boku i przemysle to wszystko? On mi sie bardzo podobal taki jak byl, a teraz to nie wiem na kogo on sie zmieni w trakcie kontynuowania tej edukacji. Moze ja go w tej nowej postaci nie polubie."

7

Odp: Witam

ja wiem jedno możesz się starać na maksa ale jedna stona nie wystarczy musisz mieć poparcie drugiej jeśli nie masz to nie ma sensu a do nich mam nadzieje że nie będę taką teściową jak moi teście rozpieprzyli mi życie chcieli moją córkę na wyłączność już teraz plnuja jej przyszłość myśle że każda matka której zależy na dziecku i nie jest z natury wygodna nie pozwolilaby sobie ja mam swoje zdanie niestety dla nich a może poprostu mają to co chcieli kiedy ich wnuczk  przyjeżdza do nich moga z nią  robić co chcą bo mój mąż im nie zwróci uwagi dziecko się bawi brudnymi pieniedzmi drutami poprostu masakra każda matka zareaguje tymbardziej ze wiem ze robią to byle by nie szła do mnie ale mąż tego nie widzi nigdy nie byl za mną aż strach tam dziecko dawać ale nie mam wyjścia jak będzie  rozwód to i tak muszę ją tam dać sad

8 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-07-01 16:28:50)

Odp: Witam
karcia910 napisał/a:

ja wiem jedno możesz się starać na maksa ale jedna stona nie wystarczy musisz mieć poparcie drugiej jeśli nie masz to nie ma sensu (

Nie wiem czy dobrze zrozumialam to zdanie.
Jesli myslisz, ze duzo zalezy od "mlodych" w stosunkach z tesciami to sie mylisz. Oni moga miec uprzedzenia z domu rodzinnego, kompleksy, problemy, moga sie nie kochac. To dorosli tesciowie maja obowiazek im pomoc zrozumiec ta nowa relacje i nauczyc ich kochac. Ja chce nauczyc  tych "przybyszow z innej planety" kochac mnie.
Problem, ze ucze sie sama kochac siebie. Pozno, wiem.
U mnie ten zwiazek tesciowie-dzieci bylby problematyczny z tego zaniedbania mnie jako czlowieka.
Twoi tesciowie tez sie zaniedbali prawdopodobnie.
dlatego od takich toksycznych tesciow mozna sie tylko odciac. Nie masz zadnego wplywu na nich, bo jestes ostatnia osoba ktora moze ich przekonac do czegokolwiek, zwlaszcza jak maz Cie nie wspiera.

9

Odp: Witam

dokladnie  dziękuje bardzo za te prawdziwe slowa duużo mi pomgły i utwierdziły w tym że mam racje naprawdę dziękuje jednego się tylko boję że nastawią corke przeciwko mnie a są do tego zdolni ona jeszcze nic nie rozumie ale mam nadzieje ż ejak dorośnie to nie da się przekupć wielkie podziękowania za te mądre slowa jednak zaprzestanie jeżdzenia do nich to dobry i jedyny pomysł tylko co z nami jak można się jeszcze dogadać z człowiekiem ktory mi mówi że rodzice są dla niego ważniejsi ??

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026