Cześć,
Mam 33 lata, dzieci zero; na koncie jeden rozwód po 9 latach małżeństwa obecnie jestem z człowiekiem którego znam od 2011 rokui w sumie to dla niego odeszłam od męża.
Na początku idealnie wyjazdy prawie co weekend bo oboje uwielbiamy góry, w chwili jak zamieszkałam sama bo rozstaniu z mezem mój obecny partner przyjezdzał bardzo czesto. z biegiem czasu nie wiadomo o co zaczął się obrażać głównie chodziło o zazdrość. długoby opowiadac ale za kazdym razem schemat taki sam nie odpisywał , nie odbeirał nie odzywał sie a ja się plaszczyłam i chciałam aby wróciło do normy. takie mieszkanie osobno trwało w sumie ponad pół roku. ale teraz hit po ponad pół roku sypiania razem , wychodzenia itp powiedział mi że ma dwójke dorosłych dzieci, ze miał żone a jez która sie rozwiądł zanim sie poznalićmy ale zona popełniła samobójstwo w związku z czym zabrał dzieci do sibeie . no ok rozumie ze ma swoja historię itp ale jednej rzeczy jaka musiałam długo przepracować jest fakt ze powiedział mi to dopiero po takim czasie.
POZNALAM DZIECIAKI, WYDALE MI SIE ZE MAM Z NIMI DOBRY KONTAKR (MIESZKAJĄ ONE JUZ OSOBNO)
cO JAKIŚ CZAAS PARTNRER MA TAKIE AKCJE ZAZDROSIC OBRAZANIA SIE O BYLE CO TWIERDZI ZE GO ZDRADZAM W PRACY JUZ POWOLI MAM TEGO DOSYC.W JEDEN DZIEN CHCE ZAKLADAC ZE MNĄ RODZINĘ A W DRIGI ODSTAWIA SCENĘ OBRAZANIA SIĘ.
JUZ NIE RAZ NIE DWA CHCIAŁAM ODEJSC ALE CHOLERNIE MI NA NIM ZALEŻY NIE CHCE GO ZOSTAWIAC SAMEGO (PRAWDA JEST TAKA ZE MA ON CIĘŻKI CHARAKTER I JEGO DZIECI SIĘ OD NIEGO ODWRÓCIŁY. SYN NIE ODZWYA SIĘ OD KILKU MIESIĘCY A CÓRKA ZA CHWILE BEDZIE MIAŁA SWOJE DZIECKO WIĘC TEZ JUZ NIE BEDZIE TAK GO ODWIEDZAC.. WIĘC JESLI GDYBYM JA ODESZŁA ZOSTANIE CALKIEM SAM W WIELKU 50 LAT A NADMIENIE NADMIENIE ZE JEST MIEDZY NAMI SPORA ROZNICA WIEKU.
nAJGORSZE JEST TO ZE JEST ON KŁAMCĄ; KŁAMIE W GŁUPICH RZECZACH . PRZED ZNAJOMYMI, WSPOLPRACOWNIKAMI, DZIECMI, RODZINĄ WIEĆ OBAWIAM SIE ZE I JA W JAKICHS KWESTIACH JESTEM OKŁAMYWANA.NIE WIEM CO DALEJ ROBIC WIEM ZE WPIS JEST CHYBA CHAOTYCZNY ALE DZISIAJ ZNOWU JA JESTEM W PRACY ON W DOMU BO JEST NA L4 I NIE MA Z NIM CALY DZIEN KONTAKTU GDZIE NORMALNIE ZADZWONI CZY NAPISZE . WCZORASJ BYLA U NAS JEGO CÓRKA, POJECHALM PO NIĄ ODWIOZŁAM JA A TEN JUZ W NOCY SIE NIE PRZYTULAŁ CO WYDAŁO MI SIĘ DZIWNE A DZISIAJ CISZA WIEC PODJERZEWAM ZE JAK WROCE Z PRACY BEDZIE OBRAZA. NAKLADAJA SIE DATY BO W SOBOTE MAMY ISC NA URODZINY KOLEZANKI I TAK JAKBY NIE CHCIAL ISC DO TEJ KNAJPY W OBAWIE ZE SPOTKA TAM KOGOS BYC MOZE JAKAS KOBIETE KTOREJ NEI CHCE SPOTKAC W MOIM TOWARZYSTIE ; SAMA NIE WIEM MAM TAKIE MIESZANE MYSLI POMOŻCIE
Podobne tematy
Wszystkie problemy przez tego faceta?
Tak , cholernie go kocham ale funduje mi tak strasznie emocjonalny roller coster ze szok juz nie wiem sama co robić czy walczyć dalej ; ale z drugiej strony ile mozna czy podjąc decyzje o odejsciu. ale wiem ze jak juz zamknę drzwi tego domu to juz nigdy nie wrócę.
4 2026-10-23 13:04:51 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-10-23 17:19:17)
Kiepska konfabulacja
To chyba z nudów? ![]()
Chciałabym mu pomóc , kiedyś miałam podejrzenia ze to jakaś choroba, zaburzenia ale z czasem już sama nie wiem co robic.
Ciężko jest pozostawić człowieka którego się kocha i dla którego poświęciło się bardzo dużo
Na Twoim miejscu poważnie bym się zastanowiła, co z TOBĄ jest nie tak, że jesteś z tym facetem.
Dodam do tego, że mylisz miłość z jakimś chorym emocjonalnym uzależnieniem.
Jak dużo kłamie, to może jest mitomanem, to chyba nawet jest jakaś jednostka chorobowa jak dobrze pamiętam.
Ale taki rollercoaster emocjonalny, afery o wyimaginowane zdrady, obrażania się jakieś bez powodu notoryczne to chyba bardzo kiepskie cechy do związku, żeby nie powiedzieć toksyczne. Dla spokojnej osoby to jest strasznie męczące z kimś takim być.
Takie coś jest znacznie gorsze niż zdrada i wiele innych rzeczy w związku. Bo tu masz jazdy 24h, lub jeśli nie to zastanawianie się 24h kiedy kolejna.
Cześć,
Mam 33 lata, dzieci zero; na koncie jeden rozwód po 9 latach małżeństwa obecnie jestem z człowiekiem którego znam od 2011 rokui w sumie to dla niego odeszłam od męża.
Na początku idealnie wyjazdy prawie co weekend bo oboje uwielbiamy góry, w chwili jak zamieszkałam sama bo rozstaniu z mezem mój obecny partner przyjezdzał bardzo czesto. z biegiem czasu nie wiadomo o co zaczął się obrażać głównie chodziło o zazdrość. długoby opowiadac ale za kazdym razem schemat taki sam nie odpisywał , nie odbeirał nie odzywał sie a ja się plaszczyłam i chciałam aby wróciło do normy. takie mieszkanie osobno trwało w sumie ponad pół roku. ale teraz hit po ponad pół roku sypiania razem , wychodzenia itp powiedział mi że ma dwójke dorosłych dzieci, ze miał żone a jez która sie rozwiądł zanim sie poznalićmy ale zona popełniła samobójstwo w związku z czym zabrał dzieci do sibeie . no ok rozumie ze ma swoja historię itp ale jednej rzeczy jaka musiałam długo przepracować jest fakt ze powiedział mi to dopiero po takim czasie.
POZNALAM DZIECIAKI, WYDALE MI SIE ZE MAM Z NIMI DOBRY KONTAKR (MIESZKAJĄ ONE JUZ OSOBNO)
cO JAKIŚ CZAAS PARTNRER MA TAKIE AKCJE ZAZDROSIC OBRAZANIA SIE O BYLE CO TWIERDZI ZE GO ZDRADZAM W PRACY JUZ POWOLI MAM TEGO DOSYC.W JEDEN DZIEN CHCE ZAKLADAC ZE MNĄ RODZINĘ A W DRIGI ODSTAWIA SCENĘ OBRAZANIA SIĘ.
JUZ NIE RAZ NIE DWA CHCIAŁAM ODEJSC ALE CHOLERNIE MI NA NIM ZALEŻY NIE CHCE GO ZOSTAWIAC SAMEGO (PRAWDA JEST TAKA ZE MA ON CIĘŻKI CHARAKTER I JEGO DZIECI SIĘ OD NIEGO ODWRÓCIŁY. SYN NIE ODZWYA SIĘ OD KILKU MIESIĘCY A CÓRKA ZA CHWILE BEDZIE MIAŁA SWOJE DZIECKO WIĘC TEZ JUZ NIE BEDZIE TAK GO ODWIEDZAC.. WIĘC JESLI GDYBYM JA ODESZŁA ZOSTANIE CALKIEM SAM W WIELKU 50 LAT A NADMIENIE NADMIENIE ZE JEST MIEDZY NAMI SPORA ROZNICA WIEKU.
nAJGORSZE JEST TO ZE JEST ON KŁAMCĄ; KŁAMIE W GŁUPICH RZECZACH . PRZED ZNAJOMYMI, WSPOLPRACOWNIKAMI, DZIECMI, RODZINĄ WIEĆ OBAWIAM SIE ZE I JA W JAKICHS KWESTIACH JESTEM OKŁAMYWANA.NIE WIEM CO DALEJ ROBIC WIEM ZE WPIS JEST CHYBA CHAOTYCZNY ALE DZISIAJ ZNOWU JA JESTEM W PRACY ON W DOMU BO JEST NA L4 I NIE MA Z NIM CALY DZIEN KONTAKTU GDZIE NORMALNIE ZADZWONI CZY NAPISZE . WCZORASJ BYLA U NAS JEGO CÓRKA, POJECHALM PO NIĄ ODWIOZŁAM JA A TEN JUZ W NOCY SIE NIE PRZYTULAŁ CO WYDAŁO MI SIĘ DZIWNE A DZISIAJ CISZA WIEC PODJERZEWAM ZE JAK WROCE Z PRACY BEDZIE OBRAZA. NAKLADAJA SIE DATY BO W SOBOTE MAMY ISC NA URODZINY KOLEZANKI I TAK JAKBY NIE CHCIAL ISC DO TEJ KNAJPY W OBAWIE ZE SPOTKA TAM KOGOS BYC MOZE JAKAS KOBIETE KTOREJ NEI CHCE SPOTKAC W MOIM TOWARZYSTIE ; SAMA NIE WIEM MAM TAKIE MIESZANE MYSLI POMOŻCIE
Przecież to jakiś facet fantazjuje ![]()
nela3333 napisał/a:Cześć,
Mam 33 lata, dzieci zero; na koncie jeden rozwód po 9 latach małżeństwa obecnie jestem z człowiekiem którego znam od 2011 rokui w sumie to dla niego odeszłam od męża.
Na początku idealnie wyjazdy prawie co weekend bo oboje uwielbiamy góry, w chwili jak zamieszkałam sama bo rozstaniu z mezem mój obecny partner przyjezdzał bardzo czesto. z biegiem czasu nie wiadomo o co zaczął się obrażać głównie chodziło o zazdrość. długoby opowiadac ale za kazdym razem schemat taki sam nie odpisywał , nie odbeirał nie odzywał sie a ja się plaszczyłam i chciałam aby wróciło do normy. takie mieszkanie osobno trwało w sumie ponad pół roku. ale teraz hit po ponad pół roku sypiania razem , wychodzenia itp powiedział mi że ma dwójke dorosłych dzieci, ze miał żone a jez która sie rozwiądł zanim sie poznalićmy ale zona popełniła samobójstwo w związku z czym zabrał dzieci do sibeie . no ok rozumie ze ma swoja historię itp ale jednej rzeczy jaka musiałam długo przepracować jest fakt ze powiedział mi to dopiero po takim czasie.
POZNALAM DZIECIAKI, WYDALE MI SIE ZE MAM Z NIMI DOBRY KONTAKR (MIESZKAJĄ ONE JUZ OSOBNO)
cO JAKIŚ CZAAS PARTNRER MA TAKIE AKCJE ZAZDROSIC OBRAZANIA SIE O BYLE CO TWIERDZI ZE GO ZDRADZAM W PRACY JUZ POWOLI MAM TEGO DOSYC.W JEDEN DZIEN CHCE ZAKLADAC ZE MNĄ RODZINĘ A W DRIGI ODSTAWIA SCENĘ OBRAZANIA SIĘ.
JUZ NIE RAZ NIE DWA CHCIAŁAM ODEJSC ALE CHOLERNIE MI NA NIM ZALEŻY NIE CHCE GO ZOSTAWIAC SAMEGO (PRAWDA JEST TAKA ZE MA ON CIĘŻKI CHARAKTER I JEGO DZIECI SIĘ OD NIEGO ODWRÓCIŁY. SYN NIE ODZWYA SIĘ OD KILKU MIESIĘCY A CÓRKA ZA CHWILE BEDZIE MIAŁA SWOJE DZIECKO WIĘC TEZ JUZ NIE BEDZIE TAK GO ODWIEDZAC.. WIĘC JESLI GDYBYM JA ODESZŁA ZOSTANIE CALKIEM SAM W WIELKU 50 LAT A NADMIENIE NADMIENIE ZE JEST MIEDZY NAMI SPORA ROZNICA WIEKU.
nAJGORSZE JEST TO ZE JEST ON KŁAMCĄ; KŁAMIE W GŁUPICH RZECZACH . PRZED ZNAJOMYMI, WSPOLPRACOWNIKAMI, DZIECMI, RODZINĄ WIEĆ OBAWIAM SIE ZE I JA W JAKICHS KWESTIACH JESTEM OKŁAMYWANA.NIE WIEM CO DALEJ ROBIC WIEM ZE WPIS JEST CHYBA CHAOTYCZNY ALE DZISIAJ ZNOWU JA JESTEM W PRACY ON W DOMU BO JEST NA L4 I NIE MA Z NIM CALY DZIEN KONTAKTU GDZIE NORMALNIE ZADZWONI CZY NAPISZE . WCZORASJ BYLA U NAS JEGO CÓRKA, POJECHALM PO NIĄ ODWIOZŁAM JA A TEN JUZ W NOCY SIE NIE PRZYTULAŁ CO WYDAŁO MI SIĘ DZIWNE A DZISIAJ CISZA WIEC PODJERZEWAM ZE JAK WROCE Z PRACY BEDZIE OBRAZA. NAKLADAJA SIE DATY BO W SOBOTE MAMY ISC NA URODZINY KOLEZANKI I TAK JAKBY NIE CHCIAL ISC DO TEJ KNAJPY W OBAWIE ZE SPOTKA TAM KOGOS BYC MOZE JAKAS KOBIETE KTOREJ NEI CHCE SPOTKAC W MOIM TOWARZYSTIE ; SAMA NIE WIEM MAM TAKIE MIESZANE MYSLI POMOŻCIEPrzecież to jakiś facet fantazjuje
Dokładnie tak. Podobnie jak w innych tematach ![]()