AncientTroiamon to jeden z tych Digimonów, których można przeoczyć nawet wtedy, gdy ktoś zna markę od lat. Nie należy do grona postaci, które kojarzymy z pierwszych sezonów anime, nie jest partnerem żadnego z głównych bohaterów i raczej nie pojawia się w rozmowach o najbardziej kultowych Digimonach. A szkoda, ponieważ jego projekt jest naprawdę interesujący. AncientTroiamon należy do kategorii Ancient, czyli Digimonów reprezentujących niezwykle stare i potężne istoty związane z początkami Digital World. Sam jego wygląd jest natomiast połączeniem ogromnego konia, machiny wojennej i nawiązania do słynnego konia trojańskiego. Dostajemy więc coś, co brzmi trochę jak żart: „co by było, gdyby koń trojański był gigantycznym robotycznym Digimonem?”. W przypadku Digimonów odpowiedź brzmi oczywiście: byłby potężnym potworem poziomu Mega.
AncientTroiamon jest ogromnym mechanicznym koniem. Jego ciało przypomina ciężką machinę wojenną, a powierzchnia jest pokryta metalowymi elementami, które nadają mu wygląd konstrukcji stworzonej nie do transportu czy pracy, lecz do wojny. Ma cztery potężne nogi, wielką głowę oraz elementy uzbrojenia umieszczone na różnych częściach ciała. Jego sylwetka od razu kojarzy się z koniem, ale jednocześnie trudno nazwać go zwykłym mechanicznym zwierzęciem. Jest zdecydowanie zbyt ogromny i zbyt agresywnie zaprojektowany. Bardziej przypomina żywą machinę oblężniczą niż konia.
Najważniejszą inspiracją jest oczywiście koń trojański. W mitologii greckiej i późniejszej tradycji koń trojański był ogromną drewnianą konstrukcją, którą Grecy wykorzystali podstępem do przedostania się do Troi. Wojownicy ukryli się wewnątrz konia, a mieszkańcy miasta, przekonani, że jest to dar, wciągnęli go za mury. W nocy ukryci żołnierze wyszli ze środka i otworzyli bramy miasta. Pomysł był więc połączeniem inżynierii, podstępu i wojny. AncientTroiamon bierze tę koncepcję i przenosi ją do świata cyfrowych potworów, dodając oczywiście sporą dawkę mechaniki.
Co ciekawe, sama nazwa AncientTroiamon jest bardzo bezpośrednia. „Ancient” odnosi się do jego przynależności do grupy pradawnych Digimonów, natomiast „Troia” jest oczywistym nawiązaniem do Troi. Końcówka „-mon” pozostaje klasycznym elementem nazw Digimonów. Nie trzeba więc nawet znać jego historii, żeby mniej więcej odgadnąć, czym miał być. To koń trojański, tylko że w wersji Digimonowej.
Ale tutaj pojawia się najciekawszy element: AncientTroiamon nie jest zwyczajnym koniem trojańskim. Jego konstrukcja sugeruje, że jest samodzielną machiną wojenną, a nie pustą konstrukcją mającą służyć jako kryjówka dla żołnierzy. W pewnym sensie Digimon „ożywia” ideę konia trojańskiego. Zamiast wojowników ukrytych wewnątrz mamy jedną ogromną istotę, która sama może ruszyć do bitwy.
To doskonale pasuje do sposobu, w jaki Digimony często wykorzystują historyczne lub mitologiczne motywy. Nie kopiują ich jeden do jednego. Biorą charakterystyczny element, a następnie zastanawiają się, jak wyglądałby on jako cyfrowy potwór. Dlatego AncientTroiamon nie jest po prostu drewnianym koniem z nogami. Jest czymś znacznie bardziej przesadzonym — ogromną, opancerzoną bestią, która wygląda tak, jakby starożytni Grecy dostali dostęp do technologii science fiction.
Samo określenie Ancient Digimon również ma ogromne znaczenie. W świecie Digimonów istnieje grupa stworzeń określanych jako Ancient Warriors, związanych z legendarną przeszłością Digital World. Są one czymś więcej niż zwykłymi Digimonami, które po prostu żyły dawno temu. Ich koncepcja wiąże się z pradawnymi potężnymi istotami, których dane zostały zachowane w różnych formach. Najbardziej znanymi przedstawicielami tej grupy są między innymi AncientGreymon, AncientGarurumon, AncientKazemon czy AncientBeetlemon.
AncientTroiamon należy do tego samego szerokiego kręgu pradawnych Digimonów, ale jest znacznie mniej znany. I właśnie to czyni go ciekawym. Jeśli ktoś zna *Digimon Frontier*, prawdopodobnie pamięta dziesięciu Legendary Warriors i ich charakterystyczne formy. AncientTroiamon nie jest jednak jednym z nich. Nie ma takiej samej pozycji jak AncientGreymon czy AncientGarurumon. Jest raczej częścią szerszej koncepcji pradawnych Digimonów, które istniały obok bardziej znanych legendarnych wojowników.
Pod względem poziomu AncientTroiamon jest Digimonem Mega, a więc należy do bardzo wysokiego poziomu ewolucji. To interesujące, ponieważ jego projekt nie wygląda jak typowy Mega z późniejszych generacji. Nie ma skrzydeł anioła, ogromnego miecza, kosmicznej zbroi ani boskiej aury. Zamiast tego otrzymujemy konia. Ale kiedy przyjrzymy się szczegółom, okazuje się, że jego siła została pokazana w zupełnie inny sposób — poprzez rozmiar, ciężką konstrukcję i uzbrojenie.
AncientTroiamon jest bowiem przede wszystkim machiną wojenną. Jego ciało przypomina ogromny pojazd bojowy, choć oczywiście porusza się jak żywe stworzenie. Metalowe płyty tworzące jego ciało nadają mu dużą odporność, a końskie nogi pozwalają mu poruszać się mimo ogromnej masy. Jest to ciekawa kombinacja biologii i technologii: z jednej strony mamy zwierzęcy schemat budowy, z drugiej — niemal całkowicie mechaniczne ciało.
W tym miejscu widać typową dla Digimonów fascynację połączeniem natury i technologii. Seria od dawna lubiła tworzyć stworzenia, które są jednocześnie żywe i mechaniczne. MetalGreymon, Machinedramon czy MetalGarurumon to najbardziej znane przykłady. AncientTroiamon idzie jednak trochę inną drogą. Nie bierze istniejącego zwierzęcia i nie dodaje mu kilku metalowych części. Całe jego ciało zostało podporządkowane idei mechanicznego konia wojennego.
Można nawet powiedzieć, że gdyby Machinedramon był cyfrowym odpowiednikiem czołgu, AncientTroiamon byłby odpowiednikiem machiny oblężniczej na czterech nogach. Nie chodzi tutaj o szybkość ani finezję. Jego zadaniem jest przebić się przez przeszkody i wykorzystać ogromną siłę do zniszczenia przeciwnika. To stworzenie bardziej pasujące do starożytnego pola bitwy niż do nowoczesnej armii.
Jego związek z Troją ma też dodatkową warstwę. Koń trojański był przede wszystkim bronią podstępu. Nie wygrał wojny dzięki temu, że był silniejszy od murów Troi. Zadziałał dlatego, że przeciwnik go nie podejrzewał. AncientTroiamon jest jednak ciekawym odwróceniem tego pomysłu. Nie jest już podstępem ukrytym przed przeciwnikiem. Jest ogromnym, metalowym koniem, którego trudno byłoby pomylić z niewinnym darem.
Właściwie można powiedzieć, że AncientTroiamon reprezentuje „konia trojańskiego po zdjęciu maski”. Nie udaje, że jest prezentem. Nie próbuje nikogo oszukać. Po prostu pojawia się na polu bitwy jako gigantyczna machina i daje wszystkim do zrozumienia, że tym razem nie będzie żadnej sztuczki.
To bardzo Digimonowy sposób rozwinięcia inspiracji. Twórcy biorą znany symbol i pytają: „Co, jeśli potraktujemy go dosłownie?”. Koń trojański był narzędziem wojny. W świecie Digimonów staje się więc żywą bronią wojenną. AncientTroiamon jest właściwie cyfrowym wcieleniem samej idei konia trojańskiego, ale pozbawionym konieczności korzystania z ludzkich żołnierzy.
Warto też zwrócić uwagę na jego wygląd w porównaniu z innymi końskimi Digimonami. W Digimonach istnieje sporo stworzeń inspirowanych końmi, ale zazwyczaj otrzymują one bardziej fantastyczne lub rycerskie cechy. Są pegazami, jednorożcami albo wierzchowcami wojowników. AncientTroiamon jest znacznie bardziej przyziemny w swoim podstawowym kształcie. To po prostu koń — tylko że ktoś postanowił zbudować go z metalu i wyposażyć jak machinę oblężniczą.
I to właśnie nadaje mu charakter. Nie jest elegancki. Nie jest majestatyczny w klasycznym sensie. Jest potężny i ciężki. Kiedy patrzymy na niego, niemal można sobie wyobrazić odgłos jego kroków. Każdy ruch jego nóg powinien powodować drżenie ziemi, a jego metalowe ciało sugeruje ogromną masę.
Co ciekawe, ten typ projektowania sprawia, że AncientTroiamon może wydawać się bardziej „realistyczny” niż wiele innych Mega Digimonów. Oczywiście realistyczny tylko jak na standardy Digimonów. Jeżeli w cyfrowym świecie miałaby istnieć gigantyczna machina bojowa w kształcie konia, właśnie tak mogłaby wyglądać. Nie potrzebuje dodatkowych stu elementów, ponieważ sama podstawowa koncepcja jest wystarczająco mocna.
Jednocześnie jego przynależność do Ancient Digimonów nadaje mu niemal legendarny charakter. To nie jest zwykły mechaniczny koń skonstruowany wczoraj przez jakiegoś Digimona-inżyniera. Jego „starożytność” sprawia, że można go postrzegać jako pozostałość po wcześniejszej epoce Digital World. W świecie, w którym kolejne pokolenia Digimonów mogą zapominać o dawnych wydarzeniach, takie stworzenia są niczym cyfrowe skamieniałości.
I to jest chyba jedna z najciekawszych cech Ancient Digimonów. Nie chodzi wyłącznie o to, że są silne. Są również śladem przeszłości. Pokazują, że Digital World ma własną historię, która sięga znacznie dalej niż wydarzenia znane z anime. Bohaterowie mogą przybyć do jakiejś części świata i znaleźć Digimona, którego istnienie jest związane z epoką, o której współczesne Digimony wiedzą bardzo niewiele.
AncientTroiamon idealnie pasuje do takiego obrazu. Można sobie wyobrazić jego pozostałości leżące gdzieś w ruinach dawnego cyfrowego miasta. Przez tysiące lat nikt nie wiedział, do czego służył. Potem nagle starożytne dane zostają aktywowane i gigantyczny mechaniczny koń zaczyna się poruszać. To właściwie gotowy początek odcinka anime.
I właśnie dlatego szkoda, że AncientTroiamon nie jest szerzej wykorzystywany w animowanych historiach. Ma wszystko, czego potrzeba do ciekawej fabuły: tajemnicze pochodzenie, starożytną historię, nietypowy wygląd i bardzo czytelny motyw. Można byłoby z niego zrobić strażnika starożytnych ruin, relikt dawnej wojny albo nawet stworzenie, które przez wieki pozostawało uśpione.
Co więcej, jego inspiracja koniem trojańskim daje scenarzystom mnóstwo możliwości. AncientTroiamon mógłby na przykład zostać uznany przez bohaterów za sojusznika, ponieważ wygląda jak ogromny, ale neutralny Digimon. Dopiero później okazałoby się, że w jego danych istnieje jakiś starożytny program lub mechanizm, który pozwala mu otworzyć bramę do dawnej fortecy. Taki wątek byłby świetnym ukłonem w stronę oryginalnej historii Troi.
Nie trzeba zresztą nawet robić z niego złoczyńcy. To kolejna rzecz, która jest interesująca w Digimonach. Potężny i groźnie wyglądający Digimon nie musi być zły. AncientTroiamon mógłby być po prostu pradawnym strażnikiem, który wykonuje zadanie, do którego został stworzony, nie rozumiejąc, że świat wokół niego dawno się zmienił. Taka historia mogłaby być nawet trochę melancholijna.
Wyobraźmy sobie Digimona, który przez setki czy tysiące lat pilnuje ruin dawnej cywilizacji. W jego pamięci nadal istnieje wojna, która zakończyła się dawno temu. Nadal wykonuje rozkazy, których nikt już nie wydaje. Bohaterowie przychodzą i próbują go zatrzymać, ale nie dlatego, że jest zły — tylko dlatego, że AncientTroiamon po prostu nie potrafi przestać być tym, czym był w starożytności.
To bardzo dobrze pasowałoby do motywu „Ancient”. Starożytność nie musi oznaczać wyłącznie większej mocy. Może również oznaczać życie poza własną epoką. Digimon, który pochodzi z dawnych czasów, może nie rozumieć współczesnego Digital World. Może być reliktem epoki, której zasady już nie obowiązują.
AncientTroiamon jest więc znacznie ciekawszy, niż sugerowałaby sama nazwa. Na powierzchni mamy gigantycznego metalowego konia inspirowanego koniem trojańskim. Pod spodem mamy natomiast Digimona reprezentującego starożytność, wojskową technologię i pamięć o dawnym Digital World. Jego projekt jest prosty, ale jego możliwe znaczenie fabularne jest zaskakująco szerokie.
Jest też świetnym przykładem tego, jak Digimony potrafią łączyć historię z fantastyką technologiczną. Koń trojański pochodzi ze starożytnej opowieści o wojnie, natomiast AncientTroiamon wygląda jak futurystyczna maszyna. Starożytna Troja spotyka więc science fiction. I właśnie takie połączenia są jedną z rzeczy, które sprawiają, że projekty Digimonów bywają tak dziwaczne, ale jednocześnie interesujące.
W porównaniu z wcześniej opisywanym DoruGreymonem różnica jest ogromna. DoruGreymon reprezentuje czystą, dziką siłę smoka — jest żywym drapieżnikiem. AncientTroiamon jest natomiast czymś pomiędzy stworzeniem a narzędziem wojny. Nie wygląda jak zwierzę, które po prostu wyrosło do ogromnych rozmiarów. Wygląda jak coś, co zostało stworzone do konkretnego celu.
I właśnie dlatego jego projekt ma w sobie coś niepokojącego. Nie dlatego, że jest potworny, lecz dlatego, że jego istnienie sugeruje dawno zapomnianą wojnę. Jeżeli istnieje starożytna machina bojowa tej wielkości, to ktoś kiedyś musiał jej potrzebować. A skoro ktoś jej potrzebował, Digital World musiał przechodzić konflikty na ogromną skalę.
AncientTroiamon jest więc trochę jak cyfrowy odpowiednik starego czołgu znalezionego na polu bitwy. Sam pojazd może być martwy, ale jego obecność mówi nam coś o świecie, w którym kiedyś funkcjonował. W przypadku Digimona jest jeszcze ciekawiej, ponieważ „pojazd” może być żywą istotą.
I chyba właśnie dlatego AncientTroiamon jest jednym z tych Digimonów, które zasługują na większą uwagę. Nie jest tak efektowny jak WarGreymon, nie jest tak rozpoznawalny jak MetalGarurumon i nie ma takiego statusu jak Alphamon. Ale jego projekt jest bardzo konsekwentny. Bierze jeden z najbardziej znanych motywów starożytnej historii i przerabia go na gigantyczną cyfrową machinę wojenną.
AncientTroiamon to koń trojański, który przestał być podstępem i stał się wojownikiem. Jest reliktem dawnej epoki, mechaniczną bestią i symbolem starożytnej wojny. A przy tym pozostaje jednym z tych Digimonów, których prawdopodobnie nie wymieniłbyś, gdyby ktoś poprosił cię o dziesięć najbardziej znanych Mega Digimonów.
I właśnie dlatego świetnie pasuje do naszego losowania. Bo kiedy wydaje się, że znamy już wszystkie dziwne pomysły projektantów Digimonów, nagle pojawia się gigantyczny cyfrowy koń trojański z czasów starożytnych i przypomina nam, że katalog tych stworzeń jest zdecydowanie większy, niż mogłoby się wydawać.