Kochane Kobietki moze ktoras z was sie z tym spotkala, lub chociaz wie co to jest. Gdy klade sie do lozka zaczynam marznac. Nawet teraz w upaly. Spie w grubych skarpetach, pod gruba koldra i w welurowej pizamie. Marznie mi dokladnie wszystko,ale najbardziej nos. Wtulam sie w swojego faceta, ale ten po pewnym czasie ucieka caly mokry a mnie dalej zimno. Musze wstac i zalozyc dresy. Dopiero gdy jest mi cieplo, zasypiam. Dodam, ze w ciagu dnia jest mi cieplo i chodze normalnie ubrana. Zimno zaczyna sie robic w momencie gdy sie klade spac. Pomozcie prosze. Jest lato a ja zamiast spac w slodkich koszuleczkach spie w kufajce:(
Podobne tematy
Moja córka ciągle ma zimne dłonie i stopy. Okazało się, że są to problemy z krążeniem. Poza tym ma też niskie ciśnienie i lekką niedokrwistość. Podejrzewam, że to może mieć jakiś związek z tym, że ciągle jej jest zimno. Wybieramy się z tym do lekarza i tobie również radzę udać się na konsultację, żeby dowiedzieć się czegoś o swoim organizmie.
michelinek
Uważam,ze należy wykonać podstawowe badanie krwi(z TSH)Pomiar ciśnienia.Objawy mogą dodatkowo wskazywać na niedobór pierwiastków a również reakcje stresujące w ciągu dnia.
Witajcie chciałam własnie pisac posta na taki sam temat...otoż ja tak mam....jak kłade sie spac to mi zimno...oczywiscie spie w skarpetkach i grubej bluzie...jak zdarzy mi sie nie założyc skarpetek to nie moge zasnac cisnienie mam super bo mierze...
Także mam problem w tym ,przespie cała noc wstaje rozkrecam sie i jest ok...w pewnym momencie dopada mnie nagle tak straszne zmeczenie...oczy mi sie same zamykaja...potem to mija...rownież po obiedzie przychodzi taki moment wtedy sie kłade jak moge...dosłownie aż mi mowic sie nie chce....wyłaczam sie z życia....i to mnie dopada gdziekolwiek jestem....wtedy mi głupio,teraz własnie pisze i literki gubie oczy mi sie zamykaja...ech musze wyjsc na powietrze...
Byc może ktos tak ma...mysle że chora nie jestem ale?????
Pozdrawiam Cieplutko
może zrób badania na tarczycę i na poziom cukru we krwi?
Michelinek,napisz koniecznie co stwierdził lekarz...
A co do mnie to miałam kiedys nadczynnosc tarczycy,ale po leczeniu objawy mineły...cukrzycy też nie mam...
Byc może to skutek byłej depresji,albo taka diabelska natura Narazie dziekuje....Miłego wieczoru