Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-03-03 23:50:13)

Temat: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

One mnie naprawdę wykończą

Właśnie niedawno  mialam chyba najgorszy atak hipoglikemii ja pierdziele prawie zemdlalam, jeszcze wszystko za mgła widziałam, wszystko zamazane. Zeżarłam słodkie wcześniej. I dostalam ataku hipoglikemii. Musiałam zjeść coś z glukoza i dopiero teraz w miarę dobrze się czuje, ale jeszcze mam zmęczenie duże i inne objawy, ale już na szczęście ustępują... mnie ten cukier wykończy. Ja juz światło w tunelu widziałam

Ludzie od teraz sobie postanowiłam,że zero cukru,slodyczy i deserów co najwyżej tylko,gdy będę potrzebować glukozy

I będę tu pisać swoje postępy,żeby się motywowac, bo to będzie ciezka walka z własnym mózgiem, żeby nie jeść słodkiego

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Czekamy z niecierpliwością na opis postępów

3 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-03-04 00:09:00)

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Dzięki Bogu najgorsze mam już za sobą i będę żyć do usranej śmierci... ale jeszcze odczuwam objawy wcześniejszego ataku hipoglikemii m in zmęczenie i senność,ale to już mnie sie zaczyna poprawiac,bo wzięłam glukoze... będę musiała jakos przetrwać ten stan przejściowy... to zmęczenie jest najgorsze sad nikomu nie życzę się męczyć z takim chronicznym zmęczeniem. Dlatego koniec z cukrem i nawet niewiem czy mnie sie uda ,ale będę tak długo próbować aż się uda,bo mnie ten cukier wykończy. To naprawdę działa jak jakiś narkotyk,jak jem słodkie to mam ataki hipoglikemii, silne zmęczenie itd ,a jak rezygnuje z cukru to jestem jak narkoman na głodzie i musze zeżreć słodkie, bo aż mnie sie ręce do tego trzęsą... ludzie ja się wykończe przez to psychicznie sad... no nic idę z tad,bo jeszcze czuje zmęczenie i muszę swój poziom.cukru monitorować

4 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-03-04 01:05:25)

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Już jest poprawa ale idę już spać niedługo,bo po tych wszystkich objawach mam spadek energii i muszę jeszcze cukier kontrolować. Mam nadzieję że przeżyje jakoś bez słodkiego to życie  sad... masakra ten brak energii i zmęczenie są najgorsze  sad. Idem spać już jutro tu bede pisać o swojej cukrowej walce

5 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-03-04 01:39:39)

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Palec Boga napisał/a:

Czekamy z niecierpliwością na opis postępów

A my z niecierpliwością czekamy na opis postępów w nauce tańca big_smile.

6

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Julcia moze Twoja babcia przywiozla Ci za duzo slodyczy ? Zobacz ten filmik ? wink

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Cala noc prawie nieprzespana,bo mialam jeszcze objawy po ataku hipoglikemii-cukier mi skakal. Dopiero teraz moj cukier jest stabilny. Dzis caly dzien chyba przeleze w lozku i odespie noc nieprzespana ale niewiem jeszcze, czy pojde w dzien spać  bo potem znowu nie zasne w nocy to moze jakos przeczekam do tego wieczora,ale zmęczona jestem okropnie sad

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Juz troche mniej zmęczenia czuje,cukier mam coraz bardziej stabilny, bo sobie sprawdzam to moze jakos wytrzymam nie spać w dzien... ja nie wiem czy ja dam rade nie jeść słodkiego  sad ale musze dac rade bo mnie cukier wykonczy sad

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Blagam niech mnie ktos zastrzeli i ulży w moim.psychicznym cierpieniu sad... ludzie ja mam zmęczenie nadal(na szczęście mniejsze juz),ale cos znowu zaczynam miec ochote na slodkie,ale walcze z ta ochota i póki co to daje rade. Ale znajac zycie dzis mnie bedzie wszystko wkurzac,bo tak zawsze mam jak probuje rzucic cukier'-zmęczenie,ból glowy i wkurzanie sie o byle co. Biedny kto stanie na mej drodze mnie wkurzyc w tych dniach big_smile eh co za życie -co to za menda wymyśila biały cukier i slodycze, jak przez wieki ludzie owoce jedli i nie mieli takich dylematow co ja teraz mam  sad... ale nie jem już cukru, jakos muszę to wytrzymac ten najgorszy okres. Ludzie pomódlcie się za mnie,bo mnie wykończy ten cukier sad. Tu chyba tylko modlitwa pomoże w moim ciężkim przypadku ,żebym dala rade z cukru zrezygnować

10

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

co na to święta Hildegarda?

11 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-03-04 12:06:37)

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Palec Boga napisał/a:

co na to święta Hildegarda?

Niestety nic o słodyczach nie pisała,bo w średniowieczu nie było słodyczy...

A dziś chyba przeleże w lozku cały dzien ten okropny okres odstawienia cukru,wogole mam zjazd energii znowu  sad

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Właśnie przechodzę etap detoksu od cukru i jest okropnie ciężko sad

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Znowu mam.zmeczenie okropne po odstawieniu cukru i dziś chyba przeleze w łóżku cały dzień  sad

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Wykończę się sad... mam.ochote na słodkie i walczę z własnym.mozgiem,żeby nic słodkiego nie zjeść plus mam zmęczenie przez detoks cukrowy....ciężki dziś dzień mam ludzie ja ledwo to wytrzymuje sad

15

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Może powinnaś suplementować chrom.

16

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Mrs.Happiness napisał/a:

Może powinnaś suplementować chrom.

Najlepiej jak Julka zacznie zbierać złom
żelazo,cynk,miedź i chrom
ołowiu, rtęci ,kadmu i niklu
niech Julka nie zbiera bo
weźmie ją ciężka cholera
Julka chłopa potrzebuje w domu
a nie składnicy złomu
wytrzepałby Julce porządnie bobra
gospodarka metalami zrobiłaby się dobra
ot cała to medycyny tajemnica
bez chłopa blade lica
brak chęci do życia
słodycze nie pomogą tak swoja drogą

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Mrs.Happiness napisał/a:

Może powinnaś suplementować chrom.

Dlaczego?...

Ludzie ja się wykańczam psychicznie-najgorsze będą pierwsze dni-jak je przeżyje to postawie sobie pomnik  big_smile

18

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Julia life in UK napisał/a:

to postawie sobie pomnik  big_smile

TAK !
Najlepiej pomnik ze spiżu lub mosiądzu
postawimy go w Grudziądzu big_smile

19 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2026-03-04 16:48:44)

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

co na to święta Hildegarda?

Niestety nic o słodyczach nie pisała,bo w średniowieczu nie było słodyczy...

A nieprawda smile
Za wiki:

"Podstawowym składnikiem nadającym potrawom słodki smak był miód, pozyskiwany z hodowli i od dziko żyjących pszczół. Stosowano go nie tylko do ciast czy deserów, ale też do wielu innych potraw, także tych mocno solonych i przyprawianych – rozróżnienie na potrawy „słodkie” i „słone” pojawiło się dopiero w późnym średniowieczu. W miodzie konserwowano także owoce, w całości lub w postaci konfitur[78].

Cukier, zwany w średniowieczu także „białą solą” lub „solą indyjską”, zaczął się rozpowszechniać w okresie wypraw krzyżowych, choć sprowadzany był już znacznie wcześniej. Znali go Grecy i Rzymianie, a Wenecja zaczęła nim handlować na większą skalę pod koniec pierwszego tysiąclecia. W tym też okresie Arabowie założyli na Krecie pierwsze plantacje trzciny cukrowej, następne powstały na Cyprze i Maderze, a u schyłku średniowiecza, za sprawą Henryka Żeglarza, na Wyspach Kanaryjskich[79]. Początkowo bardzo drogi (pod koniec XIII wieku wart był swojej wagi w srebrze[80]), z wolna w wykwintnej kuchni zaczął wypierać miód. Służył jako przyprawa i do przygotowywania różnego rodzaju konfitur i kandyzowanych owoców, a także jako lekarstwo. Z tym ostatnim jego zastosowaniem wiąże się powstanie cukierków, wywodzących się z prażonych w karmelu przypraw czy migdałów, mających pierwotnie ułatwiać trawienie. Takie drażetki były popularne w późnym średniowieczu[81]. Prawdopodobnie w tym okresie zaczęto także wyrabiać marcepan[82].
Stosowanie dużej ilości cukru charakteryzowało zwłaszcza późnośredniowieczną kuchnię włoską[83], a słodki smak zdominował kuchnię renesansową".

Więc robili także ciasta i desery smile
Nie znalazłem średniowiecznego przepisu, ale mam taki na fajne ciasto, "michałek"
o takie:
https://cdn.aniagotuje.com/pictures/articles/2025/12/92886399-v-1080x1080.jpg

Ciasto Michałek to wspaniałe, przekładane ciasto inspirowane klasycznymi Michałkami, czyli popularnymi cukierkami z czekoladą
  Krok 1: Ugotuj budyń

Budyń do kremu Michałkowego powinien być całkowicie przestudzony, ale nie zimny, czyli nie trzymamy go w lodówce. Można ugotować go tego samego dnia rano, co szykuje się ciasto, jednak gwarancję sukcesu osiągniesz, jeżeli budyń ugotujesz dzień wcześniej wieczorem i zostawisz go na całą noc przykryty na blacie w kuchni (temp 19-20 stopni). Tak samo polecam wyjąć dzień wcześniej wieczorem całą kostkę, czyli 200 gramów masła i również zostawić ją na blacie w kuchni.

Krok 2: Zacznij szykować ciasto czekoladowe

Do rondelka wlej około 3/4 szanki oleju, czyli 160 gramów oleju o delikatnym smaku i pół szklanki wody z kranu. Wsyp 25 gramów kakao oraz saszetkę cukru waniliowego XXL o wadze około 43 gramów. Całość podgrzewaj na średniej mocy palnika przez kilka minut ciągle mieszając masę. Składniki mogą się zagotować. Cukier powinien się rozpuścić. Po zagotowaniu odstaw rondelek na bok, do całkowitego przestudzenia

Krok 3: Ubij jajka z cukrem

Dopiero gdy czekoladowy płyn będzie całkiem przestudzony, możesz zacząć ubijać jajka z cukrem na puch. Do większego szklanego lub metalowego naczynia wsyp około 180 gramów cukru. Wbij 5 dużych jajek (u mnie 305 gramów po rozbiciu). Cukier z jajkami ubijaj mikserem na wysokich obrotach tak długo, aż cukier całkowicie rozpuści się w jajkach. Pod koniec ubijania ma powstać puszysta i jasna masa. Ubijanie może trwać nawet 10 minut
Krok 4: Połącz składniki na ciasto

Do puchu jajecznego wlej całą zawartość rondelka i delikatnie wymieszaj obie masy. Na koniec wsyp jeszcze 260 gramów mąki pszennej tortowej lub uniwersalnej przesianej z płaską łyżeczką proszku do pieczenia i płaską łyżeczką sody oczyszczonej. Ciasto mieszaj delikatnie szpatułką, aż do połączenia się wszystkich składników.
Krok 5: Przelej ciasto do formy i upiecz

Dno formy o wymiarach około  24 x 35 cm wyłóż papierem do pieczenia. Wlej ciasto. Formę z ciastem umieść w dobrze nagrzanym piekarniku. Opcja pieczenia góra/dół; środkowa półka w piekarniku; temperatura - 175 stopni; czas pieczenia to około 30-40 minut. Po około 30 minutach sprawdź, czy ciasto jest już upieczone. Ostrożnie uchyl drzwi piekarnika i wbij w środek ciasta drewniany patyczek do szaszłyków. Jeśli po wyjęciu patyczek jest suchy, to znaczy, że ciasto jest już gotowe. Nie piecz go dłużej "dla pewności", by niepotrzebnie nie przesuszać ciasta.

Krok 6: Podziel ciasto na dwa blaty
Krok 7: Wyłóż dżem
Krok 9: Dodaj przestudzony budyń
Krok 10: Na ciasto wyłóż krem Michałkowy

Gotowy krem Michałkowy od razu wyłóż na spód ciasta z warstwą dżemu. Wykładaj łyżka po łyżce porcje kremu w różne miejsca na cieście, a następnie delikatnie wyrównaj powierzchnię, tak aby całe ciasto było pokryte kremem. Najlepsza do tego jest szpatułka do tortów.

Krok 11: Wyłóż drugi blat ciasta
Krok 12: Zrób krem śmietanowy i wyłóż + dekoracja

PYCHOTA!

20

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

ludzie , ludzie ale ciacho xDDD

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

to postawie sobie pomnik  big_smile

TAK !
Najlepiej pomnik ze spiżu lub mosiądzu
postawimy go w Grudziądzu big_smile

Tak właśnie big_smile

Ludzie ja się wykańczam psychicznie,przechodzę bitwy nieziemskie że swoim wlasnym mózgiem  sad

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

co na to święta Hildegarda?

Niestety nic o słodyczach nie pisała,bo w średniowieczu nie było słodyczy...

A nieprawda smile
Za wiki:

"Podstawowym składnikiem nadającym potrawom słodki smak był miód, pozyskiwany z hodowli i od dziko żyjących pszczół. Stosowano go nie tylko do ciast czy deserów, ale też do wielu innych potraw, także tych mocno solonych i przyprawianych – rozróżnienie na potrawy „słodkie” i „słone” pojawiło się dopiero w późnym średniowieczu. W miodzie konserwowano także owoce, w całości lub w postaci konfitur[78].

Cukier, zwany w średniowieczu także „białą solą” lub „solą indyjską”, zaczął się rozpowszechniać w okresie wypraw krzyżowych, choć sprowadzany był już znacznie wcześniej. Znali go Grecy i Rzymianie, a Wenecja zaczęła nim handlować na większą skalę pod koniec pierwszego tysiąclecia. W tym też okresie Arabowie założyli na Krecie pierwsze plantacje trzciny cukrowej, następne powstały na Cyprze i Maderze, a u schyłku średniowiecza, za sprawą Henryka Żeglarza, na Wyspach Kanaryjskich[79]. Początkowo bardzo drogi (pod koniec XIII wieku wart był swojej wagi w srebrze[80]), z wolna w wykwintnej kuchni zaczął wypierać miód. Służył jako przyprawa i do przygotowywania różnego rodzaju konfitur i kandyzowanych owoców, a także jako lekarstwo. Z tym ostatnim jego zastosowaniem wiąże się powstanie cukierków, wywodzących się z prażonych w karmelu przypraw czy migdałów, mających pierwotnie ułatwiać trawienie. Takie drażetki były popularne w późnym średniowieczu[81]. Prawdopodobnie w tym okresie zaczęto także wyrabiać marcepan[82].
Stosowanie dużej ilości cukru charakteryzowało zwłaszcza późnośredniowieczną kuchnię włoską[83], a słodki smak zdominował kuchnię renesansową".

Więc robili także ciasta i desery smile
Nie znalazłem średniowiecznego przepisu, ale mam taki na fajne ciasto, "michałek"
o takie:
https://cdn.aniagotuje.com/pictures/articles/2025/12/92886399-v-1080x1080.jpg

Ciasto Michałek to wspaniałe, przekładane ciasto inspirowane klasycznymi Michałkami, czyli popularnymi cukierkami z czekoladą
  Krok 1: Ugotuj budyń

Budyń do kremu Michałkowego powinien być całkowicie przestudzony, ale nie zimny, czyli nie trzymamy go w lodówce. Można ugotować go tego samego dnia rano, co szykuje się ciasto, jednak gwarancję sukcesu osiągniesz, jeżeli budyń ugotujesz dzień wcześniej wieczorem i zostawisz go na całą noc przykryty na blacie w kuchni (temp 19-20 stopni). Tak samo polecam wyjąć dzień wcześniej wieczorem całą kostkę, czyli 200 gramów masła i również zostawić ją na blacie w kuchni.

Krok 2: Zacznij szykować ciasto czekoladowe

Do rondelka wlej około 3/4 szanki oleju, czyli 160 gramów oleju o delikatnym smaku i pół szklanki wody z kranu. Wsyp 25 gramów kakao oraz saszetkę cukru waniliowego XXL o wadze około 43 gramów. Całość podgrzewaj na średniej mocy palnika przez kilka minut ciągle mieszając masę. Składniki mogą się zagotować. Cukier powinien się rozpuścić. Po zagotowaniu odstaw rondelek na bok, do całkowitego przestudzenia

Krok 3: Ubij jajka z cukrem

Dopiero gdy czekoladowy płyn będzie całkiem przestudzony, możesz zacząć ubijać jajka z cukrem na puch. Do większego szklanego lub metalowego naczynia wsyp około 180 gramów cukru. Wbij 5 dużych jajek (u mnie 305 gramów po rozbiciu). Cukier z jajkami ubijaj mikserem na wysokich obrotach tak długo, aż cukier całkowicie rozpuści się w jajkach. Pod koniec ubijania ma powstać puszysta i jasna masa. Ubijanie może trwać nawet 10 minut
Krok 4: Połącz składniki na ciasto

Do puchu jajecznego wlej całą zawartość rondelka i delikatnie wymieszaj obie masy. Na koniec wsyp jeszcze 260 gramów mąki pszennej tortowej lub uniwersalnej przesianej z płaską łyżeczką proszku do pieczenia i płaską łyżeczką sody oczyszczonej. Ciasto mieszaj delikatnie szpatułką, aż do połączenia się wszystkich składników.
Krok 5: Przelej ciasto do formy i upiecz

Dno formy o wymiarach około  24 x 35 cm wyłóż papierem do pieczenia. Wlej ciasto. Formę z ciastem umieść w dobrze nagrzanym piekarniku. Opcja pieczenia góra/dół; środkowa półka w piekarniku; temperatura - 175 stopni; czas pieczenia to około 30-40 minut. Po około 30 minutach sprawdź, czy ciasto jest już upieczone. Ostrożnie uchyl drzwi piekarnika i wbij w środek ciasta drewniany patyczek do szaszłyków. Jeśli po wyjęciu patyczek jest suchy, to znaczy, że ciasto jest już gotowe. Nie piecz go dłużej "dla pewności", by niepotrzebnie nie przesuszać ciasta.

Krok 6: Podziel ciasto na dwa blaty
Krok 7: Wyłóż dżem
Krok 9: Dodaj przestudzony budyń
Krok 10: Na ciasto wyłóż krem Michałkowy

Gotowy krem Michałkowy od razu wyłóż na spód ciasta z warstwą dżemu. Wykładaj łyżka po łyżce porcje kremu w różne miejsca na cieście, a następnie delikatnie wyrównaj powierzchnię, tak aby całe ciasto było pokryte kremem. Najlepsza do tego jest szpatułka do tortów.

Krok 11: Wyłóż drugi blat ciasta
Krok 12: Zrób krem śmietanowy i wyłóż + dekoracja

PYCHOTA!

Palec chcesz mnie dzisiaj wykończyć?

23

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

co na to święta Hildegarda?

Niestety nic o słodyczach nie pisała,bo w średniowieczu nie było słodyczy...

A nieprawda smile

Prawda jest taka 
że w średniowieczu
do wyrobu deserów i słodyczy
nie wykorzystywano cukrowego buraka

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
paslawek napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Niestety nic o słodyczach nie pisała,bo w średniowieczu nie było słodyczy...

A nieprawda smile

Prawda jest taka 
że w średniowieczu
do wyrobu deserów i słodyczy
nie wykorzystywano cukrowego buraka

A jakie niby słodycze były w średniowieczu? Były czekolady,ciastka,batoniki, cukierki,lody itd? Nie było. Św Hildegarda robiła ciastka orkiszowe,ale one były tylko z samych naturalnych produktów i przypraw, a nie to co teraz jest w sklepie sama tablica medelejewa, biała mąka i tona cukru

25

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Julia life in UK napisał/a:

Palec chcesz mnie dzisiaj wykończyć?

Pierwszy rym do Palec
wychodzi padalec albo zakalec
przepisami na "michałka"
złośliwie Julkę wnerwia
wykończyć chce ją jawnie
zupełnie bezpodstawnie i bezprawnie
drze się jej do ucha " PYCHOTA !"
bo naszła go taka wredna ochota
okropna to brawura
za karę pęknie mu kiedyś od tego rura
odpadnie w łazience glazura
Tak podle Julce pokusami
psuć jej wiekopomną
walkę ze słodyczami
No powiedzcie sami ?

26

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Julia life in UK napisał/a:

A jakie niby słodycze były w średniowieczu?

Były średniowieczne słodycze ,robione na miodzie
a rzadziej na cukrze z trzciny
przeróżne ciasta ,tarty, placki ,kremy
z wykorzystaniem owoców również.

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A jakie niby słodycze były w średniowieczu?

Były średniowieczne słodycze ,robione na miodzie
a rzadziej na cukrze z trzciny
przeróżne ciasta ,tarty, placki ,kremy
z wykorzystaniem owoców również.

Ale to były zdrowe slodycze,a nie to co się teraz w sklepie kupuję

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

A ja teraz mam więcej trochę energii, ale nadal mam ochotę na słodkie przez co się psychicznie wykańczam, no,ale mam motywacje,żeby dużo energii mieć

29

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Julia life in UK napisał/a:

Dlaczego?...

Do najczęstszych objawów niedoboru chromu zalicza się:
zwiększony apetyt na słodycze;
zmęczenie lub osłabienie;
problemy z koncentracją;
wahania poziomu glukozy we krwi.

Julia life in UK napisał/a:

Ludzie ja się wykańczam psychicznie-najgorsze będą pierwsze dni-jak je przeżyje to postawie sobie pomnik  big_smile

Nie kupuj nic słodkiego w sklepie, to dasz radę wytrzymać. Najgorzej jak się ma coś zawsze pod ręką smile

30

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Palec Boga napisał/a:

Nie znalazłem średniowiecznego przepisu, ale mam taki na fajne ciasto, "michałek"

I nie wódź nas na pokuszenie... tongue

31

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
paslawek napisał/a:

Najlepiej jak Julka zacznie zbierać złom
żelazo,cynk,miedź i chrom
ołowiu, rtęci ,kadmu i niklu
niech Julka nie zbiera bo
weźmie ją ciężka cholera
Julka chłopa potrzebuje w domu
a nie składnicy złomu
wytrzepałby Julce porządnie bobra
gospodarka metalami zrobiłaby się dobra
ot cała to medycyny tajemnica
bez chłopa blade lica
brak chęci do życia
słodycze nie pomogą tak swoja drogą

Gorzej jakby chłop był taki jak Palec i jeszcze by ciasta podsuwał pod nos big_smile

32

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

A moze on faktycznie feeder jest hahah : D

33

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Przecież są słodycze dla cukrzyków... Poszukaj sobie w internecie, zobacz w sklepie.

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Mrs.Happiness napisał/a:
paslawek napisał/a:

Najlepiej jak Julka zacznie zbierać złom
żelazo,cynk,miedź i chrom
ołowiu, rtęci ,kadmu i niklu
niech Julka nie zbiera bo
weźmie ją ciężka cholera
Julka chłopa potrzebuje w domu
a nie składnicy złomu
wytrzepałby Julce porządnie bobra
gospodarka metalami zrobiłaby się dobra
ot cała to medycyny tajemnica
bez chłopa blade lica
brak chęci do życia
słodycze nie pomogą tak swoja drogą

Gorzej jakby chłop był taki jak Palec i jeszcze by ciasta podsuwał pod nos big_smile

No właśnie to juz by była tragedia

35 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-03-04 19:20:17)

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

NIE WYTRZYMALAM LUDZIE JA JUZ SIE PODDAJE. UZALEZNIENIE OD CUKRU JEST ZBYT SILNE

Trudno na coś w końcu trzeba umrzec. Ja se umrę na cukier i będę mieć na nagrobku "wykończył ją cukier" napisane

Nie mam aż tak silnej woli,żeby walczyć z objawami odstawiennymi cukru,a one niestety tylko jednego dnia nie trwają i nie są wcale łatwe do zniesienia

Ze słonych przekąsek zrezygnowałam bez problemów, z przetworzonych obiadów gotowych,dan tak samo, z mąki nawet łatwo mi zrezygnować,ale cukier- tu już tylko modlitwą pomoże albo najlepiej nowenna,bo ja już sama nie dam rady-cud się musi stać

Zdaje sobie sprawę z ataków hipoglikemii. Ja mam hipoglikemie reaktywna.  Nie mam żadnej cukrzycy-tak dla wiadomsci, ,bo widzę,że niektórzy myślą,że mam cukrzyce. Nie mam. Jej ataki sa też straszne, ale zawsze glukoza mnie ratuje.

Co mam robić? Będę jeść słodkie w rozmiarze dla dzieci chyba tak będzie może najlepiej. W Anglii robią slodycze w małych rozmiarach i sprzedają na sztuki, to rodzice dzieciom kupują,żeby mało tych slodyczy jedli-to ja może też je zaczne kupować i zamiast np dużego batona to kupię jakieś małe kwadratowe czekoladowe gówienka na dwa gryzy big_smile

Ludzie co za wstyd. Kolejne moje postanowienie rzucania słodkiego zakończyło się moja porażką

NIE ja już się oficjalnie i publicznie poddaje. Trudno najwyżej będę ważyć tyle co słoń i tak nie będę mieć fajnego chłopaka i moze pojde do zakonu ,wiec co za różnica czy będę gruba czy nie jak i tak będę mieć habit zakonny i nawet włosy będę zaslaniac.... wogole moja sytuacja zdrowotno-psychiczna jest tragiczna.... to już tyle-koncze swojom lamentacje mojego losu okrutnego

Edit a jak nie pójdę do zakonu to i tak nie znajdę sobie fajnego chłopaka, bo jestem juz stara ,więc mogę se być gruba jak słoń. I tak co mi zostało z tego życia? Tylko na Niebo piekne czekać mi.pozostalo,a tu tylko choroby, cierpienie, użeranie się z Palcami na forum i nawet fajnego chłopaka nie będę mieć... tak więc idę po słodkie,bo mnie trzęsienia biorą od środka jak narkomana na głodzie... ciężki mój żywot,los mój okrutny sad

36

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Oj, to chyba będzie ciężkie zejść do zera, nawet cukrzycy muszą coś zjeść, więc to nawet nie jest za mądre. Ja przez ostatni rok nie słodzę herbaty/kawy cukrem, tylko robię to erytrytolem. Ten cukier nie jest kaloryczny, no i jest trochę mniej słodki od cukru. Na początku nie mogłam się przyzwyczaić do nowego smaku, bo mimo wszystko herbata czy kawa zupełnie inaczej smakowały, teraz już się przyzwyczaiłam i nie wyobrażam sobie słodzić herbaty cukrem. Niby to się wydaje taka błaha zmiana, ale jeżeli założymy, że 1 łyżeczka cukru to 15kcal, no to jak ja słodziłam dwie czasami nawet i 3 łyżeczki to bylo to 30-45kcal tylko przy jednej herbacie, a ja łącznie pije dwie kawy i dwie herbaty, a to oznacza że już mam jakieś 150kcal mniej tylko na tej jednej zmianie.

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Lakox napisał/a:

Oj, to chyba będzie ciężkie zejść do zera, nawet cukrzycy muszą coś zjeść, więc to nawet nie jest za mądre. Ja przez ostatni rok nie słodzę herbaty/kawy cukrem, tylko robię to erytrytolem. Ten cukier nie jest kaloryczny, no i jest trochę mniej słodki od cukru. Na początku nie mogłam się przyzwyczaić do nowego smaku, bo mimo wszystko herbata czy kawa zupełnie inaczej smakowały, teraz już się przyzwyczaiłam i nie wyobrażam sobie słodzić herbaty cukrem. Niby to się wydaje taka błaha zmiana, ale jeżeli założymy, że 1 łyżeczka cukru to 15kcal, no to jak ja słodziłam dwie czasami nawet i 3 łyżeczki to bylo to 30-45kcal tylko przy jednej herbacie, a ja łącznie pije dwie kawy i dwie herbaty, a to oznacza że już mam jakieś 150kcal mniej tylko na tej jednej zmianie.

Ja tez myślę cukier na slodzik zamienic,ale sam bialy cukier w sobie nie jest problemem.  Problemem sa czekolady moim najwiekszym  sad

38

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Mrs.Happiness napisał/a:
paslawek napisał/a:

Najlepiej jak Julka zacznie zbierać złom
żelazo,cynk,miedź i chrom
ołowiu, rtęci ,kadmu i niklu
niech Julka nie zbiera bo
weźmie ją ciężka cholera
Julka chłopa potrzebuje w domu
a nie składnicy złomu
wytrzepałby Julce porządnie bobra
gospodarka metalami zrobiłaby się dobra
ot cała to medycyny tajemnica
bez chłopa blade lica
brak chęci do życia
słodycze nie pomogą tak swoja drogą

Gorzej jakby chłop był taki jak Palec i jeszcze by ciasta podsuwał pod nos big_smile

Ale to z czystymi intencjami, coby ewentualnie ulżyć strapionej duszy, troski rozproszyć i lico uśmiechem rozjaśnić smile

39 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2026-03-04 21:42:06)

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Julia life in UK napisał/a:

  Problemem sa czekolady moim najwiekszym  sad

To można spróbować kupić i zjeść na raz coś takiego:
https://a.allegroimg.com/s720/1130f7/5afeee8c493596f7a6a183a27f9f/Najwieksza-czekolada-2-5-KG-gorzka-na-Dzien-Ojca-Marka-M-Pelczar.jpg
https://mpelczar.pl/najwieksza-czekolad … p-635.html

Może efekt będzie taki, że czekolada zbrzydnie smile
A jak nie osiągnie się tego efektu to proces należy powtarzać do skutku wink

Odp: Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

  Problemem sa czekolady moim najwiekszym  sad

To można spróbować kupić i zjeść na raz coś takiego:
https://a.allegroimg.com/s720/1130f7/5afeee8c493596f7a6a183a27f9f/Najwieksza-czekolada-2-5-KG-gorzka-na-Dzien-Ojca-Marka-M-Pelczar.jpg
https://mpelczar.pl/najwieksza-czekolad … p-635.html

Może efekt będzie taki, że czekolada zbrzydnie smile
A jak nie osiągnie się tego efektu to proces należy powtarzać do skutku wink

A dziękuję za rade big_smile

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ludzie nigdy w życiu nie zjem slodyczy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024