Mialam dzisiaj druga psychoterapie online,ktora niedawno skonczylam. Dzisiaj zajmowalismy się moim problemem ciągłej zmiany zdania i niestalosci w decyzjach, co też może wpływać m in na moje zdrowie psychiczne. Otoz już wiem,ze moim problemem jest to,że ja chce ze wszystkim w życiu zdążyć i dlatego dowalalam sobie pelno nowych postanowien, bo się balam, że nie zdążę ich w życiu zrealizowac. Chcialam robic wszystko albo perfekcyjnie albo wcale czyli np jak postanowilam sobie,że nie jem slodyczy,a np po 3 dniach zjadlam czekolade to zamiast kontynuować postanowienie to je porzucalam i od nowa jadlam slodycze-także problemem moim jest perfekcjonizm- czyli "albo robię wszystko idealnie bez błędów albo nie robie tego wcale" i w efekcie nie moglam nigdy osiagnac zadnych postanowionych celow. Z tad też ciagle m in na forum czytaliscie moje czeste zmiany decyzji w roznych sprawach,zreszta ja jestem świadoma swojego niezdecydowania zyciowego na forum i przede wszystkim w zyciu osobistym... dlatego psychoterapeuta mi powiedzial "że od dzisiaj mam sobie dawać prawo do błędów. Czyli np jak sobie postanowie w kazdy piątek chodzic na basen i w jeden piątek nie pojde to mam isc na następny piątek i kontynuować postanowienie,a nie je porzucać i nie chodzic już wcale na basen". Rozumiecie?
Po drugie: psychoterapeuta jak uslyszal ile mam tych postanowien i, ze co dzien dodaje sobie nowe to się zlapal chyba tam za glowe bo zapytał mnie tylko "czy ja oszalalam ?"
1. Otóż zbyt wiele postanowien obciaza układ nerwowy,co pogarsza też zdrowie,bo człowiek cały czas czuje presję,żeby wszystkie je spełnić. Już nie wspomnę,że trzeba je wszystkie zapamiętać. A przy chronicznym zmęczeniu,stanach depresji i ogólnie osłabionym zdrowiu to jest po prostu meczarnia i robienie wszystkiego na siłę i w efekcie...
2. Zawsze bylam w stanie wytrwać tylko przez kilka dni,a następnie przychodziło zniechęcenie,zmęczenie tym wszystkim co w efekcie prowadziło do tego,że
3. NIE ZREALIZOWALAM ŻADNEGO SWOJEGO ZYCIOWEGO POSTANOWIENIA.
Tak więc psychoterapeuta mi powiedzial, że moim kolejnym zadaniem jest to,że mam sobie wybrać jeden cel,wyznaczyć okres czasowy na jego spelnienie np pół roku czasu i tylko dążyć do tego,by ten jeden cel wypełnić, a następnie drugi,potem trzeci itd. Mam.skonczyc z tą glupota nawalania sobie po 100 postanowien na raz,bo w efekcie mam za duże przeciążenie psychiczne nimi i nie potrafię wypelnic żadnego z nich
To by bylo na tyle mojej relacji.
Takze moje zadania to:
1. Dać sobie prawo do błędów i skonczyc z zasadą "robię wszystko idealnie albo nie robię wcale"
2. Przestać się obciążać wieloma postanowieniami na raz,a zamiast tego miec jeden,konkretny życiowy cel,wypełnić go,miec drugi itd -czyli jeden cel zyciowy za każdym razem,a nie sto na raz
1. Tak, wiec moim pierwszym życiowym celem jest to,że dzisiaj właśnie postanowilam zmienić swoje życie..zrozumiałam jak wielkie błędy popełniałam przez wiele lat i dlaczego nic w życiu nie osiągnęłam. Tak,wiec zmiana życia i pisanie o tym tutaj to moj pierwszy życiowy cel.... I teraz bede tu pisać moje kolejne zyciowe cele do wypełniania
PS będę kontynuować pisanie tu, nawet jeżeli pojawi się spam w tym temacie