Zwłaszcza jak wam się nie chce? Bo mnie tak
Jak coś zrobię sama od siebie,bo chce np mojemu ex raz sama od siebie zrobiłam sniadanie do pracy. Nic mi nie mówił po prostu miałam takie natchnienie sama niewiem z kad i mu zrobiłam,ale jakby mi on kazał zrobić to by mnie nerwica wzięła
Wogole mnie nerwica bierze jak mi facet kaze cos zrobic dlatego ja w zyciu nie bede na utrzymaniu faceta
Tak mam od dziecka jak np czasem mama coś gotowała to przychodziłam do kuchni jej pomagać, tak samo tacie pomagalam, bratu czasem nawet sprzątać pomagalam sama od siebie,ale jak już mi rodzice lub brat coś kazali zrobić to się czulam jak ich służąca a nie osobnik z ich rodziny
Ja tak mam,że dużo rzeczy dobrych robie dla innych sama od siebie,ale jak ktoś mi każe albo oczekuje ode mnie to już mnie coś trafia na miejscu ,dlatego doszłam do wniosku,ze ja sie nigdy nie nadaje do normalnej pracy, bo bym w zyciu nie wytrzymala byc 8 godzin pod butem szefa lub szefowej
No to wszystkie moje przemyślenia na teraz