Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu

Witam serdecznie.. po kilku latach..

Zastanawiam się czy na forum jest ktoś kto żyje w małżeństwie z partnerem , który "nie czuje potrzeby seksu, i to wychodzi z jego głowy" -  nie inicjuje zbliżeń ale jak tłumaczy gdy ja tylko inicjuje - to musi coś w głowie kliknąć żeby było - to cytat. Sam nie zainicjuje od lat.

Więc jak się czuje ja - wie ten kto to przechodzi/ przeszedł - były różne etapy u mnie, w pewnym momencie doszło do tego że robił wszystko by mnie zaspokoić , moją potrzebę (wręcz ból fizyczny organizmu z braku) - ale jak wiecie nie było w tym nic z uczucia pożądania - taki obowiązek małżeński, który sam chciał aby było dobrze. Ale tego nie da się ukryć , to druga strona wyczuwa i jest kac moralny - bo ty chcesz masz potrzebę i dostajesz - ale serce rozlatuje się na kawałki , bo czujesz jakbyś kogoś zmuszała do czegoś czego de facto nie chce? chce? ma przyjemność? nie ma? nie wiem..

Nie wiem czy jest aseksualny - bo mamy dwójkę dzieci i jakoś nie było z tym problemu wcześniej albo to ukrywał cały czas - jeszcze do tego nie doszliśmy.
Czy może ktoś się stać aseksualny podczas trwania małżeństwa?

Do tej pory nie miał problemu z erekcją , orgazmem ba stwierdził że czuje przyjemność podczas. Teraz pojawiły się już problemy natury fizycznej - być może chęć zaspokojenia moich potrzeb spowodowała odmowę pełną organizmu? A u mnie całkowite pęknięcie, pękłam i się wylało.. był w szoku bo wydawało mu się , że jest wszystko ok.. że ta iluzja działa a jednak nie działa. Ja w środku czuję się jakby ze mnie życie ulatywało jak martwa. Byłam kobietą kiedyś.. a jestem jej widmem, jestem tylko żoną i matką - mam tylko funkcje jak robot, który musi wykonać swoje obowiązki.

Tym razem zrozumiał, dotarło chyba do niego. Zgodził się na poradę specjalisty - pod warunkiem, że ją umówię.

Długo myślałam nad tym bo to przekroczenie moich granic, że nawet w czymś takim to ja muszę to brać na swoje barki, jakby to wszystko to "był mój problem" i tylko mój.
Ale też przyznał się że ma niskie libido przeradzające się w zerowe i z problemem już fizycznym - i że z tym pójdzie do specjalisty - jak wizytę umówię.

Zresztą sam stwierdził , że to jak ja się czuje z tym to mój problem. Wyjaśniłam , że to sprzężenie zwrotne i nazwałabym to konsekwencją tego wszystkiego.

Poinformowałam że nie czuje się z tym komfortowo ale to zrobię. I to zrobiłam , czy dobrze czy źle nie wiem - granica jest taka że pierwszą więcej nie będę umawiać.

Boję się bardzo tego czego mogę się dowiedzieć. Czy w ogóle się czegokolwiek dowiem i mi powie nie wiem.
A scenariusze  w głowie mam różne.  Nadziei nie wiele.

Czy ktoś trwa w takim małżeństwie i przetrwało?

A jak przetrwało to jak sobie z tym radzicie?

Z chęcią dowiedziałabym się z punktu widzenia obu stron.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-01-26 23:33:50)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu
Pankratynka napisał/a:

Witam serdecznie.. po kilku latach..

Zastanawiam się czy na forum jest ktoś kto żyje w małżeństwie z partnerem , który "nie czuje potrzeby seksu, i to wychodzi z jego głowy" -  nie inicjuje zbliżeń ale jak tłumaczy gdy ja tylko inicjuje - to musi coś w głowie kliknąć żeby było - to cytat. Sam nie zainicjuje od lat.

Więc jak się czuje ja - wie ten kto to przechodzi/ przeszedł - były różne etapy u mnie, w pewnym momencie doszło do tego że robił wszystko by mnie zaspokoić , moją potrzebę (wręcz ból fizyczny organizmu z braku) - ale jak wiecie nie było w tym nic z uczucia pożądania - taki obowiązek małżeński, który sam chciał aby było dobrze. Ale tego nie da się ukryć , to druga strona wyczuwa i jest kac moralny - bo ty chcesz masz potrzebę i dostajesz - ale serce rozlatuje się na kawałki , bo czujesz jakbyś kogoś zmuszała do czegoś czego de facto nie chce? chce? ma przyjemność? nie ma? nie wiem..

Nie wiem czy jest aseksualny - bo mamy dwójkę dzieci i jakoś nie było z tym problemu wcześniej albo to ukrywał cały czas - jeszcze do tego nie doszliśmy.
Czy może ktoś się stać aseksualny podczas trwania małżeństwa?

Do tej pory nie miał problemu z erekcją , orgazmem ba stwierdził że czuje przyjemność podczas. Teraz pojawiły się już problemy natury fizycznej - być może chęć zaspokojenia moich potrzeb spowodowała odmowę pełną organizmu? A u mnie całkowite pęknięcie, pękłam i się wylało.. był w szoku bo wydawało mu się , że jest wszystko ok.. że ta iluzja działa a jednak nie działa. Ja w środku czuję się jakby ze mnie życie ulatywało jak martwa. Byłam kobietą kiedyś.. a jestem jej widmem, jestem tylko żoną i matką - mam tylko funkcje jak robot, który musi wykonać swoje obowiązki.

Tym razem zrozumiał, dotarło chyba do niego. Zgodził się na poradę specjalisty - pod warunkiem, że ją umówię.

Długo myślałam nad tym bo to przekroczenie moich granic, że nawet w czymś takim to ja muszę to brać na swoje barki, jakby to wszystko to "był mój problem" i tylko mój.
Ale też przyznał się że ma niskie libido przeradzające się w zerowe i z problemem już fizycznym - i że z tym pójdzie do specjalisty - jak wizytę umówię.

Zresztą sam stwierdził , że to jak ja się czuje z tym to mój problem. Wyjaśniłam , że to sprzężenie zwrotne i nazwałabym to konsekwencją tego wszystkiego.

Poinformowałam że nie czuje się z tym komfortowo ale to zrobię. I to zrobiłam , czy dobrze czy źle nie wiem - granica jest taka że pierwszą więcej nie będę umawiać.

Boję się bardzo tego czego mogę się dowiedzieć. Czy w ogóle się czegokolwiek dowiem i mi powie nie wiem.
A scenariusze  w głowie mam różne.  Nadziei nie wiele.

Czy ktoś trwa w takim małżeństwie i przetrwało?

A jak przetrwało to jak sobie z tym radzicie?

Z chęcią dowiedziałabym się z punktu widzenia obu stron.

Raczej w małżeństwach to faceci narzekają na brak seksu. Przypadki odwrotne też się zdarzają ale w mniejszym stopniu.
Nie wiem skąd ci przyszła do głowy aseksualność. Może to być spadek libido, związane z chorobami, przyczyna może też być nieuchwytna.
Dlatego jak mąż zrobi badania to być może znajdzie przyczynę, jeśli problem leży rzeczywiście w spadku libido.
W jakim jesteście wieku?
Edit.
Zerknęłam na twój poprzedni wątek, to od lat już masz ten problem. Może faktycznie miał jakiś romans wcześniej i już przestałaś go pociągać, myślę, że się nie dowiesz.
Niektórych facetów przestaje pociągać kobieta, która przytyje za bardzo…
A jeśli chodzi o radzenie sobie, to kobiety w twojej sytuacji sobie radzą podobnie jak faceci, czyli różnie… Jedni zdradzają, lub się rozwodzą, drudzy sami sobie radzą…i zostają w rodzinie akceptując sytuację.

3

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu

46 ja , 47 mąż

Aseksualność przyszła mi do głowy z tego że tak bardzo mnie przekonuje "że nic z tym nie da rady zrobić" "ze to wychodzi z jego głowy" i że nie da mi tego czego ja potrzebuję "magii" jedynie może być nie szczery i udawać - a udawać nie chce.

A jednocześnie mówi że kocha ze łzami w oczach.

4 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-01-26 23:38:52)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu

.

5 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-01-26 23:44:16)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu
Pankratynka napisał/a:

46 ja , 47 mąż

Aseksualność przyszła mi do głowy z tego że tak bardzo mnie przekonuje "że nic z tym nie da rady zrobić" "ze to wychodzi z jego głowy" i że nie da mi tego czego ja potrzebuję "magii" jedynie może być nie szczery i udawać - a udawać nie chce.

A jednocześnie mówi że kocha ze łzami w oczach.

Wszystko wychodzi z głowy smile
Pisał tu facet w podobnym wieku, że mu się nie chce w ogóle sexu uprawiać z żoną (po 40- tce) , więc tylko czeka kiedy będzie miała menopauzę i da mu święty spokój, nie przyjmuje do wiadomości, że to się nie przekłada…

6

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu
wieka napisał/a:
Pankratynka napisał/a:

46 ja , 47 mąż

Aseksualność przyszła mi do głowy z tego że tak bardzo mnie przekonuje "że nic z tym nie da rady zrobić" "ze to wychodzi z jego głowy" i że nie da mi tego czego ja potrzebuję "magii" jedynie może być nie szczery i udawać - a udawać nie chce.

A jednocześnie mówi że kocha ze łzami w oczach.

Wszystko wychodzi z głowy smile

To podpowiedź

7

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu

Współczuję. Rozwiedż się, bo zwariujesz.  To nie jest normalne, a On nie jest z Tobą szczery, a jak jest szczery, to jeszcze gorzej, bo to znaczy, że przez lata widzi czubek swojego nosa tylko, i wygodnie mu z tym.
nie musisz rozkminiać dlaczego tak jest, skoro jemu to nie przeszkadza. Zaproponuj przyjażń, wspólne wychowywanie dzieci i zacznij żyć na nowo.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024