Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej

Poznałem jakiś czas temu dziewczynę. Kilka dni temu minął miesiąc jak się znamy - wiem, niedługo, ale bardzo mi na niej zależy. Klasycznie jak to przy nowej relacji - poznawanie się, fascynacja sobą, wrażenie że jest się soulmate i te sprawy. Nie ominęło to również tematu seksu. Ja sam mam jakieś doświadczenie seksualne, ale nie jest ono wybitne. Kilka partnerek itp (warto dodać, że jestem obrzezany i de facto od roku do tej relacji nie miałem żadnych kontaktów seksualnych). Prowadziliśmy jakąś formę sextextingu, nakręcaliśmy się, ale jednocześnie bardzo się stresowałem gdyż maił to być  mój pierwszy kontakt od czasów obrzezania. Dla kontekstu dodam również, że mieszkamy w innych miastach więc widujemy się stosunkowo rzadko - raz na dwa tygodnie (teraz szykuje się dłuższa przerwa).

W końcu udało nam się spotkać u niej w mieście. Mieliśmy romantyczną kolację, poszliśmy do pokoju hotelowego i jakoś tak wyszło, że zamiast oglądania filmu obydwoje skończyliśmy mając uprawiać stosunek (spodziewałem się tego). Jednocześnie jak wspomniałem niesamowicie się stresowałem. Trochę mnie nakierowywała przy innych formach zabawy (oralnych oraz palcówce), więc końcowo wyszło że też byłem w stanie dać jej przyjemność, ale jednak czuć różnicę doświadczeń. Kiedy przyszło jednak do seksu waginalnego okazało się, że wzwód skończył się bardzooo szybko. Nie wiem co to spowodowało, ale powiedziała, że nic się nie dzieje, że jest okej itp. Wypiliśmy trochę wina, poprzytulaliśmy się, porozmawialiśmy i potem znowu wylądowaliśmy w łózku. Tym razem penis wszedł konkretniej i stosunek był dłuższy, ale dalej nie było to nic nadzwyczajnego z dwóch powodów. Po pierwsze, nie czułem przyjemności - pozycja misjonarza, podczas której się bawiliśmy nie sprawiała mi ABSOLUTNIE żadnej przyjemności, szybko mnie zaczęła męczyć (nawet nie kondycja, ale po prostu jej niewygoda), a także w związku z brakiem przyjemności w ogóle nie mogłem dojść. Skończyliśmy, coś tam się jeszcze bawiliśmy, ale ogólnie skupiliśmy się na "platonicznych" doznaniach. Następnego dnia pojechałem do siebie.

Potem dalej budowaliśmy sobie relację, dużo rozmawialiśmy, dalej był sextexting (WAŻNE! Założyliśmy, że to kwestia stresu, ten niewypał seksualny i teraz jak przełamaliśmy lody to będzie łatwiej i będziemy się bawić). Tydzień temu przyjechała do mnie na weekend do mieszkania. Znowu najpierw rozmawialiśmy, przygotowałem kolację, ale potem wylądowaliśmy w łóżku. Specjalnie się dla mnie lepiej ubrała (piękne body) i naprawdę przygotowanie pod sytuację było ekstra. Zaczęliśmy się bawić (ponownie, najpierw oral, palcówka, a potem reszta) aż w końcu wszedłem... I znowu. Może nie zwiotczał od razu, ale dalej - nie czułem z pozycji misjonarza żadnej przyjemności i jej chyba też nie, więc skończyliśmy i znowu skupiliśmy się na sobie i winie. Potem jeszcze się pobawiłem trochę palcami, ale poza tym w piąek już nic nie robiliśmy, sobotę spędziliśmy super romantycznie, ale bez seksu (wieczorem oglądaliśmy filmy), a w niedzielę gdy rano próbowałem coś się bawić to powiedziała, że nie chce, więc przestałem.

Do czasu pożegnania wszystko było okej, ale potem się zaczęło... Nieodpisywanie, odpisywanie zdawkowe, brak miłych form jakimi wcześniej się raczyliśmy - generalnie, zacząłem się czuć jak osoba obca. Jak osoba, której już nie ufa, mimo tego że starałem się by weekend był dla niej magiczny, a każdą jej granicę staram się przestrzegać (być po prostu dobrym człowiekiem i troskliwym dla niej). Po dwóch dniach, we wtorek wieczorem, wyjawiła mi że zastanawiała się czy mi to mówić i że naprawdę czuła się nieusatysfakcjonowana seksualnie po tym weekendzie. Myślała, że jak założy seksowną bieliznę to "niewypuszczę jej z łóżka". Mega mnie to zabolało gdyż wcześniej nie mieliśmy praktycznie żadnych trudności i nasza relacja naprawdę kwitła. Obiecałem jej że zacznę brać viagrę oraz wrócę do starego, zdrowego, stylu życia by zwięskzyć libido (może to kwestia tego?), żeby tylko nie rezygnowała z relacji bo powiedziała, że nie wie czy będzie mogła wytrzymać bez tego na dłuższą metę. Zdawkowe odpisywanie i lodowatość postępowała (dalej sama pisała z siebie, ale wciąż - zdawkowo) aż w końcu mieliśmy szczerą rozmowę podczas, której powiedziała, że jej uczucia osłabły z powodu braku seksu, że dalej jej zależy, dalej chce to budować, nie chce rezygnować, ale nie wie czy jest zauroczona jak przed piątkiem. Uzgodniliśmy, że ja będę dawał 70% a ona 30%, oraz że ograniczymy słodkie słówka w naszej relacji by ją ratować. Dodatkowo dostałem zakaz brania viagry, a także mam umówioną wizytę u seksuologa na dzień 21 stycznia. Mimo wszystko piszę tutaj gdyż potrzebuję chociaż cząstkowych odpowiedzi. Przede wszystkim na pytania takie jak:

Dlaczego nie czuję żadnej przyjemności z seksu waginalnego? Dlaczego gdy robi mi seks oralny to nie mogę dojść?
Dlaczego wzwód nie utrzymuje się przez dłuższy okres tylko od razu opada?
Czy to kwestia libido? Jak je ewentualnie zwiększyć? Czuję nią zainteresowanie, mam ochotę się z nią bawić, ale jak dochodzi do czegoś to juz zaczynam się za bardzo starać i wszystko rujnuje

Proszę wyłącznie o poważną odpowiedź. Na nikim mi tak nie zależało od dawna jak na niej i nie chce jej stracić przez kwestie seksualne. Wszystko da się zmienić. Potrzebuję tylko informacji.

Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej

Po co ci było to obrzezanie?
To pewnie jest przyczyna braku przyjemności, co daje problem ze wzodem.

3

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej
wieka napisał/a:

Po co ci było to obrzezanie?
To pewnie jest przyczyna braku przyjemności, co daje problem ze wzodem.

Miałem stulejkę. Zdecydowałem się na nie gdyż ze stulejką nie byłem w stanie wejść w poprzednie partnerki (od pewnego czasu)

4 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-01-16 20:33:41)

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej
lopek12345 napisał/a:
wieka napisał/a:

Po co ci było to obrzezanie?
To pewnie jest przyczyna braku przyjemności, co daje problem ze wzodem.

Miałem stulejkę. Zdecydowałem się na nie gdyż ze stulejką nie byłem w stanie wejść w poprzednie partnerki (od pewnego czasu)

Przy operacji stulejki, nie trzeba przechodzić obrzezania, chyba, że była taka konieczność?
Wygoogle’uj, „Obrzezanie a seks” i czytaj.

5

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej

Ależ sie umęczyłam czytając.  Uff. Na raty

6

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej
Bert44 napisał/a:

Ależ sie umęczyłam czytając.  Uff. Na raty

Zmieniłeś płeć big_smile

7

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej
wieka napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ależ sie umęczyłam czytając.  Uff. Na raty

Zmieniłeś płeć big_smile

A rzeczywiście smile

8 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-01-16 20:55:59)

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej
lopek12345 napisał/a:

Czy to kwestia libido? Jak je ewentualnie zwiększyć? Czuję nią zainteresowanie, mam ochotę się z nią bawić, ale jak dochodzi do czegoś to juz zaczynam się za bardzo starać i wszystko rujnuje

Proszę wyłącznie o poważną odpowiedź. Na nikim mi tak nie zależało od dawna jak na niej i nie chce jej stracić przez kwestie seksualne. Wszystko da się zmienić. Potrzebuję tylko informacji.

Pozdrawiam

Pomyśl o jak najszybszej wizycie u lekarza, tutaj mimo szczerych chęci naprawdę nikt ci nie pomoże. Zacznij od lekarza który wykonal ci obrzezanie, bo chyba to był lekarz mam nadzieję? Możliwe, że coś wykonano nie tak jak trzeba, może można to skorygować. Seksuolog też nie zaszkodzi, nie rozmieniaj się na drobne szukaniem pomocy w necie, tylko działaj od razu rzeczowo i szukaj pomocy tam, gdzie możesz pomoc uzyskać.

9

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej
Salomonka napisał/a:
lopek12345 napisał/a:

Czy to kwestia libido? Jak je ewentualnie zwiększyć? Czuję nią zainteresowanie, mam ochotę się z nią bawić, ale jak dochodzi do czegoś to juz zaczynam się za bardzo starać i wszystko rujnuje

Proszę wyłącznie o poważną odpowiedź. Na nikim mi tak nie zależało od dawna jak na niej i nie chce jej stracić przez kwestie seksualne. Wszystko da się zmienić. Potrzebuję tylko informacji.

Pozdrawiam

Pomyśl o jak najszybszej wizycie u lekarza, tutaj mimo szczerych chęci naprawdę nikt ci nie pomoże. Zacznij od lekarza który wykonal ci obrzezanie, bo chyba to był lekarz mam nadzieję? Możliwe, że coś wykonano nie tak jak trzeba, może można to skorygować. Seksuolog też nie zaszkodzi, nie rozmieniaj się na drobne szukaniem pomocy w necie, tylko działaj od razu rzeczowo i szukaj pomocy tam, gdzie możesz pomoc uzyskać.

Ale wiesz ze problem z erekcja uwaza sie za problem z erekcja jesli jest powtarzalny przez 6 miesięcy - wg medycyny?

Jak powie: nie stanął mi 2 razy przy nowej partnerce to lekarz zleci milion badań i doda: ja bym sie zjawił za dłuższą chwilę. Jak bedzie próba do badań a nie 2 razy. Jak juz to stres. Podejście partnerki w trakcie ok a po juz "kontrproduktywne". Wywieranie presji ze nie stanął powoduje jeszcze większą presję i na pewno nie stanie. Wiem bo od tego zacząłem moja przygodę z seksem ale trafiłem fajna partnerkę. I poszło.

Obrzezanie - a co tu mogli spartolic jeśli kolega na nic nie narzeka? Co najwyzej większą "dlugodystansowsc" bo zoladz mniej wrażliwa. Bo wiecznie odslonieta. I tyle ale bez przesady.

A opowiadanie ze "misjonarz" mnie nie kręci bo sie męczę? Toż to trolling

10

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej
Bert44 napisał/a:

A opowiadanie ze "misjonarz" mnie nie kręci bo sie męczę? Toż to trolling

Tez o tym pomyślałam. Także o tym, że autor chce nakręcić temat, żebyśmy się pocili i wspierali go radami, jak ma "ciupciać", gdzie co wkładać i kiedy wyjmować...

Ale z tym to też do lekarza big_smile

11

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej

Mam wątpliwości, czy chłopak by się tak produkował, jeśli to by nie miało nic wspólnego z prawdą, choć nigdy nic nie wiadomo.
Pozycja raczej nie miała znaczenia, tylko skutek obrzezania + stres, zrobiło swoje w tym przypadku.

12

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej
Salomonka napisał/a:

.

Ale z tym to też do lekarza big_smile

Albo do filmów przyrodniczych  smile

13

Odp: Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej

Czystej krwi trolling. Tylko po co ?
Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że autor czytając teksty pań "wokół seksu i stosunku" będzie czerpał satysfakcję seksualną.
Tekst wygląda na znanego już na forum trolla.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie jestem w stanie usatysfakcjonować seksualnie ukochanej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024