Mój partner od czasu do czasu sprawia mi raz drobniejsze raz większe prezenty bez okazji. Zazwyczaj nawet jeśli coś niezupełnie mi się podoba to o tak przyjmuje, dziękuję i bardzo się cieszę, dlatego że np jeśli dana biżuteria nie jest w moim stylu to nic jest to ciekawa odmiana. Lub jak dostawałam jakieś ciuchy to wydawało mi się że zupełnie nie, po czym okazywało się że to świetna odmiana od moich dość jednolitych ciuchów. Ma świetny gust trzeba mu przyznać. Ale tym razem sama już nie wiem, chodzi mi tylko o to,że wolałabym za to np torebkę albo coś innego, a ja nie chcę mu mówić o nie, wolałabym torebkę a nie ta rzecz, która mierzyłam i która byłam zachwycona. Tylko to co dostałam taki płaszcz jest mniej praktyczny od torebki .. wiem, torebkę mogę sobie kupić a takiej powiedzmy płaszczo kurtki, no też mogłabym ale np jest zbyt inna żebym na nią wydała pieniądze.
Moje pytanie brzmi czy elegancko będzie powiedzieć o nie, zamieńmy na torebkę, czy zostawić jak jest i torebkę kupić sobie samej a w tym chodzić jak przyjdzie okazja? Nie chcę być kapryśna i tu nie chodzi że mi kupuje rzeczy pierwszej potrzeby tylko takie fancy, na które ja bym może nie chciała wydać pieniędzy.