Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez miłosz920 (2025-09-08 18:42:25)

Temat: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

Więc tak, na wstępie chce powiedzieć że w ogromnym skrócie opowiem moj związek z nią, poprzednio wrzuciłem tutaj podobny temat jednak większość komentarzy była od ludzi którzy nie przeczytali listu.
Chciałbym napisać do niej list, wcześniej pisałem już 2 ale nie przyłożyłem się do nich, jeszcze go nie napisałem. Mam tylko wersje roboczą na komputerze, prosiłbym was o porady co w nim poprawić a nie coś w stylu "jest tragiczny".

Jest to ogromnie skrócona wersja tego co mniej więcej się działo, więcej w liście:

Poznałem dziewczyne już ponad rok temu, chodzimy do szkoły do równoległych klas i na początku było bardzo fajnie jednak z czasem, zacząłem tracić do niej uczucia, cięzko mi to było zrozumieć ale przez to bardzo ją zaniedbywałem czyli przestałem jej kupować kwiaty, przyjeżdżać do niej czy organizować jakieś randki i ogl utrzymywałem z nią praktycznie zero kontaktu. Po jakimś miesiącu praktycznie braku kontaktu zrobiliśmy sobie "przerwe" która była przez to że przez miesiąc prawie wcale się do niej nie odzywałem, w czasie tej przerwy przez chwile myślałem że fajnie że już z nią nie jestem i że teraz czuje się lepiej, ale po czasie zacząłem za nią tęsknić i uczucia znowu wróciły, nie wiem dlaczego do tego musiałem ją stracić, ale potem po szkole spotkaliśmy się i znowu się spikneliśmy, dowiedziałem się że ona bardzo źle się czuła, mało jadła, płakała po nocach i chodziła po psychologach, było mi głupio z tym jak ona się czuła przez moją głupotę, ale potem, z początkiem wakacji starałem się jej poświęcać czas i uwagę ale miałem też swoje ambicję które kosztowały mnie czasu przez które nie było to wszystko takie jak na początku mojej relacji z nią, pewnego dnia mi napisała bardzo długą wiadomość w której ze mną zerwała. napisała że potrzebuje czasu i nie wie czy miesiąc czy pół roku, ale że uważa że jesteśmy dla siebie przeznaczeni i na pewno jeszcze się nasze drogi połączą, wspomniała również ze dalej mnie kocha. Po upływie wakacji które spędziłem pracując, Miesiąc temu dowiedziałem się że ma nowego chłopaka. pękło mi wtedy serce i bardzo myślałem nad tym wszystkim, tak samo jak ona 2 miesiące temu przestałem jeść, i nie moge sobie poradzić z tym wszystkim, 2 dni po tym postanowiłem jej napisać list i róże które chciałem jej dać, więc pojechałem do niej do miasteczka obok by je dać ale nie było jej w domu więc wrzuciłem przez płot podziękowała mi i napisała żebym się trzymał, próbowałem jeszcze 2 razy z nią pogadać. Zastanawiam się po prostu jak to zrobić by ona mnie znowu zachciała i żebym mógł to wszystko naprawić, minął tydzień szkoły gdzie codziennie się z nią witam, ale nie chce nic nowego budować i jest dosyć zdystansowana.

Teraz pora na list, informacje na temat imion, nazw miast są dane w [], jest tam cenzura lub/i komtenatrze
Poprawiłem go trochę od poprzedniego posta, bardzo się źle czuje psychicznie i chciałbym to wszystko naprawić.
LIST:

Cześć [JEJ IMIE],

Piszę do Ciebie ostatni raz, bo nie chcę Cię już zasypywać niedokończonymi myślami, jak wcześniej.
Chciałem Ci wyznać dlaczego nasz związek miał tak mało rozmów, otwarcia i planowania z mojej strony. Dlaczego zależało mi głównie w momentach kiedy czułem, że Cię tracę.
Dziś emocje już ochłonęły i jestem gotowy powiedzieć Ci wszystko spokojniej i szczerzej.

Ten list jest inny – długi, bo chciałem, żebyś miała w rękach kawałek mojego serca i coś, co zostanie z Tobą na długo.
Nawet jeśli nic się już między nami nie zmieni to będziesz wiedziała, jak bardzo byłaś dla mnie ważna.



Rozdział Pierwszy - Początek.

Kiedy pierwszy raz zaczęliśmy się spotykać w szkole, nie wiedziałem, że Ci się podobam.
Nie znałem Cię wtedy z charakteru i wiedziałem o Tobie tylko to, że jesteś ładna.
Byłem wtedy niedługo po rozstaniu i nie wiedziałem, że na tym świecie jeszcze istnieją takie czułe, i dobre kobiety.

Po pewnym czasie zauważyłem, że chcę zbudować z tobą coś pięknego.
Moje poprzednie relacje były bardzo dynamiczne i też dlatego tak za szybko wszystko szło z mojej strony.

Pamiętam jak na karnawale przytulałem Cię od tyłu trzymając rękami twojego brzuszka smile. Z perspektywy czasu było to za> szybkie.
Zostałaś wtedy królową karnawału a ja niestety nie popisałem się na tyle aby zostać królem..

Spotykania w [GALERIA W MOIM MIESCIE] - miejsce, które zawsze będę pamiętał, bo właśnie tam zaczęło się wszystko.
Miło wspominam moment, kiedy trzymałem Cię za udo, a ty nic sobie z tego nie zrobiłaś. Poczułem coś wyjątkowego(ciarki), czego wcześniej nie znałem.
Pamiętam jak pierwszy raz się całowaliśmy, robiłaś to bardzo dobrze, a ja z tyłu głowy zastanawiałem się ile razy musiałaś to robić w przeszłości.
Z drugiej strony, było to bardzo naturalne, nigdy wcześniej nie doświadczyłem takiego pocałunku.
Ten moment był dla mnie pierwszym razem odkrycia czegoś naprawdę pięknego

Żaden pocałunek ani chwila z kimkolwiek innym nigdy nie wywołały we mnie takich uczuć jak te z Tobą. wink

Potem zaczął się najpiękniejszy etap w naszym życiu. Czyli [JEJ MIASTECZKO], jak do Ciebie przyjeżdżałem bez wiedzy mamy bo bałem się jej reakcji.
Przesiadywaliśmy na altance, jak woziłem Ciebie na kierownicy(Zepsuł mi się po tym rower), wspólne wracanie w deszcz, burze, i przesiadywanie w sklepie aż skończy padać..
Pamiętam też, jak powiedziałaś, że boisz się burzy. Dla mnie było to niesamowicie słodkie, bo pierwszy raz poczułem, że mogę być dla kogoś oparciem.
Miałem w [MOJE MIASTO] ulubioną kwiaciarnię. Pamiętam, jak przed daniem Ci pierwszej róży bardzo się stresowałem.
Chciałem być romantykiem. Pani w kwiaciarni doradziła mi różową i miała rację – była idealna.

Miło wspominam sylwestra, Gdzie wyznałaś mi, że też Ci się podobam,
Pamiętam list walentynkowy, który pisałaś do [MOJ KOLEGA 1], po kilku miesiącach opowiedziałem to mamie i powiedziała, że cicha woda brzegi rwie. wink

Pamiętam też, jak musiałem iść na pociąg aby zdążyć do domu. A ty mnie trzymałaś i chciałaś się całować "na zapas".
Biegłem wtedy na ten pociąg z uśmiechem, bo w głowie miałem tylko Twój pocałunek i prawie wyplułem płuca hah.

Mógłbym wymieniać w nieskończoność wszystkie piękne wspólne momenty które przeżyliśmy
Po zerwaniu bolały mnie te wspomnienia, teraz czuje do nich tęsknotę i miły sentyment.



Rozdział Drugi - Przeszłość

Często pytałaś o moje wcześniejsze związki. Nigdy nie chciałem o tym rozmawiać bo jest to dla mnie bardzo bolesny temat.
Na wstępie chcę powiedzieć, że byłaś pierwszą dziewczyną o której powiedziałem mamie, i to mówi samo za siebie.
Dopiero teraz jestem pierwszy raz gotowy, aby powiedzieć Ci trochę więcej.
Miałem w tym rozdziale dodać coś jeszcze ale jest to zbyt "mocne" by opowiedzieć o tym w tym liście.
Może Ci o tym powiem słownie jeżeli będzie to nam dane.
Jest to dla mnie bardzo burzliwe i prywatne.. bez wchodzenia w szczegóły i zdradzania imion.

Więc tak, pierwszą dziewczynę poznałem jak miałem 13 lat.
Byłem wtedy dzieckiem i nawet zbytnio nie podobały mi się dziewczyny - były jeszcze "ble".
Tego samego dnia co się z nią poznałem napisała mi na messangerze, że się jej podobam.
Byłem zdziwiony ale odpisałem, że ona mi też. (Nie podobała mi się ale byłem wtedy dzieckiem i było głupio mi jej odmówić)

Po kilku dniach "związku" dowiedziałem się, że mnie zdradziła i pisała z innym chłopakiem.
Byłem wściekły i umówiłem się z nią na spotkanie, by skonfrontować całą sytuację. Nawet nie próbowała mnie kłamać – zaczęła płakać.
Obraziłem ją kilka razy(byłem wtedy dzieckiem). I tak nasze drogi się rozeszły.
Jednak jestem temu wdzięczny, bo dzięki temu poznałem [MOJ KOLEGA 1].

Potem do 8 klasy podstawówki nikogo nie miałem aż poznałem inną dziewczynę. Ja chodziłem do [MOJA PODSTAWOWKA, do ktorej [JEJ IMIE] nie chodziła] a ona do podstawówki połączonej z [MOJE LICEUM].
W tej relacji chciałem się postarać i zaangażować. To przez nią poszedłem do katolika, bo chciałem z nią mieć częstszy kontakt.(Byłem od niej o 1 klasę wyżej)
Jednak po kilku miesiącach(chwile po tym jak poszedłem do [MOJE LICEUM]) się jej znudziłem. Mój związek z nią była bardzo burzliwa.
Potem ten kontakt jakoś wracał naprzemiennie, ale moje wyjścia z nią przeważnie wyglądały tak, że siedziała na tiktoku albo oglądała zdjęcia jakiś aktorów.
Nasze rozmowy były płytkie, czułem się nieważny.

W trakcie tej relacji nie paliłem ani nie piłem, miałem negatywny stosunek do używek.
Ona miała do nich luźniejsze podejście.
Nie wiem, czy pamiętasz, jak mówiłem Ci, że kiedyś spróbowałem czegoś "mocniejszego" – to właśnie było z nią, jednak nie wkręciłem się w to.

Potem bardziej poznałem [MOJ KOLEGA 2].
Wychodziliśmy, piliśmy i paliliśmy. Szczerze, używki były czymś, co mogło mi pomóc wyjść z pewnych problemów,
ale miały swoją cenę. Pewnego dnia koleżanka pokazała mi i [MOJ KOLEGA 2] mleczarnie[taki urbex, na którym kiedyś robiliśmy imprezy gdzie przychodziło dużo dziewczyn] – wyglądało jak idealne miejsce do robienia imprez.
Na początkach mleczarni poznałem tam dziewczynę. Związek z nią nie był aż tak burzliwy, znowu się zaangażowałem, ale nie tak mocno jak poprzednio.

Chodziłem z nią na mleczarnie, oraz z innymi znajomymi z tamtego okresu, z nich znasz tylko [MOJ KOLEGA 2]. Pewnego dnia, [MOJ KOLEGA 2] chciał się ze mną spotkać.
Powiedział mi, dnia w którym mnie akurat nie było na mleczarni, że się z nią całował gdy byli pijani. Bardzo mnie to zabolało.
Przepraszał mnie za to, byłem zły. Kilka dni potem spotkałem go i pobiłem. Było przy tym trochę ludzi.
W tracie "ustawki" poprosił o wodę, rzuciłem mu ją pod nogi, ktoś powiedział, że to brak szacunku dla niego a ja powiedziałem, że nie szanuje tej "kurwy".
Potem jak się wszystko skończyło wytarł ręką krew z nosa i chciał nią przybić ze mną piątkę na pożegnanie, zrobiłem to z niechęcią.

Pewnego dnia na mleczarni, w ramach "zemsty", poderwałem dziewczynę,
która mu się w tamtym okresie podobała.
Nie miał do mnie o to problemu, bo wiedział o co chodzi.

Moje wcześniejsze związki były burzliwe i nauczyły mnie złych wzorców w miłości.
Myślałem, że aby utrzymać dziewczynę przy sobie na której mi zależy to trzeba ograniczać z nią kontakt,
i udawać, że tak naprawdę na niczym mi nie zależy. Te wzorce zniszczyły nasz związek, nie spodziewałem się, że dziewczyna może kochać dłużej niż kilka miesięcy.
Dlatego właśnie, jak mieliśmy pierwszą "przerwę", to powiedziałem ci, że nie spodziewałem się, że to wszystko będzie tak trwało tak długo.
Nie rozumiałem, jak budować bliskości.

Każda z tych lekcji nauczyła mnie, jak bardzo zależy mi na kimś wyjątkowym – na Tobie.
Wiem też, że przez moje błędy w przeszłości nie zawsze byłem w stanie pokazać, ile dla mnie znaczysz.
Teraz rozumiem to lepiej i chcę pracować nad sobą, aby nigdy nie powtórzyć tych samych błędów.

Kiedyś pytałaś się mnie, dlaczego lubiłem się ze [MOJ KOLEGA 2], mimo tego, co mi zrobił - mam nadzieję, że teraz już wiesz




Rozdział Trzeci - Teraz

Gdy jechałem do Ciebie z różą i listem to byłem w kwiaciarni, rozmawiałem z tą samą panią co zawsze.
Powiedziałem jej, że jadę do Ciebie bez twojej wiedzy, i że już nie jesteśmy razem.
Powiedziała mi żebym to zrobił, i powiedziała "walczenie o miłość to nie wstyd".
Doradziła mi, abym tym razem wziął różową, jednak zdecydowałem się na czerwoną.
Pamiętam, że stresowałem się jadąc do Ciebie i czułem się z tym dziwnie.

Gdy byłem pod twoim domem zadzwoniłem, ale nikt nie odebrał, chwile po tym [JEJ BRAT] powiedział mi, że
nikogo nie ma w domu i żebym wrzucił list za płot.

Potem napisałaś mi SMS'a "Przeczytałam list. Mam nadzieję, że wszystko się u Ciebie ułoży. Trzymaj się."
I zobaczyłem, że odblokowałaś mnie na messengerze, ucieszyłem się wtedy, bo myślałem, że zrobiłem krok naprzód.
Po 2 dniach przyjechałem z różą, ale gdy byłem w bolcie to zobaczyłem, że zablokowałaś mnie znowu.

Nie było Cię w domu.
Była tylko twoja mama która wzięła tę różę i ją przekazała.

Pamiętam naszą rozmowę pod twoim oknem jak powiedziałaś mi żebym znalazł sobie nową dziewczynę.
Jeszcze nie chcę wchodzić w nowy związek, bo znajdowanie sobie nowego plastra pomogło by tylko na chwile, nie naprawiłoby sedna problemu.
Pamiętam jak chciałem się przytulić ale się nie zgodziłaś, potem trzymaliśmy się za ręce a ty zaczarowałaś moje włosy dotykiem smile.

Ciężko jest stracić uczucia w tak krótkim czasie, dlatego zastanawiam się czy dalej jeszcze czegoś nie ma.
Pamiętam jak mówiłaś, że liczą się czyny a nie słowa - bardzo bym chciał Ci pokazać czyny
Może nigdy nie będziesz miała okazji zobaczyć, jak się zmieniłem – i to też w porządku. Ale jeśli będziesz chciała, wiesz, że możesz jeszcze sprawdzić.
Wiem, że może być trudno Ci zaufać. Ale myślę, że zawsze byliśmy sobie przeznaczeni - Mimo wszystkiego nasze drogi zawsze się znowu spotykały.
Uważam, że to właśnie jest prawdziwa miłość.

Nie palę ani nie piję od dłuższego czasu. Chociaż w trakcie tego miałem kilka momentów słabości gdzie zapaliłem.
Chcę, żebyś wiedziała, że jestem gotowy budować z Tobą coś nowego – inaczej, dojrzalej i mądrzej.
Nie chcę niczego wymuszać ani naciskać, po prostu chcę pokazać Ci, że potrafię być lepszy.
Wiem, że nie było by to dla Ciebie wygodne, ze względu na to, że kogoś masz, oraz na to że [JEJ PRZYJACIÓŁKA I CHŁOPAK TEJ PRZYJACIÓŁKI] by to się nie spodobało.
Szanuję Twoją przestrzeń. Jeśli będziesz chciała porozmawiać — skontaktuj się. Jeśli nie — uszanuję to i pójdę dalej z własnym życiem.

Jest jeszcze coś, z czym muszę być z Tobą szczery. Gdyby między Tobą a nim doszło już do czegoś więcej, to wolę sobie dać spokój
Nie dlatego, że chcę Cię karać, tylko dlatego, że wiem, że nie potrafiłbym tego unieść.
Nasza bliskość była dla mnie czymś jedynym w swoim rodzaju i nie umiałbym już patrzeć na to tak samo.

Dziewczyny często mają tak, że jak już raz coś robiły z chłopakiem to potem im to przychodzi bardzo łatwo i szybko.
Nauczyłem się tego od moich poprzednich relacji.

Miło wspominam sylwestra kiedy byliśmy u Ciebie, piliśmy szampana i robiliśmy zdjęcia których zawsze nie lubiłem.
Teraz się cieszę z tego, że tak dużo ich zostało i, że zawsze mnie namawiałaś żeby jakieś zrobić.
Myślę czasem o tym, kiedy siedzieliśmy na górze w [JEJ MIASTECZKO], gdzie paliłem blanta albo jak piłem piwo gdy byliśmy na rowerach.
Widziałem, że w tym było coś co Ci się bardzo podobało z niewiadomego powodu hah.

Jest jeszcze jedna rzecz, której nigdy Ci nie powiedziałem. A miała być tutaj w rozdziale drugim, ale to mogę zrobić tylko, jeśli będzie nam to dane.
To nie jest nic złego, po prostu coś bardzo ważnego dla mnie.
Czasem myślę, że tak naprawdę nigdy nie przestaliśmy być razem – tylko życie postawiło między nami ścianę.

Twoja mama zadzwoniła do mojej po naszym spotkaniu, bardzo tego nie chciałem bo nie chce aby się tym stresowała.
Jednak kilka dni później opowiedziałem jej o tym wszystkim w ogromnym skrócie.
Widziałem, że bardzo się tym przejmowała ale powiedziała mi, że bardzo szybko sobie kogoś znalazłaś i,
że jeżeli zostawiłaś mi otwartą furtkę to po prostu chciałaś
zobaczyć czy ci wyjdzie z kimś innym, a jak nie to dalej mieć możliwość powrotu.

Powiedziała, że było to nielojalne wobec mnie jeżeli pojechałaś nad jezioro z kimś innym.
Oraz że powinienem się zastanowić nad tym czy na pewno tego chce bo nie ma o co walczyć.
Powiedziałem jej, że zastrzegałaś mnie, że nie musze być zazdrosny bo chłopak sam jest po zerwaniu.
i odpowiedziała mi na to, że jeżeli znalazłaś sobie kogoś tak szybko to znaczy że jesteś bardzo rozchwiana emocjonalnie.
Wiem, że inni mogą nas różnie oceniać, ale dla mnie liczy się tylko to, co czułem przy Tobie.

Starałem jej się to wytłumaczyć w trochę inny sposób.
Jednak teraz zaczynam mieć podobne zdanie na ten temat.
Mówiła, że sama miała 18 lat
i z moim ojcem miała w tym samym wieku coś podobnego. On za nią latał, a ona znalazła sobie kogoś nowego.
Jednak potem się zeszli i powstałem ja.

08.09.2025, widzieliśmy się wtedy w szkole i mieliśmy razem angielski. Smutno mi się na ciebie patrzyło jak siedziałaś sama, ale słodko wyglądałaś gdy piłaś tego tymbarka z tubki. smile

Nastoletnia miłość a w szczególności ta pierwsza, to zawsze bardzo silne emocje.
Piękne jest to co przeżywaliśmy - po latach na pewno będziemy to wspominać z sentymentem.

Niezależnie od wszystkiego, cieszę się, że mogłem się tego wszystkiego nauczyć.
Może to nie będziesz Ty – i to też coś, co akceptuję. Ale wiem jedno. To właśnie z Tobą nauczyłem się, czym jest prawdziwa miłość!

Może po szkole nasze drogi się rozejdą, Nie wiem, co przyniesie czas.
Ale wiem, że nigdy nie zapomnę tej dziewczyny, która nauczyła mnie czym naprawdę jest miłość.


Na razie tak –
Miłosz [NAZWISKO]

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

Zastanów się, do czego jej potrzebna jest ta twoja spowiedź? / której  dalej nie da się przeczytać i nawet nie trzeba/. Na pewno nie do tego, żeby do ciebie ewentualnie wróciła, wręcz przeciwnie, bo robisz z siebie męczybułę. Dlatego mija się z celem taki list. Masz mentalność tego trzynastolatka, o którym wspominałeś.

3

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

Werterze wink  Nie mnóż wątków bo takie za przeproszeniem rozesranie tylko robi bałagan, gdy jedni będą się wypowiadać w tym, inni w drugim czy może trzecim, jeśli przyjdzie Ci do głowy założyć wink 
Jeśli chcesz zrobić update, rób to w głównym.

4

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
Solaris napisał/a:

Werterze wink  Nie mnóż wątków bo takie za przeproszeniem rozesranie tylko robi bałagan, gdy jedni będą się wypowiadać w tym, inni w drugim czy może trzecim, jeśli przyjdzie Ci do głowy założyć wink 
Jeśli chcesz zrobić update, rób to w głównym.

pamiętam cię z wczoraj, jesteś jedyną osobą która napisała mi komentarz który coś pomógł. zmieniłem bardzo dużo w liście i dodałem historie dlatego pomyślałem że otworze nowy wątek, na tamtym też już były komentarze i pomyślałem że może nowy czysty wątek będzie lepszy, spróbuje skasować tamten

5

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
wieka napisał/a:

Zastanów się, do czego jej potrzebna jest ta twoja spowiedź? / której  dalej nie da się przeczytać i nawet nie trzeba/. Na pewno nie do tego, żeby do ciebie ewentualnie wróciła, wręcz przeciwnie, bo robisz z siebie męczybułę. Dlatego mija się z celem taki list. Masz mentalność tego trzynastolatka, o którym wspominałeś.

napisałem to, bo potrzebuje pomocy z polepszeniem listu, wiem że jest on długi ale jest dużo rzeczy i przekazania i cięzko go skrócić bez kasowania wątków. myślę że ona przeczyta jednak tak długi list, bo dla niej na pewno będzie on interesujący. wiem, że zrobie z siebie męczybułe jeśli dam go np jutro, ale nie mam pomysłu na to, jak zrobić to lepiej.
na przykład to, jak prawdopodobnie ona zareaguje na poszczególne fragmenty, i co zrobić aby działały lepiej.

6

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
miłosz920 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Werterze wink  Nie mnóż wątków bo takie za przeproszeniem rozesranie tylko robi bałagan, gdy jedni będą się wypowiadać w tym, inni w drugim czy może trzecim, jeśli przyjdzie Ci do głowy założyć wink 
Jeśli chcesz zrobić update, rób to w głównym.

pamiętam cię z wczoraj, jesteś jedyną osobą która napisała mi komentarz który coś pomógł. zmieniłem bardzo dużo w liście i dodałem historie dlatego pomyślałem że otworze nowy wątek, na tamtym też już były komentarze i pomyślałem że może nowy czysty wątek będzie lepszy, spróbuje skasować tamten

Nie dałeś listu więc jeszcze nie wszystko stracone. Dasz jutro i niestety nastąpi  ten moment porażki. Ale będziesz żałował na starość ze takie głupoty robiłeś smile

7 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-09-08 20:49:32)

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
miłosz920 napisał/a:
wieka napisał/a:

Zastanów się, do czego jej potrzebna jest ta twoja spowiedź? / której  dalej nie da się przeczytać i nawet nie trzeba/. Na pewno nie do tego, żeby do ciebie ewentualnie wróciła, wręcz przeciwnie, bo robisz z siebie męczybułę. Dlatego mija się z celem taki list. Masz mentalność tego trzynastolatka, o którym wspominałeś.

napisałem to, bo potrzebuje pomocy z polepszeniem listu, wiem że jest on długi ale jest dużo rzeczy i przekazania i cięzko go skrócić bez kasowania wątków. myślę że ona przeczyta jednak tak długi list, bo dla niej na pewno będzie on interesujący. wiem, że zrobie z siebie męczybułe jeśli dam go np jutro, ale nie mam pomysłu na to, jak zrobić to lepiej.
na przykład to, jak prawdopodobnie ona zareaguje na poszczególne fragmenty, i co zrobić aby działały lepiej.

Pytanie, po co chcesz wysłać jej ten list?
Na na co niby mają działać te fragmenty listu?
Mogą jej jedynie powiedzieć, że tak jak byłeś dziecinny tak jesteś dalej.

8 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-09-08 22:30:05)

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

Myślę, że list jest za krótki, za mało treściwy i ma równie za mało rozdziałów. Trzeci kończy się przecież na "Teraz", a powinien być czwarty: "Nasza Wspólna Przyszłość", w którym wspominasz o ilości wspólnych dzieci oraz wygodnych kapciobamboszach i siedzeniu razem przy kominku. Potem możesz dodać piąty: "Radosne Wychowywanie Gromadki Wnuków".

Gdy umiejętnie przelejesz to na papier (gdyż czyż nie romantycznie będzie wybrać taką formę wypowiedzi zamiast elektronicznego, bezdusznego przekazu), dziewczyna na pewno wróci niesiona na skrzydłach wizji świetlanej przyszłości z Tobą u boku.

9 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-09-08 22:24:04)

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
miłosz920 napisał/a:

dlatego pomyślałem że otworze nowy wątek, na tamtym też już były komentarze i pomyślałem że może nowy czysty wątek będzie lepszy, spróbuje skasować tamten

Za późno!
Gdy na zegarze serwera magicznie wybije północ, na nic nasze starania! Wszystkie nasze myśli zostaną uwiecznione w nieedytowalnej formie na wieki wieków w czeluściach wirtualnego świata!

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

Jeden dobry list może sprawić, że odzyskasz kobietę. Ale Ty nie umiesz tego robić

11

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

I jak - udało sie? Czy potrzebuje czas do jutra żeby przeczytać?

12

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Jeden dobry list może sprawić, że odzyskasz kobietę. Ale Ty nie umiesz tego robić

napisałem, że zależy mi na tym by ten list był dobry, mam 18 lat i nie zdarzało mi się w przeszłości pisać listów. krytyka nie ma sensu gdy się pisze że coś po prostu coś jest słabe bez wyjaśnienia co, napisałem na początku że potrzebowałbym porad jego poprawy, jeżeli masz dużo wskazań na to co zmienić, byłbym wdzięczny jakbyś napisał wink

13

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
Bert44 napisał/a:

I jak - udało sie? Czy potrzebuje czas do jutra żeby przeczytać?

Nie dałem jej tego listu, jakbyś przeczytał to byś widział że narazie się pytam o jego poprawe, to jeszcze nie moment by go dać. na razie wszystko idzie w dobrym kierunku.

14

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
miłosz920 napisał/a:
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Jeden dobry list może sprawić, że odzyskasz kobietę. Ale Ty nie umiesz tego robić

napisałem, że zależy mi na tym by ten list był dobry, mam 18 lat i nie zdarzało mi się w przeszłości pisać listów. krytyka nie ma sensu gdy się pisze że coś po prostu coś jest słabe bez wyjaśnienia co, napisałem na początku że potrzebowałbym porad jego poprawy, jeżeli masz dużo wskazań na to co zmienić, byłbym wdzięczny jakbyś napisał wink

Po pierwsze nikt nie jest w stanie ci poprawić tego listu, bo jak już to muszą być Twoje słowa.
Po drugie, nie licz na cud, żaden list nie ma takiej mocy.
To co robisz zakrawa na stalking.
Dobrze jakbyś porozmawiał z psychologiem, skoro sobie nie radzisz z tą rozłąka.

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
miłosz920 napisał/a:
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Jeden dobry list może sprawić, że odzyskasz kobietę. Ale Ty nie umiesz tego robić

napisałem, że zależy mi na tym by ten list był dobry, mam 18 lat i nie zdarzało mi się w przeszłości pisać listów. krytyka nie ma sensu gdy się pisze że coś po prostu coś jest słabe bez wyjaśnienia co, napisałem na początku że potrzebowałbym porad jego poprawy, jeżeli masz dużo wskazań na to co zmienić, byłbym wdzięczny jakbyś napisał wink

Na początek nie wspominasz słowem o złych wspomnieniach. Pisz o dobrych i o możliwych dobrych emocjach. Pisz w taki sposób by czytając poczuła te emocje i chciała je przeżyć z Tobą. Jest ksazka opisująca jak to robić jak znajdę nazwę to wyślę Ci na meila

16

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

Wiążesz z tym listem spore nadzieje, nawet więcej niż spore. Co, jeśli Twoja akcja okaże się porażką, a Ciebie brutalnie sponiewiera rozczarowanie, frustracja i żal?

17

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
miłosz920 napisał/a:
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

Jeden dobry list może sprawić, że odzyskasz kobietę. Ale Ty nie umiesz tego robić

napisałem, że zależy mi na tym by ten list był dobry, mam 18 lat i nie zdarzało mi się w przeszłości pisać listów. krytyka nie ma sensu gdy się pisze że coś po prostu coś jest słabe bez wyjaśnienia co, napisałem na początku że potrzebowałbym porad jego poprawy, jeżeli masz dużo wskazań na to co zmienić, byłbym wdzięczny jakbyś napisał wink

Na początek nie wspominasz słowem o złych wspomnieniach. Pisz o dobrych i o możliwych dobrych emocjach. Pisz w taki sposób by czytając poczuła te emocje i chciała je przeżyć z Tobą. Jest ksazka opisująca jak to robić jak znajdę nazwę to wyślę Ci na meila

dziekuje ci bardzo, jeśli chcesz to możesz go wysłać tutaj

18

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
Alessandro napisał/a:

Wiążesz z tym listem spore nadzieje, nawet więcej niż spore. Co, jeśli Twoja akcja okaże się porażką, a Ciebie brutalnie sponiewiera rozczarowanie, frustracja i żal?

I tak mnie sponiewiera, popełniłem trochę błędów i jestem gotowy to naprawić. Jednak mam duże problemy ze zrobieniem tego. Nie chcę mieć takiego pesymistycznego nastawienia.

19 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-09-10 12:33:08)

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
miłosz920 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Werterze wink  Nie mnóż wątków bo takie za przeproszeniem rozesranie tylko robi bałagan, gdy jedni będą się wypowiadać w tym, inni w drugim czy może trzecim, jeśli przyjdzie Ci do głowy założyć wink 
Jeśli chcesz zrobić update, rób to w głównym.

pamiętam cię z wczoraj, jesteś jedyną osobą która napisała mi komentarz który coś pomógł. zmieniłem bardzo dużo w liście i dodałem historie dlatego pomyślałem że otworze nowy wątek, na tamtym też już były komentarze i pomyślałem że może nowy czysty wątek będzie lepszy, spróbuje skasować tamten

List jest bardzo rozbudowany, ale najwyraźniej musisz, bo inaczej się udusisz wink  W wieku 18 lat ma się zupelnie inne postrzeganie rzeczywistości i na wszelkie dobre rady od "staruchów" którzy mowią daj se na wstrzymanie, patrzy się z politowaniem. Sam musisz pewne fazy przejść, takie jest życie, że musimy sami go doświadczać, na własnej skórze jak i konsekwencje wink
Młodość ma to do siebie, że porywy serca są silne i w tym stanie robi się bardziej irracjonalne rzeczy niż pisanie epopei wink także nie przejmuj się zbytnio. Z tego się najczęściej wyrasta tongue
Daj znać jak się sprawy potoczyły:)

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

dziekuje ci bardzo, jeśli chcesz to możesz go wysłać tutaj

https://www.taniaksiazka.pl/ebook-seksu … 52541.html

21

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

A ja przeczytałam ten list i bardzo nieładnie w nim piszesz o niej. Najpierw oddalasz się od niej, praktycznie zrywacie, potem - po chwilowym zejściu się - znowu się od niej oddalasz, bo masz swoje plany i ambicje. Ona z tobą zrywa, w sposób jasny tobie to przekazuje i znajduje sobie nowego kolegę, podczas gdy ty oskarżasz ją o nielojalność. Wiesz co - chcesz zrobić dziewczynie niesprawiedliwie przykrość, to wysyłaj, uda ci się.

22

Odp: Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad
Samba napisał/a:

A ja przeczytałam ten list i bardzo nieładnie w nim piszesz o niej. Najpierw oddalasz się od niej, praktycznie zrywacie, potem - po chwilowym zejściu się - znowu się od niej oddalasz, bo masz swoje plany i ambicje. Ona z tobą zrywa, w sposób jasny tobie to przekazuje i znajduje sobie nowego kolegę, podczas gdy ty oskarżasz ją o nielojalność. Wiesz co - chcesz zrobić dziewczynie niesprawiedliwie przykrość, to wysyłaj, uda ci się.

W pierwszej wiadomości nie wyjaśniłem wszystkiego dokładnie, skasowałem ten fragment który może ją oskarzać, narazie nie będę wysyłał tego listu, pisząc tamto byłem pod wpływem emocji i bolało mnie to, że tak szybko po naszym zerwaniu sobie kogoś znalazła. Chodziło mi o to, że po zerwaniu zostawiła mi otwartą furtkę, deklarując że dalej mnie kocha. Prawdopodobnie chciała wtedy zobaczyć czy wyjdzie jej z kimś innym a jak nie, to móc wrócić do mnie. Gdy nasze mamy rozmawiały ze sobą to z tego co wiem to brzmiało jak tłumaczenie jej dlaczego tak zrobiła. Uważam że samemu w trakcie związku popełniałem dużo błędów i nie byłem "dobry" w późniejszym etapie.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak ją odzyskać listem? potrzebuje porad

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024