netkobietyWszystkie działy
Psychologia

mami synek

32 odpowiedzi12 792 wyświetleniazałożony przez anetka23834, 15.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mami synek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1 Ostatnio edytowany przez anetka23834 (2010-06-15 13:14:07)

Temat: mami synek

witam chcem podzielisc sie z wami moim problemem jeste z moim facetem 36 lat  on pracuje zggranica nasz problem polega na tym ze on ma 36 lat i ciagle jest obok mama .ON budoje domek na podworku u mamy wszelkie decyzje podejmoje mama ma dostep do jego kata i wszystkich spraw .Jesli chodzi o imprezki rodzinne nawet gupia kartke kupoje i wypelnia mama on tlumaczy sie brakiem czasu i nie widzi nic w tym zlego mnie to bardzo meczy bo jestem ja wszelkie imprezki w rodzinie np roczek imieniny on musi byc obecny bo mama mu nakazuje ja siedze placze w poduszke bo o mmnie nie pamieta na urodziny dostalam sms bo dla mnie nie mogl zjechac .ostatnio sie poswiecil przyjechal w sobote zeby spedzic ze mna czas a w niedziele wracl spowrotem nie powiem mimo tego ze byl to jeden dzien spedzil go ze mna ale pojechalismy w niedziele na chwile do niego jego matka go zatakowala mowiac ze jak zwykle nie ma czasu z nia pogadac do mnie sie nie odzywal .teraz mielismy plany ma przyjechac za dwa tygodnie na 3 dni myslalm zebysmy mogli sobie razem gdzies wyskoczyc ale on zekomo przypomnial sobie o imieninach mamy .ja czuje sie traktowana jak zero jego matka mnie czesto poucza i dogaduje on nie widzi w tym nic zlego twierdzi ze to ja ciagle mam pretesje .Ale my tak malo sie widzimy myslalm ze jestem kims waznym dla niego okazuje sie inaczej boli mnie to a on tego nie rozumie zaczyna mnie atakowac ja nie moge juz tak dluzej nie potrafie tego zniesc sad

2

Odp: mami synek

Cześć.
Czytałam o tym ostatnio artykuł. Moja koleżanka też ma męża mamisynka i też często nie jest za fajnie.
Mamisynek to taka osoba, ktora we wszystkim musi znać zdanie swojej mamy.. Ty jako żona możesz z tym walczyć.. metody są rózne. Najważniejsza zasada to, pokazanie, że TY jesteś  Jego Rodziną tak samo jak Mama, że to Twoje zdanie powinno być ważniejsze, bo to własnie z Tobą zdecydował się iść przez życie.

3

Odp: mami synek

ale my nie jestesmy po slubie sad walcze z tym bo chcem byc wazna jako przyszla zona jest mi ciezko bo kiedy rozmawiamy razem i podejmujemy decyzje  ktore sa wazne ale kiedy jedzie do domu zmiena zdanie bo ktos ma wiecej do powiedzenia niz ja

4

Odp: mami synek

Rozmawiałaś z nim o tym? Powiedziałaś ile znaczy dla Ciebie bycie najważniejszą? Jak się czujesz kied słowo Mamy ważniejsze jest od Twojego? Czy On to wszystko wie?

5

Odp: mami synek

ten zwiazek to zwiazek na odleglosc z ciezkimi doswiadczeniami ale jakos przetrwalismy  tylko jest wlasnie jeszcze ten problem jak stac sie wazna  przyszla tesciowa mnie nie lubi  jej ataki w strone moja daja mi duzo do myslenia nie chem by on kucil sie z matka poprostu jej powiedzial zeby miedzy nas nie ingerowala bo co bedzie jak ja tam zamieszkam ona nam wejdzie na glowe a on nic sie nie odezwie tego sie boje .Przeraza minie to ze on nie ma wlasnego zdania

6

Odp: mami synek

Hmm.. tak czasem właśnie jest. Facet powinien umieć postawić na najważniejsze wartości. Próbowałaś może poprawić relacje z teściową?

7

Odp: mami synek

tak prubowalam ale sie nie da zniesc np tego ze jestesmy razem gdzies zalatwiamy sprawy a tu tel ze ma wracac do domu i pilnowac siostry dziecka bo ona musi na zakupy jechac i on sie nie zastanawiajac i na szybkiego jedzie ale przeciesz ma 36lat .jesli chodzi o domek jego to wspomnialm kiedys ze podoba mi sie zielony kolorek domu ale on powiedziala absolutnie nie bedzie zólty nie mam nic do powiedzenia ja tylko ja sucham jej dogryzania nie jestem w kaflikcie z nia ciagle ona ma jakies zastrzezenia do mnie

8

Odp: mami synek

musisz działac- porozmawiaj z nim, spytaj sie go czy uważa za normalne ze prawie 40 letni facet trzyma sie maminej spódnicy.
jednak nie daje duzych szans na poprawę.

9

Odp: mami synek

Sytuacja trudna, ale do opanowania. Musisz nad tym popracować. Dać facetowi ultimatum i przed teściową też musisz pokazać, że nie dasz sobie wejść na głowę... długo będziecie jeszcze mieszkać osobno?? Tzn czy długo Wasz związek będzie związkiem na odległość? To nie sprzyja w tej sytuacji...

10

Odp: mami synek

niewiem bardzo chcialm zeby wrucil do kraju zebysmy mogli byc w niormalnym zwiazku rozumiem jego cele i pragnienia ale on chyba mnie nie naprawde sie kochamy ale czuje sie jak w naszym zwiazku jest ktos 3 i ma decydujace zdanie naprawde to niszy nie budoje jestem bbezadna polakuje w poduszke nie sadzilam ze tak bedzie ciezko .wszytko zalezy teraz od niego jaka decyzje podejmnie.ciagle slysze jak wruce co zrobimy jak se poradzimy a przeciesz on mnie nie utrzymoje .Myslalam ze to we mnie jest problem ze ja jestem zazdrosna o jego mame ale przeciesz on daje mi powody ciagle rodzina ale ja nie znacze nic rozumiem wszystko ale ja tez jestem i czekam na niego

11

Odp: mami synek

Aneta a Ty ile masz lat i jak długo z nim jestes ?
nie byłabym taka wspaniałomyślna jak Dusza bo on jest całkowicie uzależniony od matki.

12

Odp: mami synek

Dużo zależy od Twojej postawy.. Ty musisz być silna, dużo zależy od Ciebie. Sama coś o tym wiem...

13

Odp: mami synek

mam 26 lat i dwie coreczki blizniaczki jestem kobieta po tak zwanych przejsciach one maja 4latka  on je zna odkad skonczyly 1 rok

14

Odp: mami synek

Można wiedzieć dlaczego nie jesteś z Ojcem dziewczynek?

15

Odp: mami synek

A on akceptuje Twoje córeczki? Czy nie ma takiej możliwosci by pracowac w kraju?

16

Odp: mami synek

poprostu on ich nie chcial kazal mi usunac  bylo ciezko ale poukladalam sobie  wszystko .nie dalam sie zyciu  one sa dla mnie wszystkim

17

Odp: mami synek

akceptuje je on tez sa za nim tak samo jego rodzice akceptuja je pod tym wzgledem jesli chodzi o rodzicow jest oki .Ale pewne sprawy mnie bola z jego strony jesli chodzi onie on jest dl nich wazny bbo nie znaja swojego prawdziwego oja uwazaja jego za tate ale odczuwam roznice w traktowaniu dzieci moich a jego z rofdziny tzn .on ma inne podejscie nie sadzilam ze bedzie mi tak ciezko zbudowac zwiazek

18

Odp: mami synek

powiem wam szczeze ze czesto przegladalam rozne fora czytalam duzo ale sie nie odwazylam podzielic wlasnymi problemami dzis jestem zadowolona ze trafilam tu ze moze ktos moze mnie wysluchac dzieki dziweczyny

19

Odp: mami synek

inaczej traktuje Twoje dzieci a inaczej np swojego brata ?
widzisz wracając do tematu wątku czy on jest swiadomy tego ze jest manipulowany przez matkę?
jak sie ma akceptacja z tym ze jego matka na kazde Twoje A ma swoje B i C? i odciąga go od Ciebie i dzieci ?
zapamiętanie daty Twoich urodzin jest równiez ponad jego siły hmm.
Aneta radzę raz jeszcze- porozmawiac a jesli zauważy ze cos jest nie tak w jego kontaktach - pomóc mu. To będzie na prawdę długa droga.

20

Odp: mami synek

wlasnie tak jest jak piszesz jest manipulowany ale on jak by tego nie widzial sa np urodziny tamtych dzieci  mama podpowiada jaki prezet kupic ma a to nie sa takie tanie  zbawki  .dla mnie jest to nie zdrowe ostatni atak na niego  w niedziele jak tam bylismy normalnie szok jak do malolata  mowila miala pretesje bo jak mogl przyjechac na jeden dzien i z nia nie omowic tematow a to ze teraz prze ta powodz ma do mnie 80km drogi w jedna strone nic ich nie obchodzi strasznie ie z tym czulam mnie zlekcewazyli a jemu  moraly prawila bo jak mogl zejschac na jeden dzien i jechac do mnie .

21

Odp: mami synek

no to do boju dziewczyno! a jesli on nie zrozumie- odejdz bo nie bedziesz miała zycia w tej rodzince.

22

Odp: mami synek

ktos kiedys mi powiedzial juz ze bedzie z jego matka problem ale  nie sadzilam ze az tak sie sprawy potocza.Kiedys na swieta skladala mi zyczenia  powiedziala  zycze azby lepiej traktowala mojego syna i zycze lepszych relacji z nami hmmmmmmmmm nie wiedzialam o co jej chodzi bo nigdy sie nie kucilam z nia .poczekam czas pokaze jak narazie jestem twada a jesli chodzi o te imieniny  oczywiscie moje plany i jego nie wypala z wyjazdem we dwoje wiec  wezme dzieci i pojade na te kilka dni on niech idzie  na imieniny skoro na nie przyjezdza poprostu sie z nim nie spotkam niech go boli tak jak mnie

23

Odp: mami synek

Nie chciałam tego pisać, ale jak Ala wspomniała, jeśli nie rozwiążecie problemu to będziecie musieli zastanowić się nad Waszym związkiem. Potrzebna będzie Twoja pomoc i chęć walki

24

Odp: mami synek

wiem jak jest zdaje sobie z tego sprawe tylko najgorsze ze on nie widzi tego problemu

25

Odp: mami synek

jego siostry maz powiedzial mi kiedys ze tesciowa lubi sie wtrancac wiem ze oni tez nie maja dobrych relacji unika imprez rodzinych.Wiem ze jak tam zamieszkamy poprostu bedzie ciezko ale ja sobie nie pozwole a jesli moj facet z tym nic nie zrobi odejde bo tak sie nie da zyc

26

Odp: mami synek

Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z tego, co może się stać. A mam pytanie, wy musicie tam zamieszkać? U Ciebie nie możecie?? Wszędzie tylko nie tam!! To Was zniszczy!!!

27

Odp: mami synek

Ja tez jestem z mamisynkiem. Jestesmy malzenstwem 6 lat mamy jedna coreczke. Jego matka w straszny sposob nim manipuluje. Jest wdowa, jego ojciec umarl 10 lat temu, jeden tylko syn. Maz moj czuje sie odpowiedzialny za matke i stara sie zeby jej nic nie zabraklo. I to jest do zrozumienia. Ale tesciowa moja strasznie to wykorzystuje, manipuluje nim, ciagle wyciaga od niego kase wciskajac mu ze remont, czy wymiana okien jest niezbedna. Umie go podejsc, a on swiecie wierzy ze to jest sprawa zycia i smierci. Jak nie ma zeby dac, to mamusia nie przebiera w srodkach: na litosc, dobrocia, szantazem, albo ubliza. moj maz jak nie ma to pozwala jej na kredyty, ktore oczywiscie my musimy splacac. W efekcie ona ma pelno dlugow, z ktorymi my musimy sie borykac, my tez juz mamy dlugi, bo mamusi prosba jest rozkazem. Ja juz sie niezgadzam na zadne dawanie jej pieniedzy, bo spac po nocach nie moge, to ona dwa razy ukradla nam pieniadze z konta, a ostatnio moj maz pokryjomu pozyczyl od znajomego, zeby tylko mamusie zadowolic. Oczywiscie maz wiecznie jej wszystko wybacza i nie umie nawet zwrocic jej uwagi , ze za daleko sie posunela. Wiecznie tylko ona buntuje meza przeciwko mnie, wciska mu ze ja go nie kocham i jestem z nim dla kasy, albo ze go zdradzam i ze to przeze mnie on nie ma pieniedzy itp. Moj maz czasami ma chwile slabosci i wtedy siedzi i placze bo nie wie jak z tego wybrnac, ale mamusia mu mowi: nie denerwuj sie to tylko pieniadze, wszystko sie ulozy i....juz sie kochaja. Do tego robi takie slodkie oczka i niewinna minke. Wiecznie tylko knuje, namawia meza zeby mi nie mowil o ich transakcjiach, albo zeby dal jej kase i mi nie wspominal. Nigdy z nim nie rozmawia w mojej obecnosci, po hamsku do mnie mowi: to ciebie nie dotyczy i czuje sie strasznie dumna. Oczywiscie moj maz nie widzi niczego zlego w jej zachowaniu, a jak probuje miec jakies swoje zdanie na dany temat, to mamusia mowi: ona zawsze chciala nas sklocic ( czyli ja), dopiela swego....I moj maz juz pokorny jak baranek.
Probowalam wszystkiego, cierpliwoscia mu tlumaczyc jak malemu chlopczykowi, prosilam, plakalam, rozwodzilam sie juz pare razy z nim - nic nie dziala. obiecuje poprawe, a za plecami robi to samo. Czuje jakby to moje zycie bylo pozorem, fikcjia. Jakbym tak naprawde nie liczyla sie dla niego. Mam wrazenie ze gdy odejde on nawet sie nie obejzy. Mamusia mu powie: Taki jestes wspanialy, tylko trafiasz na nieodpowiednie kobiety. Bo nie jestem jego pierwsza zona, z poprzednia tez mu nie wyszlo przez mamusie. jest zaborcza, chytra i samolubna. Nie wiem jak dlugo jeszcze to zniose. Rozsadek mowi, zeby uciekac i zapomniec o tym epizodzie w moim zyciu, ale patrze na coreczke i pytam sie sama siebie: czemu ona jest winna? Dlaczzego ona ma placic przez zaborczosc jakiejs starej baby. Poza tym kocham mojego meza.....chyba jeszcze kocham.....jest dobrym czlowiekiem.
Bratowa mi mowi, ze nie powinnam tesciowej dac satysfakcji i rozwiesc sie, bo przeciez jej o to chodzi. Wkoncu moglaby miec synka tylko dla siebie. Ale ja juz nie wiem czy jest o co walczyc, czy warto. Boje sie ze to doprowadzi do jakies tragedi.

28

Odp: mami synek

Bedzie ci tudno wypracowac dobre relacje z jego matka. Wiem , ze wplyw matek na swoich synow jest ogromny. Ale moze w waszym przypadku jakos sobie z tym problemem poradzicie.Napewno badz przygotowana na duze trudnosci i wojenna atmosfere.Czasami mozesz sie nawet czuc jak bys siedziala na beczce z prochem . Musisz miec ogromna sile aby to sobie poukladac. Mam nadzieje, ze i twoj partner bedzie naprawde z toba i po twojej stronie  .Przy odpowiednim podejsciu do matki twoj wybrany ma szanse sobie z jej problemem poradzic. Ale aby to osiagnac musicie WSPOLPRACOWAC i wspolnie obmyslec wlasciwa strategie po tytulem AKCEPTACJA MAMUSI. Zycze wytrwalosci  we wspolpracy nad obiektem MAMUSIA  i jej SYNEK.

29

Odp: mami synek

Przede wszystkim musisz porozmawiać z Nim i uświadomić jak małemu chłopcu, że kiedy odchodzi się od mamusi do innej kobiety(miłości swojego życia) to wtedy ona staje się najważniejsza...a jak uda się to wytłumaczyć Jemu to niech już on spróbuje wytłumaczyć to matce...może zaboli szanowną mamusie ale poskutkuje. Jej rola wychowawcza się już skończyła. Synek jest dorosły i układa sobie życie. SWOJE życie, w którym owszem ona może mieć udział ale niestety już ograniczony bo ważniejszą kobietą w Jego życiu jesteś teraz Ty. I powiedz Mu stanowczo, że właśnie tak chcesz być traktowana i chcesz czuć, że jesteś dla Niego najważniejsza...ważniejsza od kogokolwiek co oznacza oczywiście ze od mamusi również. Jedno jest pewne nie warto dusić złości w sobie i smucić się za każdym razem kiedy jednak wybierze mamusię tylko zdecydowanie ubiegać się o swoje. Musisz efektywnie wjechać mu na honor. Jest mężczyzną to niech stanie na wysokości zadania i dba o swoją kobietę.

30

Odp: mami synek

A jeśli chodzi o relację z jego matką wcale nie muszą być dobre...to nie z matką spędzisz resztę swojego życia. Moim zdaniem te relacje nie zmienią się chociaż życzę Ci jak najlepiej. Matka ewidentnie nie chce oddać swojego syna i uwierz, że z pewnością nie polubi "złodziejki", która bezczelnie kradnie owoc jej ciężkiej wychowawczej pracy.

31

Odp: mami synek

Witam mam praktycznie taka sama sytuacje jak -izabelamyszewska- może nawet jest gorzej,bo u mnie już prawie doszło do tragedii.. jestem po ślubie 3 lata, wciąż są problemy z ,,mamusia,, Mieszkamy zagranica i tu tez się poznaliśmy,mam dziecko z poprzedniego związku, maż kocha go jak swoje. Na początku związku imponowało mi to jak odnosi się do matki, ciągle telefony do niej,za każdym razem mówił jej ze ja bardzo kocha,tez czul się za nią odpowiedzialny ponieważ była sama. Byłam z niego dumna, powtarzałam  wciąż ze jest taki dobry dla niej teraz ciężko spotkać takiego faceta który tak traktuje kobiety. Głupia byłam nie zdając sobie sprawy ze to mamisynek. Poznałam ja nie długo przed ślubem,do tej pory był kontakt tylko telefoniczny.I własnie już wtedy nie mogła pogodzić się z tym ze jej syn będzie miał zonę,dziecko, rodzinę i ze jego przyszłość jest tu z nami zagranica. kilka miesięcy po ślubie telefon,placz, straciła prace,o pomoc prosi,nam wiedzie się całkiem dobrze wiec może jej co tez znajdziemy . Wiedział jak sie to skończy ale oczywiście nie miałam na to wpływu.. i tak się zaczęły dopiero problemy, ja już nie wiem co mam robić, tracę siły a kocham go bardzo.Lecz,,mamusia,, groziła mi już nawet ze się mnie pozbędzie jeśli ja nie odejdę. Moj maż wciąż zastawia się ty ze ona ma tylko jego ze nie może jej zostawić samej sobie. On chyba naprawdę nie uwierzy dopóki nie stanie esie  tragedia. Próbowałam już rożnymi sposobami ale od ostatniej groźby boje się zaglądam w okna wieczorami czy się ktoś nie kreci pod domem, spać w nocy nie mogę, idąc ulica ciągle oglądam się za siebie, dłużej nie mogę już. Proszę powiedzcie mi jest jakiś sposób ze on wkoncu  odciol pępowinę?

32

Odp: mami synek

Wspólczuje wam dziewczyny, napewno byłaby w koncu wielka awantura, gdyby mój partner dofinansowywał swoją matkę, a nam by czegoś zabrakło:(

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mami synek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026