Czy dla was to byl by wstyd? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy dla was to byl by wstyd?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Czy dla was to byl by wstyd?

1. Brak studiow-ja nie mam
2. Brak samochodu- ja nie mam.
Mnie nie jest wogole wstyd. A czy wam bylo by wstyd?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

Myślę, że nie.

Studia czy samochód mają na celu ułatwienie życia. Studia same w sobie mogą wcale nie przynieść korzyści  Jak słyszę o kobietach po biologii na UJ pracujących na kasie w Biedronce, to sobie myślę - zmarnowany wysiłek i koszt.
Jest ograniczona ilość stanowisk dla ludzi z wyższym wykształceniem. Niestety porobiło się tak, że dzisiaj wszyscy myślą, że studia są gwarancją wysokich stanowisk i pieniędzy. A studia to tylko przepustka do lepszego życia, potem się okazuje, kto tą przepustkę jest w stanie wykorzystać.

Dzisiaj można dobrze zarabiać bez studiów. Moja szwagierka przekonuje dzieci żeby nie szły na studia tylko myślały o czymś własnym. Przychodzi taki pan do przeglądu piecyka gazowego CO i kasuje za pół  godziny 500 zł. Popatrz na mechaników samochodowych czy ludzi z branży meblarskiej. Mój stolarz, u którego zamawiałam swoją pierwszą kuchnię startował wtedy w zawodzie - miał dużą kanciapę, dobrą piłe, kilka wiertarko-wkrętarek i stary samochód dostawczy. Dzisiaj, po latach, gość  ma pracowników, maszyny na kilka tysięcy euro, wielkiego osobowego Merca i Audi a na wakacje lata na ciepłe wyspy. Wie, że żyje, a studiów nie ma.

Moja koleżanka nigdy nie chciała mieć samochodu, druga przyjaciółka również. Mają pieniądze a nie kupią, każda ze swoich powodów. Gdyby im powiedzieć, że to wstyd to by się perliście roześmiały.

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
nikitaa napisał/a:

Myślę, że nie.

Studia czy samochód mają na celu ułatwienie życia. Studia same w sobie mogą wcale nie przynieść korzyści  Jak słyszę o kobietach po biologii na UJ pracujących na kasie w Biedronce, to sobie myślę - zmarnowany wysiłek i koszt.
Jest ograniczona ilość stanowisk dla ludzi z wyższym wykształceniem. Niestety porobiło się tak, że dzisiaj wszyscy myślą, że studia są gwarancją wysokich stanowisk i pieniędzy. A studia to tylko przepustka do lepszego życia, potem się okazuje, kto tą przepustkę jest w stanie wykorzystać.

Dzisiaj można dobrze zarabiać bez studiów. Moja szwagierka przekonuje dzieci żeby nie szły na studia tylko myślały o czymś własnym. Przychodzi taki pan do przeglądu piecyka gazowego CO i kasuje za pół  godziny 500 zł. Popatrz na mechaników samochodowych czy ludzi z branży meblarskiej. Mój stolarz, u którego zamawiałam swoją pierwszą kuchnię startował wtedy w zawodzie - miał dużą kanciapę, dobrą piłe, kilka wiertarko-wkrętarek i stary samochód dostawczy. Dzisiaj, po latach, gość  ma pracowników, maszyny na kilka tysięcy euro, wielkiego osobowego Merca i Audi a na wakacje lata na ciepłe wyspy. Wie, że żyje, a studiów nie ma.

Moja koleżanka nigdy nie chciała mieć samochodu, druga przyjaciółka również. Mają pieniądze a nie kupią, każda ze swoich powodów. Gdyby im powiedzieć, że to wstyd to by się perliście roześmiały.

Też myślę podobnie.  Ktoś z mojej rodziny skończył studia,a teraz od lat siedzi z dziećmi w domu i ani myśli iść do pracy.
Samochodu też w życiu bym nie kupiła nawet gdyby mnie było na niego stąc-za duże wydatki

4

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Julia life in UK napisał/a:

1. Brak studiow-ja nie mam
2. Brak samochodu- ja nie mam.
Mnie nie jest wogole wstyd. A czy wam bylo by wstyd?

Nie. To mnie nie definiuje, ani mojej wartości  smile

5

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

Córka mojej sąsiadki zrobiła studia prawnicze. Nie miała siły przebicia i nie zdołała uzyskać stanowiska w branży. Potem ktoś jej pomógł zdobyć dobre stanowisko w administracji, niestety stanowisko wymagało podejmowania decyzji które wiązały się z dość dużymi pieniędzmi. Dziewczyna tak się spalałą w tej pracy, tak się bała skutków każdej decyzji, że płaciła za to zdrowiem. Po trzech latach odeszła z pracy i wyjechała z kraju. Pracowała na jakimś stanowisku fizycznym i dobrze się tam czuła. Po kilku latach wróciła i znowu ma problem z pracą, bo na wiele stanowisk ma zbyt wysokie wykształcenie, nie chcą jej bo się obawiają jej kompetencji, a takiej co ona by chciała, nie ma dla niej.

Nie zawsze predyspozycje psychiczne dorównują stanowisku z wyższym wykształceniem. Podejmowanie decyzji często rodzi stres, nie każdy dobrze sobie z nim radzi. Są tacy co lepiej się czują gdy mają jasno określony schemat działania i procedury.

6

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
nikitaa napisał/a:

Dzisiaj, po latach, gość  ma pracowników, maszyny na kilka tysięcy euro, wielkiego osobowego Merca i Audi a na wakacje lata na ciepłe wyspy. Wie, że żyje, a studiów nie ma.

Ja skończyłam studia bardziej dla rodziców niż dla siebie. To im na tym zależało, mi kompletnie nie.
Zaraz po studiach wpadł pomysł na własny biznes. Nie miałam nic a nic pieniędzy. Pożyczyłam 100 zł, kupiłam towar, sprzedałam go za 300 zł. 100 zł oddałam, a za 200 zł kupiłam kolejny towar.
Dziś prowadzę małą, nieźle prosperującą firmę i żałuję studiów. Kompletna strata czasu, moich nerwów i pieniędzy moich rodziców. Do tego pracuję w branży kompletnie niezwiązanej ze studiami.
Mogłam założyć działalność dużo wcześniej zamiast studiować. Do tego wcale czasów studenckich nie wspominam jakoś super, jak niektórzy. Raczej nerwy, ciągle egzaminy, wymuszanie interakcji i znajomości (a jestem introwertyczką).

Ale na pytanie "czy to wstyd nie mieć studiów" odpowiedziałabym że chyba jednak wstyd, choć kompletnie nie ma to potwierdzenia w realnym życiu.
Może dlatego że teraz studia robią wszyscy i to jak dawne wykształcenie średnie.

Jednak gdybym miała dzieci, to też zachęcałabym je do własnych biznesów zamiast do studiowania.
Nasi rodzice naciskali, może chcieli dla nas dobrze, za ich czasów mało kto studiował, i wtedy to faktycznie było gwarantem dobrej pracy, ale czasy się zmieniły.

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Istotka6 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

1. Brak studiow-ja nie mam
2. Brak samochodu- ja nie mam.
Mnie nie jest wogole wstyd. A czy wam bylo by wstyd?

Nie. To mnie nie definiuje, ani mojej wartości  smile

Dokładnie.  Masz rację  smile

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
madoja napisał/a:
nikitaa napisał/a:

Dzisiaj, po latach, gość  ma pracowników, maszyny na kilka tysięcy euro, wielkiego osobowego Merca i Audi a na wakacje lata na ciepłe wyspy. Wie, że żyje, a studiów nie ma.

Ja skończyłam studia bardziej dla rodziców niż dla siebie. To im na tym zależało, mi kompletnie nie.
Zaraz po studiach wpadł pomysł na własny biznes. Nie miałam nic a nic pieniędzy. Pożyczyłam 100 zł, kupiłam towar, sprzedałam go za 300 zł. 100 zł oddałam, a za 200 zł kupiłam kolejny towar.
Dziś prowadzę małą, nieźle prosperującą firmę i żałuję studiów. Kompletna strata czasu, moich nerwów i pieniędzy moich rodziców. Do tego pracuję w branży kompletnie niezwiązanej ze studiami.
Mogłam założyć działalność dużo wcześniej zamiast studiować. Do tego wcale czasów studenckich nie wspominam jakoś super, jak niektórzy. Raczej nerwy, ciągle egzaminy, wymuszanie interakcji i znajomości (a jestem introwertyczką).

Ale na pytanie "czy to wstyd nie mieć studiów" odpowiedziałabym że chyba jednak wstyd, choć kompletnie nie ma to potwierdzenia w realnym życiu.
Może dlatego że teraz studia robią wszyscy i to jak dawne wykształcenie średnie.

Jednak gdybym miała dzieci, to też zachęcałabym je do własnych biznesów zamiast do studiowania.
Nasi rodzice naciskali, może chcieli dla nas dobrze, za ich czasów mało kto studiował, i wtedy to faktycznie było gwarantem dobrej pracy, ale czasy się zmieniły.

Wiele młodych ludzi idzie na studia,poniewaz rodzice tak chca. Ja napewno nie będę zmuszac corki do studiowania już teraz jej mówię "skończysz obowiazkowa edukacje to sama sobie wybierzesz czy idziesz dalej się uczyc, czy chcesz sobie znaleźć prace". Moja corka chce zostać weterynarzem, bo kocha zwierzeta,więc pewnie pójdzie na studia w tym kierunku

9

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

Ja tylko jestem po liceum nie poszedłem nigdzie dalej i nie jest to dla mnie jakimś wstydem

10

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
madoja napisał/a:
nikitaa napisał/a:

Dzisiaj, po latach, gość  ma pracowników, maszyny na kilka tysięcy euro, wielkiego osobowego Merca i Audi a na wakacje lata na ciepłe wyspy. Wie, że żyje, a studiów nie ma.

Ja skończyłam studia bardziej dla rodziców niż dla siebie. To im na tym zależało, mi kompletnie nie.
Zaraz po studiach wpadł pomysł na własny biznes. Nie miałam nic a nic pieniędzy. Pożyczyłam 100 zł, kupiłam towar, sprzedałam go za 300 zł. 100 zł oddałam, a za 200 zł kupiłam kolejny towar.
Dziś prowadzę małą, nieźle prosperującą firmę i żałuję studiów. Kompletna strata czasu, moich nerwów i pieniędzy moich rodziców. Do tego pracuję w branży kompletnie niezwiązanej ze studiami.
Mogłam założyć działalność dużo wcześniej zamiast studiować. Do tego wcale czasów studenckich nie wspominam jakoś super, jak niektórzy. Raczej nerwy, ciągle egzaminy, wymuszanie interakcji i znajomości (a jestem introwertyczką).

Ale na pytanie "czy to wstyd nie mieć studiów" odpowiedziałabym że chyba jednak wstyd, choć kompletnie nie ma to potwierdzenia w realnym życiu.
Może dlatego że teraz studia robią wszyscy i to jak dawne wykształcenie średnie.

Jednak gdybym miała dzieci, to też zachęcałabym je do własnych biznesów zamiast do studiowania.
Nasi rodzice naciskali, może chcieli dla nas dobrze, za ich czasów mało kto studiował, i wtedy to faktycznie było gwarantem dobrej pracy, ale czasy się zmieniły.

Ta tendencja, że trzeba mieć studia jest dość silna. Kiedyś było zbyt mało miejsc na studiach, nasi rodzice albo zdali trudne egzaminy albo kończyli na szkole średniej, umożliwiającej stanowiska średniej klasy kierowniczej. Po studiach "szło się w dyrektory". Teraz jest nieograniczona ilość miejsc do studiowania i każdy rodzić chciałby zapewnić dziecku przepustkę do lepszego życia...bo a nuż się przyda. Jak  nie wykorzysta w pracy to wykształcenie podniesie jego poziom intelektualny, a jakby potem miał go ograniczać brak studiów, to mieliby wyrzuty, że dziecku nie zapewnili właściwego startu.
Mam wrażenie, że to się pomalutku zmienia. Najszybciej  w przypadkach podobnych do Ciebie - masz studia, znasz koszty i zyski. Chociaż, nie wiem, czy gdybyś już miała dzieci, na wszelki przypadek ...:) big_smile

11 Ostatnio edytowany przez Animus (2025-04-09 16:43:59)

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
madoja napisał/a:

[...]
Mogłam założyć działalność dużo wcześniej zamiast studiować. Do tego wcale czasów studenckich nie wspominam jakoś super, jak niektórzy. Raczej nerwy, ciągle egzaminy, wymuszanie interakcji i znajomości (a jestem introwertyczką).

Przez wiele lat byłem bez skończonych studiów. Nigdy się tego nie wstydziłem, bo bardziej cenię wiedzę od papierka. W końcu udało mi się studia skończyć po dwóch wznowieniach i stypendium za wyniki w nauce zafundować sobie studia podyplomowe. Nie pracuję w zawodzie zgodnym z wykształceniem, ale z wiedzy korzystam. Nauka zawsze przychodziła mi łatwo, więc lubiłem się uczyć, bo to dawało satysfakcję i przyjemność.

Konieczność zarabiania na dość liczną rodzinę i nieoczekiwane zwolnienie z pracy trzy miesiące po ślubie (ach ta transformacja ustrojowa) sprawiły, że przez wiele lat prowadziłem działalność gospodarczą i rozwijałem się rodzinnie.

A teraz dzieci dorosłe i mogę cieszyć się nie tylko swoim życiem. A wiedza została i służy.

Jeżdżę starym samochodem (kupiłem dwa lata temu w bardzo dobrym stanie od pierwszego właściciela za 2.500 złotych), bo mogę go sam naprawić, gdyby się zepsuł, ale się nie psuje. Nowe nafaszerowane elektroniką są zbyt kosztowne w utrzymaniu.

Wstyd? Kiedyś ktoś zapytał mnie,co zrobić ze wstydem? Odpowiedziałem:

Masz dwie możliwości: albo nie wstydź się tego jaki jesteś i co robisz, albo przestań robić to, czego się wstydzisz i zmień się.

12 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-04-09 19:22:16)

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

Wykształcenie wyższe nie jest żadnym wyznacznikiem. Wg mnie to żadna nobilitacja czy awans społeczny. Zgadzam się z madoją, która stwierdziła, ze obecne studia to odpowiednik dawnego średniego wykształcenia. Ponadto nikitaa także dobrze podsumowała, że kiedyś po studiach "szło się w dyrektory". No, może nie wszyscy, ale tak było.
Kiedyś nieliczni kontynuowali studia po maturze bądź w późniejszym czasie robili to w formie wieczorowej lub zaocznej. Dziś wiele osób studiuje, znacznie więcej niż dawniej. Z czasem rozmnożyły się również różnego rodzaju uczelnie, w szczególności te niepaństwowe. Poza tym wiele uczelni cały czas przyjmuje na kierunki tzw. bezrobotne, jak np. socjologia, politologia czy pedagogika.
Posiadanie samochodu tym bardziej o niczym nie świadczy. 40-50 lat temu i owszem, ponieważ nieliczni mogli pozwolić sobie na niego. Dziś to żaden problem kupić samochód. Pozostaje jedynie  zdecydować na jakim rynku kupimy auto, czy używane czy też nowe zupełnie.

13

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Julia life in UK napisał/a:

1. Brak studiow-ja nie mam
2. Brak samochodu- ja nie mam.
Mnie nie jest wogole wstyd. A czy wam bylo by wstyd?

Mam na razie jedne studia, mam prawo jazdy, miałam samochód obecnie nie mam.
Wg mnie studia mocno rozszerzają horyzonty, a niektóre studia po prostu uczą konkretnych umiejętności też, nie mówiąc o tym, ze są po prostu ciężkie, węc nie wiem czy byłoby mi wstyd, chyba nie, ale wiem, że nie czułabym się tak "pełna" jak czuję się będąc po studiach.

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

A co myślicie o pomyślę płatnych studiów Metzena ? Wogole wybory idą niedługo w Polsce

15

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Julia life in UK napisał/a:

A co myślicie o pomyślę płatnych studiów Metzena ? Wogole wybory idą niedługo w Polsce

Nie którzy są biedni i nie stać ich na płatne studia Mentzen bredzi

16

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Julia life in UK napisał/a:

A co myślicie o pomyślę płatnych studiów Metzena ? Wogole wybory idą niedługo w Polsce

Po pierwsze Mentzen, owszem, ma taki pomysł, ale jak sam podkreśla w mediach, jest to pomysł niewykonalny ze względu na zapis w Konstytucji o nieodpłatnych studiach.

Po drugie, to zależy. Jeśli ktoś kończy droższe studia po czym wyjeżdża od razu z kraju na stałe, to może pomysł ze zwrotem pieniędzy nie jest taki zły. Tylko właśnie trzeba by uważać, i nie karać kogoś kto po studiach wyjedzie się dokształcić po czym wraca, tak ja w przypadku postdoców w światku naukowym.

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Samba napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A co myślicie o pomyślę płatnych studiów Metzena ? Wogole wybory idą niedługo w Polsce

Po pierwsze Mentzen, owszem, ma taki pomysł, ale jak sam podkreśla w mediach, jest to pomysł niewykonalny ze względu na zapis w Konstytucji o nieodpłatnych studiach.

Po drugie, to zależy. Jeśli ktoś kończy droższe studia po czym wyjeżdża od razu z kraju na stałe, to może pomysł ze zwrotem pieniędzy nie jest taki zły. Tylko właśnie trzeba by uważać, i nie karać kogoś kto po studiach wyjedzie się dokształcić po czym wraca, tak ja w przypadku postdoców w światku naukowym.

Ludzie po studiach wyjeżdżaja, bo drożyzna.  Nawet na mieszkanie ich nie stać

18

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

Najważniejsze chyba, to zadać sobie samemu pytanie - po co te studia są potrzebne, dlaczego ktoś chce studiować i jaki ma plan na przyszłość po studiach.
Jeśli ktoś studiuje "bo rodzice chcieli", albo co gorsza inwestuje majątek aby skończyć na prywatnej uczelni "marketing i zarządzanie", to rzeczywiście mija się to z jakimkolwiek celem.

Ja nie wyobrażam sobie, gdzie dziś byłabym gdyby nie ukończone przeze mnie studia. Otworzyły mi drzwi do dobrej, dobrze płatnej pracy i to na oścież. Bez studiów mogłabym co najwyżej pracować jako sprzątaczka za granicą, albo niańka do dzieci czy coś w ten deseń. Nie żebym miała coś do pań sprzątających, o nie.. Bardzo szanuję ich pracę, ale widzę ile zarabiają. Na pewno więcej niż w Polsce, ale dalej są to ochłapy.
Dlatego ja powiem z calą mocą; Warto studiować!  Ale – z potrzeby realizacji własnych marzeń i pomysłów, z myślą o przyszłości, z wiarą o wykonywaniu zawodu związanego z wybranym kierunkiem kształcenia. Dla mnie studia były jak trampolina w życiu, poszerzyły mi horyzonty, rozwinęły moje zainteresowania, poszerzyły slownictwo, pozwoliły nawiązać kontakty z ludzmi którzy znacząco wpłynęli na mój rozwój.

Co do samochodu..
Dziś nie wyobrażam sobie życia bez niego big_smile Choć sprawiłam sobie pierwsze auto i tak dość późno, bo przecież prawo jazdy też kosztuje, a ja wciąż miałam inne wydatki.

Poza tym, uważam że ten cały wątek jest kompletnie oderwany od rzeczywistości.
Ktoś kto auta nie ma bo go na nie stać, będzie udowadniał, że auta nie potrzebuje. Inni będą się jego posiadaniem zachwycać bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Życie na minimum jest fajne, czemu nie smile Tylko po co? Jeśli ktoś wybiera  samochód i studia,  oraz  chce korzystać i z tego i z tamtego, bo po prostu go stać? Ma czuć się gorszy, bo ktoś tego nie ma?

Rozumiem ludzi którzy nie mają możliwości w życiu, bo wiek, choroba, jakieś przejścia.. Jednak jeśli ktoś te możliwości ma, ale je wszystkie zaprzepaszcza, to przepraszam, kto tu powinien czuć się gorzej? Ten kto ma studia i samochód dzięki własnemu wysiłkowi? Chyba nie.

19 Ostatnio edytowany przez Animus (2025-04-09 21:57:37)

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A co myślicie o pomyślę płatnych studiów Metzena ? Wogole wybory idą niedługo w Polsce

Nie którzy są biedni i nie stać ich na płatne studia Mentzen bredzi

Mentzen wcale nie zgłaszał pomysłu płatnych studiów: zmanipulowano jego odpowiedź na pytanie Stanowskiego i "idealny świat".

Bredzą więc ci, co ulegają propagandzie i manipulacji. A przecież można to łatwo sprawdzić.

A tak na marginesie: nie ma "bezpłatnych studiów", bo utrzymanie studenta kosztuje: kosztuje mieszkanie lub akademik, kosztują książki, kosztuje jedzenie, kosztuje sprzęt do robienia notatek. I każdego studenta wiele trudu kosztuje przygotowanie się do zajęć.

Jest to więc pewien skrót myślowy: studia są płatne a koszty ponoszą przeważnie rodzice, a państwo ponosi koszty utrzymania budynków i kadry, które finansowane są z podatków, więc także nie są bezpłatne, bo płacimy za nie wszyscy.

Stanowski wpuścił Mentzena w kanał ZERO, a ten się dał nabrać na brak chwyt i był nieprecyzyjny w doborze pojęć. Tak powstają nieporozumienia.

20

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

Julia life in UK
Wszędzie jest drożyzna, na Zachodzie też mieszkania nie są takie tanie.

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Samba napisał/a:

Julia life in UK
Wszędzie jest drożyzna, na Zachodzie też mieszkania nie są takie tanie.

U mnie ceny stanely w miejscu od jakiegos czasu.  Za moje mieszkanie 3 pokojowe urzad placi  ok £450 na miesiac.

22

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Julia life in UK napisał/a:
Samba napisał/a:

Julia life in UK
Wszędzie jest drożyzna, na Zachodzie też mieszkania nie są takie tanie.

U mnie ceny stanely w miejscu od jakiegos czasu.  Za moje mieszkanie 3 pokojowe urzad placi  ok £450 na miesiac.

To mieszkanie, do którego jakieś młodociane zbiry próbują ci się włamywać w biały dzień, a szczury harcują w ścianach?

23

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Samba napisał/a:

Julia life in UK
Wszędzie jest drożyzna, na Zachodzie też mieszkania nie są takie tanie.

U mnie ceny stanely w miejscu od jakiegos czasu.  Za moje mieszkanie 3 pokojowe urzad placi  ok £450 na miesiac.

To mieszkanie, do którego jakieś młodociane zbiry próbują ci się włamywać w biały dzień, a szczury harcują w ścianach?

Nie ma tam też podłogi.
Niedawno Julcia opisywała, że kupiła jakąś ceratę, która miała być wykładziną co by dywan leżał na podłodze, a nie bezpośrednio na klepisku/posadzce.
Ale ta ceratka była tak cienka, że jej się porwała w trakcie jej naklejania.

24

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

Co do studiów, to zależy. Zależy od tego, czy w momencie decydowania się na nie, naprawdę wiesz, co chcesz w życiu robić i czy one będą Ci do tego potrzebne - bo o to przecież chodzi. Najgorsza jest presja, w niczym nie pomaga. Z mojej perspektywy, lepiej dać sobie czas i dokładniej wszystko przemyśleć, zaplanować, sprawdzić, czy to zajęcie nam odpowiada. Najgłupsze co można zrobić, to wybrać "na siłę" jakiś kierunek, bo rodzice, bo musisz już, bo znajomi już wybrali lub właśnie ze względu na jakieś uczucie wstydu. Czasami ludzie zajmują się konkretną branżą, a ich studia nie mają z nią nic wspólnego lub prawie nie mają i to widać np. na linkedin. Chociaż oczywiście na pewnym etapie jest to bez znaczenia i liczy się doświadczenie z ostatnich lat. Czyli, by dotrzeć do tego punktu, możesz potrzebować danego wykształcenia, ale niekoniecznie.

Auto - przydaje się, kiedy nie ograniczasz się do życia w mieście. Niby możesz wypożyczyć od czasu do czasu, gdy akurat potrzebujesz, ale... raczej każdy woli mieć własne. Choć wiadomo, z posiadaniem auta wiążą się dodatkowe obowiązki.

Odpowiadając na pytanie "czy to wstyd?", nie wiem... To zależy jeszcze od innych czynników.

25

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

Czasami można się wstydzić, ze się ma auto.
Byłam nastolatką, miałam chłopaka z równoległej klasy.
Zrobił prawo jazdy. Ojciec obiecał mu kupić auto.
Błagał ojca aby kupił małego fiata.
Ale ojciec był praktyczny i kupił syrenkę z kredensem.
Bo jeździli na wieś do babci i więcej rzeczy się zmieściło niż w maluchu. Pół świni na przykład.
Chłopak wstydził się za to auto, nie chwalił się, ze ma.
Gdy przyjeżdżał do mnie to stawał 2 ulice dalej.
Bo mu się wydawało, ze ja się też będę wstydzić, że mój chłopak ma taki obciachowy pojazd.

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
GloriaSoul napisał/a:

Czasami można się wstydzić, ze się ma auto.
Byłam nastolatką, miałam chłopaka z równoległej klasy.
Zrobił prawo jazdy. Ojciec obiecał mu kupić auto.
Błagał ojca aby kupił małego fiata.
Ale ojciec był praktyczny i kupił syrenkę z kredensem.
Bo jeździli na wieś do babci i więcej rzeczy się zmieściło niż w maluchu. Pół świni na przykład.
Chłopak wstydził się za to auto, nie chwalił się, ze ma.
Gdy przyjeżdżał do mnie to stawał 2 ulice dalej.
Bo mu się wydawało, ze ja się też będę wstydzić, że mój chłopak ma taki obciachowy pojazd.

big_smile tez tak może być

27

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
Julia life in UK napisał/a:

1. Brak studiow-ja nie mam
2. Brak samochodu- ja nie mam.
Mnie nie jest wogole wstyd. A czy wam bylo by wstyd?

Ja mam jedno i drugie, jest mi z tym w życiu łatwiej, ale równocześnie uważam, że wstydzić powinni się ludzie, którzy kradną i oszukują, a nie z powodu braku studiów czy samochodu.
Wynika to choćby z tego powodu, że przyczyny zarówno jednego, jak i drugiego mogą być bardzo różne, dlatego wrzucanie wszystkich do jednego worka mogłoby być bardzo dla niektórych krzywdzące.

28

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?

Wstyd zabija.

Odp: Czy dla was to byl by wstyd?
KSandraK napisał/a:

Wstyd zabija.

Dlatego mi nie wstyd big_smile

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy dla was to byl by wstyd?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024