netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

on ma żonę! :(

51 odpowiedzi6 601 wyświetleńzałożony przez kinia2xv, 13.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1 Ostatnio edytowany przez kinia2xv (2010-06-14 21:39:19)

Temat: on ma żonę! :(

temat już jest nieaktualny:) dziękuje wszystkim którzy chcieli mi jakoś pomóc, a tym którzy nie do końca zrozumieli o co mi chodzi radzę, żeby następnym razem uważnie wszystko czytały... dzięki i pozdrawiam:)

Dodając właśnie pan B.  wrócił do Polski i odwiedził mnie... nie rozmawiałam z nim. miałam ogromną ochotę ale powstrzymałam się:)

2

Odp: on ma żonę! :(

Nie wchodzić w to. I tak samo napiszą Ci pozostałe kobiety na forum.

Jak wielokrotnie padło na tym forum: nie buduje się swojego szczęścia na nieszczęściu innych.

Innymi słowy: nie angażuj się i nie rozwalaj czyjegoś małżeństwa.

3

Odp: on ma żonę! :(

Sorki, ale facet jest żonaty a Ty nie wiesz, czy angażować się w znajomość? Nie buduje się swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu - to powinnaś wiedzieć. Raz się żyje, owszem, ale to nie znaczy że trzeba w życiu być egoistą i krzywdzić innych ludzi. W dodatku takie młode małżeństwo... a w Tobie powstała myśl żeby je rozbić. Ty w ogóle masz jakieś wartości? Chyba siebie samą jako nadrzędną. Poza tym każda zła energia, jaką przeciwko komuś skierujemy (obojętnie czy czynem czy słowem), kiedyś do nas wróci.

A poza tym - co to za znajomość? Nic o nim nie wiesz, poza ww. faktem, tylko trochę się pogapiliście na siebie. Wiadomo jak to na weselach - pije się, więc można zrobić coś nie do końca mądrego. Facet widać uczciwy - na początku postawił sprawę jasno.

4

Odp: on ma żonę! :(

To w takim razie mam tylko patrzeć na to żeby nie skrzywdzić jego żony? a co z moimi uczuciami?? w sumie i tak nie wiem czy byłby w sanie zostawić ją dla mnie...

Emilia napisał/a:

Sorki, ale facet jest żonaty a Ty nie wiesz, czy angażować się w znajomość? Nie buduje się swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu - to powinnaś wiedzieć. Raz się żyje, owszem, ale to nie znaczy że trzeba w życiu być egoistą i krzywdzić innych ludzi. W dodatku takie młode małżeństwo... a w Tobie powstała myśl żeby je rozbić. Ty w ogóle masz jakieś wartości? Chyba siebie samą jako nadrzędną. Poza tym każda zła energia, jaką przeciwko komuś skierujemy (obojętnie czy czynem czy słowem), kiedyś do nas wróci.

A poza tym - co to za znajomość? Nic o nim nie wiesz, poza ww. faktem, tylko trochę się pogapiliście na siebie. Wiadomo jak to na weselach - pije się, więc można zrobić coś nie do końca mądrego. Facet widać uczciwy - na początku postawił sprawę jasno.

ale ja nie chce robić nikomu krzywdy. Po prostu zaczęłam z nim pisać i bardzo dobrze się dogadujemy..   to nie jest tylko moja wina, dlaczego to ja niby jestem tą złą?? a poza tym jeżeli on nie byłby też mną zainteresowany to chyba nie rozpoczynałby ze mną tej znajomości.

5

Odp: on ma żonę! :(
kinia2xv napisał/a:

a co z moimi uczuciami??

A co z uczuciami jego młodej żony?

Jeżeli on by zostawił ja dla Ciebie, to potem z równą łatwością mógłby zostawić Ciebie dla innej.

Dobrze Ci radzę: poczytaj sobie tutaj na forum historie kochanek i zdradzonych żon. Taka lektura dobrze Ci zrobi.

6

Odp: on ma żonę! :(

wysłałaś koleżanko facetowi jasne zaproszenie i oczekujesz że on przepuści taką okazję....nigdy w życiu....
jestem zdania że masz wyidealizowany obraz tego faceta i myślisz sobie że złapałaś pana boga za nogi, a w zasadzie  nic nie wiesz o tym człowieku
pytanie brzmi  jaką znajomość masz na myśli????
nie dajesz temu małżeństwu szans a powinno być dla ciebie świętość.

7 Ostatnio edytowany przez Elnett (2010-06-13 22:55:46)

Odp: on ma żonę! :(

Nie angażuj się. Jeszcze nie poznałas dobrze tego człowieka, nie wiesz jaki on jest. Kilka spojrzeń jeszcze nic nie znaczy. W dodatku po roku bycia z żoną ogląda się za innymi. Tym bardziej od takich z daleka. Totalne zero stabilności.

8

Odp: on ma żonę! :(

pewnie macie racje, raczej na pewno macie racje. ale to nie jest takie łatwe. wiem pewnie sobie myślicie że jestem egoistką ale gdy popatrzyłam mu w oczy to poczułam coś dziwnego... i nie mogę o tym zapomnieć...

9

Odp: on ma żonę! :(

Z jakimi uczuciami? To wymiana spojrzeń nazywa się uczuciem i klasyfikuje się powyżej przysięgi małżeńskiej? Pierwsza myśl - mam nadzieję, że Twojego przyszłego męża uwiedzie jakaś smarkula, która uzna, że dobrze się z nim dogaduje i nic jej nie obchodzi to, że Ty jesteś jego żoną a na świecie tysiące wolnych facetów chodzą...

Tak, w opisanej sytuacji to Ty jesteś tą złą. To Ty zrobiłaś pierwszy krok i to dla Ciebie zajęty facet jest obiektem polowania. Zdaję sobie sprawę, że gdyby on nie chciał, to by Cię po prostu olał, ale Ty jesteś winna za to, że w ogóle zadajesz sobie pytanie co zrobić z tą znajomością! Nie powinno być tego pytania. Ta sytuacja jest jasna. On należy do swojej żony, a Ty swoje "uczucia" ulokuj w jakimś wolnym chłopaku.

10

Odp: on ma żonę! :(

Pewne jest to, że nie powinno się budować szczęścia na nieszczęściu bo zawsze może to wrócić, aaaale z drugiej strony każdy ma prawo wyboru. Zatem to kogo wybierze facet jest jego sprawą.

Życie bywa pełne niespodzianek...czasem poznajesz kogoś kto jest Twoim przeznaczeniem pomimo, iż wcześniej wybrał kogoś innego.

-to wypowiedz pewnej osoby na innym wątku. Wydaje mi się, że właśnie tak jest..

11 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-06-13 23:15:27)

Odp: on ma żonę! :(

Co z Twoimi uczuciami? A co jest według Ciebie gorsze: Twoje rozczarowanie związkiem, który nie doszedł do skutku czy cierpnienie zdradzanej żony?

Co to znaczy "popatrzyłam mu w oczy"? Jedno spojrzenie ma przekreślić 6 lat związku i rok małżeństwa? Popatrz w oczy innego faceta, wolnego! Gwarantuję że znajdzie się taki, który nie będzie miał zobowiązań, a którego spojrzenie też będzie magnetyczne.

Edit: on już kogoś wybrał. Przed ołtarzem w dodatku i to nie byłaś Ty.

W ogóle ich ślub nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia? Jesteś do tego stopnia podłą egoistką że potrafisz bez mrugnięcia okiem pisać z żonatym facetem i jeszcze liczysz, że on zostawi dla Ciebie żonę i się z Tobą zwiąże?

12

Odp: on ma żonę! :(

no może znajdzie się inny, ale ja nie chce. . Myślę o nim bez przerwy, czekam całymi dniami aż napisze do mnie..

13

Odp: on ma żonę! :(
kinia2xv napisał/a:

no może znajdzie się inny, ale ja nie chce. . Myślę o nim bez przerwy, czekam całymi dniami aż napisze do mnie..

i tym zdaniem dałaś pełną charakterystykę siebie. Podła egoistka i .... (tu wstawić określenie narzędzia ułatwiającego sprzątanie). Zawsze myślałam, że mężczyźni są gorsi, że oni wychodzą z inicjatywą zdrady, trudno mi było uwierzyć w istnienie takich dziewczyn jak ty. A tu mam ewidentny przykład...

A właściwie po co ci ten facet? Chyba tylko do łóżka, bo chyba nie liczysz na stworzenie normalnego związku z facetem, który po roku małżeństwa wdaje się we flirt z pierwszą małolatą, jaka go zaczepiła?

14

Odp: on ma żonę! :(
vinnga napisał/a:

Podła egoistka i .... (tu wstawić określenie narzędzia ułatwiającego sprzątanie)

Dobre big_smile.

A do autorki wątku: widzę że się zauroczyłaś na maxa. Ale widzisz, fajnie pisze się z wieloma facetami, nie tylko z tym jednym. Może postaw się na miejscu biednej dziewczyny, która wyszła za tego... hm.. aż mi słów brakuje, a na forum przecież nie używamy niecenzuralnych... Nie bolało by jakby po roku!!! małżeństwa (na pewno mają piękne ślubne zdjęcia na n-k, tacy wpatrzeni w siebie, przeszczęśliwi) jakaś pannica zabrałaby Ci męża?

15 Ostatnio edytowany przez kinia2xv (2010-06-13 23:47:01)

Odp: on ma żonę! :(

Do vinnga!!!

Ej spokojnie... i nie przypominam sobie żebym mówiła Ci ile mam lat... nie bądź taka pewna, że jestem małolatą, to że jest ode mnie starszy nie znaczy że jestem gówniarą która ma zaledwie kilkanaście lat i chce pobawić się w dorosłą! po pierwsze strasznie mnie drażni twój stosunek do mnie! nie znasz mnie więc mnie nie oceniaj! jeżeli nie chcesz to nie komentuj! napisałam ten wątek, żeby ktoś "życzliwie" napisał mi co o tym myśli! a poza tym jeszcze nic nie zrobiłam! gdybym była taką egoistką jak myślisz już dawno napisałabym do jego żony a z nim może bym zrobiła coś więcej!

16

Odp: on ma żonę! :(
kinia2xv napisał/a:

Pewne jest to, że nie powinno się budować szczęścia na nieszczęściu bo zawsze może to wrócić, aaaale z drugiej strony każdy ma prawo wyboru. Zatem to kogo wybierze facet jest jego sprawą.

Być może gdyby zostawił żonę wcześniej i później spotkał Ciebie to miałoby sens.
Smutno mi czytać coś takiego bo zaczynam się bać o mój związek. Nie daj Boże ktoś się spojrzy mojemu chłopakowi w oczy... Nie sądziłam, że takie osoby jak ty naprawdę żyją na tym świecie.

Żal mi Ciebie i Twojego absolutnego braku wartości moralnych. Nawet nie będę Ci życzyć tego, co inne koleżanki - żeby ktoś kiedyś potraktował Ciebie tak jak Ty traktujesz żonę tego faceta - bo nie znając Ciebie nie zamierzam życzyć źle. Wiem jednak jedno - karma zawsze wraca i wszystko, absolutnie wszystko co robisz w życiu, prędzej czy później wróci do Ciebie ze zdwojoną siłą.

17

Odp: on ma żonę! :(

do Emilia.
nie mają nawet jednego wspólnego zdjęcia. wydaje mi się, że zaczekam na jego ruch i po prostu spytam czego ode mnie oczekuje.

18

Odp: on ma żonę! :(

Ależ nie denerwuj się tak. Nikt tu życzliwe Ci nie napisze co o tym myśli. Twój problem jest wręcz bulwersujący dla wielu z nas. Zapytałaś się czy powiinaś się zaangażować w związek z żonatym facetem, więc trudno oczekiwać, żebyśmy Cię głaskały po główce. Poza tym, takie pytania zadają osoby niedojrzałe emocjonalnie, o nieustabilizowanym systemie wartości. Dlatego Vinnga nazwała Cię małolatą. Dojrzała kobieta - niezależnie od wieku - po prostu potrafi panować nad emocjami i wie, kiedy powinna się wycofać. Wie też, jak żyć, by innym krzywdy nie robić.

19

Odp: on ma żonę! :(

Denerwuję się ponieważ jeszcze nic złego nie zrobiłam! ja natomiast uważałam(przynajmniej do tej pory) że dojrzałe kobiety potrafią opanować swoje nerwy  i są na tyle inteligentne, żeby spokojnie i bez obrażania drugiej osoby napisać co myślą na dany temat.

a dla wyjaśnienia: nie interesuje się nim dla zabawy, nie chce zniszczyć tego małżeństwa bo mi się tak właśnie w tym momencie zachciało!!

20

Odp: on ma żonę! :(

Zrobiłaś coś bardzo złego - rozważanie zacieśnienia znajomości w wiadomym celu z żonatym mężczyzną jest czymś złym.

Może uważasz, że jego żona, jak przystało na dojrzałą i inteligentną kobietę również powie ci co myśli spokojnie i bez obrażania drugiej osoby?

Uwierz, że ja bardzo opanowuję swoje nerwy w tym momencie... Nie mogę pojąć - jak tak można? Będąc kobietą przyczyniać się do cierpienia innej kobiety... Domyślam się, że nawet nie znasz rozmiarów tego cierpienia...

21 Ostatnio edytowany przez kinia2xv (2010-06-14 00:19:35)

Odp: on ma żonę! :(

Vinnga zacytuje twoją wypowiedź z innego wątku.

"Ja też nie twierdzę, że to kochanki są zawsze winne. Wprost przeciwnie - jestem skłonna większą winą obarczyć faceta. Nawet, jeśli ona wie, że on ma rodzinę to jest to JEGO RODZINA i to on ślubował wierność i inne pierdoły swojej żonie. A generalnie w wielu przypadkach kochanka nie wie o tym, że spotyka się z zajętym facetem. Przynajmniej na początku.
Jeśli wolna kobieta z premedytacją rozbija rodzinę to i tak winny jest facet, że jej na to pozwala, a ona... Pozostaje jej tylko życzyć, żeby tego samego doświadczyła..."


ZAPRZECZASZ SAMA SOBIE...

22

Odp: on ma żonę! :(
kinia2xv napisał/a:

a dla wyjaśnienia: nie interesuje się nim dla zabawy, nie chce zniszczyć tego małżeństwa bo mi się tak właśnie w tym momencie zachciało!!

Ok, no to w takim razie, dlaczego się nim interesujesz? Dlaczego chcesz zniszczyćjego małżeństwo?

Odpowiedz spokojnie na te pytania, ale ja jeszcze chciałabym napisać, że z Twoich postów jasno wynika, że poznałaś faceta, popatrzyliście na siebie przez chwilę, a w tej chwili flirtujesz z nim pisząc. W takim razie, jakie masz podstawy, poza banalnym zauroczeniem, do rozbijania małżeństwa?

23 Ostatnio edytowany przez pennylane (2010-06-14 00:12:16)

Odp: on ma żonę! :(
kinia2xv napisał/a:

a dla wyjaśnienia: nie interesuje się nim dla zabawy, nie chce zniszczyć tego małżeństwa bo mi się tak właśnie w tym momencie zachciało!!

Ależ właśnie Ci się w pewnym momencie zachciało. Bo jak inaczej to wytłumaczysz? Przecież nie znasz go od lat? Zaprzeczasz sama sobie. Powiedz mi proszę - czy naprawdę wierzysz w te wszystkie filmy i książki, w których książe na białym koniu spogląda na chłopkę ze wsi po czym zakochują się w sobie wbrew całemu światu i do końca życia są ze sobą szczęśliwi?
Witam więc w prawdziwym świecie. Tak, to tu jest ten wymiar, w którym czasem trzeba trzymać swoje fantazje i pragnienia na uwięzi. To również tutaj nie zawsze dostaje się od razu wszystko czego się zechce - nawet jeśli się tupie nóżką i głośno krzyczy "ale ja chcę!!!".


Ah, i nie myl proszę naszej nie ukrywanej złośliwości z "brakiem opanowania nerwów" - różnica jest ogromna. Tak ogromna, że nawet nie widzę potrzeby jej tłumaczyć.

24

Odp: on ma żonę! :(
kinia2xv napisał/a:

to on ślubował wierność i inne pierdoły swojej żonie

Miłość, wierność i uczciwość to nie są pierdoły. Jak taki tekst o Tobie świadczy?

25

Odp: on ma żonę! :(

yhy bo winna zawsze jest tylko ta trzeciej, tak?

26

Odp: on ma żonę! :(
Emilia napisał/a:
kinia2xv napisał/a:

to on ślubował wierność i inne pierdoły swojej żonie

Miłość, wierność i uczciwość to nie są pierdoły. Jak taki tekst o Tobie świadczy?

Moja droga to nie ja napisałam tylko vinnga która cały czas jeździ po mnie a na innym wątku napisała coś takiego...

27

Odp: on ma żonę! :(

Nie, jeżeli mężczyzna jej nie poinformował, że ma żonę bądź partnerką.
Tak, jeżeli ta w pełni świadoma sytuacji brnie dalej udając, że jest w porządku - bo przecież to wielka miłość. A co tam, że tak samo wielka jest miłość żony - to już jej problem. Tak?

28

Odp: on ma żonę! :(

a nie pomyślałaś, że ja też całkiem niedawno dowiedziałam się o tym, że ma żone...

29

Odp: on ma żonę! :(

Nie, wina jest obojga. Tylko od Ciebie zależy co zrobisz, masz wolną wolę i możesz śmialo wybrać drogę, którą chcesz pójść. Tylko że w życiu jest tak, że ponosimy konsekwencje wszystkich wyborów.

A teraz wyobraź sobie że... Rzucasz tego gościa, urywasz kontakt. Za kilka miesięcy przypadkiem w kiosku spotykasz faceta, patrzysz mu w oczy i... okazuje się, że jesteście sobie przeznaczeni smile. Dowiadujesz się, że jest w tej chwili sam spotykacie się raz, drugi, trzeci. Po jakimś czasie on Ci się oświadcza, pobieracie się, budujecie dom, rodzisz dzieci, które wasi rodzice uwielbiają. Ty wspominasz epizod z żonatym i zastanawiasz się, jak mogłaś być taka głupia i tak czas tracić.

A teraz scena druga... Piszecie dalej, spotykacie się, raz drugi trzeci... Zostajecie kochankami, sytuacja utrzymuje się przez kilka lat, w międzyczasie jego żona rodzi dzieci (Ty się ciągle musisz zabezpieczać), on uparcie twierdzi, że z nią nie sypia, a tamto to pod wpływem alkoholu... Przez lata niszczejesz, tracisz zdrowie i młodość... Kiedyś widzisz ich całą rodziną w supermarkecie, on zapatrzony w nią, wesołe, rozbrykane dzieciaki, on obejmuje ją stojąc w kolejce do kasy, w koszyku leży czerwone wino... potem dowiaduje się jego żona, stawia mu ultimatum, on odchodzi od Ciebie, twierdzi że rodzina jest ważniejsza (są przecież dzieci).

Oczywiście może być tez tak, że on wybiera Ciebie, żona na rozwodzie dostaje dom, samochód, wysokie alimenty, rozwód z jego winy oczywiście... Jego dzieci Cię nienawidzą, bo przecież rozbiłaś małżeństwo mamy i taty. On kocha swoje dzieci, jest rozdarty, cierpi. Twoi rodzice się Ciebie wstydzą, bo jak wytłumaczyć rodzinie, sąsiadom, znajomym, że ich uochana córeczka okazała się być zwykłą wyrachowaną egoistką, zabrała ojca dzieciom... jego rodzice też Cię nie cierpią, z trudem tolerują... jego matka celowo myli imiona Twoje i byłej żony, żeby Cię zranić. Dla ich wspólnych przyjaciół to szok, odwracają się od niego. On cierpi coraz bardziej, zaczynacie się kłócić... Ty rodzisz dziecko, ksiądz nie chce go ochrzcić, cóż za upokorzenie...Kłocicie się coraz więcej... po kilku latach dowiadujesz się, że on już ma nową...

Co wybierasz?

30

Odp: on ma żonę! :(

i o coś takiego mi chodziło... jako jedyna napisałaś konkretnie co o tym myślisz i w tym momencie dało mi to dużo do myślenia... teraz widzę czarno na białym co powinnam była zrobić już jakiś czas temu.

31

Odp: on ma żonę! :(

Mogę mieć tylko nadzieję, że dobrze wybierzesz smile. Cieszę się, że Ci pomogłam. Pozdrawiam.

32

Odp: on ma żonę! :(

Mam nadzieję, że wyłączności na obiektywizm nikt z nas nie ma, a każda sytuacja jest przecież bardzo indywidualna. Oczywiście istnieją zasady i granice, których przekraczanie grozi "poparzeniem".
Ogólnie rzecz biorąc zgadzam się koleżankami, można by rzec "po fachu". Jednak zawsze zastanawiać mnie będzie ta oczywista oczywistość z jaką stwierdza się winnego. Albo tego "niedojrzałego bawidamka", albo tej "podlej egoistki".
Jeżeli nawet tak jest, to czy naprawdę trzeba tyle tłumaczenia? Przecież i tak pozostaniemy tylko ludźmi. Być może się mylę.
Najwyraźniej udało się postawić kinia2xv do pionu bo pisze:

"... teraz widzę czarno na białym co powinnam była zrobić już jakiś czas temu."

kinia2xv napisała tu na forum. Otrzymała porady, analizę sytuacji, możliwe konsekwencje, a także najprawdopodobniejszy scenariusz jaki mógłby ją czekać. Naprawdę szkoda, że nie ma innych możliwości!
Gdyby mnie znajomi tak przetrzepali to także musiałbym zmieniać zdanie w wielu sprawach. Albo przynajmniej dało by mi dużo do myślenia. To jest chyba największa zaleta takiego forum. A może zagrożenie?

Cieszę się, że kinia2xv napisała w takim momencie. Gdyby zaglądała tu wcześniej to kto wie, może jej serduszko nie byłoby w stanie bić szybciej. Może nie potrafiłaby poczuć tego ukłucia, które nie pozwala przejść obojętnie, bo zastanawiałaby się czy ON nie jest żonaty? A może tylko mówi, że nie jest, a tak naprawdę będę winna rozbicia jego małżeństwa? itp, itd.

Dziewczyny rozumiem Wasze intencje. Nie zrozumcie mnie źle. Piszę tak, żebyśmy zachowali pewną równowagę. Przecież nie chcielibyśmy popaść w przesadę, także w drugą stronę.

Ostatnia sprawa.
Z mojego własnego doswiadczenia wiem, że gdybym po ślubie całkowicie przestał zwracać uwagę na inne kobiety tzn. za każde "dłuższe skrzyżowanie wzroku" miałbym być bardzo krytyczny wobec siebie, to pewnie stałbym się jakiś "kastratem".
Mój romantyzm podpowiada mi także, że straciłby wyobraźnię, bo kobiety, czyli I MOJA ŻONA trochę inaczej postrzegają świat. A wtedy przestałbym zwracać uwagę jak ONA wygląda, jak się ubiera, co mówi, jaką jest mamą i towarzyszką w małżeństwie. Używam słów "zwracam uwagę" w tym sensie, że otwieram usta i ten fakt artykuuję, raczej jako komplementy. A czy ja sam umiałbym dbać o swoje sprawy w równie wysokim stopniu? Czy nie popadłbym w jakiś nudny, niedbały i szary nurt codzienności?
Potrzebny jest jakiś stan równowagi. Jakiś piękny złoty środek !
Jako KOBIETY WY, jako mężczyźni my - otrzymaliśmy piękne, cudowne atrybuty swojej płciowości. Ale rozum także. Jak każde narzędzia można je wykorzystywać w dobrych, ale także i złych zamiarach. Nasza wolność wynika z posiadania możliwości wyboru jak postępujemy. W sytuacji gdy nie wiemy co wybrać, możemy poradzić się kogoś bardziej doświadczonego. I to jest OK.
Wierzę, że intencje wielu osób są właśnie takie.

kinia2xv !
Życzę Ci spełnienia Twoich marzeń i właściwych wyborów, których nigdy nie będziesz żałować !

33

Odp: on ma żonę! :(

dziękuje facet39, pozdrawiam bardzo  smile

34

Odp: on ma żonę! :(

Nie można tak wejsc z butami w czyjes życie .Na tym portalu jest mnostwo zdradzonych kobiet, i to one wiedza najlepiej co to znaczy cierpieć przez męża.Musisz umiec rozroznic milosc od zauroczenia.przewaznie jest tak ze facet zdradzi żone ale w 70% to niej wraca.Tylko potem to Ty bedziesz cierpiec jak taka sytuacja by miala miejsce.Powiem szczeze żylam z mezczyzna starszym od siebie byl on żonaty tylko nie mieszkal z zona pare lat, kochalam go ale caly czas mialam zle przeswiadczenia jakos zle sie z tym czulam , poniewaz nie mi przysiegal przed Bogiem.Czulam ze nie moge tego zrobic nie moge byc z tym czlowiekiem bo mimo ze to nie ja rozbilam to malzenstwo gdyz nie byli ze soba juz dawno ale sam fakt ze mimo wszystko ma zone nawet gdyby sie rozwodl to i tak nie bylo by to....poniewaz ciagle cos nie dawaloby mi spokoju .Nie chce Cie oskrzac ale lepiej tego nie rob nie pozwol by ktos cierpial przez Ciebie .Bo zlo wyrzadzone komus...zazwyczaj powraca.Ciezko zbudowac szczescie na czyims nie szczesciu......Pozdrawiam.

35

Odp: on ma żonę! :(

kinia2xv potępiam cię tak samo jak reszta tutaj dziewczyn nic dodać nic ująć

36

Odp: on ma żonę! :(
Zwyczajnie-Sylwia napisał/a:

kinia2xv potępiam cię tak samo jak reszta tutaj dziewczyn nic dodać nic ująć

wiesz co gratuluję Ci wyczucia i kultury osobistej. wydaje mi się, że to forum jest po to aby właśnie dzielić się problemami. I jeszcze jedno nie wszystkie posty były miłe i sympatyczne ale chyba nikt nikogo nie potępiał! i taka drobna rada.. czytaj uważnie i ze zrozumieniem wszystko, jak masz zamiar włączać się do jakiejś dyskusji..

37

Odp: on ma żonę! :(

uważnie przeczytałam wszystkie twoje dotychczasowe wypowiedzi, i przekreślam takie dziewczyny jak ty na dzień dobry, skoro facet wcześniej był w 6 letnim związku, jest rok po ślubie z tą samą partnerką to czym ty sobie głowę zawracasz nie doszukuj się porad bo każda rozsądna dziewczyna powie ci to samo co ja, ten mężczyzna nie jest dla ciebie przeznaczony i wykreśl go ze swej pamięci. Ma żonę a małżeństwo to rzecz święta

38

Odp: on ma żonę! :(

Kobieto uspokój się! po pierwsze to on do mnie pisze... o tym że ma żonę dowiedziałam się niedawno. i jakbyś uważnie przeczytała to wiedziałabyś do jakiego doszłam wniosku... i nie życzę sobie żebyś mnie obrażała!!

39

Odp: on ma żonę! :(

Witajcie!
Niektóre z Was już mnie znają i wiedzą,że niedawno borykałam się z problemem podobnym do problemu autorki wątku. Piszę podobnym,bo u mnie zaszło to o wiele dalej. Byłam praktycznie pewna, że zostawi dla mnie żonę (bo przecież się nie dogadują), rozwiedzie, zamieszkamy razem i będziemy rodziną. Bardzo szybko przekonałam się,że to mrzonki. Jego słowa, które miały mnie "oczarować". Jak się wywiązała ostra kłótnia z żoną, to "podkulił" ogon i został. Bo przecież są dzieci, bo może jednak to nie to, bo zasługujesz na faceta, który będzie dla ciebie cały, będzie kochać i szanować. I jedynie w tej ostatniej kwestii P. miał racje- tak, rzeczywiście załuguje na wolnego faceta i normalny związek. I Ty Kinia też!!!
Uciekaj od niego jak najdalej!Zerwij kontakt, póki nie jest jeszcze za późno, bo będziesz potem żałować. Tak, jak napisała Emilia - stracisz tylko czas...
Moje słowa nie są puste, ale oparte na doświadczeniu. Na własnej skórze sprawdziłam co to znaczy "być" z żonatym mężczyzną. Nie pakuj się w to! Tyle z mojej strony.
Życzę Ci rozsądnej decyzji smile

40

Odp: on ma żonę! :(

No sorry,ale chcesz włazić z buciorami w czyjes życie,rozwalić rodzine i masz jeszcze pretensje,że wiele postów było niemiłych???!!!

Wiesz życie bywa przewrotne i to Ty kiedyś możesz być zdradzoną żoną!

I takim kobietom jak Ty życze tego!Może w końcu coś zrozumiesz,ale już bedzie za późno!!!

41

Odp: on ma żonę! :(
me&u napisał/a:

No sorry,ale chcesz włazić z buciorami w czyjes życie,rozwalić rodzine i masz jeszcze pretensje,że wiele postów było niemiłych???!!!

Wiesz życie bywa przewrotne i to Ty kiedyś możesz być zdradzoną żoną!

I takim kobietom jak Ty życze tego!Może w końcu coś zrozumiesz,ale już bedzie za późno!!!

nie, właśnie nie chce tego!! dowiedziałam się że ma żonę i nie wiedziałam co zrobić i dlatego napisałam!! nie kontaktuję się już z nim... nie chce być tą złą!

42 Ostatnio edytowany przez Pixy (2010-06-14 23:32:51)

Odp: on ma żonę! :(

Ha ha ha

Dojrzała kobieta - niezależnie od wieku - po prostu potrafi panować nad emocjami i wie, kiedy powinna się wycofać. Wie też, jak żyć, by innym krzywdy nie robić.

HA HA HA

Właśnie widzę, jak się powstrzymujecie i jaką dojrzałością z tego tematu bije.
Hipokryzja.

Owszem autorka ma nieco poprzestawiane priorytety, ale NIC I NIKT nie upoważnia Was do obrażania tutaj nikogo.

W mam gdzieś tego Pana i jego wierność, mam gdzieś też w tym momencie, że panna Kinia z powszechnie stosowaną (oficjalnie) moralnością się mija.
Natomiast nie mam gdzieś, że jedziecie po pannie, jak nie przymierzając nastoletnia cyganka wróżąca z tłuszczu po frytkach.


Włączając organ administracyjny. W życiu się nie spodziewałam.

@EDYT
Jakoś zgubiłam druga stronę, ale wpis i tak uważam, że ma datę ważności całkiem całkiem.
Podziękowania dla mądrych panów na forum smile
I gratulacje dla Kini, że się określiła. Się czymaj. Bo Ci mniej mili panowie potrafią zrobić z mózgu jesień średniowiecza...

U nas na forum nie używamy słów niecenzuralnych, proszę więc, byś się powstrzymała od tego. Edytowałam Twój post w newralgicznych miejscach. Emilia

Nie użyłam ani jednego słowa niecenzuralnego, nie klnę nawet cytując - więc prosze o sprostowanie co takiego napisałam nie tak.

43

Odp: on ma żonę! :(
Leemonka napisał/a:

Witajcie!
Niektóre z Was już mnie znają i wiedzą,że niedawno borykałam się z problemem podobnym do problemu autorki wątku. Piszę podobnym,bo u mnie zaszło to o wiele dalej. Byłam praktycznie pewna, że zostawi dla mnie żonę (bo przecież się nie dogadują), rozwiedzie, zamieszkamy razem i będziemy rodziną. Bardzo szybko przekonałam się,że to mrzonki. Jego słowa, które miały mnie "oczarować". Jak się wywiązała ostra kłótnia z żoną, to "podkulił" ogon i został. Bo przecież są dzieci, bo może jednak to nie to, bo zasługujesz na faceta, który będzie dla ciebie cały, będzie kochać i szanować. I jedynie w tej ostatniej kwestii P. miał racje- tak, rzeczywiście załuguje na wolnego faceta i normalny związek. I Ty Kinia też!!!
Uciekaj od niego jak najdalej!Zerwij kontakt, póki nie jest jeszcze za późno, bo będziesz potem żałować. Tak, jak napisała Emilia - stracisz tylko czas...
Moje słowa nie są puste, ale oparte na doświadczeniu. Na własnej skórze sprawdziłam co to znaczy "być" z żonatym mężczyzną. Nie pakuj się w to! Tyle z mojej strony.
Życzę Ci rozsądnej decyzji smile

masz rację. postanowiłam to skończyć. On pisze cały czas do mnie a ja staram się zapomnieć. Nie jest łatwo ale wiem, że tak trzeba:) Wierze w to, że będzie dobrze i jakoś o nim zapomnę. pozdrawiam:)

44

Odp: on ma żonę! :(

Spojrz kinia z tej perspektywy wszyscy my tutaj jestesmy osobami ktore Cie nie znaja ale skoro na tyle osob prawie wszystkie wypowiedzi byly żebys lepiej sie nie angazowala to znaczy ze cos w tym jest pomalu zaczynasz dreptac po nie rownym gruncie ,jakby cos z tego wyszlo to wiedz o tym ze to bedzie droga przez ciernie , wiec zastanow sie zanim wogle zdecydujesz sie na nia wejsc.

45

Odp: on ma żonę! :(
maja01 napisał/a:

Spojrz kinia z tej perspektywy wszyscy my tutaj jestesmy osobami ktore Cie nie znaja ale skoro na tyle osob prawie wszystkie wypowiedzi byly żebys lepiej sie nie angazowala to znaczy ze cos w tym jest pomalu zaczynasz dreptac po nie rownym gruncie ,jakby cos z tego wyszlo to wiedz o tym ze to bedzie droga przez ciernie , wiec zastanow sie zanim wogle zdecydujesz sie na nia wejsc.

ja już podjęłam decyzje. To koniec. Przecież też niedawno dowiedziałam się, że ma żone\ę. Ja sama nie byłam tego świadoma. Udało mu się mnie podejść i tak wyszło. Teraz chce tylko o nim zapomnieć..

46

Odp: on ma żonę! :(

To dobrze ze to sie tak skonczylo , Jestes dzielna dziewczyna dasz rade , trzymam kciuki :-) i zycze poznania tego wlasciwego , dla ktorego bedziesz Tą Jedyną :-)

47

Odp: on ma żonę! :(
maja01 napisał/a:

To dobrze ze to sie tak skonczylo , Jestes dzielna dziewczyna dasz rade , trzymam kciuki :-) i zycze poznania tego wlasciwego , dla ktorego bedziesz Tą Jedyną :-)

Dziękuje Ci bardzo:)

48

Odp: on ma żonę! :(

Pieknie,że tak postanowiłaś!

49

Odp: on ma żonę! :(
Zwyczajnie-Sylwia napisał/a:

uważnie przeczytałam wszystkie twoje dotychczasowe wypowiedzi, i przekreślam takie dziewczyny jak ty na dzień dobry.

A to wielki błąd, poza tym bardzo nieetyczne. Nie jesteś nią, wiesz o niej tyle ile napisała, do głowy i serca jej nie wejdziesz, nie wiesz, co nią powoduje. Nie można nikogo przekreślać, nie dawać szansy... tylko dlatego, że Ty byś tak nie zrobiła. Zresztą tego nie wiesz - nie byłaś w tej sytuacji. Trochę kultury osobistej! Ona jest tutaj, bo szuka pomocy, prosiła o pomoc w rozwiązaniu problemu, a nie o potępienie, zmieszanie z błotem. Jesteś bez winy, żeby rzucać kamienie (anonimowe słowa na forum też ranią)? Bardzo wątpię.

50

Odp: on ma żonę! :(

DZIEWCZYNY!!! Facet, który zdradza nie jest wartym nawet kochanki! Jaką masz pewność, że nie wychodzi od Ciebie i nie idzie do innej? Nie należy ufać kochankowi! Dużo czasu minęło zanim to sama zrozumiałam.

51

Odp: on ma żonę! :(

Kiniu, bardzo dobrze że podjęłaś taką właśnie decyzję, mam nadzieję że będziesz się tego twardo trzymać i się nie złamiesz. Na świecie jest wielu facetów wolnych. Ja sama jestem mężatką od roku i byłabym załamana gdybym się dowiedziała o zdradzie męża którego kocham nad życie. Także wielki szacunek za to że nie rozbijasz tego związku.

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026