Zakładam ten temat ponieważ chciałem się dowiedziec jakie erotyczne sygnały wysyłają Panie dla swoich chłopaków-mężów a np; Oni jakoś tego niezauważają , więc może się czegoś dowiemy , zapraszam do odpowiedzi-dyskusji na ten temat .
Podobne tematy
Mówią po prostu, wtedy ![]()
Nie ma takich.
Ja to bym się spytała jakie to sygnały niewysyłane przez kobiety mężczyzni zauważają.
Ale o co dokaldnie chodzi? Czy okazuja jakos,ze maja ochote sie kochac? ;>
o właśnie oto mi chodzi , kobiety w różny sposób wysyłają swoim mężczyznom i nie tylko , sygnały erotyczne że mają ochote na sex a My tych wszystkich sygnałów a troche ich jest nie potrafimy wychwycic , choc większośc z Nas im dłużej jest się w związku-małżęństwie , potrafi tych sygnałów troche zauważyc to jednak są takie co jest ciężko wychwycic , ps. tylko proszę drodzy Panowie nie piszcie mi bajek że swoje dziewczyny-żony poznaliście na wskroś i wszystko o Nich wiecie .
Ale o co dokaldnie chodzi? Czy okazuja jakos,ze maja ochote sie kochac? ;>
6 2010-06-07 11:26:20 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-06-07 11:27:28)
Dla mnie to w ogóle niepojęte, po co w stałym związku, gdzie zna się dobrze swojego partnera, bawić się w jakieś podchody. Kiedy mam ochotę na seks to po prostu go inicjuję. Albo włażę na mojego faceta bez ceregieli i zaczynam go całować i dotykać, albo ubieram się i zachowuję tak, by wzbudzić w nim podniecenie i żeby myślał, że to on inicjuje seks
Ale żeby bawić się w wysyłanie dyskretnych, subtelnych sygnałów, których facet nawet nie potrafi odczytać (bo, jak wiadomo, facetowi trzeba wszystko wprost), owijać w bawełnę... po jakie licho? To jest dobre dla osób, które ledwo się znają i dopiero są na etapie flirtu, a nie dla małżeństw i długoletnich związków.
P.S. bolku, w słowie "małżeństwo" nie ma "ę" - w każdym poście widzę ten błąd u Ciebie. To nie jest złośliwe, po prostu zwracam Ci uwagę na pisownię.
Tak z pisownią już nie najlepiej , dobrze że z czymś innym jest jak bym 18 lat miał , zgadzam się z Twoją wypowiedzią że w długoletnim związku czy małżEństwie sygnały które wysyła nam partner-partnerka że ma ochote się kochac w większości przypadków odczytujemy bez problemów /ślepym cza było by byc by Tych sygnałów nie dostrzec/ ale nie do końca dlatego że Wy wyrażacie To w inny sposób a My też w inny . Np; siedzi mężczyzna przy stole podchodzi do niego kobieta z bujnymi piersiami z dekoltem i pochyla się nad nim , no to poco się ona pochyla , żeby co sprawdzic co ogląda na kompie , dużo jest takich sygnałów tylko podzielcie się z nimi nasze Panie .
Dla mnie to w ogóle niepojęte, po co w stałym związku, gdzie zna się dobrze swojego partnera, bawić się w jakieś podchody. Kiedy mam ochotę na seks to po prostu go inicjuję. Albo włażę na mojego faceta bez ceregieli i zaczynam go całować i dotykać, albo ubieram się i zachowuję tak, by wzbudzić w nim podniecenie i żeby myślał, że to on inicjuje seks
Ale żeby bawić się w wysyłanie dyskretnych, subtelnych sygnałów, których facet nawet nie potrafi odczytać (bo, jak wiadomo, facetowi trzeba wszystko wprost), owijać w bawełnę... po jakie licho? To jest dobre dla osób, które ledwo się znają i dopiero są na etapie flirtu, a nie dla małżeństw i długoletnich związków.
P.S. bolku, w słowie "małżeństwo" nie ma "ę" - w każdym poście widzę ten błąd u Ciebie. To nie jest złośliwe, po prostu zwracam Ci uwagę na pisownię.
Jakiś skąpy ciuszek kręcenie się koło partnera tu coś spadnie tam coś poprawie jakieś fajne wygibasy tyłkiem lub jakieś pochylanie sie uwodzicielskie spojrzenie przygryzanie lub lizanie ucha albo biore paczke prezerwatyw w buzie i ide kocim ruchem. Zdarzały sie też takie chwile kiedy mówiłam mu wprost że chcę to zrobić.
TO SĄ POJE PRZYKŁADY Z ŻYCIA WZIĘTE KIEDY MAM OCHOTE NA SEKS
9 2010-06-08 07:01:56 Ostatnio edytowany przez bolek (2010-06-08 07:06:40)
dzięki Ci Madziu chociarz Ty jedna narazie .
Jakiś skąpy ciuszek kręcenie się koło partnera tu coś spadnie tam coś poprawie jakieś fajne wygibasy tyłkiem lub jakieś pochylanie sie uwodzicielskie spojrzenie przygryzanie lub lizanie ucha albo biore paczke prezerwatyw w buzie i ide kocim ruchem. Zdarzały sie też takie chwile kiedy mówiłam mu wprost że chcę to zrobić.
TO SĄ POJE PRZYKŁADY Z ŻYCIA WZIĘTE KIEDY MAM OCHOTE NA SEKS
Nie zgadzam się, że należy oznajmiać partnerowi wprost, że ma się ochotę na seks, to zabija całą zabawę. Przynajmniej ja lubię czuć tą nutkę niepewności i narastające napięcie.
Gdy mam ochotę na seks zakładam jakieś seksowne ciuchy wiedząc, że facet mimowolnie spojrzy na mój dekolt albo uda. Oczywiście pochylam się nad nim, stojąc lub siedząc, gdy siedzę zakładam nogę na nogę i cierpliwie wpatruję się w niego, uśmiechając kokieteryjnie. Utrzymuję "miły" ton głosu, nie wiem jak to określić, mówię spokojnie, nie za głośno, niektóre słowa przeciągam np. achaaa.... yhymmm...
Oprócz tego rzucam jakimiś aluzjami, a w innych okolicznościach zupełnie "przypadkiem" kładę dłoń na jego penisie albo robię mu masaż "przypadkiem" dotykając jego pleców piersiami, obejmuję go od tyłu/przodu i niespodziewanie gryzę w szyję, jak wampirzyca
zawsze wtedy wie o co chodzi. Czasem popycham go w jakiś kąt i całuję ciągnąc za włosy/gładząc po włosach albo szyi, albo przypieram do ściany i przyjmuję bardzo jednoznaczną pozycję, tak że mógłby mnie wziąć natychmiast.
Ja zwykle ten obnizam ton glosu i mowie wolniej
Robie takie rozne aluzje. Ponadto czesto zaczynam sie calowac lub przytulac, dotykac go. A czasem to nagle przechodze do rzeczy
Wszystko zalezy od okolicznosci i aktulanych ''stosunkow''. Tylko tych sztuczek ubraniowych nie umiem stosowac,bo jestem bardzo niepewna swojego ciala.
Myśle że sygnały takie wysyłane do faceta to dobry początek gry wstępnej ![]()
Ja będąc w związku miałam kilka sposobów... Często było to nagłe zbliżanie się przytulanie, zabieganie o względy uwagi, nawet gdy był zajęty... czasem włączenie muzyki i nagłe seksowne ruchy... a czasem po prostu kusiłam go różnymi minami (mimika twarzy może wiele).
Ale mimo wszytko będąc z kimś jakiś czas to człowiek uczy się pewnych zachowań, i dla mnie nie było problemem po prostu zabranie się za faceta czy też oznajmienie słowne typu "ja chce się kocha, tu i teraz" i nie było wtedy odmowy...oj nie ![]()
żeby myślał, że to on inicjuje seks
![]()