netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

rozczarowana...

9 odpowiedzi3 404 wyświetleniazałożony przez bezsens, 05.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: rozczarowana...

Nie piszę tego by zwrócić Waszą uwagę na mnie czy coś...
Mam dzisiaj urodziny- 2 urodziny,jak jestem z moim chłopakiem, nie miało być imprezy żadnej ale zaplanowaliśmy,że posiedzimy wieczorem przy winku,zostanę na noc i będzie fajnie- ciul z prezentem czy imprezą ale razem... Nigdy nie przykładałam uwagi do urodzin,nie obchodziłam jakoś imprezowo ale nastawiłam się już,że napijemy się wina,posiedzimy sobie razem...
Od wczoraj u nas trwa umacnianie wału bo oboje chociaż 2 km od siebie mieszkamy blisko wału, przy Dunajcu..i mój chłopak od wczoraj jest na akcji, 0 3 nad ranem zakończyli i od rana znów działali..Wiem,że jest zmęczony nawet do południa sama mówiłam,że spotkamy sie jutro nie dzisiaj bo na pewno jest zmęczony itd i w sumie ok. ale zadzwonił teraz niedawno, niby zmęczony i śpiący ale wspomniał,że napije się jeszcze drinka z bratem...albo 2-3 drinki...
Zdenerwowałam się bo na to zmęczony nie jest,żeby napić się z bratem a ze mną już tak...Wyczuł w głosie,że jestem zła ale upewniałam,że tak nie jest. Czuje jednak,że chce mi się płakać i jestem rozczarowana jednak tym wszystkim:(:( Otworzyłam jakąś niedobrą nalewkę wiśniową i piję sobie
SAMA!:(

Może dla Was wyda się to śmieszne i błahe ale trudno!... Musiałam to komuś powiedzieć,żeby nie zbierać złych emocji i smutku w sobie..

22lata,leci czas jak nie wiem co...

2

Odp: rozczarowana...

Rozumiem Cię to przykre spędzać rocznicę sama, ale nie top smutków w winie. Zrob cos dla siebie, wez kąpiel, zrelaksuj się a on niech zaluje że ominął go wspaniały wieczor spedzony z Tobą. I nie pokazuj mu ze jestes słaba! Bądź dzielna:)

3

Odp: rozczarowana...

Piszesz tutaj, zeby nie kumulowac zlych emocji wewnatrz, a mnie zastanawia dlaczego mu po prostu nie powiesz, jak sie czujesz. Ostatecznie, jesli ma energie na to, zeby napic sie z bratem, moglby miec rowniez na to, zeby wypic wino z toba. Nie chodzi o jakis zwykly wieczor, ale o twoje urodziny i, jak sama napisalas, nie wazne, jak, wazne ze razem. Nie twierdze, ze masz robic wojne i wytaczac od razu dziala najciezszego kalibru, ale pogadac na spokojnie powinnas. Takich rzeczy nie trzyma sie w sobie. Masz zamiar je kolekcjonowac az zbierze sie wystarczajaco duzo, zeby wypowiedziec wojne? Wydaje mi sie, ze nierozwiazywanie takich 'pierdol', nierozmawianie o nich na biezaco, do tego wlasnie prowadzi. Ty nie bedziesz w stanie ukryc swojego rozczarowania, ale mu nie powiesz, on to wyczuje, oboje bedziecie sie boczyc i klotnia murowana....

Poza tym, jesli sama mu mowilas, ze spotkacie sie jutro nie bardzo mozesz miec pretensje. Mogl to odebrac roznie.

4

Odp: rozczarowana...

kendy ma racje powinnaś z nim pogadać a nie zbierasz to wszystko w sobie... W końcu wybuchniesz i zrobisz taka awanture,a on nie bedzie wiedzial o co... Pogadaj z nim! Szczerze pogadaj..
I tak jak mówi Aga zrób coś dla siebie;)Niech żaluje!

5

Odp: rozczarowana...

z jednej strony świetnie rozumiem Ciebie. Jestes smutna, rozczarowana jego zachowaniem. Bo co by się nie dzialo jestes jego dziewczyną i to na Tobie powinno mu zalezeć najbardziej.
Jednak z drugiej strony moge domyslic się jak bardzo zmęczony jest psychicznie i fizycznie Twój chlopak po ciężkiej pracy. Nie dziwie się, że mógł odwołać wasze spotkanie. I też wiem, ba nawet jestem przekonana, że nawet jesli jestes dla niego najwazniejsza, kocha Cię całym sobą to po pierwsze są takie dni, że trzeba od siebie odpocząć. W tym przypadku jest zmęczony ( jak wspomnialam nie tylko fizycznie zapewne) a nie da się porównać spotkania z kumplem przy którym można "śmierdzieć" bęknąc czy puścić bąka niż przy cudownej dziewczynie, dla której musiałby sie cały wyszykować, wypachnieć i wystroic,a na dodatek zrobić jej mega niespodzianke na urodziny ( tak, wiem jak to głupio brzmi - to powinien byc jego przyjemny obowiązek )
Jeśli jest to pierwszy raz nie denerwuj się bardzo ( to dosyc trudna sytuacja, kiedy jest groźba powodzi ) natomiast jak najbardziej zgadzam sie  z dziewczynami wyżej, że trzeba delikatnie zasugerowac, ze to jednak jest to swieto, kiedy chcialabys byc tylko z nim.

6

Odp: rozczarowana...

Ja mialam urodziny pod koniec maja. A wtedy we Wroclawiu byla fala powodziowa. Robilam urodziny w dyskotece, a moj chlopak nie przyszedl...bo ta fala jednak dot. jego. Czulam sie strasznie zawiedziona, bylam wsciekla i nwet w lazience sie poplakalam. Potem sie pozbiaralam. Wiedzialam, ze on jest w takiej okropnej sytuacji, ze musi pomagac, nosic te worki itp. ale i tak bylam zla i smutna. Myslalam sobie, ze jedna para rak i tak nic nie wskora...

Doskonale Cie rozumiem...coz moge Ci doradzic - zlosc minie,staraj sie o tym nie myslec. Umowcie sie tak, ze zrobicie to co planowaliscie na Twoje urodziny w innym dniu. Po prostu przeniescie je troche wink
Ja imprezy przeniesc nie moglam bo loza byla oplacona itp. ale Ty mily wieczor i wspolne picie mozesz smile

Pozdrawiam serdecznie i zycze wszytskiego najlepszego!

7

Odp: rozczarowana...

Porozmawiaj z nim, wyżal mu się i nadróbcie stracony czas. Głowa go góry smile !

8

Odp: rozczarowana...

Widzieliśmy się wczoraj...jego bratowa powiedziała,że dzień wcześniej-wtedy, kiedy miałam te urodziny padł o 20 już ze zmęczenia,wypił jednego drinka i poszedł spać...
wczoraj poszliśmy do kościoła a później siedzieliśmy sami przy winie,1 raz przygotował fajną atmosferę,świece się paliły itd...fajnie:)

Wiecie, pretensję miałam w sobotę oto,że powiedział że zmęczony-ja bym zrozumiała ale te drinki ,że chciał pić to mnie wkurzyło.

Dzięki dziewczyny:)Pozdrawiam WAS:)

9

Odp: rozczarowana...
kasieńka08 napisał/a:

W tym przypadku jest zmęczony ( jak wspomnialam nie tylko fizycznie zapewne) a nie da się porównać spotkania z kumplem przy którym można "śmierdzieć" bęknąc czy puścić bąka niż przy cudownej dziewczynie, dla której musiałby sie cały wyszykować, wypachnieć i wystroic,a na dodatek zrobić jej mega niespodzianke na urodziny ( tak, wiem jak to głupio brzmi - to powinien byc jego przyjemny obowiązek )

Dokladnie.To zupelnie inna bajka !!!

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026