Nie piszę tego by zwrócić Waszą uwagę na mnie czy coś...
Mam dzisiaj urodziny- 2 urodziny,jak jestem z moim chłopakiem, nie miało być imprezy żadnej ale zaplanowaliśmy,że posiedzimy wieczorem przy winku,zostanę na noc i będzie fajnie- ciul z prezentem czy imprezą ale razem... Nigdy nie przykładałam uwagi do urodzin,nie obchodziłam jakoś imprezowo ale nastawiłam się już,że napijemy się wina,posiedzimy sobie razem...
Od wczoraj u nas trwa umacnianie wału bo oboje chociaż 2 km od siebie mieszkamy blisko wału, przy Dunajcu..i mój chłopak od wczoraj jest na akcji, 0 3 nad ranem zakończyli i od rana znów działali..Wiem,że jest zmęczony nawet do południa sama mówiłam,że spotkamy sie jutro nie dzisiaj bo na pewno jest zmęczony itd i w sumie ok. ale zadzwonił teraz niedawno, niby zmęczony i śpiący ale wspomniał,że napije się jeszcze drinka z bratem...albo 2-3 drinki...
Zdenerwowałam się bo na to zmęczony nie jest,żeby napić się z bratem a ze mną już tak...Wyczuł w głosie,że jestem zła ale upewniałam,że tak nie jest. Czuje jednak,że chce mi się płakać i jestem rozczarowana jednak tym wszystkim:(:( Otworzyłam jakąś niedobrą nalewkę wiśniową i piję sobie
SAMA!:(
Może dla Was wyda się to śmieszne i błahe ale trudno!... Musiałam to komuś powiedzieć,żeby nie zbierać złych emocji i smutku w sobie..
22lata,leci czas jak nie wiem co...