Wydaje mi się, że taki dzień (ale nie 2,3,4) w tygodniu gdy pozwolimy sobie na coś słodkiego bądź nie do końca zdrowego jest dobry, ponieważ zmniejsza prawdopodobieństwo, że po 2-3 miesiącach abstynencji takich rzeczy rzucimy się na nie nagle w wielkiej ilości. Sama tak miałam nie raz nie dwa.
5 posiłków dziennie odradzają? Moje odchudzanie na tym oparłam i schudłam bez efektu jojo duuuuużo kg więc troszkę się zdziwiłam tą informacją i chyba nie zgodziłabym się z nią. 4-5 posiłków nieobfitych to gwarancja sukcesu (z ćwiczeniami) 
Natomiast może któraś z Pań wie, co jest dobre na poprawę pracy jelit, aby unikać zaparć, które mam niestety często? Jabłka, otręby, śliwki... Czy coś jeszcze jest zalecane?