Witam wszystkich
jest to mój pierwszy post, a więc przechodzę od razu do setna sprawy. Jestem z dziewczyną prawie 2 i pół roku oboje mamy po 19 lat czyli zaczęliśmy być ze sobą dość szybko. Wiadomo jak to w związku były wzloty i upadki (upadków było bardzo mało a wzniesień ogromna ilość) ona jest moją pierwszą dziewczyną na poważnie i myślę że ją kocham,ja jestem jej 4 partnerem. Planowaliśmy już przyszłość,co będziemy robić,gdzie będziemy mieszkać,ile będziemy mieć dzieci itp itd. W tym czasie nie miałem żadnych wątpliwości że jest TĄ jedyną, TĄ wybraną. Ona miała ponieważ doszło do zdrady z jej strony(nie seksualna,ale uczuciowa i słowna) mimo wszystko jest to zdrada,ale po miesiącu znowu byliśmy razem. Miesiąc temu wszedłem na czat ponieważ strasznie mi się nudziło......totalnie nic nie miałem do roboty i nagle napisała do mnie pewna Magda. Okazało się że bardzo miło nam się rozmawiało, jak zaczęliśmy mniej więcej o 21.00 to skończyliśmy o 3.00. Następnie wymieniliśmy się numerami i pisaliśmy aż do rana sms-y. Piszemy już tak prawie miesiąc, zgadzamy się ze sobą totalnie we wszystkim od jedzenia poprzez styl życia kończąc na podejściu do religii. Z żadną kobietą jak dotychczas nie pisało mi się tak fantastycznie, ona mnie fascynuje pod każdym względem. Magda jest mądra,ładna, zabawna i ogólnie ideał o którym zawsze marzyłem. Moja dziewczyna o niej nie wiem i Magda nie wie że jestem w związku. Mam mętlik w głowie co robić ponieważ takiej sympatii nie czuje nawet do mojej dziewczyny. Z Magdą nie spotkaliśmy się na żywo ale ona jak i ja mamy taki zamiar. Np dzisiaj mi się śniła z 5 razy i dodatkowo za każdym przebudzeniem pierwsza myśl MAGDA. Wiem że nie znacie konkretnie sytuacji, całego mojego życia i jaki jestem ale proszę was o jakąkolwiek radę.
Podobne tematy
Pamietaj,ze nie ma idealow,Magda nim na pewno nie jest ! Myslisz,ze warto rzucac tamta dla nieznajomej
Którąkolwiek wybierzesz, wybierz JEDNĄ i przestań krzywdzić i oszukiwać tą drugą. Innej drogi nie ma.
Pella
Masz rację nie ma ideałów. Jesteśmy ze sobą trochę czasu dla jednych mało dla innych dużo. Ciągle się zastanawiam......
Anemonne
Jak dotychczas jedna nie wie o drugiej,wiec nikogo nie krzywdzę. Nigdy nie miałem takich problemów co do wyznania moich uczuć. Nie mam pojęcia czy jest to zauroczenie czy miłość.
...i tu sie mylisz.Myslenie o jednej zawsze bedzie krzywdzace dla drugiej.Podejmij meska decyzje i skoncz ta sytuacje.
Jeszcze się zastanawiam nad pewnym wątkiem a mianowicie, możliwe że jestem z moją dziewczyną z przyzwyczajenia ponieważ zacząłem związek za gówniarza. Mogłem się podjarać że jest to moja pierwsza dziewczyna a teraz uświadamiam sobie co innego.
Jak dotychczas jedna nie wie o drugiej,wiec nikogo nie krzywdzę.
Piotrze, cóż za hipokryzja. Naprawdę uważasz, że skoro robisz wszystko w ukryciu to nie masz prawa skrzywdzić? Nieee, nie ma tak lekko
Krzywdzisz, robisz to podświadomie i co gorsza- nie zdajesz sobie z tego sprawy. Nie mnie oceniać Twoje zachowanie, więc wypowiem się w innej kwestii.
Miłość- z nią to nie jest tak łatwo i szybko. Nie wierzę, że można prawdziwie i dojrzale zakochać się w kimś, z kim koresponduje się przez parę godzin. I choćby nie wiem, jakbyście się super dogadywali, to o miłości zdecydowanie za wcześnie mówić.
Moje poprzedniczki mają świętą rację. Nie możesz budować związku na kłamstwie (czy zatajaniu faktów), ani co gorsza- mając już zobowiązania wobec swojej dziewczyny. Jeśli nic do niej nie czujesz, to po prostu odejdź, bez względu na to, czy z tą Magdą coś wyjdzie, czy nie.
Pozdrawiam.
Masz racje,to nie milosc,na razie fascynacja.Musisz,Piotrku rozwarzyc wsz. za i przeciw i okreslic sie,nie ma innej rady,niestety.
Nie chodzi p rzyzwyczajenie. Podjarałeś to Ty się teraz tym, że jest ktoś z kimś się dogadujesz, bo jednak jest to coś innego niz to co jest teraz w Twojej relacji z Twoją dziewczyną obecną- coś świeżego. I wiesz co jest odpowiedzią? Zwykła ludzka ciekawość
Nic więcej. Często idealizujemy pewne osoby
Ja Ci powiem tak.. miałam bardzo podobna sytuację. Nie będę sie tu wdrażać w szczegóły, ale warto się nieraz zastanowić, bo możesz naprawde dopiero wprowadzić prawdziwy mętlik do swego zycia i uwierz mi, ze to co jest teraz- będzie w porownaniu z nastepującą sytuacją "Pikusiem"
Co do tego uswiadamiania sobie- uwierz mi, ze to tylko złudzenie i sam sobie to wmawiasz ^^
No ale rób co chcesz i nie zasłaniaj się tym, że póki jedna nie wie o drugiej to nikogo nie ranisz, bo owszem- byćmoze oficjalnie nie i jest Ci z tym wygodniej aczkolwiek myślę, że postępujesz wbrew pewnym zasadom, których powinni trzymać się ludzie w związku
Dlatego przemysl sprawe i jesli podejmiesza taka a nie inną decyzje i skoro uważasz, ze mogłeś się podjarać to pokaz teraz, ze jestes facetem i podejdz do sprawy jak facet- i wyjasnij sprawę bez owijania w bawelne, zmyslania. Bo sam sobie zrobisz bajzel w życiu, a malo jest tak wytrzymalych ludzi na ktoryh to pozniej nie bedzie oddzialywac choc w pewnym stopniu. ![]()
Dokładnie rok temu zaczął do mnie pisać nieznajomy chłopak na gadu-gadu. Zwykle wszystkich cwaniaczków spławiam, ale temu się udało. Codziennie rozmawialismy po 4,5,6 godzin. Smsy, zdjęcia, ciagle gadanie o wszystkim. Czułam, ze rozmawiam z kimś tak bliskim, lubił podobne filmy, te same gusta, podobne marzenia... bylam zaskoczona licznymi podobienstwami i latwoscią nawiązania kontaktu. Po jakimś czasie pisania postanowilismy się spotkać. Nieukrywam bylam bardzo ciekawa i szczęśliwa.
Niestety moj "ideał" okazał sie kompletnym przeciwienstwem. Byłam w szoku kiedy z mojego wykreowanego milego, świetnie wychowanego chlopaka, ktory rozumie wszystko co mowie lub czego nie mowie przeistoczyl się w osobe wulgarną, niestety kiepsko wychowaną i generalnie... w dupie mial wszystko.
Absolutnie nie bedę mowila, ze to co robisz jest złe. Jak widać, skoro postanowiles tu napisac, jestes zaniepokojony sytuacją.
Trudno mi jest się wypowiedzieć, bo nie znam sytuacji, natomiast jesli uwazasz, ze męczy Cię teraźniejszy związek, szukasz czegos nowego - jak najbardziej masz do tego prawo. Z tym ze musisz sie liczyc z konsekwencjami. Jeśli rozstaniesz się z dziewczyną, a nowa okaze się nie dla Ciebie, a wlasnie docenisz swoją dziewczyne. Jeśli Cię przyjmie ( a nie zdziwie się jesli nie i wtedy musisz zrozumiec ) moze byc miedzy wami o wiele lepiej. Docenicie milosc jesli takie uczucie miedzy wami jest.
Interesujące - to, że Twoja dziewczyna zadurzyła się w kimś w trakcie trwania Waszego związku to zdrada, a Twoja fascynacja nieznajomą z czata nikogo nie krzywdzi... Czyżby Ciebie obejmowały inne zasady niż Twoją dziewczynę?
Generalnie jestem przeciwniczką "poważnych" związków rozpoczynanych w bardzo młodym wieku. Z upływem lat zmienia się spojrzenie na świat, priorytety, charaktery i bywa, że okazuje się, że po kilku latach związku tkwi w nich dwoje obcych sobie ludzi (chociaż to akurat może zdarzyć się w każdym wieku). Piotrek - jeśli dopadają Cię tak poważne wątpliwości czy chcesz być ze swoją dziewczyną, jeśli tak łatwo zawrócił Ci powiew świeżości Magdy - nie ciągnij tego dalej. Jesteś młodziutki i nie do końca przekonany, że właściwą drogę wybrałeś, więc pójdź inną drogą. Ale bez kłamstw i idiotycznych przekonań, że utrzymując tego typu znajomość w tajemnicy jesteś w porządku dopóki ina tajemnicą pozostaje. Może z Magdą się uda, może nie - nie jest to najważniejsze. Ważne jest to, że przy Twoich aktualnych rozterkach Twój obecny związek raczej przyszłości nie ma...
uważam, ze przez doświadczenie się czlowiek uczy. Jestes mlody, nie masz noza na gardle zeby splodzic syna więc ...
Tylko jeśli zerwać z dziewczyną - zrób to z klasą. Musisz wszystko jej wytlumaczyc co i dlaczego. A najlepiej zebyscie zostali w dobrych kontaktach!