netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

"Syndrom zdobywczyni"?

5 odpowiedzi4 058 wyświetleńzałożony przez nieska, 31.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "Syndrom zdobywczyni"?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: "Syndrom zdobywczyni"?

Piszę tutaj bo czuję że tak naprawdę coś jest ze mną nie tak wink mianowicie mam 22 lata, za sobą prawie 3 letni związek, który zakończyłam ponad pół roku temu bo doszłam do wniosku że to jednak nie to. A dokładniej chyba wkradła się rutyna, a rutyna w 3 letnim związku nie wróży nic dobrego wink
W czasie tego pół roku bardzo zbliżyłam się z moim przyjacielem, który zawsze wydawał mi się ideałem ale był po prostu tym kogo szukałam, od A do Z, oczywiście widziałam jego wady i nadal je widzę ale radzę sobie z nimi. Więc w czasie tego pół roku na tyle zbliżyliśmy się do siebie że miesiąc temu zaczęliśmy ze sobą być, szczęśliwsza być nie mogłam wink jednakże... parę dni po tym jak zaczęliśmy razem być, jak już go "zdobyłam" "miałam na wlasnośc" okazało się że chłopak który mi się podobał praktycznie od zawsze, przystojny, bardzo inteligentny, skryty i po prostu tajemniczy-określałam go mianem wyższej półki, okazało się że był we mnie zakochany.. dowiedziałam się o tym już po sprawie i zaczęłam się zastanawiać nawet czy nie przekreślić tego kiełkującego związku z kimś na kim mi naprawdę zależało, zależy!
Nie mogę powiedzieć że kocham mojego faceta, to jeszcze za wcześnie, przynajmniej dla mnie na takie wyznania jednak z drugiej strony boję się że nie rezygnując z tego związku coś stracę tak samo jeśli zrezygnuję to coś stracę...
Nie wiem czy ktoś zrozumie coś z mojego bełkotu, ale naprawdę potrzebowałabym rady...
MIałam podobne sytuacje w poprzednim długim związku.. nawet przerwałam go i miałam "epizod" z innym... chyba żeby spróbować czegoś innego.. kto mnie tam wie.. czasem siebie naprawdę nie rozumiem.
Może jeszcze nie dojrzałam do poważnego związku? Może kwestia tego że jestem zakompleksiona i mam problemy rodzinne ma jakiś wpływ na to? a może jeszcze nie trafiłam na tego "jedynego"? chociaż czasem mam wrażenie że to to...

Będę naprawdę wdzięczna jeśli ktoś wypowie się na ten temat wink wytrzymam nawet opinie że jestem niedojrzałą smarkulą tongue albo że jestem nienormalna ;D ale chce wiedzieć na czym stoję... i czy to ze mną coś nie tak...

2

Odp: "Syndrom zdobywczyni"?

gdybyś się nie dowiedziała że Cię kocha nadal byłby "super facetem z wyższej półki"??
Możliwe że nie dojrzałaś. Ty nic do niego nie czujesz ?

3

Odp: "Syndrom zdobywczyni"?

Chyba zamotałam trochę...
Ten z wyższej półki zawsze był taki. Zawsze go postrzegałam jako takiego, dlatego zawsze go tak traktowałam, jak kumpla bo miałam świadomość tego że nic między nami nie będzie.

A co do mojego obecnego.. Po trzech latach związku w którym wyznałam miłość doszłam do wniosku że nawet jeśli będę chciała to powiedzieć nawet jeśli będzie mi się wydawało że coś czuję muszę być tego pewna, na milion procent, a jeśli po raz kolejny zastanawiam się czy z kimś innym nie może być lepiej, to chyba nie to?
Chociaż już sama nie wiem. Bo są chwile że naprawdę jestem szczęśliwa, tylko te wątpliwości..?
Im więcej piszę o swoich uczuciach tym bardziej siebie rozumiem i tak naprawdę nie wiem o co mi chodzi.

4

Odp: "Syndrom zdobywczyni"?

A ja rzeczywiście nic nie rozumiem z tego co piszesz.Szukasz swojej drogi ...ale zupełnie na przekór samej sobie...może po prostu przestań się nad tym wszystkim tak głęboko zastanawiać...działaj spontanicznie.Pozwól sobie samą siebie zrozumieć ...ale nie na siłę.
Piszesz o rutynie w swoim trzyletnim związku...zauważyłaś to...a jednak nie walczyłaś by coś zmienić tylko szukałaś pocieszenia (być może odpowiedzi) w innych ramionach.Coś tu jest "nie tak"...skoro już tak bardzo chcesz rozmyślać nad tym wszystkim to zacznij od szukania odpowiedzi na pytanie....o co Ci właściwie chodzi.

5

Odp: "Syndrom zdobywczyni"?

To nie jest tak że szukałam pocieszenia. Długo walczyłam o poprzedni związek, prosiłam, rozmawiałam, ale jeśli byłam w tym związku jedyną osobą której zależało na tym żeby było dobrze, żebyśmy oboje byli szczęśliwi to nie miałam innego wyboru.
Ale może masz rację, za dużo się nad tym wszystkim zastanawiam, ale taką już mam "myślącą" naturę wink i przez to myślenie chyba przekombinuje czasem albo nadinterpretuje niektóre rzeczy.
I muszę dojść do tego o co naprawdę mi chodzi tak jak napisałaś.

Dzięki mimo wszystko wink

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "Syndrom zdobywczyni"?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026