Piszę tutaj bo czuję że tak naprawdę coś jest ze mną nie tak
mianowicie mam 22 lata, za sobą prawie 3 letni związek, który zakończyłam ponad pół roku temu bo doszłam do wniosku że to jednak nie to. A dokładniej chyba wkradła się rutyna, a rutyna w 3 letnim związku nie wróży nic dobrego ![]()
W czasie tego pół roku bardzo zbliżyłam się z moim przyjacielem, który zawsze wydawał mi się ideałem ale był po prostu tym kogo szukałam, od A do Z, oczywiście widziałam jego wady i nadal je widzę ale radzę sobie z nimi. Więc w czasie tego pół roku na tyle zbliżyliśmy się do siebie że miesiąc temu zaczęliśmy ze sobą być, szczęśliwsza być nie mogłam
jednakże... parę dni po tym jak zaczęliśmy razem być, jak już go "zdobyłam" "miałam na wlasnośc" okazało się że chłopak który mi się podobał praktycznie od zawsze, przystojny, bardzo inteligentny, skryty i po prostu tajemniczy-określałam go mianem wyższej półki, okazało się że był we mnie zakochany.. dowiedziałam się o tym już po sprawie i zaczęłam się zastanawiać nawet czy nie przekreślić tego kiełkującego związku z kimś na kim mi naprawdę zależało, zależy!
Nie mogę powiedzieć że kocham mojego faceta, to jeszcze za wcześnie, przynajmniej dla mnie na takie wyznania jednak z drugiej strony boję się że nie rezygnując z tego związku coś stracę tak samo jeśli zrezygnuję to coś stracę...
Nie wiem czy ktoś zrozumie coś z mojego bełkotu, ale naprawdę potrzebowałabym rady...
MIałam podobne sytuacje w poprzednim długim związku.. nawet przerwałam go i miałam "epizod" z innym... chyba żeby spróbować czegoś innego.. kto mnie tam wie.. czasem siebie naprawdę nie rozumiem.
Może jeszcze nie dojrzałam do poważnego związku? Może kwestia tego że jestem zakompleksiona i mam problemy rodzinne ma jakiś wpływ na to? a może jeszcze nie trafiłam na tego "jedynego"? chociaż czasem mam wrażenie że to to...
Będę naprawdę wdzięczna jeśli ktoś wypowie się na ten temat
wytrzymam nawet opinie że jestem niedojrzałą smarkulą
albo że jestem nienormalna ;D ale chce wiedzieć na czym stoję... i czy to ze mną coś nie tak...