Witam,
Zwracam się do Was z prośbą o radę. Jestem 27 letnią kobietą z medycznym wykształceniem. Od dzieciństwa bardzo dbałam o zęby. Zadbane zęby były dla mnie ważnym atrybutem nowo poznawanego meżczyzny. Ostatnio przez dłuższy czas bylam singlem, coraz bardziej wątpiącym w miłość singlem. Aż tu nagle pojawił się On... jest taki jaki powinnien być meżczyzna. Dba o mnie, szanuje, adoruje...Odpowiada mi po względem intelektualnym, fizycznie nie mam mu nic do zarzucenia.Ale...no właśnie "ale"...jego ząbki pozostawiają dużo do życzenia. Widzę że on czuje na tym punkcie kompleksy(nie smieje się "pełną gębą";). Nigdy nie rozmawialismy o tym problemie, bo niby jak ja mam zaczać rozmowe - "hej, może byś poszedł do dentysty?". Boję się zacząć ten temat, boję się że go to zrani, że poczuje jakby mi sie nie podobał...
Zdaję sobie sprawę że przectawiony przeze mnie problem może sie wydać Panśtwu błachy ale jednak proszę o poradę bo jest to sprawa, o której myśle codziennie nawet kilka razy...
pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na podpowiedzi rozwiażania mojego problemu.
Podobne tematy
Na tym etapie relacji moze faktycznie lepiej o tym nie wspominac (mimo najlepszych intencji mogloby mu byc przykro i zachwiac poczucie ego), ale pozniej jak najbardziej. Po prostu powiedz, ze martwisz sie o jego zdrowie.
Wiesz, takie właśnie mniejsze rzeczy, które jednak czasem są nie do przeskoczenia w naszej, babskiej psychice... można zmienić, a nawet trzeba. Ale to w momencie, kiedy będzie można... ja na Twoim miejscy nie rezygnowałabym ze znajomości, ale zaciągnęła go do dentysty w momencie, kiedy Wasz związek będzie "pewniejszy".
Hej magda!
Zgadzam się z dru_. Ale jeszcze tak sobie myślę, że można by było tak jakoś okrężnie spróbować zagadać o dentyście. Powiedzieć np., że twój kuzyn ostatnio miał jakiś problem z ząbkiem i znalazł świetnego dentystę, którego adres oczywiście może Ci się wymsknąć przypadkiem. Może facet po prostu boi się takiej wizyty. Wiesz, oni tylko twardzieli zgrywają ![]()
Ja chodzę do bardzo dobrego fachowca i tak zachwalałam go mojemu bratu, że odważył się wreszcie ruszyć do niego. Teraz już się nie boi. Choć oczywiście do strachu nigdy by się nie przyznał.
Powodzenia!
Ze swojego doświadzenia wiem, że takie powiedzenie o zębach, tym bardziej jeżeli są one niedoskonałe, jest baaardzo niemiłym doświadczeniem dla tej osoby. Łatwiej się to przyjmuje jako malutkie żartobliwe uwagi. Jeżeli bylibyście ze sobą jakiś czas, tak poważniej, wtedy no, moooże by to przeszło.
Może lepiej kiedyś powiedzieć, "musiałabym się wybrać do dentysty, trzeba skontrolować ząbki, może potowarzyszyłbyś mi i zatrzymał gdybym chciała uciekać?" (To co , że nie boisz się dentysty, jeśli on o tym nie wie) ![]()
Według mnie narazie nie powinnaś nic teraz roztrząsać jeśli jesteście na tym etapie znajomości. I jeśli mówisz,że dba o ciebie i szanuje to tym bardziej, bo może czuć się On urażony i może źle to się skończyć. Dlatego poczekaj, aż się ze sobą oswoicie, nabierzecie śmiałości i wtedy zaciągniesz Go do dentysty ;-)
Życzę wytrwałości i odwagi :-)