Właśnie, żeby to było takie proste. Pierwszy krok to początek by osiągnąć szczyty....
Tak, tak, tak to tyle teorii. A teraz przejdźmy do praktyki. Czy na prawdę uważacie, że miłość tak działa? Czy nawet jeżeli człowiek wychodzi tu i tam, a od tylu lat samotny, toczy coś jest nie halo ze mną, czy nie mam szczęścia w miłości? Dzielcie się swoimi przygodami miłosnymi, opisujcie jak to było u Was. Może się czymś zainspiruję, może miłość puka do mych drzwi, a ja tego pukania nie słyszę...
Podobne tematy
Nie. Wszystko jest w porzadku.
Tez chcialam sie zakochac. A ta milosc nie przychodzila, nie przychodzila, nie przychodzila...
Na sile nie potrafilam...
Pierwszy lepszy odpada...
No i co?
Zwatpilam, pogodzilam sie z tym, zaczelam wprowadzac w zycie pewne zmiany, o ktorych juz dawno marzylam....i absolutnie zaprzestalam myslec o drugiej osobie. W ogole nie bylo jej w moich planach.
No i stalo sie. Nawet przez mysl mi nie przyszlo, ze TEN oto Mezczyzna, ktorego poznalam przez najczystszy przypadek, tak przewroci mi zycie, zamaci w nim i da tyle samo radosci.
Plany realizuje dalej, troszke zmienione, ale ladej daze do celu, tyle, ze juz nie sama:)
I nie chodzi o to aby przestac myslec, przestac szukac, nie... Ja pewnie gdzies w podswiadomosci nadal szukalam...
Uwazam, ze po prostu przyszedl odpowiedni czas, moment, odpowiednia osoba i BUM...
Chyba tak musialo byc...
Nie wiadomo co nam dzien przyniesie:)
Tobie to dobrze Leila doczekałaś się, choć pewnie masz nieco większy staż życiowy ode mnie. U mnie to było tak, że nie szukałem na siłę, coś się pojawiało, ale kończyło się fiaskiem, w sumie to każdego kolejnego razu. Jest czas, że zajmę się sobą, robię swoje, mam nawet gdzieś uczucia, ale wiem, ale wiem, że pragnienie miłości powróci, wtedy wiem, że dojrzałem, brakuje mi dziewczyny, nie takiej byle jakiej, brakuje mi ....
...kogoś wyjątkowego.
Fajnie jest mieć z kim dzielić bóle, troski, radości i smutki. Ile to by się dało, by w myślach w wolnej chwili móc sobie podśpiewywać :
"Już wiem, że od dziś
Chcę dzielić z tobą wszystkie moje sny
Zasypiać i budzić się przy Tobie
Do końca swoich dni"
ambicjonalny, nie ma co na siłe, ale to juz wiesz. Zajmij się swoimi pasjami i zainteresowaniami a moze wlasnie wtedy spotkasz ta jedyna ktora nie dosc ze skradnie Ci serducho to jeszcze podzie podzielac Twoje pasje? ![]()
Tobie to dobrze Leila doczekałaś się, choć pewnie masz nieco większy staż życiowy ode mnie.
Nieco pewnie tak.
@brunecia90 Moje pasje mają raczej mało wspólnego z kobietami. Typowa męska robota, można rzec dla twardzieli, choć to temat dyskusyjny. Może czas zacząć kręcić się w okolicach poligonu? Może tam napotkam na kobiety podzielające moją pasję ![]()
@brunecia90 Moje pasje mają raczej mało wspólnego z kobietami. Typowa męska robota, można rzec dla twardzieli, choć to temat dyskusyjny. Może czas zacząć kręcić się w okolicach poligonu? Może tam napotkam na kobiety podzielające moją pasję
Ojjjj zebys sie kiedys nie zdziwil:)
@ Leila, masz coś konkretnego na myśli, czy spekulujesz? ![]()
Nie:) Po prostu zycie potrafi zaskakiwac.
Jesteś w wieku licealnym? To daj sobie spokój przez jeszcze kilka lat. Nie zakochaj się, poznawaj koleżanki, ale nie zakochaj się.
Przemawia przez Ciebie romantyczna część duszy faceta. Jak do tego masz dobre serce to skończysz na tym, że będziesz dla kobiety robił wszystko, a ona będzie robiła z Tobą wszystko. A potem Cię rzuci. W sumie...to nie jest kiepskie wyjście - nauczysz się życia z kobietami. ![]()
Chyba, że będziesz miał własne zdanie i będziesz miał siłę, aby odmówić i nie dać się wykorzystywać. Możesz tak sobie myśleć, że będziesz potrafił, ale ja też tak myślałem i ostatecznie wystarczyło popatrzeć kobiecie w oczy i koniec - każda mogła wymusić na mnie dosłownie wszystko.
Oj tam zaraz wszystko. Nie wiem wszystkie kobiety chcą żeby robić dla nich wszystko. Ja chciałabym żeby było tak jakoś nie, że wszystko, że trzeba na rzęsach stawać, poprostu dwie osoby muszę okazywac sobie że ta druga jest najwazniejsza i nie ważne czy widują się codziennie czy nie. Słowem, dotykiem spojrzeniem bez codziennych efektów specjalnych. Faktyczne wiele dzieje się przypadkiem ale przypadkom trzeba pomagać, znaczy choćby kręcić się wśród ludzi bo w domu ciężko o przypadek. Z drugiej strony ja sama kręcę się tam gdzie sporo facetów, takie sobie hobby wybrałam no i jakoś ciężko o przypadek. W tej chwili kończę coś co źle na mnie działa i nie będe szukac bo nawet nie mam pomysłu jak. Jak sie stanie to fajnie a jak nie to trudno.
@ Dzięki za radę. Nie powiem, że skorzystam, czy nie skorzystam, bo ja w zasadzie postępowałem w taki sposób, że nie dąłem sobie wejść na głowę i przez to straciłem 2 okazje na związki. Pierwszy z perspektywy czasu to okazałby się żenadą, drugi hmm niby rówieśnica, ale również nie zawsze byłoby wesoło. Inie będzie. Ale to nie to. Gdzieś tam w głębi duszy, czuję jak to powinno wyglądać i wiem, ze to się ziści, jeżeli tylko trafię na odpowiednią wybrankę.
Tak sobie myślę, że nieudane związki i czas spędzony w pojedynkę daje nam możliwość przemyślenia co ważne i co jesteśmy w stanie dać od siebie związkowi i mam nadzieję że takie przemyślenia pozwola stworzyć naprawdę fajny związek. Ja wiem już bardzo dużo teraz tylko trezba spotkać odpowiedniego partnera ![]()
14 2012-03-03 20:10:25 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-03-03 20:11:11)
Najważniejsze jest to aby dobrze czuć się w swoim - własnym towarzystwie
Jeżeli zdamy sobie sprawę, że lepiej jest żyć samemu niż wziąć byle kogo " o jednym oku byle w tym roku " po prostu być wiernym swoim własnym przekonaniom...to będziemy na dobrej drodze.
Często jest tak, że gdy zupełnie przestanie się człowiek zadręczać tym ,że wszyscy już kogoś mają a ja ciągle nie to miłość sama przychodzi, zupełnie przypadkiem - gdy się na nią nie czeka.
Tak, te słowa piosenki są jak najbardziej trafione
"dopóki się zapala wzrok " ( a od niego się zaczyna...)
Sama tego doświadczyłam.Nie czekałam i nie spodziewałam się,że mogę akurat w TEJ osobie się zakochać a tu ...bum.
Nic na siłę ![]()
to samo przychodzi nie spodziewanie nawet nie wiesz ze sie pojawi taka byla.jest i bedzie .....
Tak sobie myślę, że nieudane związki i czas spędzony w pojedynkę daje nam możliwość przemyślenia co ważne i co jesteśmy w stanie dać od siebie związkowi i mam nadzieję że takie przemyślenia pozwola stworzyć naprawdę fajny związek. Ja wiem już bardzo dużo teraz tylko trezba spotkać odpowiedniego partnera
Dokładnie. Może wyjdą z kokonów, w końcu wiosna idzie....
Pozdrawiam i duużo miłości życzę ![]()