netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zbłaźnilam się przed byłym

26 odpowiedzi2 009 wyświetleńzałożony przez Kyliekay, 22.06.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zbłaźnilam się przed byłym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez Kyliekay (2023-06-22 12:19:42)

Temat: Zbłaźnilam się przed byłym

Swego czasu z jednego powodu nawiązałam kontakt z byłym. Potem rozmowa na chwilę się rozwinęła, początkowo fajnie nam się pisało, chociaż miałam wrażenie, że trochę się ze mnie naśmiewał albo miał mnie gdzieś.

Rozumiałam to, bo zerwaliśmy m.in z powodu osłabnięcia jego uczuć i mojej roznorakiej postawy. Dodatkowo miał dziewczynę, więc traktowałam go jako kolegę, a coś dziwnego sprawiało, że czułam się świetnie gdy pisaliśmy. Początkowo pytał się co tam u mnie, ja co u niego, potem pogadaliśmy trochę o jego marzeniach i parę razy wspominał o dziewczynie.

I chodzi o to, że w pewnym momencie po prostu napisał mi, po 2/3 dniach, że nie chce mieć ze mną kontaktu.

Rozumiałam, ale dotknęło mnie to, że w tamtym czasie, był jedyną osobą, która wypomniała mi to wprost. Na ogół kontakt sam umierał albo z rzadka dla bycia miłym rzuciliśmy sobie miłe życzenia.

Ja też czułam, że nie ma sensu się tego trzymać, gdy poczułam jakiś dystans ale myślałam, że może coś, cokolwiek jeszcze będzie, w sensie koleżeńskim.

W tamtym czasie pisało ze mną dwoje kolegów, a spotykał się czasem jeden i każdy kontakt z kimś mnie cieszył, a z nim miałam dobre wspomnienia.

Wróciło to do mnie niedawno i zastanawiałam się czemu tak wyszło, że nie dość będąc w związku, nie warto było, bo się skończyło to jeszcze po zerwaniu szybko stałam się obcym człowiekiem.

Wiadomo, nie oczekuje od kogoś kto ma dziewczynę powrotu, ale nie chciałam być zagrożeniem dla jego nowej osoby ani dla niego...

Myślałam nad tym ostatnio i czuje, że teraz on ma calkiem wywalone na to,a do mnie to wraca... ☹️. To była głównie moja wina, ale coś kłuje w serce. Zwłaszcza to, że wiem, przesadzam, ale jednak nie było to usłyszeć, że ktoś nie chce kontaktu ze mną. Same te słowa jakoś bolały, a nie powody, bo dziewczyna i jego komfort i ja to rozumiałam. Wolalam tak teraz myślę, aby ten kontakt sam zginął.

Mam wrażenie, że zawsze już tak będzie gdy kogoś poznam... ☹️

Któraś z was przeżyła coś podobnego?

2

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym

Ile masz tak? 13-15? Spokojnie - dojrzewanie kiedyś się kończy, człowiek dojrzewa i takich huśtawek emocjonalnych nie ma, a przeszłość to jest coś, czego się nie zmieni więc nie warto tego rozpamiętywać. Wyciąga z niej naukę na przyszłość i tyle.

3

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Jack Sparrow napisał/a:

Ile masz tak? 13-15? Spokojnie - dojrzewanie kiedyś się kończy, człowiek dojrzewa i takich huśtawek emocjonalnych nie ma, a przeszłość to jest coś, czego się nie zmieni więc nie warto tego rozpamiętywać. Wyciąga z niej naukę na przyszłość i tyle.

Niestety, jestem starsza, nie wiem czemu pomyślałaś o 13 latach. Wyszli jak wyszło, ale trzeba żyć dalej.

4

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Kyliekay napisał/a:

Myślałam nad tym ostatnio i czuje, że teraz on ma calkiem wywalone na to,a do mnie to wraca... ☹️. To była głównie moja wina, ale coś kłuje w serce. Zwłaszcza to, że wiem, przesadzam, ale jednak nie było to usłyszeć, że ktoś nie chce kontaktu ze mną. Same te słowa jakoś bolały, a nie powody, bo dziewczyna i jego komfort i ja to rozumiałam. Wolalam tak teraz myślę, aby ten kontakt sam zginął.

A czego się spodziewałaś?
Przecież facet układa sobie już życie z kimś innym, a Ty wjeżdżasz ze swoimi wspominkami. Chwilkę można pogadać, ale widocznie uznał, że za bardzo jesteś intruzywna, to jasno Ci napisał, że nie chce mieć z Tobą kontaktu. Czasami tak jest lepiej niż pozwalanie, żeby ktoś z przeszłości, dzisiaj już nieistotny zawracał głowę, bo nie ma aktualnie lepszych zajęć.

5

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Kyliekay napisał/a:

Niestety, jestem starsza, nie wiem czemu pomyślałaś o 13 latach. Wyszli jak wyszło, ale trzeba żyć dalej.

Bo nie znam dorosłej osoby, która taką sytuację opisałaby zbłaźnieniem się i nie znam nikogo dorosłego, kto z powodu takiej pierdoły pisze na netach o poradę. Bo były stwierdził, że nie chce mieć kontaktu. No straszne.

6 Ostatnio edytowany przez Kyliekay (2023-06-22 13:28:01)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Jack Sparrow napisał/a:
Kyliekay napisał/a:

Niestety, jestem starsza, nie wiem czemu pomyślałaś o 13 latach. Wyszli jak wyszło, ale trzeba żyć dalej.

Bo nie znam dorosłej osoby, która taką sytuację opisałaby zbłaźnieniem się i nie znam nikogo dorosłego, kto z powodu takiej pierdoły pisze na netach o poradę. Bo były stwierdził, że nie chce mieć kontaktu. No straszne.

No straszne. Dużo mnie łączyło z tym człowiekiem i wtedy nie było to łatwe. Zbłaźnieniem uznałam sytuacje, że mogłam za dużo czasu na to stracić i pewnie coś jeszcze o mnie pomyślal. Poza tym długo tesknilam za tą osobą, życie bez niego był już inne. Teraz nie ma to większego znaczenia, ale wtedy każdy dzień był już nie taki sam.

7 Ostatnio edytowany przez Kyliekay (2023-06-22 13:27:29)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym

.

8 Ostatnio edytowany przez Kyliekay (2023-06-22 14:02:28)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
MagdaLena1111 napisał/a:
Kyliekay napisał/a:

Myślałam nad tym ostatnio i czuje, że teraz on ma calkiem wywalone na to,a do mnie to wraca... ☹️. To była głównie moja wina, ale coś kłuje w serce. Zwłaszcza to, że wiem, przesadzam, ale jednak nie było to usłyszeć, że ktoś nie chce kontaktu ze mną. Same te słowa jakoś bolały, a nie powody, bo dziewczyna i jego komfort i ja to rozumiałam. Wolalam tak teraz myślę, aby ten kontakt sam zginął.

A czego się spodziewałaś?
Przecież facet układa sobie już życie z kimś innym, a Ty wjeżdżasz ze swoimi wspominkami. Chwilkę można pogadać, ale widocznie uznał, że za bardzo jesteś intruzywna, to jasno Ci napisał, że nie chce mieć z Tobą kontaktu. Czasami tak jest lepiej niż pozwalanie, żeby ktoś z przeszłości, dzisiaj już nieistotny zawracał głowę, bo nie ma aktualnie lepszych zajęć.

Żałuję tego kontaktu, potraktowałam go tak jak kiedyś, gdzie on gdy wcześniej pojawiał się sporadyczny kontakt dystansował się ode mnie. Nawet zerwanie było jednym wielkim smutkiem.

Wiem, że nie powinnam była mu na nic odpisywać i niczego nie oczekiwać, bo to obcy człowiek, ale ja długo przeżywałam to wszystko. Dla niego byłam nikim a on długi czas dla mnie wszystkim.

A i jakoś tak z mialam często w dawnych latach, że ludzi mnie przeganiali i uraz do tej formy pożegnania pozostał, ale w dorosłym życiu trzeba jakoś żyć dalej.

9

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym

Serio, dziewczyno ile ty masz? Przezywasz to jak nie wiem co, a koleś (jak i wszyscy poza tobą) mają na to wyjebane. BA ! Stawiam dolary przeciwko orzechom, że koleś się cieszy, że się od ciebie uwolnił.

10

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym

Widocznie uznał, że to nie porządku wobec obecnej dziewczyny, aby miał kontakt z byłą.

Pomyśl. Gdybyś była w związku to chciałabyś, żeby twój chłopak miał kontakt z byłą dziewczyną, która "czuje się świetnie gdy on do niej pisze" ? Miło by Ci było jakby pisał z dziewczyną która mocno przeżywała rozstanie z nim, tęskni za nim i inne tego typu rzeczy, które ty tu opisałaś?

11 Ostatnio edytowany przez Kyliekay (2023-06-22 15:40:27)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym

.

12

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Jack Sparrow napisał/a:

Serio, dziewczyno ile ty masz? Przezywasz to jak nie wiem co, a koleś (jak i wszyscy poza tobą) mają na to wyjebane. BA ! Stawiam dolary przeciwko orzechom, że koleś się cieszy, że się od ciebie uwolnił.

I może się cieszyć, co mi do tego? Dla mnie po prostu było to trudne nierzadko, bo to były kilka lat relacji i prawie 2 miesiące walki. Ale nie idę tam gdzie nie jestem chciana i od dłuższego czasu go całkowicie unikam.

13 Ostatnio edytowany przez Kyliekay (2023-06-22 15:41:16)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Kyliekay napisał/a:
123qwerty123 napisał/a:

Widocznie uznał, że to nie porządku wobec obecnej dziewczyny, aby miał kontakt z byłą.

Pomyśl. Gdybyś była w związku to chciałabyś, żeby twój chłopak miał kontakt z byłą dziewczyną, która "czuje się świetnie gdy on do niej pisze" ? Miło by Ci było jakby pisał z dziewczyną która mocno przeżywała rozstanie z nim, tęskni za nim i inne tego typu rzeczy, które ty tu opisałaś?

Pewnie bym nie chciała. Zasadniczo nie wspominałam mu o tym za bardzo, bo wiedziałam, że ma dziewczynę i w pierwszych momentach tego kontaktu nawet nie czułam, że czegokolwiek mi brakowało, jeśli chodzi o niego. Po prostu, jakbym zyskała dobrego kolege.

Mam jednak świadomosc, że nie jestem od tego aby wtracać się w uczucia jego dziewczyny, w jego uczucia i nie to nie. Rozumiem, że jej mogłoby być niełatwo.

Ciężko mi to jakoś zebrać w słowa, ale ogólnie gdy znowu ten kontakt zniknął na zawsze to jeszcze jakiś czas było niełatwo, a później stalo się to obojętne. A teraz znowu jakby coś nie chciało się odczepić...

14 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-06-22 17:07:23)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym

ja nie utrzymuje kontaktow z zadnym z bylych. trzeba miec  nierowno  pod sufitem, zeby ciagnac takie znajomosci. on sie zachowal w zdrowy sposob.tez pierwsze co to pomyslalam, ze jestes jeszcze licealistka i nie masz doswiadczenia. dziwne te twoje przezycia. najpierw chcesz sie kolegowac z bylym, dziwisz sie, ze on nie chce (smiem twierdzic, nie o kolezenstwo ci chodzilo), a na dodatek przezywasz normalna kolej rzeczyto jako zblaznienie sie. skoro ma dziewczyne, na co mu ty?

15 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2023-06-22 17:34:02)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Kyliekay napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
Kyliekay napisał/a:

Myślałam nad tym ostatnio i czuje, że teraz on ma calkiem wywalone na to,a do mnie to wraca... ☹️. To była głównie moja wina, ale coś kłuje w serce. Zwłaszcza to, że wiem, przesadzam, ale jednak nie było to usłyszeć, że ktoś nie chce kontaktu ze mną. Same te słowa jakoś bolały, a nie powody, bo dziewczyna i jego komfort i ja to rozumiałam. Wolalam tak teraz myślę, aby ten kontakt sam zginął.

A czego się spodziewałaś?
Przecież facet układa sobie już życie z kimś innym, a Ty wjeżdżasz ze swoimi wspominkami. Chwilkę można pogadać, ale widocznie uznał, że za bardzo jesteś intruzywna, to jasno Ci napisał, że nie chce mieć z Tobą kontaktu. Czasami tak jest lepiej niż pozwalanie, żeby ktoś z przeszłości, dzisiaj już nieistotny zawracał głowę, bo nie ma aktualnie lepszych zajęć.

Żałuję tego kontaktu, potraktowałam go tak jak kiedyś, gdzie on gdy wcześniej pojawiał się sporadyczny kontakt dystansował się ode mnie. Nawet zerwanie było jednym wielkim smutkiem.

Wiem, że nie powinnam była mu na nic odpisywać i niczego nie oczekiwać, bo to obcy człowiek, ale ja długo przeżywałam to wszystko. Dla niego byłam nikim a on długi czas dla mnie wszystkim.

A i jakoś tak z mialam często w dawnych latach, że ludzi mnie przeganiali i uraz do tej formy pożegnania pozostał, ale w dorosłym życiu trzeba jakoś żyć dalej.

Nie ma czego żałować. Miałaś ochotę odezwać się, to się odezwałaś, jemu to nie odpowiadało, więc napisał wprost, że nie chce kontaktu i po sprawie.

Tobie się tylko wydaje, że on jakoś dłużej się nad tym zastanawiał i Ciebie oceniał, bo widzisz siebie jako pępek wszechświata, ale w rzeczywistości Twój ex jak większość ludzi ma swoje sprawy i problemy, więc po co niby miałby zajmować myśli byłą dziewczyną dłużej niż zastanowieniem się, co zje dzisiaj na kolację lub jaką książkę wybrać. Rozumiesz, że ma on tysiące lepszych tematów do rozmyślań?

PS
Jeszcze jedno weź proszę pod uwagę. Są osoby, które potrafią bezlitośnie wykorzystywać osoby, które przejmują się tym, co myślą o nich inni. Czyli takie osoby jak Ty. Mają nad Tobą i Tobie podobnymi władzę, bo albo nagrodzą i powiedzą coś dobrego, albo ukarzą. I to „dzięki” tym osobom, ludzie tacy jak Ty przejmujący się tym, co (po)myślą o nich inni, nie robią tego, co sami chcą , ale to, czego chcą od nich inni. Przemyśl to dla własnego dobra.

16

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
MagdaLena1111 napisał/a:
Kyliekay napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

A czego się spodziewałaś?
Przecież facet układa sobie już życie z kimś innym, a Ty wjeżdżasz ze swoimi wspominkami. Chwilkę można pogadać, ale widocznie uznał, że za bardzo jesteś intruzywna, to jasno Ci napisał, że nie chce mieć z Tobą kontaktu. Czasami tak jest lepiej niż pozwalanie, żeby ktoś z przeszłości, dzisiaj już nieistotny zawracał głowę, bo nie ma aktualnie lepszych zajęć.

Żałuję tego kontaktu, potraktowałam go tak jak kiedyś, gdzie on gdy wcześniej pojawiał się sporadyczny kontakt dystansował się ode mnie. Nawet zerwanie było jednym wielkim smutkiem.

Wiem, że nie powinnam była mu na nic odpisywać i niczego nie oczekiwać, bo to obcy człowiek, ale ja długo przeżywałam to wszystko. Dla niego byłam nikim a on długi czas dla mnie wszystkim.

A i jakoś tak z mialam często w dawnych latach, że ludzi mnie przeganiali i uraz do tej formy pożegnania pozostał, ale w dorosłym życiu trzeba jakoś żyć dalej.

Nie ma czego żałować. Miałaś ochotę odezwać się, to się odezwałaś, jemu to nie odpowiadało, więc napisał wprost, że nie chce kontaktu i po sprawie.

Tobie się tylko wydaje, że on jakoś dłużej się nad tym zastanawiał i Ciebie oceniał, bo widzisz siebie jako pępek wszechświata, ale w rzeczywistości Twój ex jak większość ludzi ma swoje sprawy i problemy, więc po co niby miałby zajmować myśli byłą dziewczyną dłużej niż zastanowieniem się, co zje dzisiaj na kolację lub jaką książkę wybrać. Rozumiesz, że ma on tysiące lepszych tematów do rozmyślań?

PS
Jeszcze jedno weź proszę pod uwagę. Są osoby, które potrafią bezlitośnie wykorzystywać osoby, które przejmują się tym, co myślą o nich inni. Czyli takie osoby jak Ty. Mają nad Tobą i Tobie podobnymi władzę, bo albo nagrodzą i powiedzą coś dobrego, albo ukarzą. I to „dzięki” tym osobom, ludzie tacy jak Ty przejmujący się tym, co (po)myślą o nich inni, nie robią tego, co sami chcą , ale to, czego chcą od nich inni. Przemyśl to dla własnego dobra.

Ja pisze bardziej z perspektywy tamtego czasu. Ja od jakiś 2/3 miesięcy praktycznie o nim nie myślałam, bo chciałam porandkowac i był dla mnie obcy. A jakoś wczoraj, dzisiaj to przyszło i nie wiem czemu wróciło. Nie chcę już o nim myśleć. On ma dziewczynę, ja kiedyś kogoś znajdę, też myślę że może nie byłoby to rozwiązanie idealne ten kontakt, ale wtedy myślałam, że będzie fajnie. On ma swoje życie, ja swoje.

17

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
blueangel napisał/a:

ja nie utrzymuje kontaktow z zadnym z bylych. trzeba miec  nierowno  pod sufitem, zeby ciagnac takie znajomosci. on sie zachowal w zdrowy sposob.tez pierwsze co to pomyslalam, ze jestes jeszcze licealistka i nie masz doswiadczenia. dziwne te twoje przezycia. najpierw chcesz sie kolegowac z bylym, dziwisz sie, ze on nie chce (smiem twierdzic, nie o kolezenstwo ci chodzilo), a na dodatek przezywasz normalna kolej rzeczyto jako zblaznienie sie. skoro ma dziewczyne, na co mu ty?

Zasadniczo najbardziej chciałam sobie popisać, myślałam, że może się wygadam, on mi, ale mam świadomość, że życie jest inne. A zbłaźnieniem uznałam to, że trochę mu opowiedziałam, czego żałuję. Nie mam już z nim kontaktu od paru miesięcy i był dłuższy czas gdzie był mi obojętny. Nadal trochę jest, ale czasem zabolą wspomnienia. Są jednak ważniejsze sprawy.

18

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym

naucz sie dystansu.
niczym sie nie zbalznilas. on pewnie nawet sie nad tym nie zastanawial. to ty o tym myslisz i wmawiasz sobie, ze sie zblaznilas. naprawde nie ma czego przezywac.

19

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Kyliekay napisał/a:

Swego czasu z jednego powodu nawiązałam kontakt z byłym. Potem rozmowa na chwilę się rozwinęła, początkowo fajnie nam się pisało, chociaż miałam wrażenie, że trochę się ze mnie naśmiewał albo miał mnie gdzieś.

Rozumiałam to, bo zerwaliśmy m.in z powodu osłabnięcia jego uczuć i mojej roznorakiej postawy. Dodatkowo miał dziewczynę, więc traktowałam go jako kolegę, a coś dziwnego sprawiało, że czułam się świetnie gdy pisaliśmy. Początkowo pytał się co tam u mnie, ja co u niego, potem pogadaliśmy trochę o jego marzeniach i parę razy wspominał o dziewczynie.

I chodzi o to, że w pewnym momencie po prostu napisał mi, po 2/3 dniach, że nie chce mieć ze mną kontaktu.

Rozumiałam, ale dotknęło mnie to, że w tamtym czasie, był jedyną osobą, która wypomniała mi to wprost. Na ogół kontakt sam umierał albo z rzadka dla bycia miłym rzuciliśmy sobie miłe życzenia.

Ja też czułam, że nie ma sensu się tego trzymać, gdy poczułam jakiś dystans ale myślałam, że może coś, cokolwiek jeszcze będzie, w sensie koleżeńskim.

I to byłe ten powód, dla którego nawiązałaś z nim ponownie kontakt?

20

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
KoralinaJones napisał/a:
Kyliekay napisał/a:

Swego czasu z jednego powodu nawiązałam kontakt z byłym. Potem rozmowa na chwilę się rozwinęła, początkowo fajnie nam się pisało, chociaż miałam wrażenie, że trochę się ze mnie naśmiewał albo miał mnie gdzieś.

Rozumiałam to, bo zerwaliśmy m.in z powodu osłabnięcia jego uczuć i mojej roznorakiej postawy. Dodatkowo miał dziewczynę, więc traktowałam go jako kolegę, a coś dziwnego sprawiało, że czułam się świetnie gdy pisaliśmy. Początkowo pytał się co tam u mnie, ja co u niego, potem pogadaliśmy trochę o jego marzeniach i parę razy wspominał o dziewczynie.

I chodzi o to, że w pewnym momencie po prostu napisał mi, po 2/3 dniach, że nie chce mieć ze mną kontaktu.

Rozumiałam, ale dotknęło mnie to, że w tamtym czasie, był jedyną osobą, która wypomniała mi to wprost. Na ogół kontakt sam umierał albo z rzadka dla bycia miłym rzuciliśmy sobie miłe życzenia.

Ja też czułam, że nie ma sensu się tego trzymać, gdy poczułam jakiś dystans ale myślałam, że może coś, cokolwiek jeszcze będzie, w sensie koleżeńskim.

I to byłe ten powód, dla którego nawiązałaś z nim ponownie kontakt?

Nieee, bez przesady. Sprawa była innej natury i chciałam napisać i nie mieć kontaktu.

21

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Kyliekay napisał/a:

chciałam napisać i nie mieć kontaktu.

Z góry przepraszam, że nie będę przesadnie miły, ale już pieprzysz jak potłuczona.
Napisałaś, bo chciałaś o sobie przypomnieć.
Napisałaś, bo chciałaś sprawdzić czy jeszcze siedzisz w jego głowie.
Napisałaś, bo chciałaś wybadać czy jeszcze jest z tą laską czy może już lata luzem.
Napisałaś, bo nie możesz znaleźć nikogo lepszego i teraz żałujesz rozstania.
Napisałaś, żeby odświeżyć kontakt i przygotować grunt pod próbę ponownego zejścia się z powrotem.

Mogę tak jeszcze długo, ale już mi się nie chce, wszyscy tu jesteśmy dorośli i doskonale wiemy po co się do niego odezwałaś.
Ty też wiesz, więc nie kręć, bo nikt tu Ciebie nie zna i nie ma takiej potrzeby, nie jesteśmy tu po to, żeby osądzać.
Napisałaś to napisałaś, on Ciebie zlał ciepłym moczem i na chuj drążyć temat. Albo odpuść i zapomnij, albo spróbuj znowu jak będzie wolny.

22 Ostatnio edytowany przez Kyliekay (2023-06-22 21:57:56)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
klipozor napisał/a:
Kyliekay napisał/a:

chciałam napisać i nie mieć kontaktu.

Z góry przepraszam, że nie będę przesadnie miły, ale już pieprzysz jak potłuczona.
Napisałaś, bo chciałaś o sobie przypomnieć.
Napisałaś, bo chciałaś sprawdzić czy jeszcze siedzisz w jego głowie.
Napisałaś, bo chciałaś wybadać czy jeszcze jest z tą laską czy może już lata luzem.
Napisałaś, bo nie możesz znaleźć nikogo lepszego i teraz żałujesz rozstania.
Napisałaś, żeby odświeżyć kontakt i przygotować grunt pod próbę ponownego zejścia się z powrotem.

Mogę tak jeszcze długo, ale już mi się nie chce, wszyscy tu jesteśmy dorośli i doskonale wiemy po co się do niego odezwałaś.
Ty też wiesz, więc nie kręć, bo nikt tu Ciebie nie zna i nie ma takiej potrzeby, nie jesteśmy tu po to, żeby osądzać.
Napisałaś to napisałaś, on Ciebie zlał ciepłym moczem i na chuj drążyć temat. Albo odpuść i zapomnij, albo spróbuj znowu jak będzie wolny.

Tak, bo siedzisz w mojej głowie i wiesz jak było. Napisałam bo byłam mu winna kasę i wiedziałam, że muszę mu oddać i temat skończyć. On sam się zapytał później co u mnie słychać i się rozkręciło. I zakończyło tak samo szybko. Wiedziałam wcześniej że ma dziewczynę. Teraz nie mam z nim kontaktu. A twoja wiara i niewiara mnie nie obchodzi.

23

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Kyliekay napisał/a:
klipozor napisał/a:
Kyliekay napisał/a:

chciałam napisać i nie mieć kontaktu.

Z góry przepraszam, że nie będę przesadnie miły, ale już pieprzysz jak potłuczona.
Napisałaś, bo chciałaś o sobie przypomnieć.
Napisałaś, bo chciałaś sprawdzić czy jeszcze siedzisz w jego głowie.
Napisałaś, bo chciałaś wybadać czy jeszcze jest z tą laską czy może już lata luzem.
Napisałaś, bo nie możesz znaleźć nikogo lepszego i teraz żałujesz rozstania.
Napisałaś, żeby odświeżyć kontakt i przygotować grunt pod próbę ponownego zejścia się z powrotem.

Mogę tak jeszcze długo, ale już mi się nie chce, wszyscy tu jesteśmy dorośli i doskonale wiemy po co się do niego odezwałaś.
Ty też wiesz, więc nie kręć, bo nikt tu Ciebie nie zna i nie ma takiej potrzeby, nie jesteśmy tu po to, żeby osądzać.
Napisałaś to napisałaś, on Ciebie zlał ciepłym moczem i na chuj drążyć temat. Albo odpuść i zapomnij, albo spróbuj znowu jak będzie wolny.

Tak, bo siedzisz w mojej głowie i wiesz jak było. Napisałam bo byłam mu winna kasę i wiedziałam, że muszę mu oddać i temat skończyć. On sam się zapytał później co u mnie słychać i się rozkręciło. (...)

Ale jako to wszystko ma się do oczekiwania chociaż koleżeństwa z jego strony? wink

24

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
KoralinaJones napisał/a:
Kyliekay napisał/a:
klipozor napisał/a:

Z góry przepraszam, że nie będę przesadnie miły, ale już pieprzysz jak potłuczona.
Napisałaś, bo chciałaś o sobie przypomnieć.
Napisałaś, bo chciałaś sprawdzić czy jeszcze siedzisz w jego głowie.
Napisałaś, bo chciałaś wybadać czy jeszcze jest z tą laską czy może już lata luzem.
Napisałaś, bo nie możesz znaleźć nikogo lepszego i teraz żałujesz rozstania.
Napisałaś, żeby odświeżyć kontakt i przygotować grunt pod próbę ponownego zejścia się z powrotem.

Mogę tak jeszcze długo, ale już mi się nie chce, wszyscy tu jesteśmy dorośli i doskonale wiemy po co się do niego odezwałaś.
Ty też wiesz, więc nie kręć, bo nikt tu Ciebie nie zna i nie ma takiej potrzeby, nie jesteśmy tu po to, żeby osądzać.
Napisałaś to napisałaś, on Ciebie zlał ciepłym moczem i na chuj drążyć temat. Albo odpuść i zapomnij, albo spróbuj znowu jak będzie wolny.

Tak, bo siedzisz w mojej głowie i wiesz jak było. Napisałam bo byłam mu winna kasę i wiedziałam, że muszę mu oddać i temat skończyć. On sam się zapytał później co u mnie słychać i się rozkręciło. (...)

Ale jako to wszystko ma się do oczekiwania chociaż koleżeństwa z jego strony? wink

Bo wyszło tak, że gdy zaczęliśmy więcej pisać, to pomyślałam sobie niepotrzebnie, że może coś by wyszło, jakaś relacja gdzie on do mnie napisze, ja do niego. Na żywo i tak bym go nie zobaczyła, bo nie chciałoby mi się dla niego i dla nikogo ruszać setki kilometrów. A teraz jedynie myślę, że dziwnie mi z tym, że znowu się tym przejęłam.

25 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-06-22 23:05:38)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
Kyliekay napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Kyliekay napisał/a:

Tak, bo siedzisz w mojej głowie i wiesz jak było. Napisałam bo byłam mu winna kasę i wiedziałam, że muszę mu oddać i temat skończyć. On sam się zapytał później co u mnie słychać i się rozkręciło. (...)

Ale jako to wszystko ma się do oczekiwania chociaż koleżeństwa z jego strony? wink

Bo wyszło tak, że gdy zaczęliśmy więcej pisać, to pomyślałam sobie niepotrzebnie, że może coś by wyszło, jakaś relacja gdzie on do mnie napisze, ja do niego. Na żywo i tak bym go nie zobaczyła, bo nie chciałoby mi się dla niego i dla nikogo ruszać setki kilometrów. A teraz jedynie myślę, że dziwnie mi z tym, że znowu się tym przejęłam.

Zdajesz sobie sprawę z tego, że wobec tego co napisałaś powyżej @klipozor trafił w punkt? Jeśli chciałaś oddać byłemu kasę a  - on i tak znajduje się setki kilometrów od  Ciebie - wystarczyło poprosić o podanie numeru konta bankowego lub zrobić przelew blikiem. W takich sytuacjach warto ograniczać kontakt do minimum. Moim zdaniem, choć to dla Ciebie bardzo przykre - ale są dobre strony tej sytuacji - masz nauczkę na przyszłość oraz świadomość aby nie zawracać sobie głowy byłym chłopakiem. Głowa do góry i do przodu!

26

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym
KoralinaJones napisał/a:
Kyliekay napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ale jako to wszystko ma się do oczekiwania chociaż koleżeństwa z jego strony? wink

Bo wyszło tak, że gdy zaczęliśmy więcej pisać, to pomyślałam sobie niepotrzebnie, że może coś by wyszło, jakaś relacja gdzie on do mnie napisze, ja do niego. Na żywo i tak bym go nie zobaczyła, bo nie chciałoby mi się dla niego i dla nikogo ruszać setki kilometrów. A teraz jedynie myślę, że dziwnie mi z tym, że znowu się tym przejęłam.

Zdajesz sobie sprawę z tego, że wobec tego co napisałaś powyżej @klipozor trafił w punkt? Jeśli chciałaś oddać byłemu kasę a  - on i tak znajduje się setki kilometrów od  Ciebie - wystarczyło poprosić o podanie numeru konta bankowego lub zrobić przelew blikiem. W takich sytuacjach warto ograniczać kontakt do minimum. Moim zdaniem, choć to dla Ciebie bardzo przykre - ale są dobre strony tej sytuacji - masz nauczkę na przyszłość oraz świadomość aby nie zawracać sobie głowy byłym chłopakiem. Głowa do góry i do przodu!

Trzeba żyć dalej, teraz to obcy człowiek, ale czasami było trudno... ☹️.

27 Ostatnio edytowany przez Kyliekay (2023-06-25 17:22:42)

Odp: Zbłaźnilam się przed byłym

Powiem szczerze, że mnie to kiedyś bardzo bolało, bo spędziłam z nim kilka lat. Mowilam wiele, cieszyłam się z każdego spotkania, czekałam... A wszystko poszło na marne i nie ma już żadnego kontaktu

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zbłaźnilam się przed byłym

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026