netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

16 odpowiedzi27 654 wyświetleniazałożony przez marta1979, 25.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

witam wszystkich smile

ma pewien problem, spróbuje nakreslic co sie dzieje.

Jesteśmy  małeżnstwem od 10 lat  i wydaje mi sie że dosyc dobrym, ale zdarzaja nam sie bynajmniej ostatnio, dosyć czesto kłotnie. Moim problemem jest to, że praktycznie po kazdej kłotni to ja przychodzę do męza i go przepraszam lub próbuje załagodzić sytuacje. i mam juz tego dosyć  bo to tak wyglada jakby mi tylko zależało aby sie odzywac.
jest on osoba zawzieta i upartą i cięzko jest mu przyznać sie do błedu, zawze wyszukuje winy we mnie!!!!

nienawidze sie "nieodzywać" i bardzo mnie to męczy.

własnie mamy ciche dni które trwaja już czwarty dnień ( jest to dla mnie bardzo długo) i powiem ze nie raz juz miałam chęc podejść aby sie pogodzić, ale wiem, ze jesli bym przyszła to nie było by to tak od razu bo musiałabym łazić za mężemi mu nadskakiwać.... ale tym razem próbuje postwic na swoim, bo uważam że to on przegina i ze to była w większości jego wina a nie moja ( w zasadzie poszło o pierdołe ale odstatnio ciągle chodzi o pierdoły )

z jednej strony to go trochę rozumiem, bo jest poddenerwowany, mam dużo pracy, bo zastępuje teraz kolege w pracy, al eja też nie mam ochoty aby ciągle do mnie buczał lub sie na mnie wyzywał. Ja z tego wszystkiego doskonale zdaję sobie sprawe !
problem polega na tym ze on nie umie lub bardzo rzadko mu sie to zdarza zeby przeprosił lub przyznał sie do winy.

błagam pomózcie bo nie wiem co robic, zeby było dobrze,
myslicie że takie ciche dni pomoga go czegos nauczyc???

bo dla mnie to jest okropne,
ta cisza,
ale chyba nie mam wyjscia musze go zmusic, zeby przemyslał swoje zachowania i doszedł do jakiegiś wniosku....
tylko czy on sie czegos nauczy????

miał ktoś podobną sytuację??? prosze o pomoc  nie wiem jak sobie z tym i nim radzić sad(((

pozdrawiam  smile

2

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Cisza w małżeństwie nie jest dobrym rozwiązaniem, człowiek zaczyna się bić z własnymi myślami wewnątrz, dlatego dochodzi czasami do niekontrolowanych wybuchów, odradzał bym ci takie postępowanie, może to się zakończyć dłuższą separacją.
Pasowało by jakieś krótkie rozstanie, na przykład wyjazd do jakiejś rodziny pod byle jakimś pretekstem o ile jest to możliwe, na pewno nie do mamusi.

3 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-05-25 21:03:27)

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Martuś a może nie skupiaj się na skutku , ale przyczynach w/konfliktow. Znajdź źródło i sprobujcie je naprawic.  Jak ważny musiał być ten drobiazg, który spowodował kilkudoniowe milczenie pomiędzy kochającymi się ludzmi.
A może to sposób rozmowy/dyskusji powoduje, ze czujesz sie urażona, on czuje sie urażony?

Gdy już odzyskacie mowę smile) znajdz, fajne miejsce i dobry czas, aby porozmawiać z mężem nad poprawą sposobu rozmawiania, ale najpierw zastanów się sama nad przyczyną i co mogloby pomoc wam w lepszej komunikacji.

4

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????
La Que Sabe napisał/a:

Gdy już odzyskacie mowę smile) znajdz, fajne miejsce i dobry czas, aby porozmawiać z mężem nad poprawą sposobu rozmawiania, ale najpierw zastanów się sama nad przyczyną i co mogloby pomoc wam w lepszej komunikacji.

Jako mężczyzna odradzał bym takie rozwiązanie, może dość do kłótni po czyjej stronie leży wina, jeżeli sprawa przycichnie nie wracać do niej starać się nie odgrzewać wczorajszych kotletów.

5

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Rysiu smile)) problem zakopany, nie znaczy, ze jest rozwiazany. A jesli Marta, poczyta o dobrej komunikacji to wie, ze podstawą jest nie obwinianie się.

A co się tyczy kotletów, to gdy się jest głodnym to taki odgrzany smakuje nie gorzej niż świeżutki smile)

6

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Jako kobieta przychylam się do opcji La Que Sabe. Ale wypowiedź Ryszarda dobrze obrazuje męską naturę. Faceci wolą przeczekać, schować się do jaskini i wyjść z niej jak emocje opadną. A najlepiej wtedy żeby jeszcze zachowywać się tak jak dawniej...

Taka opcja jest dla większości kobiet nie do przyjęcia. I, mimo, że mam w sobie dużo męskiego pierwiastka - dla mnie też. Ryszard - twoja propozycja nie daje szans na żadną trwałą zmianę. Jak sprawa ma przycichnąć, skoro to ona kolejny raz będzie musiała schować dumę w kąt i iść przepraszać za coś, co niekoniecznie jest jej winą? Wczorajsze kotlety mogą pozostać zimne, ale za kilka dni pojawi się inna różnica w poglądach i znowu będzie to samo. Bez rozmowy i szczerej chęci rozwiązania problemu z obu stron nie ma szans. Chowanie głowy w piasek nic nie daje - może zażegnać jeden spór, ale na dłuższą metę jest złym rozwiązaniem. Wbrew pozorom kobiety też mają swój honor i ustępowania na każdym kroku panu i władcy w obawie przed jego niezadowoleniem prędzej czy później każda kobieta ma dosyć.

7

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

no tak, najlepiej nie myśleć i nie wracać do żadnych zawinionych i niedociągniętych spraw bo nie ma co się denerwować żeby przypadkiem kotlety nie dostały białej gorączki smile

pomysł dot. zmiany komunikacji z mężem podoba mi się, choć dużo będzie zależało od Twojego cierpliwego podejścia do sprawy.

8

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

a jeden Rysio nie powinien doradzać jako męska strona, ewentualnie przedstawić swój punkt widzenia okiem jednego z tysiąca mężczyzn.. pozdrawiamy Rysia tongue

9

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Bo wy kobiety wiecie lepiej co dla mężczyzny jest lepszego, jak z nim postępować czyli tresura chłopa ąz będzie jadł z ręki.
naturalnie ja mam 50 lat, mam na co dzień z ludźmi kontakt, mam jedną zonę co świadczy o tym ze coś niecoś wiem.
Bo mój brat który mieszka w Kandzie miał zon 5, przyszedł do niego znajomy po prośbę co ma począć bo jego małżeństwo się rozsypuję żona pracuje na noc on na dzień oboje dobrze zarabiając nic im nie brakuje, mają jedno dziecko.
Wiesz co mu brat powiedział.
Janusz ty chyba jesteś wariatem, jak możesz przyjść do człowieka  pytać się o takie sprawy jak ja się co raz rozwodziłem nie umiejąc utrzymać małżeństwa.
Więc widać jak czasami ludzie blednienie podchodzą do doświadczeń.

10

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Ciche dni nie są dobrym rozwiązaniem .
Moim skromnym zdaniem , wszystkie problemy powinno się rozwiązywać od razu , anie uciekać i się do siebie nie odzywać smile -tak przynajmiej robię ja .
Ale skoro , tylko z twojej inicjatywy się godzicie , powinnaś faktycznie czekać , na ruch męża.
Gdy się stęskni i wyrazi skruchę : )) , będziesz miała pewność że mu na tobie zależy smile

11

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Mnie sie osobiscie nie podoba zabawa w 'przeciąganie liny' - kto pierwszy pusci. Kojarzy mi sie z przedszkolem. Sama cichych dni nie doswiadczylam, ale moja mama zazwyczaj w takich sytuacjach idzie do mojego ojca (albo moj ojciec do mojej mamy) i stanowczym tonem mowi: "Sluchaj, w przedszkolu nie jestesmy zebysmy sie na siebie obrazali, mamy swoje lata, mozemy usiasc i porozmawiac". I siedza i rozmawiaja. Oboje sobie w czymstam ustepuja, nikt w sumie nie musi 'pierwszy' wyciagac reki, a tym samym 'przyznawac sie do winy', wyleją sobie nawzajem zale, costam sobie powypominaja, na koniec sie przeprosza i jest ok.

Wiec moze zamiast isc sie do niego łasić i przepraszac za cudze grzechy, moze zrob to samo. Przerwiesz ciche dni, a jednoczesnie wcale nie przyjmiesz na siebie calej winy. No, ale to zalezy od was.. Bo charaktery bywaja rozne. Moze skonczyc sie kolejna klotnia. Ja tylko zapodaje rade - sama osadz czy ci sie przyda.

Moja mama jak jest w bardziej ugodowym nastroju (czyt. czuje ze tym razem to bardziej jej wina, niz jego) to zaczyna konwersacje od "Dobra, wiem, ze tu czy tam nawalilam. To nie bylo fajne. Ale ty tez taki swiety nie jestes... bla bla bla.." Chyba nauczyli sie dzielic wina za klotnie. Tak jest o wiele latwiej. Dziela sie na pol za kazda klotnie, w ogolnym bilansie i tak wychodzi na jedno wiec na co roztrzasac, ze 15 marca jak sie poklocilismy to byla twoja wina, a 24 kwietnia moja. hmm

12

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

dziekuję Wam wszystkim za rady, kazda ma coś w sobie mądrego smile

pomocna jet rada meżczyzny RYSZARDA 13, bo mówi nam o męskim punkcie widzenia smile mi nie chodzi o tresurę meża tylko o to zeby sie zastanowił ze moze mi tez jest przykro i ze moze mnie tez uraził

KENDY masz racje , mi tez sie nie podoba tylko juz nie wiem co robić......

La Que Sabe -  ja wiem ze to trzeba rozmawaić, tylko on nie chce rozmawiać on zawsze mówi że to wina moja, ze to ja sie czepiam, ze ja przesadzam i tak dalej zawsze JA!!!

Mi nie chodzi o to oby mu pokazać ile sie  nie bede do niego odzywać ale żeby go zmusić do tego zeby sie zastanowił na tym ze tez robi coś zle.
A takie przyłążenie do niego, ciągłe, to tak jakby zdjęcie z niego odpowiedzialności za swoje czyny i słowa i pokazanie mu ze cokolwiek zrobisz to ja i tak przyjde i powiem:  " dobra nie kłoćmy sie, porozmawiajmy...."

Wiem, ze sama go tego nauczyłam, gdyz nie lubię się gniewać i złośc mi szybko przechodzi, i jeszcze meczą mnie wyrzuty sumienia ze moze to ja za duzo powiedziałam????? Ale tak sie zastanawiam czy on nie ma sumienia???? jego jakoś nie męczą, bo jest chyba osoba, która nie analizuje sytuacji ( ale moze nie miał takiej potrzeby, bo żonka i tak przyszła i tak..................... to po co sie zamęczać i myśleć??? -  bierze mnie na przetrzymanie - tak myslę!)

a ja chyba za dużo o tym mysle i dlatego to mnie dołuje i wykańcza sad

a co do tego zeby przyjśc i pogadać lub powiedzieć żebyśmy porozmawiali, to podejrzewam ze dostałabym kosza bo wtedy chciałby pokazać swoja wyższośc i ze znowu przyszłam sad

mówię Wam czasem to ja juz nie mam siły i dobrego sposobu na niego........................... dlatego pisze i prosze o pomoc, bo mnie sie juz  tylko wyć chce i wkurza mnie ta sytuacja ze on nic sobie z tego nie robi sad sad sad

czemu ciagle ja mam byc ta madrzejszą????  przecież ja też mam swoje uczucia i też nie mozna urazić.............

dziekuje Wam jeszcze raz za zainteresowanie sie moim problemem :*
może wydaje sie on błahy ale dla mnie jest wykanczający.....................

pozdrawiam

13

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

NAJWYZSZY CZAS ZMIENIC METODĘ bo dotychczasowa nie przyniosła efektu. Przetrzymaj męża. Jezeli mąż tak długo się do Ciebie nie odzywa,to znaczy,że jest mu to z jakiegos powodu na rękę. Czy zawsze taki był? Może ma kogoś?

14

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

zawsze był taki, dlatego ja zazwyczaj przyhodziłam bo nie wytrzymywałam tego, tej ciszy.....

też juz tak myslałam że moze o prostu ma kogos albo mnie nie kocha ??? ale nie wiem nie wydaje mi sie zeby kogos miał tak na 90% smile

on taki jest jak sie zaprze to juz koniec sad

jesli jest wszystko ok miedzy nami to wydaje mi sie ze naprawde sie kochamy i jestesmy dosyć zgodnym małzenstwem, nigdy nie było u nas zdrady, ale jak sie juz pokłocimy to zachowuje sie tak jaby mnie nienawidził od zawsze, jakbym nic dla niego nie znaczyła.................

robi tak jakby mnie nie było i robi mi na złośc, a ja tego nie moge przeboleć,ze on taki jest wredny dla mnie sad

15

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

W moim związku oboje nie uznajemy ''cichych dni'', tak jak ktoś napisał, te " ciche dni " wcale nie są dobre dla małżeństwa . Nie ma co sie boczyć na siebie , trzeba porozmawiać .
Usiądź pogadaj a nie jedno na drugie krzywo patrzy. Wiem ,że to nie łatwe kiedy to partner zawini a my się kajamy , ale może zachęć go do rozmowy i powiedz poprostu co ci leży na duszy .
Nie bedzie chcial rozmawiać ...to zostaw , uspokoi sie , wyciszy ,przemyśli sam powinien przyjść.

16

Odp: ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Odświeżam.

Jesteśmy niecałe 3 miesiące po ślubie, znamy się ponad 4 lata. I stwierdzam, że nie umiemy sobie radzić w kryzysowych sytuacjach:/ Schemat jest zawsze taki sam. On mową lub zachowaniem sprawia mi przykrość, ja się zacinam, przeżywam, płaczę. On też się wtedy zacina, ja się nie odzywam czekając na ruch z jego strony, bo to on skrzywdził. On tego ruchu nie robi, mimo, co ważne, że wie, że źle zrobił. Każdy żyje na pozór normalnie, przychodzi z pracy i zajmuje swoimi sprawami. Czekam wciąż na jego ruch, nosi mnie, nie śpię po nocach, męczę się, narasta flustracja. On nie ma problemu z zasypianiem, wraca do domu, gra na kompie, ogląda tv, idzie spać. Od czasu do czasu jest kilkuwyrazowa wymiana suchych informacji lub jego próba udawania, że nic się nie stało, że co tam u mnie w pracy? A ja nie chcę rozmawiać co u mnie w pracy, tylko chcę wyjaśnić tamto zdarzenie. I taki stan trwa kilka dni- tydzień, bo ja dłużej nie mogę wytrzymać i wybucham, zaczynam rozmowę, jest wywalenie żalu, jego stwierdzenie, że mnie przeprasza, że nie wie jak do mnie podejść. Następuje względne pogodzenie.
Ogólnie na codzień się dobrze dogadujemy, jesteśmy zgodni. Ale jak już przychodzą takie dni, to mnie to rozwala. Tym bardziej, że nie są to normalne kłótnie, że każdy uważa że ma rację i strzela focha, tylko sytuacje, że to on rani. I ja dlatego oczekuję reakcji, przeproszenia, zadośćuczynienia, które nie przychodzi.
Był taki czas przed ślubem, że myślałam, że się zmienił, że potrafił mnie przycisnąć i przełamać moje zamknięcie, że się godziliśmy. A teraz znów po ślubie jak ja ręki nie wyciągnę, to mam wrażęnie, że moglibyśmy się tak miesiącami nie odzywać. Próbuję przetrzymać i czekać na jego ruch, ale dni mijają i jestem już na skraju wytrzymałości. Mam ochotę się zemścić, żeby choć raz to jemu było źle. Chore to. Nie wiem co mam zrobić:(

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ciche dni, co zrobic gdy bardzo męczą ????

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026