Hej,
Poznałam w nowej pracy (1.5 miesiąca temu) pewnego faceta.
Spodobał mi się wizualnie, jak go zobaczyłam pierwszy raz i wiem, że ja mu też. Pracujemy w oddzielnych działach, ale przeważnie gdzieś spotkamy się na korytarzu, w kuchni, czy służbowo raz u mnie, czasem u niego. Niby próbuje jakoś do mnie czasem zagadać, ale mam wrażenie, że ja dominuje w tej rozmowie, on jest strasznie nieśmiały i też do końca jakby nie wiedział jak to zrobić, ale coś próbuje. No i wiecie, trochę mnie to męczy, że sprawa się nie posuwa jakoś dalej....może przez 1,5 miesiąca to jeszcze za wcześnie? Sama już nie wiem. I nie wiem czym się już bardziej frustruje, tym, że zaczyna a nie potrafi poprowadzić tej rozmowy, czy tym, że na samych rozmowach się póki co kończy. Ja na pewno latać za nim nie będę i w niczym pomagać. Ale macie może jakiś pomysł jak to zrobić, żeby On sam wyszedł z większą inicjatywą czegoś?
Podobne tematy
Skoro nie potrafisz przejąć inicjatywy i go sama gdzieś zaprosić, to odpuść.
Skoro nie potrafisz przejąć inicjatywy i go sama gdzieś zaprosić, to odpuść.
No ja sobie to średnio wyobrażam, bo uważam, że to facet powinien właśnie z tym wyjść, a nie kobieta...
Lady Loka napisał/a:Skoro nie potrafisz przejąć inicjatywy i go sama gdzieś zaprosić, to odpuść.
No ja sobie to średnio wyobrażam, bo uważam, że to facet powinien właśnie z tym wyjść, a nie kobieta...
Mamy XXI wiek, jak facet Ci się podoba to coś zaproponuj. Najwyżej odmówi.
Lady Loka napisał/a:Skoro nie potrafisz przejąć inicjatywy i go sama gdzieś zaprosić, to odpuść.
No ja sobie to średnio wyobrażam, bo uważam, że to facet powinien właśnie z tym wyjść, a nie kobieta...
A to dlaczego skoro Ty dominujesz?
Odpuść, jak by chciał coś więcej sam by zainicjował...Zmień front, zobaczysz jak zareaguje na Twoje wycofanie.
Tą swoją dominacją możesz go tylko onieśmielać i wcale to nie musi mu odpowiadać. Być może traktuje Cię jak koleżankę, a Ty sobie dopowiadasz...
Co o nim wiesz? Może ma kogoś i czuje się niezręcznie w Twoim towarzystwie...
Kolejna księżniczka którą trzeba zdobywać..
Zrób facetowi przysługę i się od niego odczep.
No ja sobie to średnio wyobrażam, bo uważam, że to facet powinien właśnie z tym wyjść, a nie kobieta...
Możesz być jeszcze długo, długo, dłuuuuugo sama z takim podejściem.
9 2022-12-21 22:08:27 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-12-21 22:09:26)
Obawiam się, że z twoim podejściem, które przedstawiłaś w innym swoim wątku, trzeba obok ciebie chodzić na paluszkach, bo bardzo łatwo cię urazić.
Tutaj dochodzi sprawa, że całą robotę wg ciebie ma odwalić facet, a ty może łaskawie jak księżniczka, pozwolisz rączkę pocałować, albo skiniesz główką. No nie kochana, nic z tego nie będzie. Za dużo tych ale.
10 2022-12-21 22:57:55 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-21 23:06:01)
Lady Loka napisał/a:Skoro nie potrafisz przejąć inicjatywy i go sama gdzieś zaprosić, to odpuść.
No ja sobie to średnio wyobrażam, bo uważam, że to facet powinien właśnie z tym wyjść, a nie kobieta...
Możliwe że on też tak uważa jak Ty ,ale nie umie i nie jest typem zdobywcy co jeszcze bardziej go onieśmiela.
Druga opcja to on nie uważa, że to facet powinien zacząć pierwszy przejawiać inicjatywę i czeka na Twój ruch,są i tacy świat się podobno zmienia.
Trzecia opcja jest taka że dopowiadasz sobie coś i wyobrażasz,a w rzeczywistości facet jest słabo Tobą zainteresowany,a to co widzisz jest Twoim życzeniem i tym co chciałabyś widzieć .
Jak facet przez 1,5 miesiąca nie przejawił zainteresowania to co by się za tym nie kryło przy Twoim nastawieniu oczekiwaniach i to i tak nic wam nie wyjdzie .Możesz zweryfikować swoje obserwacje i przekonania i zrezygnować z dogmatu że to facet pierwszy,ale ciągnięcie faceta za uszy to moim zdaniem nie jest dobry pomysł na dłuższą metę,lepiej sobie odpuść i poczekaj na zdobywcę ,myślę że jeszcze nie wyginęli całkowicie,Nawet w tych nowoczesnych czasach jest sporo zdobywców w "starym stylu",z drugiej strony zgrywanie księżniczki z roszczeniami i oczekiwaniami ponad miarę odstrasza wielu facetów .
facetowi
Szeptuch a oni Cię obgadują w innym wątku ,gorzej niż ja - normalnie ![]()
Znowu ci młodość wypominają ![]()