Witam,
Opiszę Wam związek mojej kolezanki - gdzię jej facet poprostu jest w nią wpatrzony jak w święty obrazek, jest na jej każde skinienie palcem , a ona czasami tak stresznie przegina, że , aż się niedobrze robi - ona uważa, że tak naprawdę w towarzystwie się to obgaduje, bo każda z nas mu jej zazdrości...ja nie...serio - ten jej facet robie z siebie czasami kompletnego idiotę. A jak to jest z Wami? Chciałybyście takiego posłusznego faceta?