Proszę Was o pomoc bo sama już nie wiem co zrobić...
Wiem, że to ja de facto zawiodłam a nie mój facet.
Otóż dałam plamę w kilku sprawach. Takich, w których to powiedzieliśmy sobie, że tak nie zrobimy.
Dlaczego? Sama wsumie nie wiem... Nie zastanowiłam się chyba jakie mogę ponieść konsekwencje i że nie chciałabym by On też mi tak zrobił...
To nie są jakieś ogromne sprawy. Tu chodzi o obietnicę...
Wiem, że "staranie się" z czasem "traci" na swojej mocy i już nie jest takie jak na początku.
Może dopadła mnie rutyna, poczucie, że Go mam?
On patrzy na mnie już innym wzrokiem...
Niby mieszkamy razem ale nie wiem jak to będzie. Kupujemy meble, urządzamy, ale boję się, że nie potrzebnie... Dwa światy. Między nami źle, zero zaufania, a tworzymy dom...
Już nie wiem co mam robić...
On uważa, że nie widzi, że się staram. Ja nie robię nic by było źle, a On i tak coś mi zawsze powie, że zrobiłam źle (a tak nie jest)... Ja się tak cholernie staram.... By było znów dobrze....
To banalne pytanie, wiem. Ale jak pokazać mu, że mi zależy... Jak odbudować zaufanie?